Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lioele. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lioele. Pokaż wszystkie posty

sobota, 30 czerwca 2012

ulubiency czerwca

Czas zapiernicza jak szalony, prawde mowiac wcale mi sie o nie podoba. Nawet nie wiem kiedy ten miesiac zlecial ale ciesze sie, ze sie konczy, bo byl dosc meczacy... a teraz moge 16 dni lezec i pachniec... urlop to cos pieknego, szczegolnie przy tej wscieklej letniej pogodzie. Powyzej 30 stopni to ja lubie jak leze pod palma w tropikach a nie w "domowych warunkach".

W kazdym badz razie wracajac do tematu, czerwiec sie konczy czyli czas na ulubiencow.


 Givenchy Eclat Matissime... uwielbiam ten podklad, co prawda raz matuje lepiej, raz gorzej i nie jest to 100% palski mat. Ten podklad wyglada po prostu bardzo naturalnie, czyli tak jak lubie. Jest trwaly, lekki i ma calkiem dobre krycie, wiecej o nim mozna poczytac tutaj.


 Chyba nikogo nie zdziwi, ze w tym miesiacu w ulubiencach pojawia sie te dwa pyndzle. Real Techniques blush brush i stippling brush. Oba bardzo lubie i namietnie uzywam testujac na rozne sposoby :)


 Roz Illamasqua z letniej LE. Zygomatic awansowal na mojego ulubienca i mimo wstepnych obaw naprawde nie mozna nim sobie zrobic kuku. Uzywam codziennie, bo daje sliczny naturalny rumieniec i bardzo dobrze sie trzyma na skorze. Poczytac o nim mozna tutaj, oczywiscie swatche tez mozna poogladac.


 O tym blyszczyku juz pare razy pisalam. Jest to Lioele 3 D Enamel Lipgloss. Pokazywalam go tutaj i z tego co pamietam w ulubiencach tez juz sie pojawil.


 Matowa paletka Sleek Ultra Mattes V2 Darks. Naprawde nie przypuszczalam, ze tak polubie matowe cienie ale oglarnicza sie to do tej paletki... inne dalej uwazam za oporne we wspolpracy i srednio napigmentowane. Swatche sleekowej paletki mozna znalezc tutaj.


 Tego cienia tez nie trzeba specjalnie przedstawiac... Maybelline Color Tattoo 24h. Jest to najlepszy cien w kremie jaki do tej pory spotkalam. I to nie tylko ten kolor ale takze fiolet (pozostale kolory tez). Choc zdecydowanie najlepiej spisuje sie jako kolorowa baza pod makijaz. Pokazywalam go tutaj.


To byloby na tyle. Nie jest tego duzo ale to byly zdecydowanie perelki tego miesiaca. 

:)


środa, 4 kwietnia 2012

ulubiency marca

Doszlam do tego, ze dawno takiego posta u mnie nie bylo. Glownie z tego powodu, ze uzywam na przemian wiekszosc tego co mam w kuferku i czesto nie siegam po jeden produkt za czesto. Tym razem pare takich sie znalazlo, wiec pomysalam sobie, ze mozna je przestawic.


Dwa produkty do twarzy: puder w kamieniu SKIN79 The Oriental Smooth Sun BB Pact i rozo-rozswietlacz MAC Flower Fantasy Face Powder (LE Vera)


Bardzo polubilam i uzywam codziennie do pracy ale nie tylko... tusz  Givenchy Eye Fly.


 Odkurzylam tez w tym miesiacu nie uzywane przez jakis czas produkty do ust Lioele. W marcu dosc czesto siegalam po oba i dalej uwazam, ze sa swietne: Lioele Dollish Lipstick i Lioele 3D Enamel Lipgloss.


Oczywiscie nie moglo zabraknac Top Coat'a Essie "Good to go". Ostatnio coraz czesciej mam pomalowane paznokcie w pracy i jezeli sa to spokojne i jasne (pastelowe) kolory to nikt sie nie czepia. Musze przyznac, ze z tym topem spokojnie trzymaja sie 3 - 4 dni, co jest naprawde sukcesem, nic sie z nim w pracy nie dzieje... pomimo tego, ze moje rece sa na sporo narazone plus praca w rekawiczkach i czeste dezynfekcje :)


 A przy okazji, moi zdecydowani faworyci na dzisiaj :P

zapewniam, ze tak jak wygladaja tak pachna i... smakuja :D
mniam... mniam...

:)

niedziela, 1 kwietnia 2012

Lioele Dollish Veil Vita BB ... z bliska :)

 W ogole bym na ten krem nie zwrocila uwagi gdyby nie Mamiszon. Poniewaz ogolnie jestem na etapie zuzywania tego co mam, to przestalam przegladac ebayowe strony, to zbyt kuszace zajecie i wiadomo czasami cos sie samo kliknie. Ale jak juz go zobaczylam, to bardzo mnie zaciekawil. Jest troche inny jak znane mi do tej pory kremy.


Wg producenta:  Lioele Dollish Veil Vita to witaminowy krem BB 2w1 pełniący funkcję zarówno bazy pod makijaż jak i kremu BB - koryguje zaczerwienienia / żółte przebarwienia i zasinienia oraz kryje niedoskonałości i wyrównuje koloryt. To krem BB nowego typu, który daje bardziej naturalny efekt, dzięki mikro kapsułkom dostosowującym się do Twojego koloru cery. Daje uczucie nawilżenia bez efektu tłustości.     

Lioele Dollish Veil Vita zawiera 6 witamin, by kompleksowo dbać o Twoją skórę: 
  •  Witamina A (Retinol)  
  • Witamina B5 (Pantenol)  
  • Witamina C (Ascorbyl Glucoside)  
  • Witamina E (Tocopheryl Acetate)  
  • Witamina F (Tocopheryl Linoleate)  
  • Witamina H (Biotin)     

 Dostępny w dwóch odcieniach:  

1. Gorgeous Purple - Light Beige (neutralizuje niezdrowy odcien skory, ozywia ja)
2. Natural Green - Natural Beige (neutralizuje zaczerwienienia, wyrownuje kolor)


Ja mam odcien drugi, czyli ten zielony... choc pewnie i na ten fioletowy sie kiedys skusze, mialam jakis czas temu fioletowa baze YSL i bardzo milo wspominam, podobal mi sie efekt ktory dawala.


 Faktycznie krem jak mu sie dokladnie przypatrzec, to ma takie ciemniejsze minidrobinki. Choc prawde mowiac jak go w pierwszej chwili zobaczylam, to troszke zwatpilam. Tak sobie pomyslalam... jak baza ok ale bb krem.


Z tym, ze jak sie go rozsmarowuje to zielony kolor zanika i przechodzi w chlodny i jasny bez.Jak widac na zdjeciu ponizej krycie tez ma i cala reka wyglada kolorystycznie idealnie. Nie widac zylek ani zadnych piegow. Do tego faktycznie krem nie jest "tlusty".


Krycie ma srednie ale jak dla mnie jak najbardziej wystarczajace. Wyrownal bardzo ladnie kolor skory, dopasowal sie i jest na niej praktycznie niewidoczny. A pozatym wiadomo od krycia to nie jest bb krem tylko korektor i nie ma co oczekiwac cudow :)


Bardzo sie ciesze, ze sie na niego skusilam. Wiadomo nie jest to recenzja, tylko wstepne spostrzezenia, bo kremu uzywam dopiero od dwoch dni. Ale jest trwaly i chyba jest to najbardziej matowy bebik jakiego spotkalam. Podoba mi sie tez to, ze nie musze uzywac pod niego bazy. I mam nadzieje, ze moja dlasza wspolpraca z nim bedzie rownie satysfakcjonujaca :)

Sklad: 2 Natural Green- Water, Cyclopentasiloxane, Titanium Dioxide, Glycerin, Dipropylene Glycol, Ethyhexyl Methoxycinnamate, PEG-10 Dimethicone, Zinc Oxide, Hexyldecyl Myristoyl MEthylaminopropionate, Talc, Dimethicone/Vinyl Diemthicone Crosspolymer, Dimethicone, Ethylhexyl Salicylate, Disteardimonium Hectorite, Betaine, Portulaca Oleracea Extract, Tocopheryl Acetate, Tocopheryl Lioleate, Hydrogenated Lechitin, Squalane, Hydrogenated Vegetable Oil, Cyclomethicone, Magnesium Sulfate, Dipentaerythrityl Hexahydroxystearate/Hexastearate/Hexarosinate, Calcium Aluminum Borosilicate, Jojoba Esters, Mica, C12-14 Pareth-3, Vinyl Dimethicone/Methicone Silsesquioxane Crosspolymer, Silica, Glycosyl Trehalose, Polyester-1, Acrylates/Dimethicone Copolymer, Methicone, Palmitic Acid, Silica Dimethyl Silylate, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Aluminum Hydroxide, Aluminum Stearate, PEG-200, Retinol, Biotin, Ascorbyl Glucoside, Pearl Powder, Panthenol, Aluminum Silicate, Ceramide 3, Chloesterol, BHT, Fragrance, Phenoxyethanol, Methylparaben, Propylparaben, Butylparaben, Iron Oxides (CI 77491), Iron Oxides (CI 77491), Iron Oxides (CI 77499), Chorium Oxide Greens, Ultramarines

niedziela, 6 marca 2011

Lioele Dollish Lipstick

Poniewaz ja lubie testowac rozne mazidla, jakby nie bylo nic nowego ;) ... postanowilam tym razem przyjrzec sie blizej szminkom Lioele. Jakis czas temu pisalam o blyszczyku (klik), ktory zreszta bardzo lubie wiec pomyslalam sobie, ze pomadki tez moga byc warte zainteresowania. Zdecydowalam sie na serie Dollish Lipstick, ktora wg producenta jest trwala a do tego nawilza i chroni usta.

Opakowanie wykonane porzadnie, zawiera w sobie 4 g pomadki.

Ja zdecydowalam na kolor, ktory mi najbardziej pasuje czyli nudkowaty, delikatny roz nr 6 Nudy Pink. Daje satynowo/matowe wykonczenie... nie zawiera zadnych drobinek i idealnie nadaje sie pod blyszczyk. Zaplacilam za nia cos kolo 12



Wyglada bardzo naturalnie, delikatnie podkresla usta. Bardzo fajnie nawilza, trawalosc dobra... choc tu trudno mi powiedziec bo wiadomo, sa osoby ktore szminki zjadaja dosc szybko... u innych trzymaja sie bardzo dobrze. Ja jestem zadowolona :)

niedziela, 23 stycznia 2011

BB kremy - zestawienie kolorow

Poniewaz ciagle sporo zamieszania jest z kolorystyka BB kremow... zrobilam zestawienie tych, ktore ja posiadam. Chcialam jednak jeszcze raz podkreslic, ze w sumie dopranie kremu na podstawie posiadanych podkladow jest w sumie niemozliwe. BB kremy oprocz tych niewielu firm co maja dwa ewentualnie trzy odcienie (Missha) ... maja jeden kolor i roznica jest to, ze niektore beze ida w roz a inne w zolc. Co zreszta na kazdej skorze moze tez inaczej wygladac.
Moja skora idzie w kierunku zotlym ale rozowe mnie nie swinkuje wiec ogolnie mam szczescie bo wiekszosc odcieni mi pasuje. BB kremy dopasowuja sie do naszej skory, wiec czesto tez inaczej wygladaja wycisniete z tubki, inaczej chwile po nalozeniu na twarz. Czasami dobranie odpowiedniego kremu to probowanie az sie trafi na wlasciwy.

Tak wygladaja moje BB kremy na mnie


  1. Hanskin Collagen Lifting (zolty bez)
  2. Missha Perfect Cover no.21 (idzie lekko w roz)
  3. Lioele Beyond The Solution (zolty bez)
  4. Hanskin Skin Control (jasyn zotly bez)
  5. Dr.Jart + Detox Healing Black Label (bezowy roz)

czwartek, 6 stycznia 2011

zyczenie czytelniczki - ranking BB kremow



Zostalam poproszona o wybranie moich ulubionych BB kremow i w sumie nie mialam z tym problemow... bo uzywam akurat 5 i te piec mi najlepiej sluzy i jestem najbardziej zadowolona :) ... wszystkie juz tu opisalam ale jakbym miala je ustawic wg ulubionych to wygladaloby to mniej wiecej tak:
  1. Missha M Perfect Cover BB Cream - cenie go przede wszystkim za swietne krycie i trwalosc, ladnie dopasowywuje sie co mojej cery i nie mam z nia zadnych problemow... jest to krem, ktory najdluzej uzywam i ciagle jestem zadowolona.
  2. Lioele Beyond The Solution BB Cream - w sumie moglabym go postawic obok Misshy... oba kremy lubie tak samo... oba swietnie mi sluza.
  3. Missha Oriental Herb Medicine Gold Care BB - to BB krem dla cer dojrzalych, lub zmierzajacych w tym kierunku ;) ... oprocz wlasciwosci typowych dla tych kremow, ten zawiera przeciwutleniacze i jest przeciwzmarszczkowy. To jest troche bardziej "tresciwy" krem... dobrze sobie poradzil w mrozy... ale z drugiej strony ma troche slabsza trwalosc.... krycie jak dla mnie wystarczajace.
  4. Dr.Jart + Detox Healing BB Cream (Black Label) - jak dla mnie swietny na codzien... uzywam do pracy... swietnie sie trzyma, dobrze nawilza... a przy tym oczyszcza.
  5. Hanskin Skin Control BB Cream - to kolejny krem na codzien, gdy praktycznie nie robie makijazu... ten akurat nie ma filtrow ale to zaden problem... najwazniejsze, ze chroni przed czynnikami zewnetrznymi... nawilza... kontroluje wydzielanie sebum... czyli robi to czego od kremu na dzien wymagam.
poza rankingiem bo choc to BB krem to troszke inny znajdzie sie HANSKIN Magic BB Night Cream... bardzo go lubie... jest swietnym uzuplenieniem kremow na dzien.

I to bylo by na tyle :) ... pod nazwy podczepilam linki do moich recenzji, bo nie ma sensu, zebym znowu je szczegolowo opisywala... skoro juz raz to zrobilam ;)

sobota, 1 stycznia 2011

LIOELE Perfect Essence Mask (Brightening)

Co prawda mam ta maseczke w kupionym zestawie ale jak juz dostalam jako gratiska to mozna od razu przetestowac. Po pozytywnych wrazeniach z uzycia maseczki z Collagenem, przy tej sie nawet nie wachalam :)

LIOELE Perfect Brightening Essence Mask

Jej glownym zadaniem jest nawilzanie i rozjasnianie. Nie zawiera alkoholu, jest bardzo delikatna dla skory z przyjemnym zapachem. Zawiera arbutyne odpowiedzialna za rozjasnianie... a takze wyciag z zielonej herbaty, owocow morwy i pomaranczy.

Wrazenia: jak ostatnio bardzo pozytywne... skora jest zrelaksowana i wyglada jednolicie... wiadomo nie ma co po pierwszym uzyciu oczekiwac jakiegokolwiek wiekszego wplywu na kolor ale tak jak po maseczce z kolagenem, skora wyglada bardzo swiezo i to mi sie podoba. Bawelna maseczki jest bardzo mocno nasaczona, wiec trzyma sie dobrze na buzi i mamy pewnosc, ze kazdy zakatek twarzy na tym skorzysta :) ... po zdjeciu "maseczki" wmasowalam to co pozostalo na twarzy a reszte starlam wacikiem... i tak pozostawilam na jakis czas. Skora jest po niej dobrze nawilzona, nie potrzebuje natychmiast kremu. Po paru godzinach uzylam kremu na noc.

środa, 29 grudnia 2010

Lioele - kolorowka

Poniewaz naleze do ciekawskich stworzen... to jakby to moglo byc, ze tyle roznych azjatyckich ciekawostek przetestowalam i nic z tego nie bylo mazidlem upiekszajacym :) ... pomijajac puder i pryzmy ;) ... tylko chyba tuszu sie nie odwaze, bo te azjatyckie maja opinie... ze sa bardzo trudne do zmycia. W kazdym razie dzis przyszla paczusia... a w niej blyszczyk i kredka do oczu firmy Lioele.



Blyszczyk jest z serii 3 D Enamel... nr 3 w kolorze Dreaming Pink... i jest dokladnie taki jak na zdjeciu reklamowym... cudny cukierkowy roz. Blyszczyk nie klei sie, pachnie calkiem apetycznie. Opakowanie zawiera 4,5 ml. Z pacynkowatym aplikatorem... takie lubie najbardziej. I efekt mi sie bardzo podoba... daje tafle i calkiem dobrze kryje. Jak do tego okaze sie trwaly i bedzie pielegnowal usta to dokupie inne kolory :) ... zaplacilam ok. 13 €


Druga zakupiona rzecza jest Eyeliner wodoodporny nr 1 w kolorze Black. Ciagle jestem w poszukiwaniu trwalej kredki na dolna powieke... i bardzo jestem ciekawa jak ta sie spisze. Jak przetestuje to dam znac ;) ... cena: ok. 9 €


Kolory sa dobrze nasycone i obie rzeczy sa dobre jakosciowo.


Blyszczyk na szybko... z lampa :) ... uwielbiam takie kolory...


A przy okazji dostalam takie gratiski... maseczke z serii, ktora bardzo lubie... pisalam o niej tutaj... i calkiem sporo tubke BB kremu Beyond The Solution... ktory tez juz mialam przyjemnosc testowac... i ktory bardzo mi przypadl do gustu... pare slow o nim tutaj.

czwartek, 16 grudnia 2010

LIOELE Perfect Essence Mask (Collagen)


LIOELE Perfect Collagen Essence Mask

Ostatnio postanowilam przetestowac maseczki firmy Lioele, ktore przyszly jakis czas temu i jakos do tej pory nie bylo okazji. W paczuszcze bylo 5 roznych maseczek... a poniewaz ostatnio moja skora (to przez te mrozy) jest bardzo spragniona i wymeczona to wzielam maseczke z kolagenem.

Wrazenia po uzyciu jak najbardziej pozytywne :)

Bawelniana chusteczka jest mocno nasaczona... do tego stopnia, ze prawie z niej kapie. Ma przyjemny i delikatny zapach, nie zawiera alkoholu. Nalozenie na buzie nie wywolalo zadnych negatywnych skutkow... nie podraznilo ... wiec spokonie moglam ja zostawic na czas zalecany przez producenta, czyli 20 min. Po zdjeciu chusteczki mozna dodatkowo wmasowac to co pozostalo na twarzy... i faktycznie po 20 min twarz jest na tyle mokra (pokryta maseczka), ze mozna zrobic delikatny masaz.
Efekt: twarz byla odswiezona, nawilzona i wygladala bardzo dobrze. Na nastepny dzien jeszcze byla bardzo mila i gladka w dotyku. Tak wiec maseczka jej dobrze zrobila... bo przestalam byc wygnieciona po 6 dniu pracy i ogolnym niedospaniu zwiazanym z przeziebieniem ;P

I to tylko zwiekszylo moja ciekawosc co do pozostalych maseczek... i nawet jak na przesylke trzeba troche poczekac... to 2,20 euro ze sztuke to cena jak najbardziej do przyjecia :) ... tym bardziej, ze ja bardzo lubie tego typu "bawelniane" maseczki.

środa, 17 listopada 2010

Lioele Beyond The Solution BB Cream


Dzieki Agawci moglam przetestowac Lioele Beyond The Solution... i kremik ten przekonal mnie zarowno pod wzgledem trwalosci jak i krycia. Co prawda dostepny jest tylko w jednym odcieniu ale bez problemu dostosowuje sie do skory. W pierwszym momnecie troche sie przestraszylam bo jak widac na zdjeciu kolor jest dosc ciemny, jednak na twarzy dosc szybko jasnieje. Latwy w nakladaniu ma lekka kremowa konsystencje. Nie dopatrzylam sie czy Lioele ma filtry... wiec chyba nie ma... za to ma dobre dzialanie na moja skore, ktora jest uspokojnona i nawilzona.

Specjalnie wzielam moja podrapana reke (po zabawach z diablem tasmanskim) ... zeby pokazac jak dobrze ten kremik radzi sobie z kryciem. Wiadomo rany drapane sa zaczerwienione i z chropowatym strupkiem... jak widac kremik natychmiast sobie z tym problemem poradzil... nie podkreslajac suchych miejsc i ukrywajac wszystkie zaczerwienienia :)

Po tych parodniowych testach moge spokojnie stwierdzic, ze w rankingu na ulubiony BB krem... Lioele BTS znalalza sie na rowni z Missha PC.

wtorek, 16 listopada 2010

zakupowe szalenstwo

Poniewaz rozbrykalam sie ostatnio jak dzika swinia na ostrym zakrecie... to oczekuje w przeciagu nastepnych paru tygodni roznych azjatyckich pielegnacyjnych cudeniek :)
Podciagnelam wszystko pod urodziny... a co tam... bedzie przychodzilo w roznych odstepach czasowych... co zapobiega calkowitemu zapowietrzeniu sie malzonka :) ... bo w ostatnim czasie rozwinela sie u niego tak jakby alergia na listonosza... i doprawdy nie wiem dlaczego, calkiem sympatyczna z niego jednostka :D ...
ale wracajac do tematu... pare slow o zakupach...

1. Missha SUPER AQUA Detoxifying Peeling Gel 100ml (cena: ca. EUR 12,50)
peeling enzymatyczny zawierajacy wyciagi z papai, kiwi, pomaranczy i roznych tam innych... glowne zadanie to detox a pozatym oczyszcza i wybiela.

2. Cell Fusion C Derma Blemish Balm 50ml (cena: ca. EUR 28,32 )
niesamowicie zainteresowala mnie sama firma... koreanska, produkujaca bardzo interesujace kosmetyki pielegnacyjne z zastosowaniem najnowszych technologii... Nano czasteczek i innych cudow. Firma dostepna w pl... u mnie oczywiscie nie pfff...
Wg producenta: Innowacyjny fluid został zaprojektowany w celu pokrycia wszelkich niedoskonałości skóry takich jak trądzik różowaty, blizny i przebarwienia. Ta wysoce skuteczna formuła o potrójnym działaniu zapewnia rozjaśnienie skóry, opóźnia procesy starzenia i chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UV. Krem bardziej leczniczy... zalecany po operacjach laserowych.

3. BRTC Medi Stem Eye Cream - Cream with Plant Cells (cena: ca. EUR 33,75 )
krem pod oczy anti-aging... liftingujacy, walczacy z cieniami pod oczami i opuchlizna... wzmacniajacy skore od srodka komorkami macierzystymi... w ogolnie nie wiem czy to u mnie dopuszczone... Niemcy sa przewrazliwieni na punkcie Plant Cells :] ... i ogolnie delikatny do oczu... niepodrazniajacy.

4. Hanskin Night Magic BB Cream 30ml (cena: ca. EUR 11,76)
o BB kremach nie trzeba sie rozpisywac... wiadomo co robia ;) ... a skoro stosuje je namietnie na dzien to moge tez na noc... krem jest bezbarwny... ma chronic, nawilzac i wyrownywac kolor skory.

5. LIOELE Perfect Essence Mask Pack 5 Set (cena: ca. EUR 11,00)
maseczki roznego rodzaju, w formie bawelny nasaczonej roznymi skladnikami w zaleznosci od tego co ma robic ;)
zolta: rozjasniajaca
fioletowa: nawilzajaco - wygladzajaca
niebieska: na pory
rozowa: z collagenem
zielona: mocno oczyszczajaca skore