środa, 18 kwietnia 2012

paletka Estee Lauder w akcji... czyli kolejny dzienniak :)

 Jakis czas temu pokazywalam wam paletke Estee Lauder, ktora dostalam od Swirruska. Zdjecia mozna zobaczyc tutaj. Tym razem mam dla was swatche i makijaz, w tym przypadku znowu siegnelam po zelowy eyeliner, ktory uzylam jako baze.

I zanim przejde do paletki to chcialam jeszcze wtracic pare slow na temat kolorowki wysokopolkowej ale tez nie tylko. Juz nie raz pisalam, ze nie rozumiem wymagan niektorych osob, dla ktorych, w zwiazku glownie z cena i firma... cienie musza byc rewelacyjnie napigmentowane, pomadki musza byc idealne, blyszczyki tez, tusz ma dawac sztuczne rzesy co do nieba siegaja, podklady maja kryc i powinny nawet ze swini zrobic modelke o nienagannej cerze ;), Czasami trzeba podejsc bardziej realistycznie. Paletki wysokopolkowe czesto maja za zadanie ulatwic niewprawionym osobom, w zrobieniu kompletnego makijazu oka, bez obawy masakry kolorystycznej. Nie wszystkie cienie musza byc takie jak MAC i Inglot. Ale z wiekszosci cieni mozna wiele wyciagnac, pod warunkiem ze sie troche pomysli. Nie kazdy produkt musi powalac na cycki zeby byc dobrym, wszystko zalezy od tego jakie ma przeznaczenie i jak go uzyjemy.

A teraz wracajac do tematu Five Color Eyeshadow Palette, Pure Color - 07 Surreal Skies .


Jak zwykle matowe cienie gina troche na zdjeciu. 
Zestawienie na typowy dzienny makijaz, bezpieczne i dajace sie ladnie laczyc.


Paletki uzylam juz pare razy, z tym ze wiadomo... zrobic makijaz lekkiemu dzienniakowi, tak zeby jeszcze bylo cos widac, nie jest takie proste. Najlepszym sposobem na wzmocnienie kolorow jest uzycie ciemnej bazy. Kiedys uzywalam kredek, teraz coraz chetniej siegam po eyelinery. Tym razem uzylam Bobbi Brown w kolorze Black Mauve.


Poprzednio uzyty liner YSL byl troche przyjemniejszy w nakladaniu i rozcieraniu, ten moze juz z racji wieku jest troche bardziej suchy ale w sumie tez go mozna uzyc jako baze, bez wiekszych problemow.

cien na linerze, sam cien i sam liner

 A tak sie prezentuje na oku. Nie ma problemow z nakladaniem czy rozcieraniem cienia na linerze. Ladnie ze soba wspolpracuja i tak zrobiony makijaz ma dobra trwalosc. U mnie wytrzymal caly dzien, bez zbierania sie w zalamaniu.


 Kreseczke tez wykonalam linerem BB.



Bonusik :)


70 komentarzy:

  1. bardzo lubie takie makijaże, śliczne kolory

    OdpowiedzUsuń
  2. łał - jak ślicznie Ci to wyszło
    mam tyle linerów że też musze coś z nimi pokombinować ale powiedz mi jak nakladasz liner pędzlem czy paluszkami....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nakladam pedzelm jest wygodniej, pomijajac ze nie chce grzebac w linerze palcami :)

      Usuń
  3. Paletka sama w sobie jest naprawde piekna,zdecydowanie moje kolory.Makijaz wyszedl Ci sliczny!
    No tak czasem trzeb asie liczyc z tym ,ze placi sie tylko za firme i ladne opakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziewczyno, no nie mogę się na te Twoje piękne oczęta napatrzeć :)

    A co do kolorówki z wyższej półki - mam trochę inne zdanie :) Zakup paletek wysokopółkowych jest najzwyczajniej w świecie wyrazem snobizmu (nie chcę nikogo obrażać, tak po prostu jest. Sama zresztą używam takich kosmetyków), bo wiele marek niskopółkowych również "ma za zadanie ułatwic niewprawionym osobom, w zrobieniu kompletnego makijazu oka, bez obawy masakry kolorystycznej" i świetnie się spisują. Miło jest mieć na półce w łazience kosmetyki CD, EL, Lancome etc. Są porządnie zrobione, ładnie wyglądają etc. Ale z doświadczenia wiem, że surowce wykorzystywane w produkcji pochodzą w większości od tych samych producentów i w jakości nie ma wielkiej różnicy. Dopiero Logo jest zauważalne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się , że fajnie jest mieć coś markowego to dla sama nie wiem ... głupszego-lepszego samopoczucia .. ;) Czerwona pomadka Chanell dodaje pewności siebie jak nic innego ;) No po prsotu tak jest . Tak samo jest z ciuchem czy torebką dobrej marki , szpilkami itp ..

      Oczywiście jak i w tanich markach tak i w tych selektywnych trafiają sie buble i rzeczy , których mieć nie warto .

      Usuń
    2. Z tego co Sroka napisała rozumiem, że niekoniecznie cena równa się pigmentacji, czyli, że istnieją paletki wysokopółkowe, które koloru dają mniej niż Inglot czy MAC, ale i tak mają rację bytu.

      "Paletki wysokopolkowe czesto maja za zadanie ulatwic niewprawionym osobom, w zrobieniu kompletnego makijazu oka, bez obawy masakry kolorystycznej" - to chyba po prostu odparcie zarzutu, że wysokopółkowe paletki często są neutralne, blade, bez szaleństw. Marki wysokopółkowe są często dość zachowawcze i to wcale nie jest wada.

      Moim zdaniem cieniami Inglota zdecydowanie łatwiej zrobić sobie kuku niż na przykład paletą Diora, bo dla osoby niewprawnej mocna pigmentacja cieni jest największym wrogiem, nie mówiąc już o doborze kolorów.

      Sroko, zdementuj, jeśli źle Cię zrozumiałam.

      A co do snobizmu - jeśli kogoś stać to niech kupuje co mu się podoba! Skoro ktoś ma pieniądze i stać go na wino za tysiąc złotych to dlaczego miałby kupować wino za 30? :)

      Usuń
    3. pewnie , że tak .
      Każdy z nas kupuje produkty w zależności od możliwości .I mam na myśli wszytko nie tylko kosmetyki .Tyczy się to samochodu jaki wybieramy , mieszkania bądź domu ,a nawet szynki czy sera za kilogram hehehe ... Dlatego każda cena znajduje swojego odbiorcę .

      Wydaje mi się , że dobrze zrozumiałam Sroczi naszą ... , a tylko podpisałam się pod sprawianiem sobie egoistycznych przyjemności markową rzeczą ;P

      Usuń
    4. Czyli rozumiem, ze Mercedes od Fiata to różni tylko blacha:D. Generalnie jest spora różnica w jakości pomiędzy kolorówką, ubraniami, akcesoriami itp. marek selektywnych a tych z sieciówek. Rożnica nie polega tylko na zmianie logo z Inglot na dior, ale też na zmianie jakości (oczywiście każda firma ma swoje buble), estetyki opakowania. Mnie nie rusza marka, ale ponieważ widzę różnice w jakości to kupuję markowe rzeczy. Kilka razy próbowałam zachwalanych na wizażu kosmetyków np. tusz essence i to był koszmar, tusz markowy nigdy mnie aż tak nie zawiódł. I nie czuję sie snobem.

      Usuń
    5. Mamibecia, przepraszam, zapomniałam wpisać, że właściwie bezpośrednio zwracam się do smykusmyk.

      Właściwie chodziło mi też o to, że czasem kupienie palety wysokopółkowej jest wyborem bezpiecznym, nie zrobimy sobie krzywdy, bo kolory są przemyślane i dobrze dobrane. Natomiast wiele tańszych marek to po prostu pole do eksperymentów :)

      Usuń
    6. @Atqa - właśnie z powodu jakości :) Jeśli wino za 30 jest identyczne z tym za 1000, to jaki jest sens wydawania 970 więcej? :) To tylko i wyłącznie kwestia próżności i mody :) Ja tego ani nie neguję, ani nie potępiam. Jest to najnormalniejsze w świecie zachowanie, wręcz uzus społeczny. W szczególności tyczy się to kobiet. To po prostu normatywny wpływ społeczny, który naturalną drogą prowadzi do konformizmu :) Tak jak napisałam - sama często używam wysokopółkowych kosmetyków, ze świadomością, że jest to wynik próżności w najczystszej postaci :)

      A co do neutralnej kolorystyki - możemy ją znaleźć w każdej innej marce :)

      Usuń
    7. @marthulka - to zbyt duże uproszczenie :) Są produkty, które powstają na bazie połączenia surowców, jak kosmetyki właśnie (czyli wykorzystanie półproduktów etc) i są produkty, ruchomości na przykład (jak auta), które wykonane są na bazie autorskich projektów, znacznie bardziej skomplikowanych, niż stworzenie receptury cienia do powiek. Jednak i tu nie sposób nie znaleźć podobieństw - różnica blachy: Seat i VW na przykład :)

      Usuń
    8. @ Atqa - :D spoko

      @ marthulka- o jakże bym chciała aby różniły się tylko blachą ..heheh ...
      Choć np z tymi ciuchami to tez nie zawsze ...
      Ostatnio jakoś w DDTVN widziałam jak testowali Jacykowa , Rydzyńską i nie wiem , może jeszcze ktoś był .. były ciuchy markowe i niemarkowe . Takie same jeansy , T- shirty , sweterki i mięli rozpoznać , które są które ... no i efekt był taki , ze to wcale nie było takie proste ,a kilka razy jakościowo lepiej wypadła rzecz z sieci wlasnie .

      Widzialam też raz test dwóch czy trzech sweterków niemal identycznych , który robiła Rydzyńska oczywiście nie osobiście .Ciuchy poszły do specjalnego laboratorium gdzie testuje sie odzież np wojskową , dla starżaków itp ..tam przeszły testy na ściaranie , wyblakanie , peelingowanie ( kulkowacenie ) i najgorzej wypadł sweterek nadroższy markowy .

      Więc ... nie zawsze najdroższe i markowe najlepsze ,ale często tak :)

      Usuń
    9. kosmetyki kolorowe też mają swoje patenty i są poparte badaniami. Sama upraszczasz.
      A tak na marginesie gdyby wino za 1000 zł i za 30 zł było takie samo to by kosztowały tyle samo, ale żeby ocenić różnicę trzeba być koneserem. Zaraz pewnie napiszesz, że perfumy np. Lutensa a Lutens firmy FM to to samo. torebka LV też od torebki z sieciówki różni się tylko cena. Już kiedyś, przy okazji jakiegoś tagu, była podobna dyskusja i leciały teksty w stylu: "trzeba być idiotką, żeby za zapłacić tyle." A co kogo to obchodzi, takie zaglądanie do kieszeni jest niesmaczne.

      Usuń
    10. @ smykusmyk - jesteś pewna , ze blacha będzie taka sama ? ... ;)
      Wiesz .. to tez jest surowiec i wierz mi grubość blachy na poszczególnych samochodach ,a także jej właściwości pewnie są różne w zalezności od marki i ceny tegoż wehikułu ... ;)

      Usuń
    11. mamibecia Pisałam, ze każda firma ma swoje buble, markowe nie zawsze jest lepsze. Wiesz poza tym to chętnie bym zobaczyła takie super jakościowe rzeczy z sieciówki, bo jak tak wchodzę to mam wrażenie, ze ubrania są z plastiku albo z papieru ściernego.

      Usuń
    12. @marthulka, spokojnie :) Nie mam zamiaru się spierać, masz swoje zdanie, ja mam swoje. Myślę, że grzecznie byłoby je uszanować :) Nie zaglądam nikomu do portfela, szczególnie, że piszę ŻE SAMA UŻYWAM TAKICH KOSMETYKÓW, ale chyba zbyt się zaperzasz, żeby móc czytać ze zrozumieniem :) Nie musisz mi mówić, że kosmetyki mają swoje patenty, ale nie porównujmy patentu na cień z patentem silnika. Nie musisz mi też wkładać w usta czegoś, czego nie powiedziałam :) Ja sobie względem Twojej szacownej osoby nie robię wycieczek osobistych. Może wcześniej prowadziłaś dyskusje na takim poziomie, ja się do niego nie zniżę.

      @mimbecia, nie wyraziłam się jasno :) właśnie o to chodzi, że różnica jest w blasze :) czyli w opakowaniu :) ale to potraktuj proszę jako wypowiedź z przymrużeniem oka :)

      Usuń
    13. pozostawię Twój mega grzeczny i miły post bez komentarza:D

      Usuń
    14. wtrącę się aczkolwiek nie wiem czy powinnam - przeczytałam Waszą dyskusję i to takie trochę pływanie bez wody....
      Moim osobisty zdaniem, nie ma co wrzucać wszystkiego do jednego worka, każdy kosmetyk przydałoby się indywidualnie rozpatrywać.
      Wino za 1000 zł a za 30 zł będzie się różnić mocno...
      Polonez od mercedesa też.
      A cienie? Tak samo. Moga się różnic na plus dla droższych i na plus dla tańszych i takie jest życie. Kupując coś Diora to chyba każdy ma świadomość, że w większości płaci za markę? Nie udawajmy,że tak nie jest. Ale skoro ktoś chce - to co...póki nie robi tym krzywdy sobie i innym (Dzieci nie głodują z tego powodu a prąd nie jest zapłacony) to jest ok...
      I uwierzcie,że nawet ze zwykłej sieciówki grubo przepłacamy bo większośc szmatek made in china i taka prawda, tam pracownik dolara dostanie za dniówkę a w Europie ciuch kosztuje 200 zł.
      Osobiscie mnie wysokopółpkowe cienie kompletnie ni epociągają, bo po prostu mi się jakoś nie podobają..i to kwetia tylko i wyłącznie mojego gustu i od razu nie zaprzeczam, jak sobie myślę, żejakaś mała paletka kosztuje 200 zł i te cienie ani kolorosytycznie ani jakościowo mnie nie powalają..to włącza się pytanie "po co mi ona i za co mam płacić?". Ale jak sobie ktoś chce kupować to nie rozumiem dlaczego nie miałby tego robić - po prostu nie zabardzo rozumiem Waszą dyskusję, nei wiem do czego ona zmierza? do udowodnienia czego?
      Idąc taki tropem snobizmem jest kupienie sobie kawy za 20 zł, bo ktos inny za tyle wyżyje cały tydzień. I mówię to z punktu widzenia osoby, która od dawna nie pracuje i kupienie sobie kawy za 20 zł jest małym luksusem :D ale uważam,że skoro ktoś lubi to dlaczego nie???
      Kiedyś czytałam w takiej fajnen ksiażce taką historię...pewien facet kupował sobie codziennie lunch tam za 10 czy 15 dolarów, żona się wsciekala na niego ze po co tyle kasy codziennie wydaje na lunch że ona mu kanapki będzie robić i że duzo taniej to im wyjdzie a zresztą nie przelewa im się..i on jej wytłumaczył..że ten lunch to nie tylko chodzi o jedzenie, to jego 30 minut w ciągu dnia kiedy robi coś dla siebie, odpoczywa, to jego mały luksus, poczucie komfortu , oderwanie od rzeczywistości i prawdziwa przerwa w pracy, pomaga mu to psychicznie. To jego przyjemność na którą chce sobie pozwalać, bo na prawdę jest tego warta. Żona zrozumiała i już się nie czepiała. Każda z nas ma swój sposób na przyjemności i poczucie komfortu. Dla jednego to będzie drogi kosmetyk, dla drugiego lunch, dla innego jeszcze coś innego..i już.

      ;]]]

      Usuń
    15. ps.ja dopiero zobaczyłam jak niekórzy żyją jak mój chłopak pracował w bardzo luksusowym hotelu w Krakowie( nie, nie żaden sheraton i żadna sieciówka, tylko w takim na prawdę luksusowym).... zapłacenie za wesele 400 tys ? No problem. Doba za 2000 zł? jasne. 40 ml pewnego koniaku 700 zł...przyszedł zamówił jeden ze znanych piłkarzy, strzelił sobie banię i zapłacił 700 zł...kolacja dla 2 osób za 2000 ...butelka wina za 6 tys? spoxik...tam redbul kosztował 20 zł. uwierzcie dziewczyny,że co po niektórzy mogliby sobie całą Sephorę kupić bez uszczerbku na portfelu ;] a pod hotel podjeżdżali Bentlejami (nie wiem jak to się pisze :D), gdzie hotel przy rynku w KRakowie i bynajmniej autem nie można tam było wjeżdżać ;] Kiedyś tam przyszłam i akurat przyszła córka włąściciela hotelu i rozmawiałą z barmanką, dziewczyna gdzieś w moim wieku, opowiadała o zakupach w Nicei, butach za 2 tys (w sumie nie wiem poc o tej barmance to opowiadała skoro ta barmanka nei wiem czy tyle za miesiąc zarobiła:D)...i na prawdę takich ludzi wbrew pozorom jest sporo. To jest snobizm, ale z drugiej storny...co by było gdybym ja miała taką kasę? Każda powinna sobie odpowiedzieć na takie pytanie ;]

      Usuń
    16. Moniko w 100% zgadzam sie z Twoja wypowiedzia. Bardzo dojrzala wypowiedz ze zdrowym rozsadkiem.

      Kazdy ma swoje upodobania, priorytety i nie zawsze zgadzaja sie one ze zdaniem innych ;-) Wszyscy jestesmy inni i jedna osoba woli sobie przeznaczyc te pieniadze na to a inna na cos zupelnie innego.

      Ale powtorzen ;-)

      Usuń
    17. Dziewczyny, błędnie odczytałyście moje intencje. Tak jak pisałam, nikogo nie potępiam i nie odmawiam mu kupowania drogich, markowych produktów (co podkreślałam wielokrotnie, ale moje słowa zostały wypaczone). Po prostu wyraziłam swoją opinię i jej nie zmienię :) Stwierdziłam również niepodważalny fakt - że często kosmetyki z górnej półki są tej samej lub nawet gorszej jakości co te z dolnej. Nie rozumiem, co w tym złego?

      I Monico, wbrew pozorom, zgadzam się z Tobą całkowicie :) Co do Twojej drugiej wypowiedzi - facet mojej przyjaciółki pracuje w BORze. Pewnego dnia przylecieli do Polski dygnitarze z Arabii Saudyjskiej. W ciągu trzech dni pobytu w naszym kraju wydali ponad 500 tys zł :) Dla mnie jest to niewyobrażalna kwota. Nie jestem w stanie przeliczyć sobie, na co tak ogromne pieniądze poszły :)

      Co do dyskusji - myślę, że w pewnym momencie zeszła ona na zły tor, zupełnie niepotrzebnie. Sroczka wyraziła swoją opinię, ja się do tej opinii odniosłam. Jak napisałam na wstępie - nie było moim celem urażenie kogoś, bardziej przedstawienie pewnego poglądu. Nie chciałam też generalizować, trudno jednak po tak krótkiej wypowiedzi jak moja wyłapać jej sens i zamierzenie autora :) Poza tym ustosunkowałam się do konkretnych słów Sroczki, które zacytowałam w pierwszym wpisie. Może źle zrozumiałam jej zamysł :)

      W każdym razie mam nadzieję, że Sroka wybaczy tę burzę w szklance wody pod jej wartościowym postem :)

      Usuń
    18. @smykusmyk - no i to chodzi, niestety tzw. wysoka półka nie gwarantuje też wysokiej jakości, co generalnie powinno tak być, no ale...;)
      500 tys w 3 dni.....aż się ciśnie na usta "a dzieci a Afryce głodują.."
      nie ma sprawiedliwości na świecie i jej nie będzie i niestety obok przepychu i bogactwa jest okrutna nędza...i ten rozłam się pogłebia co ra zmocniej ale to już temat na inną okazje :)c myślę, że Sroczkowe cienie tutaj nie są dobrym tłem do takich rozmyslań :D

      Usuń
    19. wybaczy :D ... przynajmniej miala co poczytac ;)

      ale mam ogolnie male zastrzezenie, do naduzywania slowa "snob" i naginania jego znaczenia do wlasnych potrzeb. Bo wg definicji... i to juz nawet nie tej wyjsciowej a obecnej... za snoba uwaza sie osobe, ktora nasladuje klase spoleczna wyzsza od swojej. Na zasadzie zastaw sie a postaw sie... i mnie to bardzo ale to bardzo irytuje jak widze gdy okresleniem "snobstwa" okresla sie posiadanie produktow z szerokopojetj wyzszej polki (bez wzgledu czy to kosmetyk, ciuch czy auto). Ja wiem, ze tkwi to torche w polskiej menalnosci ale doprawdy czasami jest to spora przesada.

      Swoja droga mialam dokladnie takie skojarzenie jak Nielotchen z tymi autami, nie da sie tego tak upraszczac i na kazdy produkt sklada sie troche wiecej jak sama nazwa.

      Ja jak cos kupuje, to dlatego ze mi sie podoba i ze mnie na to stac i ogolnie staram sie pokazywac rozne rzeczy z roznych polek ale prywatnie preferuje wysoka, bo te produkty sa w wielu przypadkach jak dla mnie lepsze i ani nie mam zamieru nikogo do tego przekonywac, to co pisze to sa moje doswiadczenia z roznymi produktami... ani tez nie mam zamiaru sie ukrywac, bo w koncu nie po to pisze bloga.

      Podsumowujac cala ta czesc postu o troche bardziej rzeczowym podejsciu do sprawy dotyczyla tych osob, ktore po wieloma produktami z wyzeszj polki dla zasady pisza:
      -> tusze ... "powalajacego efektu nie ma" ... no kurde jasne, ze nie ma skoro mam piec rzes na krzyz to cudow nikt nie stworzy
      podklady -> w przypadku lekko kryjacych ... " ale kryje to on slabiutko" ... jasneeee... bo kazdy podklad musi byc szpachtla murarska, a zeby siegnac po kroektor to zbyt skomplikowane...
      -> cienie " ale ta pigmentacja to slabiutka" ... tak jakby gdzies pisalo, ze musza miec taka zeby tylek urywalo
      -> blyszczyki "sa nietrwale" ... jasne, bo inne trzymaja sie dwa dni...

      i tak mozna by do kazdego produktu cos znalezc... pewnie, ze nie sa to produkty dla wizazystow, tylko dla przecietnej kobiety a wsrod tych 80% nie potrafi sie malowac :P

      Atqa dobrze mnie zrozumialas :)

      Sa dwie frakcje, ktorych komentarze czasami powoduja, ze witki opadaja... ci co namietnie zagladaja innym w portfele... i ci dla ktorych, wszystko co wystaje za srednia polke to zlo... ot tak dla zasady lub z zawisci... sama nie wiem :]

      Dlatego apelowalabym o wiecej luzu i wyrozumialosci, zyjemny w demokracji i kazdy ma prawo zyc i wydawac wlasne zarobione pieniadze wg uznania :)

      Usuń
    20. Sroczko uwielbiam ten tekst o urywaniu tyłka:D
      Dyskusja o drogich i tanich kosmetykach to jak dyskusja o chudych i grubych: chudemu każdy może powiedzieć, ze jest chudy, ze nic nie je itp., ale powiedz grubemu, ze gruby, bo żre to zostaniesz nazwany chamem. Jak używasz drogich kosmetyków to jesteś snob I NIE MASZ PRAWA CZUĆ SIĘ URAŻONY, W DRUGĄ STRONE TO JUŻ NIE WOLNO. Jakoś nie widuję wpisów w stylu: o cieni z Avon, ale badziewie.
      A zmieniając temat: zakochałam się w twojej krowie z kwiatkiem i chciałam siostrze kupić, ale w PL nie ma. Nie wiedziałam, ze są takie różnice co do dostępności w różnych krajach.

      Usuń
    21. Nielotchen,
      a ja mam krowe z kwiatkiem O_O ... chyba jestem zmeczona, oswiec mnie prosze :)

      ps. tekst o urywaniu tylka nie moj ;) ... adpotowalam go :P

      Usuń
    22. wydaje mi sie, ze miałaś, chyba, że to była żyrafa:D. No masz jakiegoś zwierza z kwiatkiem.

      Usuń
    23. Jednak żyrafa, to w PL jest. Sobie krowe wymysliłam:D

      Usuń
    24. a juz myslalam, ze mam jakas krowe i ja przegapilam ;D

      Usuń
    25. dokładnie!!słowo snob jest nadużywane, tym bardziej że ma mocno pejoratywne znaczenie i dla mnie snob to taka osoba, która swoją wartość mierzy pieniędzmi, czyli wszystkim w koło pokazuje że są beznadziejni,b o mają mniej kasy a on jest zajedwabisty bo ma i musi to pokazać całemu światu.

      a ocenianie produktu trzeba odnieść do tego co obiecuje producent, bo jakbym sobie zakupiła podkład Chanel vitalumiere czy jak mu tam za spore pieniążki i narzekała,że ma słabe krycie...a on z założenia ma słabe krycie.

      Usuń
    26. Hymmm, określenia "snob" nie postrzegam aż tak bardzo negatywnie, ale widzę, że różnie można to odbierać, zatem wybaczcie, jeśli ktoś poczuł się dotknięty. Moim zdaniem znaczenie tego słowa zostało jakiś czas temu w pewnym stopniu wypaczone i nie ma tak pejoratywnego zabarwienia, jak kiedyś.

      A jeśli chodzi o te osoby, które piszą "dla zasady" - moim zdaniem to wynika z kompleksów, jakiegoś niedowartościowania. Chyba nie warto sobie takimi zawracać głowy :)

      Co do cieni Avon - to badziewie :)

      Usuń
  5. Niezupełnie się zgadzam: surowce to nie wszystko, kluczowe są receptury, pigmenty. Tutaj często widać różnice - jednak nie w każdym rodzaju produktu.

    OdpowiedzUsuń
  6. święte słowa :)

    Paletka prezentuje się świetnie:) i tak jak smykusmyk podziwiam z każdymi odwiedzinami Twoje oczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. jessssuuuu jakie piękne te cienie! kcem :D

    OdpowiedzUsuń
  8. pieknie jest . Niby dzienniak ,ale przez ten efekt glow smiało można w nim smignąc i wieczorem , do tego wtedy mocniejsze usta i wio !

    OdpowiedzUsuń
  9. jeeejjj! :) jaki cudowny makijaż! :) piękne cienie, aż zapragnęłam je mieć. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam podobny eyeliner z Meow, jutro go wypróbuję i zaobaczymy jak spisze się w roli bazy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Co do spostrzeżeń o kolorówce: jeśli podkład YSL ma na opakowaniu napisane że jest kryjący ( pełne krycie) to wydając na niego prawie 200 zł mam prawo czuć się zawiedziona jak na moim ryjku nie kryje nic i nadal przypominam świnkę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, ze masz prawo :D tez bym byla... to co napisalam to wiadomo jest dosc ogolne ale zauwazalam, ze sa osoby u ktorych wszystko funkcjonuje na zasadzie, nie wazne co pisza i tak bede niezadowolona "bo od wysokiej polki to wymagam wiecej" :]

      ja tez bywam niezadowolona jak danym produktem uzyskuje efekt odwrotny od zamierzonego :) ... ale to ze mi albo Tobie nie podszedl, to nie znaczy, ze nie podjedzie nikomu... wszystko zalezy od cery, wieku, genow i miliona innych rzeczy... ktorych firma kosmetyczna nie jest w stanie uwzglednic :)

      Usuń
  12. Rzeczywiście naturalny, ale widoczny :) fajnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  13. kolorki sa przesliczne i na oku tez sie ladnie prezentuje:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Piękne kolorki ma ta paleta:)no a makijaż jak zwykle cudo:)uśmiech poproszę!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami tak sie skupiam na robieniu zdjec, ze zapominam walnac usmiech ;D

      Usuń
    2. A przydałoby się czasami bo zawsze tak poważnie na zdjęciach wyglądasz, że aż się o to prosi:)

      Usuń
    3. robienie sobie autoportretow na slepo wcale nie jest taka prosta sprawa ;P ... pozatym nie przesadzajmy... cos w rodzaju usmieszku mam na twarzy dosc czesto, pelnego nie bedzie... bo wygladam wtedy jak skacowany chomik ;D

      Usuń
    4. Aż tak żle to na pewno nie jest;)z reszta na pewno uniesione kąciki warg nie dałyby efektu chomika:)

      Usuń
    5. dlatego tez czesto mam uniesione kaciki hehe... nie naprawde nie robie tego celowo ale jak juz pisalam, to nie jest prosta sztuka ;D

      Usuń
  15. Piękny makijaż, chyba takie najbardziej lubię - stonowane i pasujące do wszystkiego :)

    OdpowiedzUsuń
  16. piekna paletka, dzienna, delikatna, cudo!

    OdpowiedzUsuń
  17. Cudowne cienie,takie kolory lubie najbardziej:-)mam inne cienie estee lauder,ale podrazniaja mi oczy:-(nie wiem czy z tymi nie byloby tak samo:-(

    OdpowiedzUsuń
  18. Pierwszy cień od lewej na eyelinerze wygląda jak Satin Taupe :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie Ci wyszedł ten makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  20. piekny dzienniak i swietne kolory!

    ja kiedys zylam w przekonaniu ze wlasnie drogie tusze sprawia ze moje rzesy beda 2 razy dluzsze, 2 razy gestsze, podkrecone jak po zalotce i w ogole beda powalac na kolana. na szczescie ochlonelam i doszlam do wniosku ( po kilku nieudanych probach ) ze tusze w cenach 20-50 zł zachwycaja mnie rownie mocno czy nawet bardziej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zalezy od tego co komu pasuje i w jakiej polsce sobie faworytow znajdzie. Ja w sredniej niestety oprocz jednego tuszu BeYu, ktory uwielbiam nic nie znajduje ale to nie znaczy, ze wszystkie z wysokiej mi podchodza, bo tak niestety nie jest i znalezc dobry tusz to w ogole praktycznie graniczy z cudem hehe... plus oczywiscie wszystko zalezy od materialu wyjsciowego czyli wlasnych rzes :)

      Usuń
  21. łądny makija zprzyjemny :) co do cieni z wysokiej półki ja akurat no nie kupiłabym, bo na prawde mnie nei zachwycają...ani kolorystycznie ani formuła ani właściwie niczym . I nie mówię tu o MAC - bo cienie tej firmy bym chciała jak najbardziej chociaz MAC w swiecie nie jest jakis mega ekskluziw ale w PL jest ze wzgledu na stosunek cen do zarobkow. I ole z wysokiej polki z checia bym chciala wyprobowac podklady, koretkory, pudry, nawet szminki i blyszczyki bo akuratw tej kwesti czesto sa lepsze kolory czy wkonczenia, ale cieni Diora czy EL czy Chanel..no niechcialabym nie raz ogladalam w perfumerii i na prawdę mi się nie podobają ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. powiem Ci, ze od prawie dwoch lat tez mi sie z wyzszej polki cieniowo nic nie podoba ale moze tez dlatego, ze sporo juz mam :D ... a co do MAC, to naprawde w przypadku cieni o mocniej pigmentacji, to Inglot jak dla mnie jest lepszy i przyjemniejszy w uzyciu :D

      Usuń
    2. o to ciekawe co mówisz - ja uwielbiam cienie Inglota wiadomo nie są idealne i zresztą co jest diealne? ale na prawdę bardz bardzo ciekawe :) kiedyś na spróbowanie sobie zakupię jakiś cień MACa - coś raczej mneij typowego, w sensie jakiś odcień nietypowy ;] jestem ciekawa bardzo.

      Usuń
    3. MAC ma niektore bardzo charakterystyczne cienie i te sa warte blizszego zapoznania sie ale czasami lepiej maluje mi sie Inglotem, te cienie po prostu slizgaja sie po powiekach i maja boska pigmentacje, wiec na mocniejsze makiajze sa idealne a do tego macowe u mnie nie wspolpracuja z wszystkimi bazami i czesto przy inglocie mam lepsza trwalosc :)

      Usuń
    4. Inglot niektóre rzeczy ma bardzo fajne, z cieniami problem dla mnie polega na tym, że ja używam tylko srakich-nijakich i tu Mac wygrywa.

      Usuń
    5. Maus a które są ciekawe z MACa?warte uwagi?

      Usuń
    6. Monica to zalezy jakie kolory Cie interesuja :)

      Usuń
  22. Piękna paletka. Makijaż cudny.

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękny makijaż :) Czaje się pomału na jakąś paletkę z Estee Lauder :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jak zobaczyłam swatche to pomyślałam.. Nic specjalnego.. Ale powiem Ci, że na oku wygląda to bardzo fajnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sumie glownie dzieki temu, ze uzylam ciemnej bazy (eyelinera)

      Usuń
  25. No ciekawy ten dzienniak, całkiem prosty i ładnie się prezentuje. Chociaż jak na typowy dzienny makijaż, może być trochę za ciemny - wg mnie. Nie mam bazy pod makijaż, dlatego najczęściej używam do tego swojego cienia w kremie. ;)

    Pozdrawiam, Klaudyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wystarczy uzyc jasnej bazy :) ... i wszystko zalezy do tego kto jaki makijaz lubi i na co moze sobie na codzien pozwolic :) ... ja do pracy i tak sie nie maluje, wiec jak sie maluje jak mam wolne, to moje dzienne maikjaze sa troche mocniejsze :P

      Usuń
  26. Om nom nom, wygląda cudnie! :) strasznie podoba mi się ten patent z eyelinerem, gdybym miała takiego kremiaka też bym chyba wypróbowała. Ale nie mam.. :D cóż.

    OdpowiedzUsuń