wtorek, 8 maja 2012

Rouge Bunny Rouge Highlighting Liquid Seas of Illumination... z bliska :)

 Jak juz pewnie czesc z was widziala w moim poscie zakupowym, dzieki uprzejmosci Marti (:*) ... stalam sie posiadaczka rozswietlacza w plynie Rouge Bunny Rouge, ktory mnie oczarowal do tego stopnia, ze mimo niehumanitarnej ceny nie moglam przyjsc kolo niego obojetnie.


 Wg producenta: Emulsja rozświetlająca Seas of Illumination Rouge Bunny Rouge to wielofunkcyjny fluid na bazie wody o lekkim, świeżym zapachu. Kosmetyk zawiera ekstrakt z kojącej melisy, odżywczą i hamującą procesy starzenia się skóry witaminę E oraz kwas hialuronowy zapewniający długotrwałe nawilżenie i uczucie komfortu. Emulsja znakomicie sprawdza się nakładana na twarz, powieki lub ciało. Można ją stosować samodzielnie lub łączyć z kremem i podkładem w celu uzyskania wyraźnego rozświetlenia. Taka różnorodność iluminacji sprawdzi się zarówno w wersji dziennej jak i wieczorowej.

Emulsja dostępna jest w czterech odcieniach (od lewej) : 
  • Sea Of Clouds
  • Sea Of Nectar
  • Sea Of Tranquility
  • Sea Of Showers

 Samo opakowanie to balsam na srocze serduszko. Po prostu uwielbiam polaczenie czerni z biela... prostote i delikatne wzory. RBR dokladnie trafia w moj "gust".


Ja mam ten najjasniejszy odcien 010 "Sea of Clouds ".


Opakowanie jest szklane (matowe) z pompka. Zawiera 30 ml rozswietlacza. Cena wg strony, z ktorej moge zamawiac produkty RBR to 55,55€ ... czyli nawet dla mnie lekko kosmiczna :]


 Testy na rece :) ... iloscia, ktora wycisnelam, obsmarowalabym siebie, slubnego i oba futra ale tak to jest jak sie nie wie... w kazdym razie na swachu przynajmniej cos widac. Ogolnie efekt mozna stopniowac i niesamowicie podoba mi sie efekt, jaki daje. Chetnie dokupilabym jeszcze drugi kolorek :P


Na razie nic wiecej na jego temat nie powiem ale jak pouzywam, to na pewno podziele sie wrazeniami, bo sama jestem niesamowcie ciekawa, jak bedzie sobie radzil :)

Sklad: AQUA, MICA, CYCLOMETHICONE, CETEARYL ETHYLHEXANOATE, PROPYLENE GLYCOL, SQUALANE, SODIUM POLYASPARTATE, BEHENETH-30, MYRISTYL ALCOHOL, GLYCERYL ISOSTEARATE, GLYCERYL STEARATE, PHENOXYETHANOL, POTASSIUM CETYL PHOSPHATE, GLYCERIN, DIMETHICONE COPOLYOL, HYDROGENATED PALM KERNEL GLYCERIDES, SODIUM ACRYLATE/SODIUM ACRYLOYL DIMETHYL TAURATE COPOLYMER, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, ISOHEXADECANE, MELISSA OFFICINALIS, CARBOMER, CETEARYL ALCOHOL, CETEARYL GLUCOSIDE, PARFUM, HYDROGENATED PALM GLYCERIDES, POLYSORBATE 80, HEXYLENE GLYCOL, SODIUM HYALURONATE, XANTHAN GUM, TOCOPHEROL, CELLULOSE GUM, ASCORBYL PALMITATE, FRUCTOSE, GLUCOSE, SUCROSE, UREA, DEXTRIN, ALANINE, GLUTAMIC ACID, ASPARTIC ACID, BENZYL SALICYLATE. (+/-): CI 77891, CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77007
 

57 komentarzy:

  1. Opakowanie sliczne,efekt fajny,tylko ta cena jakąś taka dziwna;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena kosmiczna i jak zobaczylam to tez sie zdziwilam hehe... ja placilam cene jaka jest w pl :)

      Usuń
  2. takich emulsyjnych cudeniek sie nieco obawiam ale czekam na recenzje :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez sie obawialam ale mialam miniaturke benefitowego i sie przekonalam :P

      Usuń
  3. wow cudny efekt - zamiewałam się na zakup rozświetlacza Smashboxowego ale ten mi się strasznie podoba (choć cena już niekoniecznie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on w pl kosztuje cos kolo 200 zl :) ... ale jest sliczny...

      Usuń
  4. Efekt jest super, ale dla mnie konsystencja trochę zbyt płynna. Cena powala:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pyndzelkiem sie super naklada :) a plynny bo mozna go na cala twarz :)

      Usuń
  5. Oj faktycznie cena kosmiczna. Mam jednak nadzieję, że będziesz zadowolona! :)

    Buziaki, Magda

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepiekny glow wyszedl na raczce :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Cena faktycznie kosmiczna, ale ciekawa jestem jak bedzie sie sprawdzał, bo cudnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  8. opakowania sa przeurocze:)ciekawa jestem efektu na twarzy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja tak się zaprzyjaźniłam z High Beam Benefitu , ze każdy mokry rozświetlaczyk bym przytuliła heheh ... tylko resztki rozsądku mnie przed tym trzymają ,bo juz nie jeden za mną łazi ,a Ty jeszcze tu wyjeżdżasz ... kysz!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamiszonku... czyli mam Ci nie opowiadac jaki on fajny i, ze lepszy od benefitowego :P

      Usuń
  10. Też lubię RBR - mają świetne bazy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubie coraz bedziej... niedobrze hehe...

      Usuń
  11. Opakowanie faktycznie piękne ! =)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda fajnie! :) cena powala, ale wiadomo, całego ciała tym nie smarujemy ;) co nie zmienia faktu że i tak jest diabelsko drogi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie... jak bedzie wydajny, to cena bedzie do przezycia ;)

      Usuń
  13. Mam próbkę tej różowej i to chyba najlepszy rozświetlacz jaki miałam :) A to tego mimo swej mikrej ilości jest nieziemsko wydajny. I nie zapycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta rozowa tez mi sie szalenie podoba :D

      Usuń
  14. Chyba dopiero drugi raz w zyciu slysze o tej marce. Lece na ebay sprawdzic czy cos maja, ale cos mi sie zdaje ze na "tym" kontynencie nie bedzie latwo to dostac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na moim kontynencie tez nie tak latwo ;) ... ogolnie moge kupowac tylko online i z tego co widze, tez mozesz :)

      -> http://www.zuneta.com/delivery-information/

      Usuń
    2. Zajrzalam na strone marki i dowiedzialam sie, ze w Pl mozna znalezc te kosmetyki w Douglas. Pojade, przetestuje. Kiedys slyszalam o podkladach z tej firmy, ze takie cudne, och i ach. Dziekuje za link, jednak zajrze tam spowrotem kiedy bede bogatsza, pozatym nie kupuje nic w ciemno(alergie):) Opakowania sa przecudne.

      Usuń
  15. Produkt wygląda bardzo zachęcająco :)
    Cena już mniej ;o ;<

    OdpowiedzUsuń
  16. opakowanie niezłe :) ogólnie ta firma ma bardzo przyjemny dla oko design, tylko szkoda, że ceny takie zaporowe ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Same opakowanie jest śliczne :) A skład kosmetyku jaki ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ufff, na szczęście dla mnie ma wysoko w składzie glikol propylenowy, więc choćby nie wiem jak ładnie wyglądał, nie kupię go. Jak nic by mnie zapchał.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudo w ślicznym dla oka opakwaniu:)piękny efekt daje na skórze:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Cudny ale nie wiem czy futra byłyby zadowolone gdybyś je nim obsmarowała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie nie... dlatego nie bede probowac ;)

      Usuń
  21. Przepiękny design:) Czekam na więcej info i na fotkę jak prezentuje się na buzi:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kuszą mnie te kosmetyki, ale kilka razy podchodziłam do stoiska i nic nie wybrałam...

    OdpowiedzUsuń
  23. Kurcze, podoba mi się ta emulsja o bardziej żółtych tonach<3. Bo zazwyczaj tego typu produkty mają tylko różowe tony...
    Mały błąd w tekście- napisałaś, że masz "Sea of Colours", a z tego co widzę po zdjęciu to Sea of Clouds:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzieki... juz poprawilam :) ... tak to jest jak sie pozna noca na szybko pisze posta ;D

      Usuń
  24. ale Ci zazdroszcze!!:D no ale ziloscia musisz uważac :D pokaż efekty na buźce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. potestuje i zobacze jak uniknac zrobienia z siebie latarni ;)

      Usuń
  25. Jest cudny, też się na niego czaję ale ta cena skutecznie mnie stopuje... W Polsce chyba 200zł.

    PS. Wreszcie wpadłam na to, jak zostać publicznym obserwatorem;) I dodałam swój ulubiony blog :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena malo przyjemna ale ja sie nie moglam oprzec :P

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  26. Miałam kiedyś kilka produktór RBR : cień do oczu, róż, kredkę, podkład i bardzo lubiłam. Ten rozświetlacz też miałam ale w próbce i kochałam bardzo, obiecałam sobie, że jak skończe któryś z moich rozświetlaczy to sobie kupię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pare razy go w necie widzialam i zawsze kusil... tym razem nie moglam sobie darowac ;P

      Usuń
  27. 30 ml wystarczy Ci do końca życia :P

    OdpowiedzUsuń
  28. ojej, to drugie zdjęcie, z lekko rozmytym króliczkiem skojarzyło mi się z pierwszymi, jakby nie było przerażającymi słoczami kryształkowego rozświetlacza essence :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak sie od serca nalozy, to mozna sie przestraszyc ;)

      Usuń
  29. smaruj się Kochana z rozkoszą :)

    a tak w ogóle, to podałaś mi angielskie nazwy kolorów i ja do Pani w D. mówię po ingliszu, a ona burak.. nazwy na testerach mieli po polsku, a Pani inglisza ni w ząb :P dobrze, że byłam czujna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehehe... witki opadaja na te rozne panie, co to nie maja pojecia co sprzedaja ;)

      Usuń
  30. Kurczę, mam ten rozświetlacz i po pierwszych zachwytach związanych z samym posiadaniem, dochodzę do wniosku, że nie jest to nic rewelacyjnego. A już na pewno nie za tę cenę. Identyczny efekt daje u mnie rozświetlacz Inglota:P Ale opakowanie jest śliczne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a mi sie podoba wlasnie ten efekt... stan posiadania cieszy ale nie po to kupuje, zeby tylko posiadac... nawet jezeli jestem sroka i lece na wyglad ;)

      Usuń