poniedziałek, 7 lutego 2011

na tropie... czyli sroka na poszukiwaniu Vichy Dermablend

Pare dni temu pod wplywem jakiegos filmiku na youtube postanowilam poszukac ogolnie chwalonego pudru transparentnego Vichy Dermablend. Bardzo mnie to zainteresowalo jakby sie mial do mojego faworyta Chanel Cristalline. I tak szukalam i szukalam w sieci i niemrawo mi to cos wychodzilo... bo ogolnie bardzo malo informacji o tym produkcie znajdowalam na niemieckich stronach. Az trafilam na strone pewnej apteki internetowej... wszystko sie zgadzalo... 28 g pudru... cena okolo 20 € ... az oko moje zjechalo i zatrzymalo sie na producencie... i jakie wielkie bylo moje zdziwienie gdy okazalo sie, ze producentem pudru Vichy... jest firma L'OREAL DEUTSCHLAND GmbH...


... ktora sama wypuscila na niemieckim rynku w serii Professional... L’Oréal Studio Secrets Professional Fixing Powder... czyli dokladnie taki sam puder o zawartosci 28 g... ktory jest na dodatek tanszy bo kosztuje okolo 14 €.


Sklad obu: Talc, Methylparaben, Titanium dioxide / Ci 77891, Iron oxides / Ci 77499, Ci 77492, Ci 77491

I to by bylo tyle na temat francuskiego produktu... tiaaa... jak to sie ladnie mozna zdziwic... sam puder... ten z L'oreal kiedys przelotem testowalam na rece... moze i nawet przyjemny, daje poslizg... ale jak juz bym miala kupic cos innego to raczej zdecydowalabym sie na MUFE Super Matte Loose Powder... bo zdecydowanie wole pudry, ktore zawieraja Silice...

17 komentarzy:

  1. Dzięki za tego posta bo sama myśle nad Dermablend, zobacze jak u nas wygląda różnica cenowa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lady,
    nie ma za co :) ... a ja jednak pozostane przy moim ulubiencu :)) ... chyba, ze mnie cos strzeli ale to wtedy jak juz L'oreala wezme...

    OdpowiedzUsuń
  3. to ten sam koncern ;)

    Mam ten puder MUFE i średnio mi pasuje :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Estella,
    no tak... ale roznica w cenie spora ;) ... a co Ci w tym z MUFE nie pasuje ??

    OdpowiedzUsuń
  5. hihihi dokladnie poszukiwalam tego pudru jakis tydzien temu i tak szukalam szukalam i tez natknelam sie na ta informacje ze producent to Loreal niezle nie hhihihi a kusil mnie ten Dermablend

    OdpowiedzUsuń
  6. Hehe, no pięknie Pani detektyw żeś to wytropiła :) Buziaki

    Zapraszam po bazę SMASHBOX na
    http://sprawdzanka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. heja mieszkam w anglii i nigdy nie widzialam takiego pudru z loreala gdzie go mozna dostac masz jakis adres stronki ?? buzkaaa

    OdpowiedzUsuń
  8. Na drugim miejscu w skladzie ma paraben.... Blehhhh.
    Już wolę coś zmiksowac na kolorowka.com :P
    Czaję się od jakiegoś czasu :)

    Ten puder zdecydowanie nie jest wart swojej ceny.

    OdpowiedzUsuń
  9. No prosze kto by pomyslal, ze to ten sam koncern...

    OdpowiedzUsuń
  10. Agawcia,
    no wlasnie mnie tez troszczeczke... ale to juz lepiej zainwestowac w Chanel :]

    Sprawdzanka,
    ostatnio ciagle cos tropie ;))

    Asdoska,
    u Ciebie w Anglii jest dostepny Vichy Dermablend wiec pewnie L'oreala nie bedzie :] ... ogolnie L'oreal ma cala linie Professional, z bazami, rozami, cieniami itd. itp.

    Moniar,
    no wlasnie :/ ... nieladnie z jego strony ;)

    Moodlishka,
    ja tez nie wiedzialam :] ... a pewnie takich kwiatkow jest wiecej...

    OdpowiedzUsuń
  11. A co do koncernu Loreal to ma w swojej ofercie m.in. http://pl.wikipedia.org/wiki/L%27Or%C3%A9al

    SZOK!

    OdpowiedzUsuń
  12. L'Oreal już dawno przejął większość najpopularniejszych marek kosmetycznych :) Dlatego warto czasami odczekać chwilę zanim się kupi jakąś nowość z jednej z firm z tego pakietu, bo najpierw nowe technologie wprowadzają do swoich najdroższych marek, a później do coraz tańszych :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana a nie masz zadnych kosmetykow na wymianke ? albo poprostu na sprzedaz takie co juz nie uzywasz? Prosze napisz :) napewno duzo osob byloby zainteresowane

    OdpowiedzUsuń
  14. no proszę, jak to dobrze czasem przeczytać co jest napisane na opakowaniu ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moniar,
    padlam :D ... TBS i La Roche - Posay to tez ten sam kubelek ;P ... i Lancome... to teraz wiem gdzie mam sie zglosic z pretensja, ze u mnie nie ma blyszczykow z lavendowej kolekcji Lancome hehe...

    Siulka,
    to chyba tak jak Nestle i Mars... w artykulach spozywczych... gdzie sie nie spojrzy to ktorys z tych koncernow widac :]

    Asdoska,
    prawde mowiac nic nie mam z tej lini... mozna znalezc te rzeczy na ebayu wpisujac "L'oreal studio secrets"...

    Paula,
    albo pogrzebac w necie ;))

    OdpowiedzUsuń
  16. Właściwie to sama nie wiem - nie matuje tak jakbym chciała; no i dziurki w wieczku, przez które wysypuje się masa pudru, co mnie strasznie wkurza - muszę ciągle je wyjmować i przesypywać puder. Spodziewałam się czegoś lepszego - odstawiłam go i chyba teraz do niego wrócę. Jak zmienię o nim opinię to dam Ci znać :)

    OdpowiedzUsuń