wtorek, 15 lutego 2011

p2 Beauty Insider Volume Mascara

Co jakis czas najdzie mnie na testowanie maskar drogeryjnych... choc musze przyznac, ze rzadko znajduje cos sensowanego. Rozpuscily mnie niektore wysokopolkowe tusze... i te jak dla mnia sa najlepsze, oczywiscie nie wszystkie... bo zdazaja sie poprazki... albo po prostu nie taki efekt jakbym chciala... ale wsrod tych sa te, ktore daja mi to czego szukam czyli objetosc, ladnie rozdzielone i dlugie rzesy... efekt ma tez byc w miare naturalny. Do efektow specjalnych sa specjalne tusze ;)

I tak ostatnio w moje lapki wpadla przez przypadek maskara z firmy p2... Beauty Insider Volume Mascara w kolorze 010 pitch black. Akurat przegladalam szafe z tej firmy i ta jako jedyna wydala mi sie interesujaca. Ma dawac obejtosc, zawiera naturalny wosk, ktory ma zageszczac rzesy bez sklejania. Oprocz tego pielegnuje, zawiera biotyne i keratyne z welny kaszmirowej... oraz puder z bambusa, ktory ma wzmacniac strukture wlosa. Tusz ten dostal bardzo dobra ocenie w Öko-test.

Mnie przede wszystkim zainteresowala szczoteczka... uwielbiam takie szczotki :) ... i ladny czarny kolor. Plusem jest to, ze szczotka nie jest oblepiona do przesady tuszem, ktory ma tez odpowiednia gestosc... nie za rzadki i nie za gesty.

Wrazenia: mieszane ;) ... nie jest zly... chwilowo chyba odrobine za swiezy... wydaje mi sie, ze po jakims czasie nasza wspolpraca bedzie sie lepiej ukladac. Pogrubia owszem ale na efekt taki jak przy ukochanym YSL Singulierze nie mam co marzyc ;) ... troche skleja rzesy ale jak przejade potem czysta szczoteczka... to jest ok. Jeszcze ja potestuje... wydaje mi sie byc dobrym tuszem do pracy... nie osypuje sie i nie robie pandy. Za te pare groszy to naprawde nie ma sie co czepiac.

Na zdjeciu jedna warstwa

10 komentarzy:

  1. Dał całkiem ładny efekt :)))
    Nie znam tej marki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Cammie,
    no wlasnie jedna warstwa wyglada ok... przy drugiej troche skleja :] ... p2 to kosmetki produkowane dla drogerii DM :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A nieeeee, o p2 słyszałam :) Nie doczytałam, myślałam, że marka nazywa się beauty insider :DDD

    OdpowiedzUsuń
  4. Ladnie sie prezentuje:)podoba mi sie taki efekt!

    OdpowiedzUsuń
  5. Hexx,
    a juz myslalam,ze jestem jedyna ;))) ... ciagle dookola wszyscy pisze, ze lubia "teatralne" rzesy... a ja na codzien, gdy wystepuje praktycznie bez makijazu to wole troche bardziej naturlane rzesy :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Maus,
    lubie "teatralne"wykonczenie na rzesach ale na co dzien kiedy do pracy zrywam sie bladym switem i mam sile jedynie na liner to tego typu maskara jest jak zbawienie:D
    Dlatego w ostatnim czasie chwale sobie Double Extend Loreala czy MF Lash Extension Effect,ktorym mozna sie pomalowac bez lusterka:D
    Chyba postaram sie o te maskare bo widze,ze ma fajna szczoteczke:)

    OdpowiedzUsuń
  7. zupełnie nie znam tej marki, ale efekt nie wygląda źle.

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo mi się podoba efekt końcowy na rzęsach. A jak się go zmywa dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  9. Hexx,
    no wlasnie ze sredniej polki szukam tuszu do pracy... bo o 6 rano to moj makijaz ogranicza sie do bb kremu, tuszu i blyszczyka :) ... i jakos nie mam potrzeby wydawac na wysoka polke... ale znalezienie dobrego tuszu w sredniej to dla mnie nie takie latwe, bo ja wybredna jak diabli ;) ... i a to konsystencja nie ta... a to szczoteczka... albo jakosc mi nie odpowiada :]

    Mekinking,
    bo ona chyba tylko u mnie dostepna :]

    Kobiecewariacje,
    zmywa sie bardzo dobrze... ona nie jest wodoodporna wiec walczyc z nia nie trzeba ;)

    OdpowiedzUsuń