poniedziałek, 17 października 2011

Zoeva Liquid Eye Liner w akcji

Ja jednak dobrze wiedzialam, ze nie potrafie sie tego typu linerami poslugiwac. Niby to ma cienki pedzelek ale ta kreska za nic nie chce mi wyjsc tak jak powinna i doprowadza mnie to do lekkiej wscieklizny.

Ale zaczynajac od poczatku. Nie tak dawno pokazywalam wam, o tutaj ... dwa linery, z nowosci Zoeva. Jak wiadomo ciekawosc srocza nie zna granic. I tak sobie pomyslalam, ze skoro oswoilam zelowe linery i pasujace do nich pedzelki, to moze z takim tez sobie poradze. Niestety nic bardziej mylnego.



Na pierwszy rzut poszedl brazowy liner, bo ogolnie takiego koloru nie mam wsrod linerow (zelowych/kremowych) a poniewaz przybylo mi ostatnio cieni w tych kolorach, to postanowilam go przetestowac jako pierwszy. Dla przypomnienia jest to Burbon Street .



Pedzelek jak widac mam cienki i w sumie nic nie stoi na przeszkodzie, zeby machnac tym sliczna kreseczke, tylko ta mi jakos nie chce wyjsc. Kolor sam w sobie bardzo mi sie podoba.

Efekt na slepiu, po poprawce... bo to co bylo doprawdy nie nadawalo sie do publikacji. Choc i tak nie jestem tak do konca zadowolona z efektu. Na otwartej powiece jeszcze ujdzie, choc kreska po tym jak ja poprawilam, zrobila sie jeszcze grubsza.



Z tym, ze na zdjeciach z przymknietymi oczami zobaczylam te wszystkie niedoskonalosci i pfff... milosci z tego nie bedzie. Chyba, ze bede miala na tyle zaciecia, ze jeszcze pocwicze i moze kreska bedzie taka jak bym chciala ale utwierdzilo mnie to przy okazji, ze kocham linery w zelu, ktore sie o wiele lepiej naklada. Tu troche mi przeszkadza ta plynna konsystencja, szczegolnie w przypadku grubosci kreski. A jak do tego zaczynam poprawiac to juz w ogole wygladam jakbym sobie machnela makijaz na halloween :]



Z tym, ze pomijajac moje marudzenie, wynikajace z faktu, ze ofiara jestem i prostej kreski nie potrafie namalowac, to osoby bardziej uzdolnione/wycwiczone w tym kierunku, powinny byc jak najbardziej zadowolone z tego linera. Ma swietny kolor (pozostale zreszta tez) i dobra trwalosc, wiec samemu linerowi nic nie moge zarzucic.

17 komentarzy:

  1. ja też zupelnie nie potrafię się takim eyelinerem posłużyć, kredką do oczu też :P Jak kreska to tylko pędzelkiem

    OdpowiedzUsuń
  2. kolor jest tak piękny, że na Twoim miejscu jeszcze bym poćwiczyła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Abscysynka,
    kredka do oczu to moge praktycznie spiac pomalowac oko ;)

    simply_a_woman,
    zobaczymy czy mi starczy zaciecia, bo jak sobie raz czy drugi zrujnuje makijaz to mnie chyba cos trafi ;) ... a ten kolor moze maja wsrod kremowych linerow... musze popatrzec :D

    OdpowiedzUsuń
  4. świetny kolor linera i kreska niczeggo sobie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sroko -- Nie zniechęcaj sie tak łatwo i nie daj głupiemu tuszowi .Pokaż mu kto tu rządzi ! Gadaj se co chcesz ,ale i tak wyszło super !
    Kolorek bardzo fajny .
    Ja tez jakoś wole machnąc scietym pędzlem i żelowym linerem ,ale mam jeden taki podobny liner z Catrice i nawet go lubię choć szału nie robi .

    OdpowiedzUsuń
  6. Kolor jest przesliczny! i nie daj sie;) bo uwazam ze naprawde warto.Dla mnie linery przez dlugi czas byly poza zasiegiem poniewaz nie potrafilam wyczarowac zgrabnej kreski ale...nie dalam za wygrana;)i musze powiedziec ze wychodzi mi to coraz lepiej:D
    Musze koniecznie kupic te linery:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Moim zdaniem nie jest tak źle :) Trochę poćwiczysz i się zakochasz w tym efekcie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chanel,
    nie jest zla ale dla mnie nie taka jak chcialam uzyskac ;)

    Mami,
    zobaczymy... bo z drugiej strony jak mam walczyc z tym, to wole machnac kreseczke zelowym i wiem, ze bedzie cacy ;)

    Hexx,
    Ty jestes mistrzynia w robieniu kresek takimi linerami, ja ogolnie wole forme zelowa, bo bardziej mi sie podoba na oku :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie jest tak źle! Ja też jestem wierna eyelinerom żelowym, a kredką to co najwyżej mogę sobie zrobić ordynarny makijaż à la szalone piętnastki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękny kolor, warto się pomęczyć troche dla niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Piękny kolor, ale ta firma chyba niedostępna w PL?

    OdpowiedzUsuń
  12. Bella,
    predzej kupie taki kolor w zelowym linerze ;)

    ~~Lila~~,
    :)

    mirr,
    zle nie jest ale co sie nameczylam ;)

    Lady In Purplee,
    z jednej strony tak ale jakby mi cos nie wyszlo i zrujnowalabym makijaz przed wyjsciem to chyba by mnie cos trafilo ;D

    Tanyia,
    nie... ale dziewczyny na wizazu robia zbiorowe zamowienia, bo oni wysylaja do pl a przy zbiorowym maja nizsze koszty wysylki :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Maus, taaa mistrzynia;) wierz mi, ze tez mam gorsze dni chociaz to wszystko zalezy od linera/pedzelka bo sa tez takie, ktore na samo wspomnienie wzbudzaja we mnie wscieklosc;) jak np.Bourjois
    To byly moje pierwsze linery i kroki w tej materii, wcale nie rokowaly dobrze...

    OdpowiedzUsuń
  14. Hexx,
    pedzelek to na pewno podstawa ale ja w ogole jakos nie potrafie ich obslugiwac, mi sie je zle trzyma... dla mnie sa niewygodne ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. super ten kolorek wyglada na Twoim oku. linery zoeva sa boskie. kupilam niebieski.

    OdpowiedzUsuń
  16. Viki,
    kolorek jest fajny ale sposob nakladania mniej ;)

    OdpowiedzUsuń