czwartek, 15 listopada 2012

smocze kulaski... czyli Guerlain Météorites Perles Du Dragon

 Jak to juz wczoraj napisalam... Veni vidi... poleglam *.*

 W chinskim horoskopie jestem smoczus... jak widac wszedzie wylazi ze mnie cos parszywego... albo dziabie jadem albo zieje ogniem i tak dzis przychodze z odrobina sadyzmu w rekawku ;) ... tak jakby to bylo cos nowego :D

Post typowy do jopienia, podziwania, ewentualnie prychania z pogarda... jak kto woli :)


Wlasciwie to chcialam byc twarda (ha ha!!)  i przez dlugi czas opieralam sie urokowi tych kulek, wmawiajac sobie, ze wtorne i w ogole, rzut okiem w szufladke to moze nie byl jak kubel zimnej wody ale powiedzmy lekki powiew rozsadku. I nawet jeszcze wczoraj w sklepie, przez chwile bylam twarda i moze wyszlabym bez... gdyby moje szczescie bezmyslne nie pomyslalo na glos "no, ze urodziny sie zblizaja... wiec jakbym chciala" ... w tym momencie juz placilam, nie zeby sie przypadkiem ocknal.

Pani pakujac i stukajac w kase juz chciala rozwinac temat i zachwalac kulaski ale na moje ciche ale stanowcze, ze znam ten produkt, zatrzepotala oczkami lekko zdziwiona, wiec ja uswiadomilam. I chyba nawet do niej dotarlo, ze moja wiedza na temat jest wystarczajaca :D


  Guerlain Météorites Perles Du Dragon czyli kulki ze swiatecznej kolekcji 2012. Jak zwykle w metalowym opakowaniu mamy 30g i paskudna... wrecz obrzydliwa gabeczke, tematu nie trzeba rozwijac ehhh...


Owszem te kulki sa podobne do pszczolek (2010) i niutkow (2011) ale ja akurat ani jednych ani drugich nie mam a jak tak popatrze, to z imperialami nie maja za wiele wspolnego, wiec nie znalazlam powodu, zeby ich nie przytulic.


Bardzo mi sie spodobala ich kolorystyka i to jaki daja efekt.


Bo mimo wszystko one sa dosc stonowane i jak widac na zdjeciu ponizej... meterytowy pylek jest bardzo jasny, wiec jest to typowy rozswietlacz ale jak dla mnie jak najbardziej do nakladania na cala twarz. I oczywiscie wersja swiateczna ma wiecej blink blink jak inne ale mi to nie przeszkadza. Krzywdy sobie nie mozna nic zrobic, choc ja wiem, ze rozne zdolne jednostki chodza po ziemi.


Ponizej mamy kulki w swietle dziennym, z tym ze na drugim zdjeciu podstawilam je pod lampe (moja lampe, udajaca swiatlo dzienne) ... bo tylko wtedy dobrze widac, ze niektore kulki sa bardziej perlowe. Tam widac polysk. Tak to troche sie to traci na zdjeciach a jednak nie chcialabym zeby ktos pomyslal, ze one sa bardziej matowe, bo w zadnym wypadku takie nie sa. Taki jest urok meteorytow, ze dopiero odpowiednie swiatlo wydobywa z nich blask :)

Siedze i wacham... uwielbiam ten zapach, jak dla mnie jest fenomenalny i uzalezniajacy. Za kazdym razem jak otwirze ktores pudelko, to musze sobie powachac. Nawet jakby nie widziala co to jest, to po zapachu mozna poznac, ze jest to odrobina luksusu *.* ... i bardzo mnie to cieszy, ze na mnie kulki widac, bo dla mnie sa idealnym wykonczniem makijazu.


108 komentarzy:

  1. śliczne :) chciałam się w dougim dzisiaj pojopić, ale nie znalazłam :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Rzeczywiście, śliczne i do tego smocze...

    OdpowiedzUsuń
  3. ta gąbka w środku to przecież nie do nakładania ich;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a czy ja mowilam, ze do nakladania... nie wazne do czego, jest obrzydliwa i tyle :P

      Usuń
  4. Ale zazdroszczę! Ja osobiście jeszcze muszę trochę dojrzeć do decyzji zakupu tego CUDA... ale czuję, że to jeden z tych postów, który powoduje, że czuję się trochę bardziej dojrzała ;p

    Pozdrawiam!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie miałam żadnych "meteorytów" i nigdy nie one nie pociągały, a przez Twoje zdjęcia zaczynają... Bo to takie fotogeniczne jest...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... to fakt :D one same z siebie sa szalenie fotogeniczne, az im normalnie zazdroszcze ;)

      Usuń
    2. Mnie też jakoś nie pociągały. Oglądałam je sobie w Spehorze, pacnęłam na rękę i zrobiłam wielkie "pff!". Jednak u Ciebie na zdjęciach w starszych postach wyglądają zachęcająco. Mam na myśli efekt na twarzy, a tego nie było mi dane sprawdzić. Te takie jakieś cieplejsze są w moim odczuciu :)

      Usuń
    3. ja prawde mowiac nie wiem jak mozna testowac meteoryty na rece :P zawsze mnie to szalenie bawi, chyba ze ma sie ochote na calkowite zniechecenie ;) ... bo na rece to one w ogole nic nie dadza...

      Usuń
  6. Ja trochę z innej beczki...zaczęłam próby z kolorami na powiekach i po kilku godzinach od nałożenia cieni (2-3 godz.)rolują się w załamaniach.
    Co mogłabym zastosowac aby choc trochę dłużej utrzymał się kolor.?Jak myślisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bazę - Urban Decay albo Too Faced:)

      Usuń
    2. albo jakakolwiek inna baze... bo z bazami jest tak, ze trzeba znalezc odpowiednia dla siebie i praktycznie kazda firma cos takiego posiada :) ... z tym, ze UD i TF to faktycznie najlepsze :)

      Usuń
  7. One za mną chodzą od dłuższego czasu, chyba też niedługo polegnę...

    OdpowiedzUsuń
  8. o jojku ... Twoj opis jest taki sugestynwy i zchwycający ,ze tylko patatajac i kupowac :D
    Raz się napaliłam , poszłam , mazałam , mazałam i dupa :( gdzie ten efekt?-sobie myślałam. Ech nie wiem .. moze gdybym miała mżliwośc na spokojnie potestowac w domu , do światła takiego ,a siakiego TO zobaczyć to kto wie ?... może i ja bym przepadła . A tak ? efektu nie widzę ni ciula ,a wyskoczyć taką kaskę i na ten przykład być rozczarowanym w domowych pieleszach ..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale może efekt rozczarowania nie wchodzi w grę ;)

      Usuń
    2. Mami tego sie nie da wyprobowac w sklepie... nie ten pedzel... nie to swiatlo :P

      Usuń
  9. Szkoda,że mają cenę jaką mają:-(narazie mam 2 pudełeczka ale i te kuszą,choć te moje wystarcza mi przecież na długi czas;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za każdym razem jak ktoś je pokazuje bardzo sie cieszę , że jestem na nie uodporniona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj trochę odporności, bo mnie kuszą ;D

      Usuń
    2. Ja chyba też,chodziłam wąchałam,miziałam i...jakoś mnie nie kuszą.a może powinny???:)Ogólnie mi się podobają,lubię o nich czytać,oglądać różne wersje,ale nie czuję potrzeby ich posiadania,ale fajne są:)

      Usuń
    3. Ja też jestem raczej odporna :) Szczególnie pod względem ceny :D

      Usuń
  11. Po tym poście mojemu prosiakowi wyryje na dupie "meteoryty" ;P

    OdpowiedzUsuń
  12. piękności po prostu, ja też tak mam, ze wącham kosmetyki:D

    OdpowiedzUsuń
  13. Zawsze chciałam je mieć ale niestety nigdy się nie skusiłam chyba ze względu na cenę. Pewne jest to, że wyglądają przepięknie i bardzo elegancko. Jeśli chodzi o opinie raczej słyszałam same pozytywy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie cena jest jeszcze do przyjecia... za kulki, bo prasowane kulki niestety maja zabojcza cene :]

      Usuń
  14. Kocham te kulki! U nas dotarly baardzo pozno w porownaniu z reszta swiata. Piekne opakowanie, gabka jest ohydna i ten zapach... Co do efektu to jest WOW, uwielbiam, o wiele lepszy niz te Pucciego. A Pani mi nawet dorzucila pachnace Robe Noir naklejki :> Hyhyhy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pucki to zupelnie inna bajka :D ... te swiateczne wydania zawsze sa takie specjalne :)

      Usuń
  15. Piękne kuleczki, ale w moim przypadku rozsądek musi wygrać z manią chciejstwa, dlatego nastawiam się na świąteczną kolekcję Armaniego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez sie zastanawialam ale sobie darowalam ;)

      Usuń
  16. Piekne... chce... chociaz raczej przygarne te ze stalej kolekcji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te standardowe sa zupelnie inne... ale tez cudne :D

      Usuń
  17. chcę je i marzę o nich, ale do Holandii ( jak wszystko zresztą) jeszcze nie dotarły. Będą moje wcześniej czy pózniej;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo... w sumie juz sie powinny pokazac :) chyba, ze w Holandii wszystko pojawia sie z opoznieniem...

      Usuń
  18. To masz szczęście, że na twojej twarzy dają ładny efekt. Na mojej nie dają specjalnego. No i w takim wypadku ja też mam szczęście, bo na marne nie wydam tych paru :) złotówek. Za to kiedyś się skuszę na podkład G na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez sie ciesze ale z drugiej strony jakby nie dawaly, to nie mialabym z kazda kolejna koelkcja tego samego problemu ;)

      Usuń
  19. Są przepiękne, takie aż magiczne...

    OdpowiedzUsuń
  20. też za mną chodzą te kulaski i chyba jednak ulegnę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam i jestem zadowolona :) są fantastyczne jak każde meteoryty. Kocham ten zapach, kolor i puchę też kocham

    OdpowiedzUsuń
  22. kurcze, uwielbiam 02, używam ich codziennie, ale jestem jakoś tak impregnowana na kolekcjonowanie tych kul, że aż przykro ;) smoki są piękne i nawet był moment, że mnie kusiły, ale na szczęście w PL /podobno/ dawno są już niedostępne ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj dostałam od mężczyzny 02 i pokochałam je tak mocno, że chciałam z Nimi spać :D

      Usuń
  23. Meteorytki... Ech, są prawie legendą xD Chyba też zaczynam ich pragnąć xD

    OdpowiedzUsuń
  24. W chińskim horoskopie jestem kozą ... Jak wypuszczą "kozie" kulki, to kupię :DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cammie :D:D padłam !
      dobra to ja musze poczekać na kocie i chyba ja bym się wczesniej doczekala ,niżTy nie sądzisz? ;P

      Usuń
    2. Nieważne, mogę czekać, mam trzy opakowania innych meteorytów :DDD

      Usuń
    3. Nastepny rok to rok weza, czekamy na wezowe kulki? :D

      Usuń
    4. Cammie,
      hehe... no to sobie poczekasz ;)

      Shinnen,
      wezowe byly by calkiem niezle :D

      Usuń
  25. Smoczki są cuuudowne! Jak dobrze, że w PL już nie dostępne ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. To straszne, opierałam się kulkom już kilka lat i żadne do mnie tak nie mówiły jak te smocze...
    Będę dzielna, będę dzielna, będę dzielna ..... :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez tak sobie powtarzalam, ze bede dzielna :P

      Usuń
  27. czekałam od wczorajszego tweet'a he he ;) no pięknie się prezentują ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. te kulaski sa piekne,musze je miec! :)

    OdpowiedzUsuń
  29. haben wolen ! aber geld nicht haben :D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nadal ich nie mam..nadal bardzo bym chciała mieć:)

    OdpowiedzUsuń
  31. o ty ...
    ja jestem chora od 2 tygodni i siedze w domu i dorwac w lapy ich nie moge i czekam jak ten "jelop" na ukazanie sie ich w Douglasie online i doczekac sie nie moge , no ale napewno mi nie uciekna ....
    cudownie wygladaja ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w dougim online juz byly, jakies 2 tygodnie temu... przez jakas chwile i natychmiast zniknely :]

      Usuń
    2. no widzisz przegapilam ale moze jeszcze beda ....
      jak nie to poszukam w innych sklepach online ... musze je mniec ..hi hi ..

      Usuń
    3. hmmm... watpie prawde mowiac :] ... u mnie w dougich sladu po nich nie ma ale w domach towarowych gdzie sa stoiska Guerlain mozna jeszcze spotkac :)

      Usuń
  32. ahhhh piękne ! Trzeba zacząć oszczędzać :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Śliczne! Całe szczęście mnie nie kuszą! :D

    OdpowiedzUsuń
  34. Jakie one są urocze ;) I mają cudowne opakowanie :) Meteorki to takie moje małe marzenie...

    OdpowiedzUsuń
  35. nawet mnie kusza co jest niewątpliwie fenomenem :D

    OdpowiedzUsuń
  36. Kilka razy do nich podchodzilam, obmacalam, nawet i po tym wszystkim nie roumiem w czym sa takie super, ale to tak jest jak sie tylko paluch wsadza do pudelka. Nie bylo mi dane zobaczyc efektu na buzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no tak... meteoryty to nie jest kosmetyk, ktory mozna poznac jak sie pogmyra palcem :) ... i prawde mowiac ja po takim tescie tez bym nie kupila ;)

      Usuń
  37. Odpowiedzi
    1. jak moglam nie ulec ;)

      Usuń
    2. a u mnie już nie ma uff całe szczęście bo bym kupiła:P

      Usuń
  38. Idealne dla chłodnych karnacji:) Też lubię wąchać niektóre kosmetyki;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogolnie kocham kosmetyki, ktore ladnie pachna :)

      Usuń
  39. Cudne. Bede sobie tu wchodzic I podziwiac :D

    OdpowiedzUsuń
  40. miałam mocne postanowienie niekupowania dragobów ale jak będziesz tak kusić to padnę w powijakach... :-)

    OdpowiedzUsuń
  41. Hej,
    Już dawno miałam zapytać, jako ze ekspertem od meteorow jesteś.
    Jakiego pędzla do nich używasz? Jaki byś poleciła? Odradzila?
    Z góry dziękuję :)
    Piękne te smoki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uzywam dwoch roznych pedzli :)... i faktycznie duzo zalezy od pedzla, bo kulki to dosc specyficzny puder...

      - jezeli chce twarz tylko "musnac", czyli glownie do limitowanek... bo te maja wiecej blink blink... wtedy uzywam bardziej miekkiego pedzla do pudru ale mimo wszystko o dosc zbitym wlosiu... aktualnie jest to Simga Large Powder F20

      - jezeli nakladam na cala twarz to tylko duza kulka kabuki, ja uzywam od lat pedzla Sephory do brazera nr 44... bo zauwazylam, ze wlasnie zbitym i dosc twardym pedzlem najlepiej sie nabiera meteoryty. Miekkie przedzle zbieraja tylko pylek, ktory mamy w opakowaniu.

      :)

      Usuń
  42. Najlepszy jest ten charakterystyczny zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  43. OO, a ja skusilam sie w koncu na tradycyjne kulki, wiec specjalne edycje sa mi jeszcze obce. Zrobilam sobie prezent pod choinke i nie moge sie doczekac czy i na mnie kulki jakos magicznie zadzialaja ;)
    I takze dolaczam sie do pytania o pedzel.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o pedzlach juz napisalam :) ... milego uzywania kulek :)

      Usuń
  44. kulki to za dużo zabawy jak dla mnie ale opakowanie jest OBŁĘDNE chyba jak każda kobieta mam słabość do takich szkatułek, pudełeczek itp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam zaraz... banalnie proste, w koncu naklada sie jak kazdy inny puder :)

      Usuń
  45. Do tej pory opierałam się urokowi kulek, te są moimi pierwszymi i jestem nieprzytomnie zakochana :D

    OdpowiedzUsuń
  46. czy Wy wszyscy musicie mnie tak kusić...? Nie lubię Cię! :P

    OdpowiedzUsuń
  47. Haha! Wiedziałam. :)
    Śliczne są. I kuszą także nazwą.
    Nie powinnam kupować kolejnych, ale te są naprawdę w moim odcieniu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem dlaczego dla wszystkich to takie oczywiste hehehehe... ;D

      Ja tez nie powinnam i ograniczylabym sie do tego co widzialam w necie, to bym nie kupila ale na zywo niestaty nie udalo mi sie oprzec... bo wlasnie odcienie kulek cudne :)

      Usuń
  48. mam dwie odsypki i jakoś u mnie chyba nie działają :/ ale śliczne są *.*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to zalezy od wielu rzeczy... od pyndzla i samych kulek ale faktycznie tak jest, ze u niektorych osob ich praktycznie nie widac...

      Usuń
  49. ja poległam dzisiaj... ach jutro tylko muszę po nie jechać, jakieś 20 km dalej... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jechalam 80km w jedna strone ;)

      Usuń
  50. "choc ja wiem, ze rozne zdolne jednostki chodza po ziemi."
    Sroko ;D

    OdpowiedzUsuń
  51. aż u mnie zapachniało...!:)

    OdpowiedzUsuń
  52. aaaaa byłam na nie uodporniona, ale, że szukam jakiegoś dobrego rozświetlacza to dotarłam aż tutaj i chyba poległam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... wcale sie nie dziwie :) smoczki sa naprawde cudne :D

      Usuń
  53. ja się jednak oparłam :D mam 3 pudła i starczy :D hyhy
    też je zawsze wącham, zanim nałożę na lico.. a czasem nawet sobie otwieram tak dla samego wąchania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez sobie lubie niuchnac :D ... ale ja mam slabosc do kulaskow... nie moglam sie oprzec :) ... te wyjatkowo lubie posiadac :D

      Usuń