piątek, 7 października 2011

postanowienie tygodnia... nadal aktualne :)

Jakis czas temu a dokladnie pod koniec czerwca napisalam posta (klik) o tym, ze musze byc troche bardziej systematyczna w uzywaniu tych wszystkich pielegnujacych cudakow, bo w koncu maseczka, ktorej sie nie uzywa, to nie pomaga.

Trzy miesiace pozniej moge stwierdzic, ze akcja jak najbardziej kwitnie i owocuje. Wtorki, czwartki i niedziele w miare mozliwosci sa dniem maseczki. A poniewaz jeszcze troche tego mam, to nie musze sie martwic, ze mi "materialu" zabraknie. Czesto uzywam ZAMIAN Pore minimizing GOLD CACAO PACK ale teraz na zmiane z innymi maseczkami.



Aktualnie moim hitem jest maseczka, ktora przedstawilam juz dosc dawno tutaj. Mowa oczywiscie o dosc znanym juz pomidorku, czyli Tony Moly Tomatox Brightening Mask.



Lubie ja za zapach, za to ze wystarczy ja miec 5 minuta na twarzy, wiec dobra jest na wieczory gdzie nie mam zbyt duzo czasu. I przede wszystki za efekt jaki daje. Moze nie zauwazylam jakiegos zawrotnego wybielenia ale skora jest bardzo miekka i gladka w dotyku... i wyglada o wiele swiezej. Maseczka jest bardzo wydajna, pomimo dosc czestego stosowania, ciagle jest jej sporo w opakowaniu.



I faktycznie ta systematycznosc daje efekty. Moja skora jest w dobrym stanie, bez zaczernienien i wypryskow. Odzywiona i z wyrownanym kolorytem. W miedzyczasie uzywam moje peelingi enzymatyczne, choc tu jeszcze musze popracowac na regularnoscia stosowania. Moj "grafik" powoli sie zapelnia. Wychodzi na to, ze najlepszym sposobem jest wyznaczenie stalego dnia... tak wiec dniem peelingu bedzie sroda ;)

A jak tam u was z maseczkami, zmienilo sie cos,
czy dalej leza sobie w szafkach i szufladkach, czekajac na lepsze jutro :P

23 komentarze:

  1. Opakowanie jak najbardziej na tak :) kochany pomidorek (o ile mogę tak powiedzieć)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupiłabym dla samego opakowania :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja staram się 2 razy w tygodniu jakąś maseczkę sobie strzelić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie zawsze "zejście " jest... ;) dwa razy w tyg lubie długą kapiel z solą , pianką itp .... i wtedy zawsze peeling i maseczka . Ostatnio często sięgam po białą glinkę ,która mieszam z hydrolatem różanym .
    A pomidora mialam kiedyś póbkę .Szkoda ,ze na All ta azjatyckie cudaczki to rzadkość

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też próbuję w sobie wyrobić dobre pielęgnacyjne nawyki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatecznie zrobilam sobie tabelkę. Wtorki i piątki to peeling enzymatyczny z Naturalisa, a po nim Zamian Gold Cacao. Poniedziałki - uguisu. W między czasie inna maseczka w zaleznosci od potrzeby skory. A mam w czym wybierac, bo ze wspolnych zakupów wizażowych przybylo mi troche cudeniek... :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten pomidorek wygląda zachęcająco :))

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja maseczki używam codziennie, bo kocham to robić. Musze tylko zakupić jakieś na zmianę, bo obecnie mam tylko czekoladkę z Zamian i błotko wulkaniczne. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. zamierzam kupić pomidorka i kilka innych japońskich kosmetyków jak tylko dostanę wypłatę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. ja oczywiscie zapominam o stosowaniu, starams ie jednak chociaz raz w tygodniu zrobic peeling twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. śmieszny ten pomidorek, ale taki inny ;d

    OdpowiedzUsuń
  12. pomidorkowe opakowanie jest super :) moje maseczki leżą i coś mi musi o nich przypomnieć żebym po nie sięgnęła ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Opakowanie pierwsza klasa. Nie znam tej maseczki i jak zobaczyłam zdjęcie, to myślałam, że to prawdziwy w pierwszej chwili. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. ja maseczki teraz tez uzywam regularnie, zawsze w piatki a jak przychodzi mi ochota i to w inne dni....ale zapasy mam wielkieeeee...wiec starczy na jeszcze troche czasu :D

    OdpowiedzUsuń
  15. simply_a_woman,
    ja musze miec na to konkretne dni, bo jak sie staralam to przewaznie mi nic z tego nie wychodzilo ;)

    Mami,
    ebay nie gryzie ;)

    ALEKSANDRA,
    no wlasnie taki grafik/tabelka to bardzo fajna sprawa, szczegolnie dla tych niesystematycznych :)

    malionowapanna,
    a to niedobrze ;)

    pannajoanna,
    kopniaczka ?? ;D

    Sonnaille,
    azjatyckie firmy lubia ciekawe, przyciagajace oko opakowania :)

    neomedia,
    Tobie tez maseczki sie tak powoli zuzywaja :D ... strasznie wydajne to wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  16. pomidorkowe opakowanie jest cudowne :) u mnie czesc maseczek lezy i lezy, teraz regularnie koszystam z maseczek z ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Lilu,
    wszystkiego na raz i tak nie da sie uzywac ;) ... u mnie na swoja kolej czeka ciagle slowicza kupa :D

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo dobry pomysł z wyznaczeniem dni, dotychczas robiłam sobie taką godzinę do urody min. raz w tygodniu ale jak będzie dzień maseczki i dzień peelingu to powinno się sprawdzić :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Dezemka,
    u mnie tylko cos takiego funkcjonuje :D

    OdpowiedzUsuń