czwartek, 12 kwietnia 2012

lakierowy koszmarek... YSL Nail Touch :P


W pierwszym momencie w ogole nie wiedzialam co to jest, dopiero potem jak sie dokladnie przyjrzalam to doszlam do tego, ze to lakier. Dostalam go w Urbankowej paczce i choc kolor zupelnie nie moj, bo koralowe odcienie mi sie po prostu nie podobaja... to postanowilam przetestowac jak radzi sobie lakier w pisaku. 

Nail Touch - Nail Lacquer Pen Brush N° 6 Coral Touch


 Opis zaczerpniety ze strony dougiego: Przepiękne paznokcie w jednej chwili! Nail Touch to innowacja YSL na obszarze niezbędnych akcesoriów upiększających do paznokci. Gdzie i kiedy zechcesz, bez trudu i w ciągu jednej sekundy uzyskasz połysk perfekcyjnie polakierowanych paznokci!


 No dobrze, po tym jak sie prawie udusilam multiwitaminka w plynie, ktora wlasnie popijalam i przestalam plakac, co zrozumie kazdy cos sie juz zachlysnal jakims plynem... ale nie powiem, ze smiechu tez poplakalam, zeby nie bylo. Wyzej przedstsawiony opis po prostu mnie rozwalil. Naprawde bardzo mi przykro, ze YSL wypuscil takiego koszmarka i moze sama idea ciekawa ale rozwiazanie lezy i kwiczy. Moze sie tez zachlysnelo...

 Przede wszystkim porazka jest ten pedzel... wielki, rozczapierzony na koncu pedzel, ktory jak nasiaknie lakierem to nadaje sie do malowania karoserii w aucie. Przez co niemozliwe jest w miare precyzyjne nalozenie lakieru na paznokiec, w koncu te nie sa wielkosci talerzyka pod filizanke. A przy okazji lakieru jest albo za malo albo za duzo. I naprawde staralam sie nalozyc go rowno... jak widac ponizej efekt niestety odbiega od zamierzonego.


Na paznokciach wyglada to cudo jak kiepski bazarkowy lakier z czasow komuny. Ja nie wiem, moze to tez przez ten odcien albo polysk... cos mi w nim nie pasuje i jak dla mnie jest to paskudztwo :] ... i w tym przypadku nie jest winne swiatlo lub jego brak, na zywo ten lakier wygladal rownie smetnie.


Pozostale kolory ktore sa dostepne, sa o wiele bardziej delikatne ale i tak raczej mnie nie przekonuja, bo jezeli daja ten sam polysk to ja podziekuje. I doprawdy cena ca. 25€ za sztuke jest nie do konca na miejscu, ja rozumiem marka itd. itp. ... ale nawet przy sporych checiach trudno sie tym produktem zachwycic chocby w minimalnym stopniu :]


49 komentarzy:

  1. reszta kolorow zdecydowanie lepsza ale skoro tak kijowo sie nim maluje to faktycznie masakra:/

    OdpowiedzUsuń
  2. Az ciezko opisac jaki jest brzydki, szkaradny po prostu.
    Ten pedzelek rzeczywiscie juz na zdjeciach zniecheca, nie wiem jak takim grubym czyms manewrowac przy skorkach.
    Jestem w szoku, naprawde.
    Tyle pieniedzy, taka marka i takie cos :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie powala na kolana, jestem na nie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. pomysł zaiste innowacyjny :) acz kolor koszmary XD

    OdpowiedzUsuń
  5. Koralowe kolory lubie,ale ten jest poprostu paskudny-masz sroczko racje,ze wygląda jak z bazarku,a cena to juz wogole przesada:-(((

    OdpowiedzUsuń
  6. Sroczko, jak kiedyś Cię natchnie na taki kolor, to ja Ci w Polsce za 2,5PLN taki sam kupię :o

    OdpowiedzUsuń
  7. kolor nie jest tak do końca paskudny ale pędzelek to koszmarek

    OdpowiedzUsuń
  8. Lakier w pisaku?? Nigdy o czymś takim nie słyszałam..
    Kolor i wykończenie zupełnie mi się nie podobają..
    W życiu bym nie wydała na ten "lakier" 25 euro !!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja bym za to "cudo" nawet złotówki nie dała :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O losie! Faktycznie upiorny! Ja koralowy uwielbiam, ale tu zdecydowanie NIE ;)
    Aga

    OdpowiedzUsuń
  11. Ojej, kolor wybitnie nie w moim stylu :) tzn może i lubię koralowe odcienie ale ten przywodzi mi na myśl stragany odpustowe i takie tanie lakiery za 2-3zł :). Och YSL, coś Ty wypuścił.. :) Przerost formy nad treścią z tym "pisaczkiem".

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładniej opakowany lakier w pisaku clic&colour essence. Jak widać po zdjęciach nawet gorszy za to 10 razy droższy. Brawo YSL. No i essence ma przynajmniej ładniejsze kolory ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. Podobny produkt ma Sally Hansen. Też trudno się aplikuje i ma beznadziejny pędzelek.

    OdpowiedzUsuń
  14. Kto to wymyślił? Naprawdę, producentom się nudzi, modernizują coś bez pomyślunku, a poźniej płacz babo, że dałaś się skusić
    Zatem - lakierowym dziwadłom mówię nie

    OdpowiedzUsuń
  15. W sam raz do malowania pisanek. ;o

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że wcześniej go nie pokazałaś Sroczko - zdążyłabyś się dowiedzieć do czego to cudo i miałabyś co robić na święta :]

      Usuń
  16. Kolor wygląda, jak cos, co niekiedy nakladałam na paznokcie w połowie podstawówki, bo chciałam mieć dorosłe paznokcie;). A co do samego rozwiązania to właśnie sobie pomyślałam, że być może jest to unikatowy, ergonomiczny i jedyny w swoim rodzaju pędzelek do malowania dużego paznokcia u stopy, a niedlugo wyjdą pozostale cztery :D

    OdpowiedzUsuń
  17. No i mnie kojarzy się z bazarkiem nie bardzo lubię takie odcienie:)w ogole to dziwna sprawa że maluje się pisakiem.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak zobaczyłam zdjęcie to myślałam, że to jakiś "korektor" do lakieru.
    A ile to w ogóle ma ml? Bo zwykłe lakiery YSL to mniej więcej koszt 20$ za 10ml.
    Mam wrażenie, że zanim bym się nauczyła go obsługiwać, to już dawno miałabym pomalowane paznokcie za pomocą zwykłego lakieru:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a fakt o pojemnosci mi sie zapomnialo... to cudo ma tylko 4 ml :]

      Usuń
    2. No to średnio opłacalna sprawa...

      Usuń
  19. Kolor jest straszny ;/ sama idea lakieru w pisaku też okropna, fu!

    OdpowiedzUsuń
  20. paskudek ;) ani kolor nie ładny, ani wykończenie, a fuj.

    OdpowiedzUsuń
  21. Pomysł niezły, ale pędzelek straszny, kolor zresztą też. Jednak wolę tradycyjne lakiery ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Oj, tam niektóre babcie takie uwielbiają ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. och cóż za koszmar - ze też YSL sie nie wstydziza coś takiego....

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale wymyslili ... :))) chyba za duzo halucynogenów ktoś spożył ... koszmar .

    OdpowiedzUsuń
  25. Przekombinowali i tyle. Jednak tradycyjne lakiery dalej górą:)

    OdpowiedzUsuń
  26. niby YSL, a kicha jak z bazarku ;/

    OdpowiedzUsuń
  27. nie słyszałam jeszcze o czymś takim. może i bym wypróbowała - ale nie za tą cenę, nie w tym kolorze i nie z takim pędzelkiem. ;DD

    OdpowiedzUsuń
  28. Ciekawa aplikacja, moim zdaniem skoro to YSL, to powinien być lepszy, ale cóż... :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nic dobrego nie można o nim napisać, szkoda

    OdpowiedzUsuń
  30. Jak zobaczylam male zdjecie, pomyslalam ze to ich korektor.

    Coz, sam kolor by mi sie podobal, ale jest jak piszesz. Czego to firmy nie wymysla aby wyciagnac od nas $$

    OdpowiedzUsuń
  31. Byłam przekonana, że to korektor... Masakra widać ktoś chciał przyciągnąć klientów nowością i eleganckim opakowaniem, ale cóż... masakra trochę.

    OdpowiedzUsuń
  32. pomysl fajny ale cena nie przekonuje ....

    OdpowiedzUsuń
  33. hohoo ten efekt chyba obrazil bazarkowe lakiery!!

    OdpowiedzUsuń
  34. Faktycznie lakiery za 2 zł ładniej malują :P

    OdpowiedzUsuń