niedziela, 6 lutego 2011

Diorblush czyli moja walka z wiatrakami

Mnie i roze Diora laczy... jakby to Niemiec powiedzial prawdziwa Hassliebe :] ... bo z jednej strony niesamowicie mi sie podobaja... i to, ze sa dwukolorowe... i to jakie maja odcienie... tu moge sie zachwycac... a z drugiej strony kompletnie ich na mojej twarzy nie widac... i szlag mnie trafia... bo nikna... wygladaja zupelnie inaczej... o pfff...

Prezentowany ponizej to kolejny roz... tym razem z wymianki... bo co jakis czas po prostu nie potrafie sie im oprzec a obiecalam sobie, ze w sklepie wiecej nie kupie. Diorblush jest zamkniety w prostym granatowym opakowaniu... typowym dla Diora.

Roz o numerze 919 czyli Rose Tahiti/Paradise glow

Kolorki z bliska cudnie jasne i chlodne...

pomimo glow nie sa to typowo swiecace roze... jak dla mnie wykonczenie daja bardziej satynowe... choc pewnie zdazaja sie i takie co zawieraja wiecej drobinek :)


Na rece wyglada jeszcze slicznie... moze dlatego, ze moja reka ma jednak inny odcien jak buzia... i tak jak robilam swatcha to sobie troche powzdychalam... jak moglo by byc pieknie ;) ... ale niestety... skoro teraz zima jak jestem blada efekt na twarzy mi sie nie podoba... to latem jak zlapie troche slonca... to go w ogole nie bedzie widac :]

I tak sobie lezy... bo szkoda mi sie z nim rozstac ;P ...
i co jakis czas probuje, z nadzieja, ze moze cos sie zmienilo...

18 komentarzy:

  1. Bardzo delikatny. Pewnie widać jedynie drobinki?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sie chetnie nim zaopiekuje :D
    A tak na serio - boski kolor ... jeszcze ladniejszy niz ten, ktory mi oddalas kiedys na wymiance ... ktory notabene bardzo lubie :D Moze po prostu musisz wiecej go nalozyc, zeby bylo widac? :confused:

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny kolor, szkoda, że niewidoczny. może następnym razem będzie lepiej ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam diorblusha 829 i też jest niewidoczny na policzkach ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Lady,
    przeciez napisalam, ze on nie ma drobinek :]

    Urbi,
    pfff... na Tobie pewnie by cudnie wygladal... jak naloze za duzo to wyglada nienaturalnie i ogolnie paskudnie...

    Mekinking,
    to jest moj kolejny z Diora i jakos z zadnym sie nie polubilam ;)... ale ciagle probuje...

    Anulaat,
    dobrze wiedziec, ze to nie tylko ja tak mam ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak najbardziej widze w nim potencjal :D Hmmm, chyba sie w przyszlosci zainteresuje nim bliej ... tsasasasa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Urbi,
    dostaniesz zaraz pstryka ;)...

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie ma to jak trudna miłość :D śliczne te kolorki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie ma problemu. Lubie sie pstrykac .... ;)))) Oczywiscie bez zbereznych skojarzen!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. desti a moze stosuj go tylko na te jabluszka na policzkach a reszte na kosciach ciemniejszy ,nie wiem czy mnie zrozumialas :):):)

    OdpowiedzUsuń
  11. Szkoda, ze taki niewidoczny. Ja mam tak z Dandelionem Benefita :( Kolor mi sie strasznie podoba, ale na policzkach nic nie widac, chocbym ladowala tone. Mimo, ze facjate mam raczej blada :/ ehhh

    OdpowiedzUsuń
  12. Lady,
    tiaaaa... ;) ...

    Urbi,
    pfff...

    Agawcia,
    jak juz to jeden roz wystarczy :] ... jak mi sie zle polacza to bede dopiero wygladac hehe...

    Moodlishka,
    o dokladnie... niektore mazidla nas po prostu nie lubia ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Maus, a może to jest tak, jak z Meteorytami: nosicielka nie widzi, ale inni mówią, że ładnie wygląda?

    OdpowiedzUsuń
  14. Sabbath,
    ja u siebie widze efekt meteorkow, tylko moje poprzerabiane sa :))) ... a rozu nie widze ani ja ani inni... bo juz sie pytalam czy ja moze slepa jestem ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Jeśli Cię to pocieszy, to ja mam bardzo jasną cerę i NIGDY nie widzę na sobie róży Diora, ta pigmentacja jest po prostu oszałamiająco uboga.

    OdpowiedzUsuń
  16. Barwy,
    ale jak one przy tym dobrze sciemniaja ;)) ... bo na placach albo na rece to widac clakiem dobrze... i ladnie sie prezentuja... w postaci nieroztartej ;) ... ale na policzkach to po prostu katastrofa...

    OdpowiedzUsuń
  17. Ale przynajmniej nie oszpecają.... Dla niektórych pań to byłoby błogosławieństw. ;]

    OdpowiedzUsuń