niedziela, 25 listopada 2012

i po raz kolejny... porcja pustych opakowan ;)

 Bedzie post gigant ale w przypadku denka to nic nowego ;)

 

Kolejna porcja, ktora juz powoli nie miescila mi sie  szufladzie... wiec spielam sie jak agrafka i obfocilam towarzystwo a potem wszystko dosc szybko polecialo do smieci. Tym razem tez mam cos z kolorowki co mnie cieszy ale z drugiej strony kto lubi jak mu sie konczy ulubiony produkt :]




  Na poczatek kolorowkowe drobiazgi.

  •  puder Chanel Cristalline, ktory kocham... uwielbiam i jest to dla mnie najlepszy puder transparentny jaki uzywalam ale niestety przestali go produkowac, co mnie strasznie zmartwilo. Puder daje wyjatkowy efekt na twarzy "wewnetrznego rozswietlenia" i bylam bardzo szczesliwa, jak udalo mi sie dorwac na ebayu krysztalka, ktory pojawil sie w limitowance Le Blanc (pisalam o tym tutaj)
  • kolejny produkt, ktory jest moim ulubionym od wielu miesiecy... jak dla mnie najlepszy bebik jaki do tej pory uzywalam i oczywiscie kolejne opakowanie jest juz w drodze. Mowa oczywiscie o BB kremie Missha Signature Wrinkle Filler. Moje wrazenia opisalam tutaj i jak widze post pisalam ponad rok temu i do dzis nic sie nie zmienilo, dalej uwazam go za najlepszy.
  • 8 maja wstawilam post (klik), w ktorym postanowilam zuzyc do konca moje dwa Kiss Kiss'y Guerlain. Jest to wersja Kiss Kiss Baby, wiec ta lzejsza ale prawde mowiac szalenie wydajny produkt i myslalam, ze nigdy mi sie nie skonczy. A jednak... doszlam do plastiku na koncu. Wygrzebywanie resztki sobie darowalam i prawde mowiac po tym dosc intensywnym uzywaniu mam ich obu dosc ;) ... choc bardzo je lubilam, dobrze pielegnuja usta i daja naturalny ladny kolor. 
  • ostatnie dwa produkty to kredki firmy Artdeco, jeszcze troche je pomecze ale postanowilam je wrzucic w ten post, bo nie wiem czy dozyja do nastepnego. Jest to kredka do ust i druga do brwi... obie bardzo lubie, ta druga bardzo czesto przewijala sie w moich makijazowych postach. A inne kolory obu kredek mam i w dalszym ciagu uzywam.
 Pielegnacja... a jest tego troche :)

  •  Skin Food Acai Berry Facial Mask - maseczka, choc wlasciwie byl to bardzo drobny peeling... zuzylam ale jakos mnie do siebie nie przekonala, wiec bez zalu sie z nia pozegnalam
  • Kiehl's Midnight Recovery Eye - czyli uzupelnienie do mojego serum na noc. Wlasnie do mnie dotarlo, ze nigdy nie napisalam recenzji tego kremu. Moze dlatego, ze mimo przyjemnego uzywania to nie zrobil na mnie wiekszego wrazenia. Owszem robil to co mial robic, dobrze pielegnowal okolice oka i nie mam mu nic do zarzucenia ale kremowi Estee Lauder albo temu co teraz mam z Lancome to w moim przypadku nie dorownuje. 
  • Biotherm Biosource Eau Auto Moussante - to juz moje druga butelka i pewnie nie ostatnia. Uwielbiam ta micelarna pianke, swietnie oczyszcza twarz a przy tym jest delikatna i wydajna. Kiedys do niej na pewno wroce.
  • La Roche Posay Effaclar plyn micelarny - o nim tez nie bylo osobnego posta a jest to obok Vichy moj ulubiony micel do twarzy i jak skoncze Vichy, to mam juz w szafce kolejnego LRP. Dla mnie rewelacja, szczegolnie wlasnie ta wersja Effaclar. 
  • dwufazowka Heleny Rubinstein, o ktorej tez juz pisalam... zdecydowanie najlepszy plyn do demakijazu oka, jaki w ostatnim czasie uzywalam. 
  • Missha Night Revolution Serum - uzywalam dosc dlugo i moje uczucia sa prawde mowiac mieszane... w sumie nie jest zle ale tez nie odznaczylo sie niczym szczegolnym a przy tym nie jest tanie i trzeba je sciagac z Azji... wiec mozna sobie darowac i znalezc na naszym rynku lepsze produkty.
  • Skin79 White Reviving Skin Radiance Eye Serum - calkiem przyjemny krem pod slepia, ja go uzywalam na dzien. Aczkolwiek o wiele lepsza jest wersja "The Oriental" ... ma swietny sklad i efekty sa widoczne, wiec z tym sie pozegnalam i kupilam ponownie orientala :)
  • Purebess Snail School Gel - krem o zelowej konsystencji. To przyklad typowej "Hassliebe" ... z jednej strony uwielbiam, bo naprawde jest skuteczny, dzieki niemu moja lwia zmarszczka sie splycila ale z drugiej strony nienawidze bo robi mi kuku i nie moge go uzywac :/ ... przekonana do slimakowych produktow, zakupilam polecanego Mizona, zobaczymy co bedzie.
  •  po raz kolejny suchy szampon Lee Stafford, moj ulubieniec do wlosow ciemnych :)
  • Phytocitrus - rewelacyjny jak dla mnie szampon do wlosow farbowanych, kolejna butelka w szafie :) ... na poczatku mialam obawy co do zapachu ale to bardzo przyjemny i swiezy cytrusek
  • kolejny ulubieniec... czyli szampon gleboko oczyszczajacy Schwarzkopf BC Hair & Scalp Deep Cleansing (seria profesionalna). Co tu duzo mowic, swietnie oczyszcza i nie niszczy wlosow. Jest wydajny i przyjemny w uzyciu. Kolejne opakowanie bedzie kupione, bo juz nie wyobrazam sobie bez takiego szamponu. 
  •  Greenland - Milky - Yoghurt & Cucumber to bardzo przyjemny, drobnoziarnisty i delikanty peeling myjacy. Ladnie pachnie ale w sumie watpie zebym do niego wrocila, jak zdzierac skore to lepiej porzadnie a nie sie myziac ;)
  • Balea Creme-öl Dusche, czyli kremowy olejek pod prysznic... bardzo lubie ta serie ze wzgledu na zapach ale body lotion jest zdecydowanie lepszy
  • Kneipp Gute Laune Pflegedusche, produkt ktory uwielbiam... glownie za zapach marakuja i grejpfrut, pasujacy do plynu do kapieli, ktory tez mam. Zapach po prostu boski... swiezy i naturalny a do tego firma robi produkty pozbawione tych wszystkich chemicznych dodatkow, ktore wiekszosc z was nie lubi ;) ... wiec mozna powiedziec, ze jest firma naturalna. 
  • Nivea Intimo - calkiem przyjemny plyn do higieny intymnej. Myje... nie uczula, wiec co tu wiecej mowic ;)
  • krem do rak Ziaja z kozim mlekiem... nie jest zly ale tez nie jest dla mnie wart sprowadzania z pl lub przeplacania u mnie ;)
  • krem do rak Orly, ktory cudnie pachnial na wanilie... dostalam go w paczuszcze i bardzo przyjemnie mi sie go uzywalo.
  •  Yves Rocher moj absolutnie ulubiony waniliowy balsam do ciala... chyba jedyny produkt tej firmy, ktory naprawde lubie. Lekki i przyjemny... szybko sie wchlania, pielegnacja ok ale dla suchej skory moze byc za mala... i co dla mnie najwazniejsze, boski zapach dla ktorego kupie ten produkt po raz kolejny :)
  • Balea Cell Energy - balsam do ciala chroniacy skore, ktory ma poprawiac jej elastycznosc. Hmmm... kolejny produkt, gdzie nie jestem pewna czy go lubie, bo z jednej strony nie jest to zly balsam, ladnie pachnie ale zeby cos robil to nie zauwazylam :]
  • uzupelnienie do kulki, czyli ulubiony deo... Garnier Mineral Ultra Dry 48h, jak dla mnie jedne z lepszych deo i antyprespirantow dostepnych w drogeriach.
  • Balea krem po odklaczaniu... bardzo lubie, tani i skuteczny... uzywam namietnie
  • najlepsza na swiecie pasta Crest 3D white... i naprawde nie rozumiem, dlaczego jest w Europie niedostepna ale bede ja dalej sciagac ze stanow, po prostu zadna inna tak nie dba o zeby... likwiduje kamien i zapobiega osadzaniu sie nowego a do tego sciaga caly osad i rozjasnia zeby. Pisalam juz o niej... kupuje rozne odmiany i ze wszystkich jestem zadowolona... i nie tylko ja slubny tez sie po pierwszej tubce podlaczyl, bo przekonal go efekt jaki widzial u mnie. 
  • z tylu stoi sobie bubel z Balea, czyli zel do golenia. Nie dosc, ze ma strasznie slaby zapach a jest to LE Summer Time, do tego beznadziejnie sie pieni... w koncu ja sie wpienilam i odstawilam na bok, bo juz nie moglam. Wrocilam do Gillette z aloesem i w koncu jestem zadowolona. 
  • z tego co widze to zapomnialam o peelingu oliwkowym z TBS ale koty ukradly mi opakowanie, wiec na zdjeciu go nie ma... peeling tez wrazenia na mnie nie zorbil... zapach kojarzyl mi sie z biurowym klejem w tubkach, ktorego uzywalam w podstawowce na zajeciach z plastycznych :]

I to byloby na tyle. 

Do nastepnego (denkowego) razu :)

89 komentarzy:

  1. zawsze podziwiam, ja zapominam odkladac tych rzeczy ktore zuzylam... ;-) sporo sie tego nazbieralo, sporo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja automatycznie wrzucam do szuflady ;)

      Usuń
  2. Trochę tego jest ;P Ściągasz Crest 3D white ze Stanów, tzn gdzieś zamawiasz?

    OdpowiedzUsuń
  3. No, ładne zużycia:) Powodzenia w następnym miesiącu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W jakim sensie "Purebess Snail School Gel" robi Ci "kuku"? Bo mi robi takie, że dostaje ogromnych podskórnych pryszczy ;/. A nie mam tendencji do zapychania. Ciekawa jestem czy u Ciebie jest to samo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DOKLADNIE :] ... moze nie ogromnych ale faktycznie mnie po nim wysypuje :/

      Usuń
  5. Jakie wielkie denko :)) Lubię antyperspiranty z garniera ale wolę w kulce. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w kulce tez mam... ten jest dodatkowo, w tak zywanym miedzaczasie ;) ... szczegolnie latem ale teraz w pracy tez :)

      Usuń
  6. Sporo nazbierałaś ;) super, ja to jeszcze zbieram, może przez te kilka dni coś jeszcze wskoczy do pojemniczka :D

    OdpowiedzUsuń
  7. zanim przeczytam, chciałam podziękować: zmotywowałaś moje leniwe dupsko do zrobienia pierwszego posta-denko! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oklaski :D ... i czekam na posta :P

      Usuń
    2. to nie musisz, bo już był :P

      http://blamegamed.blogspot.com/2012/11/siegneam-dnapierwszy-raz.html

      Usuń
    3. o ja gapa... ostatnio mam zaleglosci :] ... ide poczatac :P

      Usuń
    4. dobra, ja po lekturze. KOCHAM te mleczka z YR, teraz dobijam dna w koosowym. zapachy zniewalające, mega wygodne w użyciu (jak się pompkę dokupi ofc), a najbardziej mnie ujmuje, że nawet jeśli się bardzo spieszę, to smaruję, co należy i od razu się mogę ubierać ;) ja wieczór używam jednak czegoś mocniejszego, ale te pachnące cuda uwielbiam :)

      a z Balei ostatnio zakupiłam antyperspirant waniliowy. znalazłam taką panią na targowisku, co się zajmuje zwożeniem różnych kosmetycznych pyszności z dojczlandii ;) bardzo zadowolona jestem, jak Ci zapach podejdzie, to wypróbuj koniecznie ;)

      Usuń
    5. ja jestem waniliowa maniaczka ;) ... a wcale nie tak latwo znalezc wanilie, ktora nie bedzie sztuczna a w tych mleczkach YR jest po prostu idealna :D

      Usuń
    6. o ja dziś własnie wlazłam do YR i wiem ,że wrócę :D

      Usuń
    7. ja też, teraz miałam w planach nabyć malinowe, ale zaś mi Sroko nakręciłaś w głowie & nie wiem, czy wanilii nie przygarnę ;-)

      Usuń
  8. miałam próbki tej Misshy i rzeczywiście jest rewelacyjna :) chcę najpierw zużyć moje zapasy bebików i wtedy na pewno kupię pełnowymiarowe opakowanie Misshy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja musze zuzyc teraz Skin79 Oriental Gold i wtedy siegne ponownie po moja Misshe ale bede za nia tesknila ;)

      Usuń
  9. Bardzo spore zużycia, takie z wyżśzej półki :) Uwielbiam oglądac takie posty!

    OdpowiedzUsuń
  10. Trochę się tego nazbierało:)

    OdpowiedzUsuń
  11. lubie czytac o Twoich zuzyciach i odczuciach....a czy bedzie tez cos o Twoich kolekcjach? juz nie ma zakladek....co tam w domu u siebie trzymasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie zakladki zlikwidowalam, bo ciagle bym musiala je aktualizowac a mi sie nie chce ;)

      Usuń
  12. ale duuuzo opakowań. Niektóre śliczne, np.Kiss Kiss'y Guerlain. Wiele rzeczy nie znam, no chyba, że z Twoich postów właśnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami az szkoda wyrzucic takie opakowania, bo same w sobie sa sliczne ;)

      Usuń
  13. sporo tu denka! ja bym musiała czekać z trzy miesiące na takie zużycia :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na zuzycie szminek czekalam dwa lata ;) ... a i wiekszosc produktow uzywalam dluzszy czas, to tez nie jest tak, ze to wszystko kupilam miesiac temu i natychmiast zuzylam ;)

      Usuń
  14. no ładnie poszłaś z tym opróżnianiem :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Sporo się tego zebrało ! CHyba cera jest Ci wdzięczna za takie dobrodziejstwa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. patrzac na jej aktualny stan to chyba tak :)

      Usuń
  16. wow, dużo nazbierałaś :)
    ja zrezygnowałam z tego typu postów na blogu, bo to ilość pt. 'śmiech na sali' ;)
    za dużo zaczynam kosmetyków a później wiadomo,... ciężko zużyć :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Sporo tego :) Szkoda, że tak rzadko piszesz o ''zwykłych'' produktach pielęgnacyjnych do ciała :) Wiem, że Twoją domeną jest kolorówka ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To znaczy o jakich zwykylch ?? Pielegnacja pojawia sie dosc czesto jak mam cos o czym warto napisac bo jest to ciekawy produkt albo ostrzec, ze jest do kitu ;) ... wszystkie rzeczy zawsze pokazuje jak kupie ale nie widze sensu pisac o kazdym zelu pod prysznic jaki kupilam :)

      Usuń
    2. No wiem, wiem :) Niby śledzę na bieżąco, ale na przykład o tym balsamie z YR jeszcze nie czytałam. Wiem, że piszesz często o produktach do włosów. Ale właśnie brakuje mi takich ''zwykłych'' codziennych jak mydło, żel pod prysznic, balsam, czy chociażby żel do higieny intymnej ;)

      Usuń
    3. dlatego takie produkty pokazuje jak kupuje i potem jak zuzyje ale na osobne posty nie zasluguja ;)

      Usuń
  18. Ale wielkie denko :)
    U mnie kolorówka idzie baaardzo mozolnie chociaż nie wiem dlaczego, bo ciągle używam tych samych produktów :) Może to w sumie i dobrze, bo potem bym płakała :))

    Buziaki,Magda

    OdpowiedzUsuń
  19. Sporo ich :) a ile z kolorówki, u mmnie z nią ciężko idzie. Przypomniałaś mi, że muszę jakiś krem BB zamówic :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Sroczko, czy ta pasta Crest wybiela dosyć szybko? np po jednej tubce widać efekty? pamiętam posta, w którym pisałaś, że masz z pewnych powodów ciemniejszy odcień kości, a w przypadku tej pasty widzisz efekt. jestem ciekawa jak szybki jest to efekt i czy może nie lepiej kupić pasty typowo wybielającej, np Blanx?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Efekt widzialam, bo sciagnela mi caly osad i rozjasnila mi na ile mogla a teraz zapobiega osadzaniu sie kamienia i wszystkiego innego ;) ... mi nawet nie chodzilo o szybkie wybielenie ale o poprawienie wygladu i to uzyskuje ta pasta, tak jak napisalam jest dla mnie najlepsza i nie szukam zadnej innej :)

      Typowe wybielajace pasy po pierwsze nic mi nie dadza a po drugie nie uwazam ich za dobry wybor, w ogole nie mam o tego typu produktach dobrego zdania :]

      Usuń
  21. Doczekalam sie denka :)
    Mam wsrod twoich produktow kilka ulubiencow.
    Za zuzycie kolorowki duzy plus - u mnie nigdy nie schodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  22. heheh a myślalam, że ja jestem mistrzynią denka;) well done

    OdpowiedzUsuń
  23. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daniel mam naprawde uwierzyc, ze interesuje Ci makijaz i babskie kosmetyki :] ... pozatym na popoluarnosc nie narzekam ale nie interesuje mnie bycie popularna na sile. Pozatym nie uznaje polityki obserwowania za obserwowanie.

      Usuń
  24. Uwielbiam ten suchy szampon z LS. Będę musiała poprosić siostrę, żeby mi go kupiła :D I gratuluje zużycie tak dużo z kolorówki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. A probowalas Puder Universelle Libre z Chanel? Ja bardzo sobie go chwale ale jest inny niz Cristaline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie probowalam, bo ja ogolnie wole pudry bez koloru :)

      Usuń
  26. Uwielbiam takie denka i używasz świetne kosmetyki :) Pozdrawiam, Blogging Novi.

    OdpowiedzUsuń
  27. Gdzie Ty Kochana mieścisz te wszystkie puste plastiki?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w wielkiej szufladzie w komodzie :D

      Usuń
  28. Ależ ten BB krem Missha ma boską buteleczką. Wynik Twojego denka miażdży, wspaniale sobie poradziłaś :)) Będę musiała zdobyć te pastę do zębów!

    OdpowiedzUsuń
  29. Porządne zdenkowanie:-)Mi kolorówka średnio idzie;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na to zebym zuzyla puder albo szminke tez potrzebuje od roku do dwoch lat :) ... a moich cieni to nie zuzyje nigdy hehe...

      Usuń
  30. Dużo tego. Sama nie robię takich postów, bo wszystko, co puste od razu wywalam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zostawiam bo zauwazylam, ze czasami przegapie jakis produkt i go nie opisze... w denku mam zawsze okazje to nadrobic ;)

      Usuń
  31. To nie denko tylko jedno wielkie DNO! ;)

    OdpowiedzUsuń
  32. strasznie dużo tego zużyłaś! Ja edwo kilka opakowań na miesiąc skończę z czego 90% to próbki :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez czasami zbieram dwa, trzy miesiace... teraz bylo tego wiecej, bo akurat wiele produktow zblizala sie do konca :)

      Usuń
  33. przeczytałam od A do Z .. i warto było :)
    świetne denko i ciekawe produkty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. denkowe posty zawsze sa dlugasne :D

      Usuń
  34. Dobra robota. Tyle tego... Ja bym była dumna z siebie ;) Dużo czasu ostatnio spędzam w domu, nie wychodzę, nie robię zakupów tak często, wbrew mojemu ostatniemu postowi ;) i stwierdziłam, że zrobię porządek z tym, co już mam. Sterta pustych opakowań rośnie, równolegle z moim samopoczuciem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja niestety nawet jak sidze w domu to kupuje... bo wiekszosc moich zakupow robie online :D

      Usuń
    2. Ciiii... Do tego to się nawet nie przyznaję ;)

      Usuń
  35. Ładnie to wszystko wygląda :) sporo tego, ale tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  36. idziesz jak burza :D mi coś opornie idzie zużywanie, ale się staram :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja z uporem maniaka zuzywam to co mam ale nie powiem, mam produkty gdzie idzie mi to strasznie mozolnie :]

      Usuń
  37. Ogromne to Twoje denko, no i sporo kolorówki zużyłaś, mnie to idzie opornie:)

    OdpowiedzUsuń
  38. Ładne denko :)
    Swoją drogą, mogłabyś polecić jakiś dobry i porządnie zdzierający peeling do ciała z tych dostępnych w DE? Ja dotąd przywoziłam sobie zawsze peelingi z Polski, bo w DE znajduję 2-3 na całą drogerię i są to raczej żele z nielicznymi drobinkami...Trochę mnie to dziwi, bo peeling to chyba jeden z podstawowych kosmetyków do pielęgnacji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja uzywam przewaznie te z TBS i nie rozgladalam sie za innymi :)

      Usuń
    2. Z TBS jeszcze nie miałam, trzeba kiedyś spróbować :)

      Usuń
    3. tam przynajmniej mozna zagladnac w opakowanie i zobaczyc czy odpowiada, bo przewaznie maja testery ;)

      Usuń
  39. Faktycznie post gigant :) U mnie by nie wyszło, za szybko wywalam puste do śmieci i chyba dwa razy udało mi się denkowy post zrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. solidny post denkowy, jak widac kobiety nie tylko kupuja kosmetyki ale i je naprawde zużywają:) Brawo:)

    OdpowiedzUsuń
  41. eh ten puder od dawna o nim marze :)

    OdpowiedzUsuń
  42. o gwałtu o rety, ile tego :) Sroczuś, chyba leżałaś i się myziałaś ciągle :D hihi mi tak nie chce iść :P jak mogłaś zdenkować pudraka Chanelkowego? toć to gigant :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tam zaraz... na lezenie nie mam za bardzo czasu ale myzialam sie intensywnie ;)

      co do chanelka to trzy lata go uzywalam :P ... ale wydaje mi sie, ze krysztalek ma mniejsza zawartosc jak normalne sypance Chanel :)

      az musialam sprawdzic, to bylo tylko 10g :)

      Usuń
  43. Kiehl's Midnight Recovery ale nie do oczu a do całej twarzy to mój ulubiony :) Plus Kiehl's ma super akcje - przyjmują zużyte opakowania do recyklingu - za każde 5 zużytych opakowań dostajesz jeden produkt w prezencie - ciekawe czy ta promocje jest tez w Niemczech?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o uwielbiam to serum do calej twarzy :) ... niestety tu nie ma takich promocji :(

      Usuń
  44. Dużo tego:) Gratuluję wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
  45. Wow, sporo tego masz. Ja w kolorówce chyba nigdy nie dobiję do denka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pewnie tego sie nie doczekam ani w przypadku kulek ani w przypadku cieni ale reszta to jakos idzie ;D

      Usuń
  46. Gratuluję zużyć, w szczególności kolorówki- mnie oprócz tuszy, czasem podkładu ciężko mi idzie.
    Pudrów nie używam, a zużyć róż -szczególnie mając różne odcienie na różne pory roku czy rozświetlacz to wyzwanie:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt... roze, rozswitlacze i cienie mi tez ciezko ida :) a do tego przy tej ilosci ;)

      Usuń