czwartek, 24 lutego 2011

Tetesept, czyli kapiel azteka :]

Tym razem zachcialo mi sie indianskiej kapieli w masle kakaowym - Aztekisches Kakaobutter Bad z Tetesept :] ... z tym, ze nie jestem do konca zadowolona z tego produktu i uwazam, ze mozna sobie darowac bo sa o wiele fajniejsze plyny kakaowe, np."Seelentröster" firmy Kneipp... o ktorym pisalam tutaj. Tetesept sie niestety w tym przypadku nie postaralo... plyn do kapieli a wlasciwie cos na kszalt olejku... zapach ma bardzo delikatny i nie taki zly... gdyby nie to, ze naprawde slabo pachnie. Smetny kolor... piany troche tam jest. I nawet w pierwszej chwili po wyjsciu z wanny i podczas wycierania bylo ok... skora wydawala sie fajnie gladka. Efekt ten zniknal niestety dosc szybko i po 30 min zaczelam trzeszczec w szwach... czego bardzo nie lubie... i co zmusilo mnie bo nasmarowania calego ciala mleczkiem Garniera bo inaczej szlag by mnie trafil.

Produkt ten zawiera maslo kakaowe, olejek jojoba i specjalne liposomy... wiec oczekiwalam po nim nawilzonej, gladkiej skory bo to w koncu kapiel pielegnujaca... a nie samopoczucia weza, ktory zmienia skore :] ... na szczescie miala tylko saszetke a nie pelnowymiarowe opakowanie bo na to na pewno sie nie skusze :/

Sklad: MIPA-Laureth Sulfate, Laureth-4, Glycine soja oil, Isopropyl Myristate, Cocamide DEA, PEG-8, Theobroma cacao seed butter, Parfum, Simmondsia chinensis seed oil, Helianthus annuus seed oil, Lecithin, Vanilla planifolia fruit extract, Tocopheryl Acetate, Aqua, CI 15985, CI 16255, CI 42051

6 komentarzy:

  1. hahah biedna- no ładna kiszka:D ja kupiłam ostatnio olej z róży taki tłoczony na zimno i też dodaje go do kąpieli:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Brunette's Heart,
    dlatego ogolnie unikam olejkow do kapieli... bo one zamiast nawilzac to wysuszaja :] ... ale taki olej z rozy... czysty olej to musi slicznie pachniec... i pewnie nie ma efektow ubocznych ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. pachnie właśnie nie aż tak jak można by sie spodziewać;/ ale jest w miarę spoko- jednak, naprawdę nic nie przebije olejku monoi z LU, ale to już nie do kąpieli:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brunette's, ja mam olejek monoi do masażu i leję do wanny - jest przewspaniały, sam zapach ujmujący, a nawilżanie świetne.
    Maus - może spróbuj z olejakmi do masażu właśnie - sama sie bałam, ale mój chłopak, który pół życia spędza w wannie mi to pokazał i nei narzekam. Mocniej nawilżają, no i zdecydowanie taniej wychodzą niz te stricte kąpielowe

    OdpowiedzUsuń
  5. Dresdner Essenz, Weleda i Alterra maja wspaniale olejki do masazu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Brunette's Heart,
    ja w ogole za olejkami nie przepadam bo one mi wysuszaja skore... przewaznie :]

    Barwy,
    ja pozostane przy moich roznych plynach ;))

    Carolina,
    kiedys je nawet ogladalam ale jakos sie nie przekonalam :P

    OdpowiedzUsuń