czwartek, 10 lutego 2011

Lancome Fever Gloss 383 Beige Ballerine

Zgodnie z obietnica... pierwszy z blyszczykow z wiosennej kolekcji opisanych tutaj :)

383 Beige Ballerine





Cudny mleczny kolor... aczkolwiek wydaje mi sie, ze na ciemnych ustach moze nie byc takiego efektu... bo jak pisalam fever glossy sa dosc delikatne. Mialam obawy co do lawendowego zapachu ale on sie po chwili ulatnia... i mam wrazenie, ze daje troche podobny efekt do tych blyszczykow co maja powiekszac usta. Ogolnie to najlepiej gdy kazda zainteresowana sama blyszczyk przetestuje bo wiadomo co usta to inaczej moze sie prezentowac... mi sie w kazdym razie bardzo podoba :)

11 komentarzy:

  1. no na twoich ustach wygląda pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Norbit,
    dziekuje :) ... ja mam dosc jasne usta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię ich błyszczyki, jednak w jasnych wyglądam kiepsko, lepiej mi w czerwieniach

    OdpowiedzUsuń
  4. Pieknoscdnia,
    czyli dokladnie odwrotnie jak ja :) ... ja w czerwieniach wygladam strasznie :]

    OdpowiedzUsuń
  5. oglądałam go dziś na żywo, strasznie jasny jest, u mnie by go nie było widać jednak:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Norbit,
    dlatego najlepiej zawsze przetestowac :)

    Lipstick,
    :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Wczoraj macalam te blyszczyki i na zywo jakos mnie nie zachwycily ... myslalam, ze bada bardziej kremowe, a byly jakies takie dziwne. Mam jednego Fevera i go nie lubie, myslalam, ze to pewnie jakis bubel, ze kupilam staroc, albo cos w tym rodzaju, a tu sie okazalo, ze one wszystkie maja ten specyficzny "feel" ... hmmm, szkoda ;/

    OdpowiedzUsuń
  8. Urbi,
    i to w sumie juz nic dziwnego, ze ja je uwielbiam i cudnie mi sluza ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Moj ci on ;)Zgadzam sie z toba we wszystkim co do tego blyszczyka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moodlishka,
    ja uwielbiam feverki... mam do nich straszna slabosc i bardzo mnie cieszy, ze w tej kolekcji byly trzy jasne kolory... bo dawno juz nic fajnego nie wypuscili :]

    OdpowiedzUsuń