wtorek, 24 lipca 2012

Noir G Guerlain... po paru miesiacach :)

Ten tusz pokazalam wam na poczatku lutego, czyli torche czasu juz minelo. O pierwszych wrazeniach mozna poczytac tutaj. Prawde mowiac do tej pory rzadko ja uzywalam, z prostego powodu... tusz byl dla mnie za rzadki a wiadomo ja takich nie lubie. Z tym, ze wlasnie nadszedl ten moment... wyczekiwany od dawna, tusz w koncu ma taka konsystencje jak lubie. Dlatego tez od ponad tygodnia uzywam go namietnie i jest to obecnie tusz po ktory siegam najczesciej.


 Noir G Guerlain ma co prawda koszmarna cene a wklad kosztuje tyle co inne tusze wysokopoklowe ale tez musze przyznac, ze z kazdym uzyciem lubie go coraz bardziej. Trzyma sie skubaniec na rzesach 12 godzin w niezmienionym stanie. Aktualnie swietnie sie naklada, idealnie rozdziela rzesy i jedna warstwa wystarcza mi do dziennego makijazu. Podoba mi sie to, ze pomalowane rzesy sa mieciutkie.


Jedna warstwa bez rozczesywania dodatkowymi grzebykami. Mocny czarny kolor, ladnie podkresla rzesy i nawet mi je troche podnosi, co malo ktoremu tuszowi sie udaje. Mam nadzieje, ze tak jak obiecuje producent tusz dodatkowo regeneruje rzesy. 


 Bonusik... moje dzienne wydanie do ludzi ;)


A swoja droga tusz otworzylam w lutym... mamy koniec lipca, oprocz tego ze dojrzal i o wiele przyjemniej sie z niego korzysta, to nie ma zadnych zmian. Dalej cudnie pachnie i moje rzesy lubia go jeszcze bardziej jak na poczatku.

55 komentarzy:

  1. Też lubię tusze lekko podsuszone :)
    Nie mylić z wyschniętymi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. a ja lubie w miare rzadkie tusze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie rzadkimi robie kuku ;)

      Usuń
    2. ja też robie sobie rzadkimi kuku ;] wolę geste i treściwe ;]

      Usuń
  3. Rownież nie znoszę zbyt rzadkich tuszy i muszę trochę odczekać zanim wydam wyrok ;) Ten tutaj mnie chyba nigdy nie kusil :D No może kiedys tylko przez malenka chwilunie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w pierwszym momnecie Cie nie poznalam ;D

      a mnie kusil i uleglam... i nie zaluje ale dochodzi do siebie jak wino ;D juz mialam obawy, ze pozostanie taki rzadki ale na szczescie w koncu dojrzal :D

      Usuń
    2. No właśnie Marti to Ty??
      W ogóle Cię nie poznałam :))))

      Mnie też jakoś nie kusił do tej pory.. niestety przeczytałam ten post i teraz bedę miała zagadkę.. miałam kilka tuszy od G i każdy był do dupy.. ten jest inny?? powinnam wypróbować?
      Sroczka możesz w kilku zdaniach powiedzieć czy różni się troche od innych G (o ile miałaś inne, poszukam zaraz) jest inny czy taki sam. Raczej nie pytam o rozczesywanie.
      i czy skubaniec nie odbija Ci się?? mi wszystkie G się odbijają na górnej powiece.

      Usuń
    3. innego tuszu G nie mialam, jakos zaden mnie nie interesowal ale ten ma cos w sobie... nigdzie mi sie nie odbija :D ta formula podobno jest ulepszona i faktycznie jak juz sobie dojrzal, to ma szanse zostac moim ulubiencem... jak dalej bedzie tak fajnie sie sprawowal :P jedyne do czego trzeba sie troche przyzwyczaic to ciezka szczoteczka ;D ... oczywiscie nie cala szczoteczka tylko ta czesc, ktora sie trzyma, wiadomo sam tusz a wlasciwie opakowanie jest z gatunku tych "do samoobrony" :D

      Usuń
  4. Taki efekt na rzęsach to ja rozumiem. :)
    Też nie lubię lejących tuszy - takie pośrodku jeśli chodzi o konsystencję są odpowiednie dla mnie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. efekt tez mi sie podoba, jest swietny... ale cena paskudna ;D

      Usuń
    2. Domyślam się i nawet nie sprawdzam ;]

      Usuń
    3. hehe... czasami niewiedza jest jak najbardziej wskazana ;D

      Usuń
  5. Ha, moja siostra, która na kosmetykach trochę się zna, zawsze mi powtarzała, że najlepsze efekty uzyskuje się nie całkiem nową mascarą. I ja również się z tym zgadzam :)) Ładnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. siostra ma racje :D ja wszystkie mascary zostawiam na jakis czas zeby doszly, tylko co jakis czas trzeba kontrolowac, bo jak sie przegapi to potem tez doopa ;D

      Usuń
  6. Bardzo fajny efekt daje, szkoda tylko że tak mocno po kieszeni trzepie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. daje bardzo fajny efekt;)
    jak to mówia tusz jak wino, im starszy tym lepszy, byle nie wyschniety na wiór;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie... bo tusz ma dojsc a nie wyschnac, bo wtedy to tez nic z tego :P

      Usuń
  8. świetnie prezentuje się na rzęsiskach - bardzo chciałabym go wypróbować ale cena jak na razie skutecznie mnie odstrasza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cena nawet mnie odstrasza ale co zrobic jak sie jest sroka ;D

      Usuń
  9. Zasadzam się na niego odkąd wyszedł:)Guerlain am to do siebie,że te kosmetyki chyba się nigdy nie starzeją i pachną obłędnie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ten dla odmiany brzoskwiniami :D

      Usuń
  10. Też nie lubię lejących tuszy.

    Świetnie prezentuje się na rzęsach

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wyglądasz! :)
    Czy możesz napisać jaki fluid/puder itp masz na sobie?

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :) na sobie mam podklad Guerlain Lingerie i puder Chanel Cristalline :)

      Usuń
  12. wygląda super, nie skleja, a efekt naturalny- ale Ty sama masz też piekne długie rzęsy, dlatego większość bedzie dobrze wygladać

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. MuStories, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą. Na długich rzęsach tusze też potrafią wyglądać beznadziejnie i wcale to nie jest mniejszość niestety...

      Usuń
    2. MuStories,
      problem w tym, ze moje rzesy wlasnie wcale nie sa dlugie :P a do tego sa proste jak u krowy :]

      Atqa,
      szczegolnie jak posklejaja i po pomalowaniu ma sie dwie rzesy albo zrobia owadzie nozki ;D

      Usuń
  13. Ja też preferuję gęste tusze :) swoją drogą - na serio pięknie maluje i rozdziela :) śliczna jesteś :) bardzo naturalna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :) musze przyznac, ze na poczaku mialam lekkie obawy, bo byl dla mnie za rzadki i tak sie troche martwilam co bedzie jak nie zgestnieje ale teraz jest naprawde swietny :D

      Usuń
  14. Świetnie wygląda na rzęsach. Akurat jestem zwolenniczką rzadszej konsystencji, ale pod warunkiem, że idzie w parze z odpowiednią szczoteczką. Moim zdaniem właśnie na tym polega największy problem z tuszami - szczoteczka powinna pasować do konsystencji tuszu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą całkowicie, jeśli chodzi o dopasowanie szczoteczki do konsystencji tuszu. Czasami tylko dlatego strasznie się maluje niektórymi tuszami :|

      Usuń
    2. Atqa dokladnie... ja w ogole nie przepadam za udziwnieniami w przypadku szczotek ani za takimi, ktore sie kojarza z szczota do klopa, ktora jest wieksza jak oko :]

      Usuń
  15. Fajnie podkreśla rzęsy i ich bardzo nie skleja. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładnie wygląda =] Ech ja wolę rzadkie tusze, przyschniętym nie umiem się posługiwać =]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on nie jest przyschniety... on jest dojrzaly ale w dalszym ciagu jest mokry :D

      Usuń
  17. marzy mi się ten tusz i jest na liście "jak dostanę porządną pracę" ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tusz nie zajac ;) przez jakis czas jeszcze bedzie dostepny :)

      Usuń
  18. Też nie lubię rzadkich tuszy. Zostawiam do zgęstnienia i potem jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja tez nie lubie rzadkich! Moim ulubionym jest Loreal Million VOlume LAshes.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi niestety rzadko kiedys sluza drogeryjne tusze i albo mnie uczulaja albo mi po prostu nie odpowiadaja... wyjatkiej jest tusz BeYu Unlimited Lashes :)

      Usuń
  20. Po takim czasie jaki odleżał widac że nic nie stracił na swoich właściwościach:)pieknie wygląda na rzęsach:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Niestety na tusz nie jestem w stanie wydać takiej kasy chyba, żeby pogrubiał i wydłużał rzęsy i dawał efekt sztucznych...na fotkach bardzo ciekawy efekt. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi zaden tusz nie daje efektu sztucznych, ze tym ze drogeryjne ale tez i sporo wysokopolkowych daje dla odmiany oplakany efekt ;D ... wiec nie tak latwo trafic na tusz, ktory naprawde odpowiada :)

      Usuń
  22. Pani w Sephorze mnie na niego namawiala,ale ta cena...:-(

    OdpowiedzUsuń
  23. ja go kupilam z 10% rabatem... polskiej ceny bym za niego nie dala :]

    OdpowiedzUsuń
  24. Efekt bardzo ładny :) Fajnie, że tusz jest coraz lepszy, a nie odwrotnie ;)

    OdpowiedzUsuń