środa, 10 sierpnia 2011

wiesci z lini frontu... brak wytrwalosci

Chyba jednak jestem niereformowalna i jakby nie bylo kocham jesc. I mimo checi idzie mi to ciagle srednio i efekty tez nie sa powalajace. A powinny byc, bo to juz jednak troche minelo i gdybym sie jeszcze trzymala zalozenia ale nie... tu cos mi wpadnie w koszyk, cos co powinno zostac w skelpie... tam cos mi wpadnie w paszcze. I co z tego, ze potem sie na siebie zloszcze, przeciez sobie nie przyloze ;)

Brak mi wytrwalosci albo samozaparcia. Nie tylko w przypadku zrzucenia tych kilogramow ale takze w innych przypadkach (np. maseczkach). I juz nie wiem jak sie zmobilizowac... bo przeciez musze i bardze dobrze zdaje sobie z tego sprawe. Z tym, ze przelozeniem teorii na praktyke sobie nie radze. Nie podjadam, usunelam wszelkie kuszace rzeczy z szafek i lodowki (pomijajac lody... ale te to mam dla dobra duszy) ... w dalszym ciagu staram sie omijac biale pieczywo. I zdecydowanie brakuje mi ruchu... tu musze cos koniecznie zrobic, bo jak sie dalo ostatnio zauwazyc, po prostu sie sypie :]



Tak miedzy innymi wygladaja moje kolacje... ale niestety ciagle zdaza mi sie wpakowac pizze i juz pomijajac pochloniecie takowej, przewaznie jest to zdecydowanie za pozno.



Macie jakies pomysly na lekkie i szybkie w przygotowaniu kolacje ??

23 komentarze:

  1. Ja zwykle na kolecję wcinam kanapki,a jak nie to musli z mlekiem. dosypie do nich jeszcze migdały, suszoną żurawinę, rodzynki itp.
    Co do pierwszego dania na obrazku robię podobne: tzatziki, czyli ser feta, ogórek i czosnek.

    OdpowiedzUsuń
  2. moja ostatnia szybka i lekka kolacja to sałatka grecka :) użyłam gotowej mieszanki sałat, dodałam oliwki, pomidorki cherry, pokrojoną fetę i cebulę (wszystko było gotowe do sałatki, tylko cebulę musiałam kroić). skropiłam całość oliwą z oliwek i wsypałam trochę przyprawy do sałatek :)

    OdpowiedzUsuń
  3. proponuję cukinie nadziewaną fetą plus ciemne pieczywko czosnkowe - lekkie to moze jest, ale nie szybkie :/ ale jakie dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam to samo jeśli chodzi o wytrwałość :<<< jeśli chodzi o kolację to preferuję owoce obrane, pokrojone i zalane jogurtem naturalnym. Albo jeśli mi się chce robić to koktajl bananowy czy jagodowy. Co mam pod ręką :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja robie sobie czesto "salatke" z tunczyka - puszka tunczyka, pieprz cayenne, posiekany ogorek albo pomidor albo seler naciowy, odrobina majonezu light i salaty. I voila. Zdrowe, smaczne i pozywne :D

    A co do zrzucania - dziele bol. I tak jak przez cale zycie nie jadlam i nie lubilam lodow, tak od paru miesiecy jestem uzalezniona od Hagen Dazs, wiec wiem jak jest; )

    OdpowiedzUsuń
  6. ja lubie bardzo sałatkę z fetą, oliwki pomidor feta, sałata lodowa i możne ogórek i oliwa albo jakiś sosik ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja na kolacje często jem a raczej jadłam, bo przejadł mi się serek wiejski lekki z żurawiną, fistaszkami:D w Niemczech też pewnie macie takie serki:) bardzo zdrowe i lekkie

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja słyszałam o takiej diecie - królewskie śniadania, mieszczańskie obiady, chłopskie kolacje, czyli: jeść dużo i co się chce na śniadanie - organizm wszystko to rano spali, na obiad jeść normalnie, ale nie przesadzać, a kolacja skromna owoce i warzywa :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Najlepszym sposobem na lekkie kolacje jest ich..nie jedzenie :P Ja się tak nauczyłam i jest dobrze :)

    A jeśli już myślałabym o jakiś sałatkach właśnie, białko plus warzywa, darowałabym sobie owoce które mają fruktozę i mogą się odkładać no i jakieś mega tłuszcze czy węgle.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oj Sroczko - a kto by to zdzierżył ?

    Co z tego życia jakby juz nie można od czasu do czasu zjeśc tego na co ma się ochotę ? ;)

    Ale wiem wiem ..znam ten ból jak każda prawie tutaj .
    Jedno wiem -kiedy mój małż się zawiziął i zrzucił 20 kg i mnie łatwiej było przy nim i zdrowiej jeśc i pilnowac pór posiłkow i nie kusic się na pokusy .

    Powiem Ci , ze pewnie to dobrze wiesz ,ale tak samo wazne jak to co się wrzuci "na ruszt" jest tez aby pilnowac jak świętości pór posiłkow i ich sie trzymać . Jeśc wlaśnie często aby organizm nie gromadził ,a spalał na bieżąco i nie katowac się .
    Może takie postanowienie jak moj mial ?
    Caly tdzień bez smieci typu słodycze czy inne smakołyki ,a dyspenza weekandowa?
    Wiem ,ze u niego sie sprawdziło .Oczywiście sport -bez dyskuzji musi być .
    Po 30 metabolizm zwalania już i nie wystarczy ograniczyć kalorie .
    Aj tam ... piekna jestes kobieta i ja nie wiem co Ty sie czepiłaś ..
    A te sałatki to ślinotok mi spowodowały ..phhhyyy !!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Dezemka - a ja sie z Tobą niestety nie zgodze .Można smialo jeśc nawet później niz ta magiczna 18 ważne aby zachować umiar ,umiejetnie wybrać co sie je i zachować te dwie godziny od posiłku do spoczynku . Nie wyobrażam sobie nic nie jeśc od obiadu .

    OdpowiedzUsuń
  12. Zrzuć ten tłusty ser z chleba! Ale kurde, zrobiłaś mi chętkę na sałatkę... :<
    Też mam ten sam problem co Ty, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  13. Co do mobilizacji, nie wiem co mogę Ci poradzić, ponieważ u mnie to jakoś tak samo.. Co do jedzenia też nie bardzo, nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, ale jeśli chodzi o ruch, mogę polecić Ci dwa programy ćwiczeń, które na prawdę pomagają zrzucić kg, a przy tym nie są jakoś specjalnie ciężkie (przynajmniej dla mnie), nie poświęca się na to też aż tak dużo czasu, bo około godziny dziennie, 6 razy w tygodniu. 1 program to hip hop abs, a drugi nazywa się rocking body. Oba prowadzi Shaun T. Możesz je ściągnąć na chomiku, jeśli będziesz zainteresowana, podeślę Ci linka :) A tutaj możesz się co nieco o tym dowiedzieć: http://www.youtube.com/watch?v=g1HqZ9Novpw - hip hop abs; http://www.youtube.com/watch?v=NIuk7oO12Rw - rockin' body. Nie są to zwykłe nudne ćwiczenia, nieźle się przy tym bawisz. Serdecznie polecam !

    OdpowiedzUsuń
  14. Najzdrowsze są połączenia warzyw z mięskiem, więc może np. leczo z kurczakiem? Robi się w miarę szybko (niestety, nie w 5 minut, ale efekt nadrabia :)).
    Piszę o mięsie drobiowym, bo przy zrzucaniu wagi jest lepsze, niż kiełbaski, wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. ja zawsze robie trening wieczorkiem kolo 19 na Crosstrainer i pozniej prysznic i jesc sie chce to albo müsli zjem z jogurtem i owocami lub mlekiem i owocami albo wlasnie Körniger Frischkäse i tam wkroje pomidora i ogorka i wcinam bez chleba

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też polecam leczo, właśnie dziś nagotowałam wielki garnek, zawsze jak zgłodnieje to jem miseczkę i już, zdrowe i niekaloryczne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja kiedy zapomniałam, że mam zamiar się odchudzać naprawdę schudłam, ale to dlatego, że na śniadanie pije kawe, potem kanapka lub obiad i jakaś kanapka na kolacje, czyli znaczne ograniczenia, ale dlatego, że nie mam czasu albo mi sie nie chce. A od dziś zaczynam brzuszki robić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Maus - na większy głód sprawdza się omlet a'la pizza. Ubijasz jajka na jednolitą piano - masę (bez mąki), wylewasz na patelnię teflonową (dodając nieco tłuszczu lub nie), na wierzch kładziesz plastry sera, pomidora, pokrojone pieczarki, paprykę, suszone pomidory, oliwki czy co tam lubisz. jesli jesz mięso to moze być i wędlina. Przykrywasz pokrywką i smażysz aż dojdzie do własciwej konsystencji. I już. To naprawdę błyskawiczne jedzenie.
    U mnie zawsze sprawdza się ser biały: na słodko z konfiturą albo na słono w pomidorami.
    A ogólnie, nie przejmuj się łamaniem reżimu. Mam wrażenie, ze taka miękka dieta, polegająca raczej na zmianie nawyków niż na drakońskiej dyscyplinie to jedyna szansa na trwałą zmianę wagi. Ja tego typu stylu życia nie nazywam diatą. po prostu uważam - jeśli mam wybór, nie rzucam się na pizzę (której nie lubię) czy kluchy (które lubię), lecz jem owoce i warzywa. Kiedy nie mam wyboru - jem co jest, bo drastycznie przegłodzony organizm potem świruje i pochłania co popadnie.
    Trzymaj się i za każdym razem, kiedy zjesz ciemny chleb czy warzywko pomyśl, że to krok do przodu, bo przecież mogłaś wtrząchnąć hamburgera. ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Glam`ourFever,
    :)

    Lady_flower123,
    no tak tylko kanapki sa takie zwyczajne ;)

    Vilandre,
    oooo... grecka tez uwielbiam :)

    Shinodka,
    dostalam slinotoku ;D brzmi niesamowicie apetycznie ale raczej nie na kolacje ;)

    Seraphase,
    nie lubie ;)

    Meryx965,
    owoce wieczorem nie za bardzo...

    Urbi,
    chudzielcu :D salatka z tunczykiem brzmi bosko... musze kupic Gurke :D ... a majonez mam kielecki, najlepszy jaki istnieje ;P

    Agnieszka,
    czyli cos jak grecka... taka tez bardzo lubie :)

    Na Krawędzi,
    wiesniaczki tez jem :D jak widac na pierwszym zdjeciu :)

    Vedette,
    dieta super... tylko z tym snidaniem bylo by trudno. Bo ja nie potrafie duzo zjesc o 6 rano... a potem w pracy nie mam jak i gdzie jesc :]

    Dezemka,
    no wlasnie, owoce wieczorem nie za bardzo... nie jesc nie moge, bo potem moj zoladek sie buntuje i kolo 11 dostaje dzikich skurczy zoladka...

    Mami,
    kiedy ja wlascwie nie jem slodyczy, czasami mam fazy... szczegolnie jak mi sie wscieklizna macicy zbliza :] ... ehhh... po 30 to tylko z gorki hyhy ;))

    Helloyellow.,
    nie zrzuce ;) po pierwsze on wcale nie jest tlusty, to ser jogurtowy z 15 % a nie jak zwykly 45 % ... a pozatym w przypadku mleka i serow to wcale nie prawda, ze wersje odtluszczone sa lepsze, wrecz przeciwnie... a po drugie uwielbiam sery i w zyciu z nich nie zrezygnuje :)

    Cherie Currie,
    ja po pracy nie mam sily na cwiczenia i prawde mowiac tu tez jest problem bo niecierpie cwiczyc w domu :]

    Miau Kot,
    fanka kielbasek w sumie tez nie jestem, wiec moze byc drob grzebiacy :D ale jak juz to tylko indyk :D

    Agawcia,
    wiesniaczki lubie :) przydalby mi sie taki dreptacz, moglabym ogladajac seriale dreptac... bylo by przyjemne z pozytecznym ;D

    Nobrit,
    papryka... brrrrr... na surowo owszem ale leczo nie nalezy do moich ulubionych dan :P

    Natasza,
    ja niestety nie potrafie zapomniec, przypaminaja mi o tym codzienne ciasne spodnie ;)))

    Sabbath,
    oooo... apetyczne :D a ta wlasciwa konsystencja to jaka, bo prawde mowiac w zyciu nie robilam omletow.
    Trzymac sie staram, tylko wlasnie przy takim powolnym przestawianiu sie, takze efekty pojawiaja sie wolnej co czasami nie za dobrze wplywa na samopoczucie ;) szczegolnie jak do tego lekko spuchne przed wscieklizna macicy... wtedy mam wrazenie, ze wygladam jak ludek z michelina ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sroczko, to jest chyba normalne odczucie. Ważę 50 kilo i też w tym okresie mam wrażenie, że wyglądam jak ludek z Michelina. :)
    A konsystencja własciwa to taka, żeby glutów nie było. {Poziom ścięcia zależy od gustu - ja lubię na sucho. ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Sabbath,
    zapisane... bez glutow :) jak cos stworze to pokaze ;))

    OdpowiedzUsuń