niedziela, 13 lutego 2011

niebieskosci ciag dalszy... cienie Catrice "Behind Blue Eyes"

Powinnam chyba zalozyc kolejny zakladke... z nazwa "przykleilo mi sie do rak". Czy Wy tez tak macie, ze czasami cos samo z siebie sie przyczepi... idze z nami do kasy... kladzie sie na tasme i za nic nie mozna sie tego pozbyc ;) ... tiaaa... dlatego wole zakupy online... tu sie nic nie klei... a tak w drogerii... to zawsze sie cos znajdzie, co sie bezczelnie przyczepi i koniec :]

I tak wlasnie wczoraj... a pojechalam po cos calkiem innego... na mojej drodze stanal albo wlasciwie lezal... koszyczek z pojedynczymi egzemplarzami minionych LE.

Ze sklepu wyszlam dodatkowo z dwojeczka Catrice "Behind Blue Eyes" ... kolory mi sie spodobaly... a ze byla przeceniona na 2 euro... to co mialam nie zabrac do domu ;P

Kolory sa takie troche bardziej matowe... niebieski ma tylko maciupinkie srebrne drobinki, ktorych w samym cieniu nie widac... dopiero jak roztarlam na rece to zobaczylam. Ogolnie calkiem przyjemne, dobrze nasycone... zobaczymy co mi sie tym uda wyczarowac. Wzielam tez z ciekawosci jak to sie bede sprawowac cienie tej firmy na oku... a na mocniejszych kolorach bedzie tez lepiej widac :)

gorne zdjecie z lampa... dolne swiatlo dzienne :)

13 komentarzy:

  1. haha, skąd ja znam to przylepianie się... ;) trzeba by może zmienić nazwę bloga na 'co się sroce do rąk przyklei'? ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kasiek,
    :))

    A.,
    w sumie co w oko to i w lapke ;)) ... przynajmniej przewaznie tak bywa :D

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję ;*
    a ściany mam szare ;D nie wiem czemu wyszły na niebiesko :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kasiek,
    jakby nie bylo na zdjeciu wygladaja niesamowicie letnio ;)) ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne, intensywne kolory (szczególnie ten niebieski). Może niedługo zaprezentujesz jakiś make up z ich użyciem :)?

    OdpowiedzUsuń
  6. Satin,
    jak znajde troche czasu i swiatlo na tyle dopisze, ze bede mogla zrobic sensowne zdjecia to na pewno wrzuce... sama jestem ciekawa co mozna nimi zmalowac ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie posiadam niebieskich cieni . Jakoś się ich boję:) Ale mam mocno niebieską kredkę do oczu i ją maluję na górnej powiece kreskę a następnie kładę taki szarawo-niebieski cień i ślicznie to wygląda. Jakoś mam obawy przed ciemnymi cieniami bo szybko się wałkują.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kobiecewariacje,
    ja lubie ciemne cienie i na dobrej bazie wiekszosc sie super trzyma... ale to tez chyba zalezy od cieni... najlepiej z ciemnych trzymaja mi sie te z paletki Urban Decay "The Black Palette" ... oczywiscie na bazie UD. Pare razy ja tu na blogu pokazywalam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ah... Która kobieta tak nie ma? Wchodzimy z zamiarem kupna konkretnej rzeczy, a wynosimy pół koszyka, no cóż, taka nasza natura, a kolory śliczne :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hm... Może ogarnia mnie jakaś ślepota, albo po prostu mi się wydaje, ale czy szary w pudełku cień nie wpada na ręku w brąz?

    OdpowiedzUsuń
  11. Anka,
    tak moze na monitorze wygladac... ale na zywo jest to szary :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Właśnie... Muszę zmienić wreszcie komputer, bo ten złomowy monitor mnie po prostu dobija do końca.

    OdpowiedzUsuń