sobota, 13 sierpnia 2011

La Roche Posay Effaclar K

W ogole to powinnam sobie zalozyc zakladke, pod tytulem "kupila sroka przez pomylke" ... oczywiscie z blizej niesprecyzowanego powodu, bo ogolnie to chcialam cos innego ale mi to niestety nie wyszlo. Czasami mam takie lekkie zacmienia umyslu, no coz. Pozostaje tylko pytanie... co zrobic z tym fantem ??

I tak przez przypadek kupilam slynny Effaclar K firmy La Roche Posay. Krem, ktory ma tak sprzeczne opinie i wg wiekszosci albo nie robi nic albo robi kuku, choc zdazaja sie tez zachwyty... ze nie za bardzo wiem co zrobic.



Wg producenta: Krem do pielęgnacji skóry z problemami: Stworzony w odpowiedzi na potrzeby związane z pielęgnacją skóry tłustej, o nierównej powierzchni z niewielkimi zmianami trądzikowymi. Rezultat: 86% mniej zaskórników po 14 dniach kuracji. Zawiera LHA (lipohydroksykwas), substancję o działaniu mikrozłuszczajcym, która wnikając równomiernie w warstwy skóry, pozwala na ściśle ukierunkowane mikrozłuszczanie bez ryzyka podrażnień. Odblokowuje pory skóry. Eliminuje zaskórniki. Przyspiesza odnowę komórkową. Idealna baza pod makijaż - nawilża i matuje skórę. Może być stosowany jako uzupełnienie miejscowej terapii środkami farmakologicznymi.

Skład: aqua, di-c12-13 alkyl malate, cyclohexasiloxane, propylene glycol, aluminum starch octenylsuccinate, peg-100 stearate, glyceryl stearate, salicylic acid, cetyl alcohol, peg-4 laurate, zinc pca, sodium hydroxide, capryloyl salicylic acid, xanthan gum, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, iodopropynyl butylcarbamate, peg-4, parfum




Opis bajkowy, tylko ze wiele osob nie za bardzo jest z tego kremu zadowolonych a ja jednak nie chcialabym sobie zrobic znowu kuku. I raczej sie nie odwaze na uzywanie na cala twarz ale za to potestuje go sobie na brodzie i szyi, najwyzej bede smigac w szaliku... co przy aktualniej pogodzie wcale nie bedzie sie rzucalo w oczy. Aktualnie wzdluz calej szczeki dolnej mam lekki problem z dosc dziwnymi niespodziankami, zobaczymy czy ten krem sobie z tym poradzi. Wiadomo opinie warto poczytac ale w rzeczywistosci kazda z nas jest wlasnym krolikiem doswiadczalnym i dopoki nie wyprobujemy na sobie to sie nie przekonamy co to z tego wyjdzie. Mam nadzieje, ze nie dziki wrzask i czarna rozpacz ;)

21 komentarzy:

  1. Zawsze miałam chęć go kupić ale niewiem może na jesień zime ,daj znać jak sie spisuje ten krem ;

    OdpowiedzUsuń
  2. Będąc w aptece z zamiarem kupienia tego kremu jednak przezornie zapytałam Panią (bardzo uprzejmą i miłą :)) o dobry krem z kwasem i poleciła mi ISIS pharma z kwasem glikolowym 12%. Właśnie siedze z nim na twarzy i zobaczę jaki będzie efekt ale podobno jest bardzo dobry na zaskórniki i blizny potrądzikowe czyli ma takie same właściwości jak effaclar k z tym że ma dużo większe stężenie kwasu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo negatywnych opinii? Więc chyba czytamy inne blogi i fora, ja napotykam wyłącznie na peany ;)) i kremik mnie korci, pewnie kiedyś go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W takim razie ja się zaliczam do tej mniejszości, które ubóstwiają ten krem, nie zliczę, ile już zużyłam tubek, nie powiedziałabym, że krem spłyca blizny lub niweluje przebarwienia, ale bez wątpienia zmniejsza ilość zaskórników, przy regularnym stosowaniu na twarzy nie pojawiają się u mnie żadne niespodzianki. używam też na dekolt i plecy, gdzie skórę mam dość problematyczną i sprawdza się rewelacyjnie, wreszcie mogę znowu nosić bluzki z dekoltem;) byłabym ostrożna ze stosowaniem go jednak na szyi, bo tam skóra jest dość cienka i łatwo może się przesuszyć.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak Ci nie pasi to oddawaj :P :D Ja go lubie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Effaclar K! Zawsze pilnuję, żeby go mieć w szafce. Stosuję go co jakiś czas jako kurację na całą twarz kiedy chcę efektów delikatniejszych niż po Glyco A, który też ubóstwiam i zawsze mam. Co parę dni używam Effaclaru na noc na strefę T. Moim zdaniem must have :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No to ciekawa jestem opinii :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja niestety źle reaguję na tą markę, bardzo podrażnia mi skórę... :(

    OdpowiedzUsuń
  9. ja juz tez mam 2 opakowanie tego kremu,kiedys mazialam sie od czasu do czasu na buzie a teraz daje tylko pod policzki bo jakies dziwactwo mi wyskoczylo i zawsze lekko na brodzie sie maznie to mam lekki wysyp po tym zobaczymy co bedzie dalej,a w okresie jesienno-ziomowym chyba go zrobie jako kuracje na zmiane z kreme z Avene

    OdpowiedzUsuń
  10. Oliiwiki,
    na pewno napisze :)

    Kamuś,
    tylko ze ja w sumie wcale nie chcialam tego kremu kupowac, chcialam cos innego z LRP ale jak zwykle napieszalam ;)

    Viollet,
    w KWC jest sporo negatywnych opinii i choc pozytywne przewazaja, to mi sie tylko te sceptyczne w oko rzucily ;)

    MizzVintage,
    takie opinie jak Twoja zachecaja mnie do tego zeby dac mu sznase :)

    Urbi,
    potestuje i zobaczymy :D

    Atqa,
    to ja sobie go jednak potestuje :)

    Dezemka,
    :)

    Kaś,
    ja tek reaguje na Avene :]

    Agawcia,
    ja sie z Avene nie lubie, robi mi kuku :]

    OdpowiedzUsuń
  11. Stosowałam ten kremik 2 lata temu jesienią i po zużyciu 3/4 tubki oddałam go bratu. Ani mi nie zmniejszył porów, ani nie zredukowała niespodzianek, ani nie wyrównała cery tylko lekko szczypał. Używałam go tylko przy wieczornej pielęgnacji. Ot taki kremik za to żel do mycia twarzy z tej serii, który dostałam jako dodatek był rewelacyjny.

    OdpowiedzUsuń
  12. SamaSara,
    ja jestem ciekawa czy cos u mnie da :] ale i tak uzywac go bede tylko tak jak napisalam na lini brody, bo tylko w tym miejscu mam chwilowo problemy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Stosuję ten krem aby pomóc mojej cerze się ładnie złuszczać i wygładzać,mi pomógł i bardzo ładnie oczyszczał buzię (oczywiście nie obeszło się bez wystąpienia "niespodzianek" na skórze),skóra była jedynie wysuszona w okolicach nosa ale z tym poradził sobie krem nawilżający.Polecam ten krem całym sercem;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Magda,
    potestuje go :) na poczatku na pewno ostroznie ale dam mu szanse :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też spotkałam się z samymi zachwytami nad tym kremem, oczywiście skuszona kupiłam... Tylko kompletnie u mnie nic nie zdziałał, skóra się łuszczyła i nic więcej. Mam nadzieję, że Tobie pomoże :)

    OdpowiedzUsuń
  16. mama Stelli i Livii ,
    poczekamy... zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja go nawet polubiłam. On jest dosyć delikatny, więc raczej nie powinien Ci krzywdy zrobić:)

    OdpowiedzUsuń
  18. krzywde to mi potrafily zrobic kremy jeszcze bardziej delikatne, wiec tu nie ma reguly ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. W razie czego chetnie porobie za Twoj osobisty pozeracz odpadkow :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Urbi,
    hehe :D ... ja na kazie krzywdy mojej brodzie nie robi, wiec chyba nie jest zle ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe czy miałaś juz nową wersje effaclaru K z retinolem- dla mnie bomba:)

    OdpowiedzUsuń