poniedziałek, 31 października 2011

ebayowe zakupy... czyli jak sroka trafila na zonka

Teraz bede sie zalic ;) ... albo moze nie tyle zalic, co chcialam napisac, rownie ku przestrodze innym ale w zadnym wypadku nie po to zeby kogos zniechecic, bo kupowac na ebayu bede w dalszym ciagu. Jakby nie bylo 99% moich transakcji jest jak najbardziej udana a zonk zawsze sie trafi, mimo wszystko nie pierwszy to i z pewnoscia nie ostatni.



Jakby nie bylo jakis czas temu wstawilam liste sprzedawcow, u ktorych kupuje... czyli tzw. liste sprawdzonych sprzedawcow. Aktualnie skreslilam z tej listy Bello - Girl, u ktorej juz nigdy wiecej nic nie kupie. Bo dawno nikt mnie tak nie zirytowal jak ta jednostka.

Jak widac na zrzucie ponizej 03.07.11 kupilam u niej trzy produkty. I do tej pory ich nie dostalam. Ja rozumiem paczka moze zaginac, bo to tez juz sie zdazalo ale wtedy sprzedawcy przewaznie wysylaja od razu kolejna (mowa oczywiscie o azjatyckich zakupach), tak mialam z moim kremem Skin79, ktory jest w aktualnym rozdaniu do wygrania, bo paczka sie po miesiacu jak otrzymalam druga znalazla a ja skontaktowalam sie ze sprzedawca i zaplacilam za ta znaleziona. A Bello po tym jak 1,5 miesiaca po zakupie sie do niej zglosilam, napisala ze sprawe wyjasni... i tak to trwa do dzis. I tak ciagle jestem w plecy ca. 50 €



Na pomoc ze strony ebay czy paypal nie mam co liczyc, bo jest juz po prostu za pozno. Glupie jest to, ze paczki z Azji ida do mnie czesto do miesiaca, pomijajac juz dodatkowy czas jak zostana zlapane przez urzad celny. I czesto nie mam jak zglosic "problemu ze sprzedawca", w przyszlosci bede musiala faktycznie robic to na zapas i z drugiej strony bede zamawiac pojedyncze egzemplarze nie pare kosmetykow na raz.

Moglabym tu przytoczyc cala epopeje mailowa z Bello, gdzie mnie przeprasza i obiecuje i przekonuje... a mnie z kazdym kolejny mailem coraz wiekszy szlag trafial, bo sama z siebie nic nie napisala, ciagle ja musialam sie dopytywac. I jak jej dzis napisalam, ze mam mi wyslac co kupilam albo zwrocic pieniadze, bo juz jej nie wierze i ze jest oszustka. To mi przyslala urazonego maila, ze ja jej nie chce wierzyc. Fuck... 4 miesiace minely a madam twierdzi, ze ja jej nie chce wierzyc. Przeciez jakbym dorwala to bym nogi z tylka, przy samej szyi wyrwala.

Ufff... troche mi ulzylo. Szkoda mi tych produktow z Berrisom, bo tylko ona ma je w ofercie. Jednak zrazilam sie na tyle, ze bede ja omijac szerokim lukiem. Jest tylu innych sprzedawcow, ktorzy troche powazniej traktuja klienta i dopoki nie bedzie innej mozliwosci dostepu do azjatyckich produktow bede dalej korzystac z ebaya ale jak sie natkne na kolejnego zonka to na pewno was poinformuje.

:]

EDIT: Dzis (01.11) Bello przelala mi pieniadze, tyle dobrego.

29 komentarzy:

  1. Szkoda, że ta długo to trwa, bo wcześniej była jeszcze szansa na odzyskanie kasy... Swoją drogą robię dużo zakupów przez Internet i na szczęście takie przykre sytuacje są rzadkością.

    OdpowiedzUsuń
  2. Może czas policją postraszyć, niestety..Przecież jak się coś wysyła to się ma na to potwierdzenie z poczty, a poczta, nawet sławetna POczta Polska po miesiącu już przyjmuje reklamacje...Nie może być tak że 4 miesiące mijają a ty ani kasy ani towaru nie masz....

    OdpowiedzUsuń
  3. Bella,
    no wlasnie zagapilam sie ale z drugiej strony, naprawde czasami paczki ida dlugo i glupio mi startowac ze zglaszaniem, bo ogolnie bardzo rzadko cos takiego sie zdaza i przewaznie sprzedawcy o wiele szybciej reaguja

    Catus,
    watpie zeby straszenie policja cos dalo bo sprzedawca jest z Korei Pln. i jak nie zglosi sie odpowiednio wczesnie do paypala to potem mozna wlaczyc z wiatrakami

    OdpowiedzUsuń
  4. Współczuję przejść, wiem, jak coś takiego potrafi wytrącić z równowagi i podkopać wiarę w ludzi :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurde, tyle razy od niej kupowałam i zawsze byłam bardzo zadowolona. Większość moich zakupów jest od niej. Paczki zawsze były świetnie spakowane, produkty oryginalne i dochodziły w 7 dni. Nigdy nie miałam z nią żadnych problemów, a tu takie coś. Bardzo mnie to dziwi bo to nie w jej stylu. Jak rozumiem nie miałaś opcji śledzenia paczki?

    OdpowiedzUsuń
  6. cammie,
    do tego ona ma strasznie denwrwujacy sposob pisania maili, okreslic bym to mogla jako optymistycznie usmiechniete ;) ... wiesz, ja w sumie wkurzona a on mi slodkiego mila wysyla :]

    Silverose,
    ja tez od niej wiele razy kupowalam, dlatego nie przypuszczalam, ze taki zonk sie trafi. A przerobilysmy juz wszystko, bo bylo zgloszone na koreanska poczte, ja dostalam z niemieckiej z zapytaniem, odeslalam z odpowiedzia, ze paczki nie dostalam i do bylo jakies 1,5 mieisaca temu. Od tego czasu Bello wyjasnia i wyjasnia...

    OdpowiedzUsuń
  7. Przykra sprawa desti :/ Trzymam kciuki,zeby udalo Ci sie odzyskac pieniadze!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ostatnio u niej kupowałam i wszystko przebiegło bez problemu. Możliwe, że wszystko zależy od wielkości zamówienia, albo od 'chcenia'. Widzisz, rozumiem że masz już do niej ALE, tak ja mam do pewnego sprzedawcy. Kupiłam telefon, który został wysłany z trackingiem, jak pisałam do sklepu, że paczki nie da się od miesiąca namierzyć, to podobno dzwonili na pocztę. Nagle paczka 'ruszyła' 5 dni przed moimi urodzinami. W dzień urodzin dostałam awizo żeby zjawić sie na poczcie, po nie zgadza się deklaracja wagi. Paczka była pusta, telefon zaginął, a ja walczę z pocztą ( stona polska umyła ręce, na odpowiedzi chińskiej trzeba długo czekać) i ze sklepem od marca - i dalej będę. I teraz nie wiem, czyja to wina - pracownika poczty, który ukradł telefon po prześwietleniu paczki a opakowanie schował, a potem puścił jak się zaczęły interwencje, czy dałam się nabić w balona przez sklep... I bądź tu mądry ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Napisz maile do innych sprzedawców, mogą wystawić specjalne dla Ciebie jakiś produkt - my tak na rozbiórkowym wątku wizażowym robimy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przykra sprawa....mam nadzieje, ze mimo wszystko uda Ci sie zakonczyc sprawe pozytywnie.
    Trzymam kciuki:*

    OdpowiedzUsuń
  11. Kokosowa,
    niestety...

    Maja,
    poczekamy... zobaczymy :]

    shinodka,
    ja od niej kupowalam wiele razy, dlatego nie przypuszczalam, ze w koncu mnie cos takiego trafi :]
    wspolczuje bo wiem co musialas przejsc, tym bardziej ze telefon na pewno mial wieksza wartosc...

    Seraphase,
    az tak bardzo mi nie zalezy ale na te produkty sie cieszylam...

    Hexx,
    moja nadzieja lezy i cienko kwiczy ale i tak nie mialabym nic przeciwko zeby sie zakonczylo pozytywnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. ja się tak nacięłam na allegro. zamówiłam marynarkę, która miała być wysłana z Chin. wiedziałam, że minie min. 3 tyg. zanim do mnie dotrze, ale jak po 2 miesiącach nadal jej nie dostałam, to napisałam maila do sprzedawcy. zapewniał ostro w wielu mailach, gdy groziłam policją, że paczka jest wysłana i żeby uzbroić się w cierpliwość. jak się okazało byłam jedną z wielu poszkodowanych, panu zablokowano konto, ale od maja nie widziałam ani pieniędzy, ani żakietu.

    OdpowiedzUsuń
  13. little-bad-girl,
    to jest przykre, ze mimo wszystko nie ma zadnego bezpieczenistwa w sieci...

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja sie nie szczypie, nie ma kupionej rzeczy, to po max 6 tygodniach otwieram spor na paypalu. Moze to nie jest to najbardziej sympatyczne i mile rozwiazanie, ale w ten sposob chronie sie przed oszustami.

    OdpowiedzUsuń
  15. Aż nie mogę uwierzyć... wydałam (zakupy rozbiórkowe) u Bello prawie 6tys zł, wysyła mi próbki o które proszę, jest dla mnie najlepszym sprzedawcą, a tu taka sytuacja.

    Śledziłaś przesyłkę?

    OdpowiedzUsuń
  16. Cherry Berry,
    i tak tez bede robic przyszlosci, tak tez poradzil mi pan na paypalu, ze w ten sposob bede lepiej chroniona a spor zawsze mozna zamknac.

    mllou,
    nie mam w glowie sledzenia przesylek i w koncu nie po to to ma numer, zebym musiala pilnowac a do tego jak juz pisalam, tez wiele razy kupowalam u Bello i nie bylo problemu, wiec nie przypuszczalam, ze cos takiego wyjdzie... nie bylam czujna :] ale to co teraz odstawia to mnie po prostu rozwala :] paczka byla rejestrowana ona zglosila to u siebie, ja mialam tez pismo z niemieckiej poczty, wyszlo ze paczke im wcielo ale i tak tak sie nie robi, zebym ja musiala wieli czekac i prosic sie o jakas informacje a ona mi tylko ciagle pisze pierdoly.

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej, kochana :(
    Szkoda mi Ciebie bardzo.

    To jest banalna rada [prawdopodobnie bezrada] ale... może by spróbować się z kimś zgadać - jak to mówią w grupie nawet bać się raźniej^^
    Przecież czekać miesiącami na pojedyncze kosmetyki, to też upierdliwość.

    @shinodka
    Wiesz co, tak sobie myślę, czy to nie jest wina któregoś z pracowników placówki Poczty w Twojej miejscowości. No bo po co wysyłaliby Ci awizo, jeśli z zewnątrz otrzymaliby uszkodzoną przesyłkę?!
    Kiedyś miałam właśnie identyczną sytuację z kosmetykami Yves Rocher.

    Kurczę, współczuję Wam, Dziewczyny :(

    OdpowiedzUsuń
  18. maus, uważam, że bardzo dobrze, że wrzucasz taką notatkę. Mam nadzieję, że sprawa szybko się rozwiąże, szkoda nerwów...

    OdpowiedzUsuń
  19. Współczuję Ci...
    Ja też u niej kupowałam, na szczęści moja paczka dotarła a też była na niemałą kwotę.

    OdpowiedzUsuń
  20. Zajęczak,
    tylko ja nie mam z kim sie bac w grupie ;)

    Ala,
    dlugo sie zastanowilam ale w koncu stwierdzilam, ze musze napisac...

    mama Stelli i Livii,
    ehhh... a mi sie niestety tym razem trafil zonk ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Naprawdę współczuję. Ja u bello girl dokonałam już kilku zakupów i za każdym razem wszystko było w porządku i paczka maksymalnie po dwóch tygodniach była u mnie. Ale z drugiej strony - jak spojrzeć na jej negatywne, czy neutralne komentarze to większość osób opisuje sytuacje podobne do twojej - paczki od kilku miesięcy ani widu ani słychu. I doskonale rozumiem twoje zirytowanie tymi jej słodko-milusimi mailami. Niekiedy wysyłam jej mail z pytaniem o coś i potem muszę się przebić przez gąszcz słodko-milusich, nic nie znaczących stwierdzeń, żeby znaleść odpowiedź.

    Pozdrawiam i mam nadzieję, że sprawa się w końcu rozwiąże jakoś pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  22. linka_12,
    ufff... czyli nie tylko ja mam wrazenie, ze jej maile sa cokolwiek irytujace ;D ... w ktorych ciagle pisze to samo :]

    w kazdym razie napisala, ze zwroci mi pieniadze... zobaczymy...

    OdpowiedzUsuń
  23. Was też to widzę irytuje. Karteczka z miłym tekścikiem jeszcze może jest całkiem fajna ale faktycznie większość korespondencji z nią to jakieś infantylne formułki, które pewnie wysyła do wszystkich. Mi ten azjatycki słodko-pierdzący styl wypowiedzi zupełnie nie odpowiada.

    OdpowiedzUsuń
  24. Silverose,
    i to jak irytuje :] ... bo z tych maili nic nie wynika konkretnego, to jest zawsze mydlenie oczu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Kurcze ... tulam w tym nerwie mocno i wierzę ,ze jakoś się to dobrze jeszcze skończy Sroczko dla Ciebie i Twojego portfela .. swoją drogą najbardziej nie znosze braku kontaktu i chęci od sprzedawcy ... wrrrr ..:/

    OdpowiedzUsuń
  26. Mami,
    kontakt i checi sa ale czasami mam wrazenie, ze pisze ze sciana, szalenie mila sciana ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. No właśnie! Wtedy głupio jest wybuchnąć i pokazać swoją irytację, na którą już dawno powinno się 2 osobie pozwolić. Przez tyle czasu nie ma kosmetyków ani pieniędzy. Każdy by się wkurzył. Fajnie by było gdybyś dała znać czy Bellogirl faktycznie oddała Ci pieniądze. Część z nas nadal od niej kupuje więc fajnie by było wiedzieć czego można się spodziewać.
    A tak przy okazji - może w Korei są jakieś problemy z załatwianiem tego typu spraw? Może faktycznie Bello się stara tylko walczy z wiatrakami?

    OdpowiedzUsuń
  28. Silverose,
    napisalam w poscie, ze Bello przelala mi pieniazki :) ... wiesz ja bym mogla naprawde czekac, bo wydaje mi sie, ze i tak bylam cierpliwa ale tu inicjatywa i informacje powinny wyjsc ze strony Bello a nie ja sie ciagle musialam dopytywac a ona mi te swoje maila pisala i po kazdym bylam coraz bardziej zirytowana, bo w miedzyczasie napisalam do niej 10 maili ale ona z wlasnej woli nie napisala mi zadnego, tylko odpowiadala na moje... ja wiem, ze nie jestem jedyna klientka ale jak sie ma cos takiego to moglaby sie przylozyc ;)

    jakby nie bylo zrazilam sie i nic wiecej u niej nie kupie :]

    OdpowiedzUsuń