środa, 11 lipca 2012

niekosmetycznie w obrazkach... Monachium

 Tym razem to byl zupelnie inny wypad do Monachium. Nie interesowalo mnie centrum ani sklepy, w ogole sie do tej czesci miasta nie zblizylam. Tym razem wybralismy sie do zamku Nymphenburg a pozniej do parku olimpijskiego. Bawaria nie ma moze tylu zamkow co Szkocja ale tez jest ich sporo i wiele z nich jest warta odwiedzenia. A ja uwielbiam zamki i zamczyska i te ociekajace zlotem ale takze te zapomniane, ktore nadgryzl zab czasu. Informacje o tym co warto zobaczyc na bajerach, wlasnie pod katem zamkowym mozna znalezc np. tutaj.


 W samym zamku nie ma duzo do ogladania, choc budowla sama w sobie jest przeogromna. I pomyslec, ze byla to tylko letnia rezydencja. Wiekszosc jest niestety zamknieta dla turystow. Cena za ogladanie zamku, czterech mniejszych budynkow na terenie parku i muzeum z przeroznymi pojazdami z tamtych czasow to 11,00€  na osobe. Warto kupic taka calosciowa karte, bo potem trzeba placic za kazdy obiekt osobno, co podnosi cene.


Jak widac caly czas trwaja prace nad przywroceniem "eksponatow" do stanu pierwotnego. I tak sobie pomyslalam, ze przytej ilosci zamkow to jak ktos lubi taka dlubanine, to tez na brak pracy nie bedzie narzekal. 


 Bezplatny jest za to przeogromny park, ktory otwarty jest caly rok. Na jego terenie znajduje sie palmiarnia. W jednej czesci byl remont, w drugiej jest calkiem sympatyczna kawiarnia. Tu sie najwiecej nalatalismy, bo od jednego obiektu do drugiego wcale nie bylo tak blisko jak mi sie wydawalo i nawet nie wiem kiedy przelecialy nam tam 4 godziny. Jest takze ogrod botaniczny, z niesamowita iloscia roslin, tam musi pieknie wygladac wiosna, bo maja bardzo duzo przeroznych odmian rododendronow. Wejscie do ogrodu jest platne, to bylo jakies 2,50 € od osoby.


 Amalienburg to jeden z mini zamkow, tu akurat relaksowano sie po polowaniach.


 W srodku jak w prawie kazdym obiekcie tego typu... przepych gdzie tylko oko siega. Ten pokoj wpadl mi wyjatkowo w oko, bo jest wykonany w srebrze, co bylo wtedy dosc rzadkie. Przewaznie kroluje zloto.


 Pogoda niestety nie sprzyjala ladnym zdjeciom ale na taka wycieczke byla idealna. Zachmurzone niebo schowalo piekace slonce a i tak bylo cieplo... cos ca. 25 stopni. Jak juz bylismy na wiezy to slonce wyszlo i zdazylo mnie mimo wszystko troche opalic, czego wcale nie planowalam. Po zamku pojechalismy do Olympiapark. Teren dosc rozlegly (850.000 metrow kw.), co oznaczalo dla nas dalsze intensywne dreptanie ale w koncu po to tam pojechalismy.


 Na zdjeciu pozywej stadion olimpijski, co prawda bez trawy, poniewaz trwaly przygotowania do wyscigow DTM 2012 (Deutsche Tourenwagen-Meisterschaft). Na stadion mozna wejsc i polazic sobie dookola, cena to ca. 3,00 € za osobe. Jakby nie bylo to tez juz kawal historii, letnie igrzyska odbyly sie w 1972 roku... czyli stuknelo mu 40 latek. Sam stadion uzywany jest bardziej do wszelkiego rodzaju imprez/koncetrow, pozostale obiekty czyli hala (z lodowiskiem) i basen sa oddane do uzytku mieszkancom miasta. Dodatkowo na terenie parku znajduja sie korty tenisowe. 

Nielot na wysokosciach, czyli sroka na Olympiatrum. Oczywiscie musialam na nia wjechac, leku wysokosci nie mam a do tego mamy swietny widok na cale miasto. A na horyzoncie widac Alpy. Wieza ma 291,28 m... w tym platformy widokowe zamknieta i otwarta sa na wysokosci ca. 182 m. Cena na jedna osobe to 5,50 €


Cos co mnie troche zaskoczylo, to to ze miasto samo w sobie nie jest az tak ogromne jakby sie wdawalo a do tego jest dosc "niskie". Tu nie ma drapaczy chmur, jest pare wiekszych budynkow ale to w sumie nic. Ponizej mamy glowna farbyke BMW, tu tez znajduje sie muzeum tej marki. Jak tak na to patrze to wyglada na niewielka w porownaniu z ta w Regensburgu ale tez tu w Monachium sa ograniczeni miejscem, przez to tez budowane sa tu podstawowe modele jak 1, 3 i 5.


Z drugiej strony mamy widok na stare miasto. To ten placek z czerwonymi dachowkami. Jak widac park olimpijski wcale nie jest az tak daleko od centrum. 


 Ufo... czyli Allianz Arena wybudowana w 2005 roku a wlasciwie oddana wtedy do uzytku. Kolor stadionu zmienia sie w zaleznosci od tego, ktora druzyna gra. Gdy jest to FC Bayern München to calosc jest  czerwona, gdy gra 1860 München to swieci sie na niebiesko.


W samym parku tez mamy sporo atracji. Po jeziorkach mozna poplywac rowerem wodnym albo pobujac sie w kulce, co lepiej pozostawic mlodszym jednostkom, chyba ze ktos ma potrzebe rozbawienia calego stadka gapiow.


Sealife to miejsce ktore warto odwiedzic. Jest to dosc specyficzne akwarium z wszelkimi mozliwymi mieszkancami morz, rzek i jezior. Cena za osobe to 15,95 € niestety calkiem sporo... taniej jest jak sie bilety kupi online albo gdy sie wjedzie na wieze, to za Sealife placimy 5€ taniej za osobe.To jest na pewno niesamowita atrakcja dla dzieci.


Chcialam jeszcze zajrzec do Englische Garten, czyli angielskiego ogrodu ale zabraklo nam juz sily i troche czasu. Wstalam o 6 rano... a o 18 stwierdzilam, ze nie mam juz sily dalej dreptac. Zreszta nie tylko ja... slubny tez byl juz troche padniety, wiec reszta pozostawilismy sobie na nastepny raz.

58 komentarzy:

  1. Często bywałam na terenach zamku Nymphenburg, ponieważ zatrzymywałam się w mieszkaniu niedaleko położonym :) Codzienny spacer wzdłuż kanału do zamku, a potem po jego ogrodach - jest piękny.

    W parku Olimpijskim byłam raz... i już nic nie pamiętam, bo było to 10 lat temu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak sie mieszka w miescie to swietnie miec taki park pod nosem :D

      Usuń
  2. Pięknie, ja mieszkałam w Heidelbergu i tęsknię :(
    Monachium nie zdążyłam zwiedzić, ale muszę to nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo... Heidelberg tez jest piekny :D gignatycznej beczki nigdy nie zapomne :P ... ja ogolnie lubie stare miasta, maja w sobie dusze... no i oczywiscie zamek hehe :D ...

      Usuń
    2. oj tak.. do pracy dojeżdżałam pół godziny pociągiem wzdłuż Neckaru, i po drodze mijałam zdaje się 7 zamków :)

      Usuń
    3. ja bylam tam wieki temu ale na tyle zapadlo mi w glowie, ze bardzo wiele jeszcze pamietam :)

      Usuń
  3. Fajna wyprawa:)najbardziej urzekł mnie ten zamek a raczej pokój w srebrze :)takie akwarium z miłą chęcią pozwiedzałby mój ślubny bo sam jest zapalonym akwarystą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podejrzewam, ze jakbys go tam wspuscila... to po miesiacu by moze wyszedl dobrowolnie ;D

      pokoj w srebrze byl niesamowity... ja lubie srebro :P

      Usuń
    2. Co tam po miesiącu w ogóle by nie chciał wyjść:D

      Ja tez jestem miłośniczką srebra i mam go sporo w swojej toaletce:)btw muszę kiedyś napisać post o mojej biżuteri:)to tak przy okazji mi się przypomnialo jak wspomniałaś o srebrze:)

      Usuń
    3. to przydalaby sie taka wycieczka z jakiejs okazji... z wizyta w Sealife jako niespodzianka ;)

      Usuń
    4. Pomyślimy , zobaczymy może kiedyś się uda:)

      Usuń
    5. polecam :) Sealife wedruje po kraju, pamietam ze bylam juz kiedys w Norymberdze ale te w Monachium jest "wbudowane na stale", wiec na pewno nie ucieknie ;)

      Usuń
  4. Wspaniały wyjazd, uwielbiam zwiedzać miasta. Z chęcią bym się przeszła po parku, pewnie przyjemnie chłodzi w takie temperatury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. latem sporo cienia jest jak najbardziej wskazane ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. na zywo robilo jeszcze wieksze wrazenie :)

      Usuń
  6. Masz dar opowiadania. Twoje relacje z większych i mniejszych podróży czyta się z prawdziwą przyjemnością. O zdjęciach nie wspominając.
    Po każdej takiej relacji czuję, że "chciałabym tam być". To chyba najważniejsze w takich notkach.
    Pięknie, Sroczko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :) ... staram sie w paru slowach zawrzec to co najwazniejsze, bo wiadomo ogolnie to mozna godzinami ze szczegolami ale kto by to wytrzymal ;)

      Usuń
  7. uwielbiam takie podroze z Toba :) wato bylo sie nadeptac bo widoki byly piekne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak... warto bylo :D zdjec mam oczywiscie dwa razy tyle i zawsze to jest dla mnie problem... wybrac pare, ktore pokaze i ktore najlepiej oddadza cala wycieczke :P

      Usuń
  8. jaka cudowna wycieczka! Ale na tą wieżę, bym nie wjechała. Nie dość, że mam lęk wysokości to jeszcze jeździć windą się panicznie boję. Zamki <3 też mam w okolicy kilkanaście zamków. Dolny Śląsk -region zamków <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta winda to robi wziuuummm... i juz sie jest u gory :D ale to fakt, dla osob z lekiem wysokosci ta wieza to nic przyjemnego ;)

      Usuń
  9. Monachium... *_* Marzę, by w końcu je zwiedzić.
    Tylko z jednym nie potrafię się zgodzić - z podświetleniem Allianz Areny, które przedstawiłaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poprawilam swieci sie albo na czerwono albo na niebiesko, jak graja razem to swieci sie na czerwono - niebiesko ale bywalo juz, ale na bialo - czerwono tez juz sie dla bajerokow swiecila... w przypadku innych meczy jest po prostu biala... teraz Ci pasuje ??

      Usuń
    2. Tak. Jestem fanką Bayernu i mam takie skrzywienie ;)

      Usuń
  10. Bawaria ma piekne zamki i wogole jest to urocza kraina. Masz szczescie ze mieszkasz blisko i mozesz ja zwiedzac bez przeszkod. Ja mam w miare blisko Szkocje, wiec czesciej jestem tam, ale jadac do domu do Polski, lub na wakacje staram sie zawsze wplesc 1-2 dni aby cos w Bawarii zobaczyc. Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja spedzilam urlop w Szkocji, to byly bardzo intensywne 21 dni ale prawde mowiac mi malo i na pewno jeszcze nie raz tam wroce... uwielbiam ten kraj :D

      Usuń
  11. ale tam jest cudownie! nie byłam nigdy w tej części Niemiec, ale mam nadzieję, że kiedyś będę miała taką przyjemność.
    pozdrawiam xXx

    OdpowiedzUsuń
  12. Zamek mnie oczarował! A kompleks parkowy - przepiękny!

    OdpowiedzUsuń
  13. Łał! Pięknie! Pałac jest cudowny,a zwłaszcza ta srebrna sala. Bardzo lubię odwiedzać takie,,przybytki" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. tez uwielbiam zamczyska,ten powiedzialabym nawet ze przypomina mi troche ten z Wersalu... Park olimpijski robi wrazenie..A Sealife tez jest u mnie i wlasciwie za pare dnia sie tam wybieram :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. troszke faktycznie... bo mialam podobne skojarzenia, choc bardziej na wersalski wzor to sobie Ludwis Bawarski swoj zamek na Chiemsee budowal :)

      Usuń
  15. wstyd się przyznać, ale z pokazanych przez Ciebie zdjęć kojarzę tylko stadion :P

    swoją drogą fajnie, że na jednym stadionie grają dwa kluby - u nas w PL oczywiście każdy klub musi mieć uchodzić za super fajny i mieć swój własny stadion :P przynajmniej tak jest w Warszawie i Krakowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bo tu stadion nie nalezy do klubu i nie maja innego wyjscia ;D

      Usuń
  16. Pięknie .. się kurde bawili nie ? ...
    Natuptaliście się ,ale warto było !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tez sobie pomyslalam, ze co jak co ale "imprezowac" to oni wtedy potrafili :D

      Usuń
  17. Wow, ale zamek! Rewelacyjny!

    OdpowiedzUsuń
  18. Coś niesamowitego, zwaszcza Alianz Arena :) Kocham piłkę nożną <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat nie za bardzo ale tam na mecz pewnie sie kiedys wybiore... towarzysko ;)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. nooo... a Ty nie chcesz do mnie przyjechac :P

      Usuń
  20. Ale piękna wycieczka:) Opis sprawił,że chetnie bym tam pojechala i oblukala pare atrakcji:)

    OdpowiedzUsuń
  21. przepiękne widoki Sroczko! nawet nie sądziłam, że Niemcy są takie ładne :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem jak Niemcy ;) ale Bawaria jest po prostu piekna... i jest tu naprawde wiele, wiele zakatkow ktore warto zobaczyc :)

      Usuń
  22. ... mieszkam niedaleko tego parku...

    ale wstyd się przyznać... nigdy w nim nie byłam... :(
    tylko raz w ogrodzie botanicznym...

    Chyba czas to zmienić... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to czesto bywa... jak sie ma pod nosem, to sie omija ;D

      Usuń
  23. Stadion wygląda bardzo imponująco :)

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam tego typu wycieczki :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale ładny park :) Ta srebrna sala wpadła mi w oko ;-)

    OdpowiedzUsuń