środa, 11 kwietnia 2012

om nom nom nom... czyli to co sroki lubia najbardziej :)

Nie moglam... po prostu nie moglam kolo niego przejsc obojetnie. Szczegolnie po tym jak poniuchalam, to przepadlam... dostalam wzroku karmiacej suczki i slinotoku. 

Co prawa mialam byc dzielna i nie kupowac zadnych zeli pod prysznic ani balsamow do ciala ale niestety, uwielbiam ten zapach do tego stopnia, ze polece na niego zawsze.


Lavera to kolejna niemiecka firma produkujaca kosmetyki naturalne. Jakis czas temu pisalam o ich szamponie z migdalem i bylam z niego bardzo zadowolona, poczytac mozna o nim tutaj. Teraz z tego co widze zmienili troche opakowania i to pewnie przez te wielkie kawalki kokosa na opakowaniu wpadl mi ten balsam w oko. I bede musiala, no nie ma wyjscia... musze i juz, zapolowac na zel pod prysznic z tej serii. A przy okazji Lavera ma tez inne ciekawe propozycje zapachowe :P

Lavera Bodylotion Coconut Dream (Bio Vanilie & Bio Kokos)

Wg producenta: Codzienna kojąca pielęgnacja ciała. Cenne wyciągi z wanilii, kokosa i kakao pielęgnują skórę pozostawiając ją gładką i delikatną. Prawdziwie zmysłową przyjemność poczujesz przy pielęgnacji ciała w towarzystwie ciepłego i smakowitego zapachu wanilii i kokosa. Zawiera naturalne składniki roślinne pochodzące z upraw ekologicznych, kontrolowanych dzikich zbiorów i z własnej produkcji.

Sklad: Water (Aqua), Glycerin, Alcohol*, Olea Europaea (Olive) Fruit Oli*, Caprylic/Capric Triglyceride, Myristyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glycine Soja (Soybean) Oil*, Glyceryl Stearate Citrate, Butyrospermum Parkii (Shea Butter)*, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil*, Squalane, Hydrogenated Lecithin, Xanthan Gum, Hydrogenated Palm Glycerides, Vanilla Planifolia Fruit Extract*, Lysolecithin, Cocos Nucifera (Coconut) Extract*, Theobroma Cacao (Cocoa) Extract*, Brassica Campestris (Rapeseed) Sterols, Tocopherol, Lecithin, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Fragrance/ Parfum (natural essential oils), Citral, Limonene**, Linalool**

 * ingredients from certified organic agriculture, ** natural essential oils

Z tym, ze im dluzej go wacham, tym bardziej dochodze do wniosku, ze nie jest to czysty zapach kokosowy, owszem czuc go ale oprocz tego mamy migdal i pewnie nutke kakao, waniliowy zapach tez jest obecny. Wyczuwam podobienstwo do zapachu jaki mial szampon. Jakby nie bylo uwielbiam... dzis sie wysmaruje... bede lezec i pachniec :)



48 komentarzy:

  1. Muszę go kiedyś kupić, lubię zapach kokosów i migdałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ten powinien Ci sie spodobac :)

      Usuń
  2. wyobrazilam sobie Ciebie jak lezysz przytulona do opakowania i niuchasz niczym narkoman... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kokos, migdał, kakao, wanilia... Sroko, za jakie grzechy tak kusisz? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a skad ja moge wiedziec, co wy tam za uszami macie :D

      Usuń
    2. Moje uszy czyste, nic tam nie mam :D

      Usuń
  4. Uuuuuuuuuuuuuuuuuwielbam kokosowe kosmetyki :slina:

    OdpowiedzUsuń
  5. Chyba przez monitor przenika ten zapach!

    OdpowiedzUsuń
  6. zapach musi być obłędny :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Aż się głodna zrobiłam :D
    Kochana a jak jest z zapachem po rozprowadzeniu na skórze? :)
    Ostatnio kupiłam żel z Alterry o zapachu borówek, jagód czy coś takiego-w buteleczce pachniał obłędnie, ale na skórze jak stary syrop ;/
    Dodaję do obserwowanych, bardzo fajny blog! :)
    Buziaki, Magda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no coz... ja o produktach Alterra nie mam zbyt dobrego zdania, w kazdym razie ten na skorze pachnie rownie bosko i dosc dlugo :)

      Usuń
  8. Narobiłaś mi chęci, uwielbiam zapach kokosa i wanilii. Do tego naturalny skład.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kokos! Wszystko co jest kokosowe, jest niebezpieczne, bo może w linii prostej prowadzić do bankructwa ;) Ale ja jestem fatalna w stosowaniu wszelkich kosmetyków do ciała. Po prostu zawsze o nich zapominam lub orientuję się, gdy już jestem ubrana... Mam balsam o pięknym zapachu mango, i jak raz na tydzień mi się przypomni, to dobrze...

    A tak poza tematem - miło czasem spotkać gdzieś trochę niemieckiego bez jakże lubianej przez wielu frazy "język wroga trzeba znać" lub "opieram się germanizacji"... Za to masz u mnie dodatkowe WIELKIE PLUSY :*

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie (jestem w fazie ujawniania się na blogach, które dotychczas tylko po cichu przeglądałam i aż pokusiłam się o swój własny,...)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie widziałam tego produktu, gdzie go znalazłaś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w sklepie :] ... u mnie produkty Lavera sa w wiekszosci drogerii :)

      Usuń
  11. I znowu to robisz :P A ja tak bardzo lubię takie "kulinarne" aromaty. A tak btw, Twoje porównania mnie rozkładają na łopatki xD "dostalam wzroku karmiacej suczki i slinotoku"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez lubie... szczegolnie czekolady, migdaly, kokosy, wanilie i inne owoce tropikalne :D

      hehe... no jakos musze obrazowo opisac ;D

      Usuń
  12. Lubię Laverę. Mam trochę ich kosmetyków. Na żadnym się nie zawiodłam. Ale żel ten muszę mieć ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest akurat jedna z nieliczych "naturalnych" ktore lubie :)

      Usuń
  13. leżeć i pachnieć.. to moja ulubiona dziedzina sportu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja tez... szczegolnie, ze jutro mam wolne :D

      Usuń
  14. Nawet nie wiedziałam, że to niemiecka firma, bardzo mnie kusi ich pielegnacja włosów :)

    OdpowiedzUsuń
  15. juz sam wygląd tej tuby mówi " bierz mnie żywcem .....!!!!" :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Lavera ma smakowite kosmetyki :)) a na samą myśl o kokosie dostaję ślinotoku :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Dla takiego zapachu też bym go chętnie kupiła! :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kokos - mniammmmmmmmmm... a teraz idę wycierać ślinę z podłogi :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak ja lubie takie oblednie pachnące kosmetyki:-)kokoskiem też mi pachnie,bo wysmarowalam dzioba kokosowym balsamikiem z TBS:-)

    OdpowiedzUsuń
  20. Mmm.. Kokosy, obok cynamonu to chyba mój ukochany zapach..Uwieeeelbiam :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też uwielbiam kokos,o dziwo miałam kiedyś świetną mgiełkę z Oriflame, która bardzo długo tak pachniała;) Mmmm....

    OdpowiedzUsuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. podzielam miłość do kokosa :) w wolnych chwilach chętnie sztacham się nierafinowanym olejem kokosowym :P

    OdpowiedzUsuń
  24. Kocham kokosowy zapach! :) Tylko mam wrażenie, że jest on jednym z cięższych zapachów do "stworzenia", b.często wpada w chemiczną, sztuczną nutę i robi się mdły.

    OdpowiedzUsuń
  25. Lavera ma bardzo fajne kosmetyki dla dzieci.

    OdpowiedzUsuń
  26. uwielbiam kokosa, wiec nie dziwie sie ze mu uleglas:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Oj przyznam się że czuję się kuszona przez tą markę:)

    OdpowiedzUsuń
  28. dla mnie wszystko co jest kokosowe pachnie przeeeee.

    OdpowiedzUsuń
  29. lubię takie zapachy. nie zawsze, ale czasami lubię.

    OdpowiedzUsuń
  30. Już sobie wyobraziłam ten zapach, za to już go lubię :))

    OdpowiedzUsuń
  31. Wzrok karmiącej suczki? Hahahahaha, padłam :))))))))

    Odkąd popełniłam kiedyś zakup masła kokosowego Ziai, które było szczytem paskudztwa, nie mogę się przemóc do kokosowych kosmetyków... No po prostu odrzuca mnie i już...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lvera jest naturalna, wiec na szczescie rownie naturalnie pachnie, te sztuczne zapachy bywaja koszmarne :]

      Usuń
  32. kosmetyki marki Lavera bardzo mnie kuszą, a ten kokosek, mniammm. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. O tak! O tak! Uwielbiam kokosowe śmierdzidełka ! Szuka tego naj,a znaleźć nie mogę:(

    OdpowiedzUsuń
  34. znowu coś do kuszenia Sroczka wynalazła - no i post żelowo-balsamowy spełzł na niczym.... :-))

    OdpowiedzUsuń
  35. "Lavera to kolejna niemiecka firma produkujaca kosmetyki naturalne"
    yhyyyyyy to tego, ja się przypominam w sprawie tytki... ;)

    OdpowiedzUsuń