niedziela, 8 stycznia 2012

"srocza tytka"



Zrobilam dzis porzadek w moim podreczniku oraz kuferku i znalazlam wiele produktow, ktorym zrobilam swatche i w sumie tak sobie leza i sie kurza. Sa to glownie produkty Essence, Catrice, Alverde i p2... i wiekszosc to oczywiscie produkty z LE.



I tak sobie pomyslalam, ze jest wsrod moich czytelniczek wiele dziewczyn, ktore jeszcze sie ucza albo z jakis powodow maja ograniczone fundusze albo nie maja dostepu do tych kosmetykow albo po prostu sa ciekawe i lubia testowac cos nowego.

Jezeli chcialabys dostac "srocza tytke", ktora jakby nie bylo po brzegi wypelniona jest kosmetykami i nie przeszkadza Ci to, ze niektore byly przeze mnie testowane/swatchowane, to pozostaw komentarz pod tym postem i napisz mi co chcialabys w takiej tytce znalezc. Jakie kosmetyki kolorowe sa Twoim "must have" i czego Ci brakuje :)

A ja wybiore jeden z komentarzy i w przyszla niedziele,
czyli 15.01.2012 napisze, do kogo poleci tytka pelna skarbow.

:)

98 komentarzy:

  1. Ja bym chętnie przetestowała coś nowego, a jeśli to limitowanki to już w ogóle, w końcu już tego nie znajdę ;d

    A czego mi brakuje? Nie wiem, ale czegoś na pewno.. kobiecie wiecznie czegoś brakuje i nigdy nie ma za mało ;d

    OdpowiedzUsuń
  2. rozświetlacz Essence
    Essence wszelakie cienie (najchętniej biały)
    cień w kolorze łososiowym
    podkład matujący Catrice
    kosmetyk z limitki I love berlin

    OdpowiedzUsuń
  3. Po pierwsze chciałabym dostać "tytkę" bo u nas jest taki zwyczaj, że jak pierwszak idzie do szkoły to dostaje tytkę słodyczy. I ja też w tamtych zamierzchłych czasach dostałam, ale musiałam się zawartością podzielić z bratem i to on mi zeżarł większe pół :P w związku z czym egoistycznie marzę o tytce tylko dla siebie :) ponieważ miałam się odchudzać i nie pożerać słodyczy, to tytka kosmetyczna byłaby idealna. Chciałabym w niej znaleźć rozświetlacz i bronzer, bo ostatnio przymierzam się do intensywnych ćwiczeń w konturowaniu twarzy, a jeszcze nie bardzo mam czym.

    OdpowiedzUsuń
  4. hej

    Czyżby już wiosenne porządki :D
    Jeśli tak to pomogę w sprzątaniu...

    Tak sobie myślę i doszłam do wniosku, że ciągle poszukuję ładnej szminki w kolorze Nude mam nadzieję, że taka jest w tej torebce :)
    Uwielbiam też cienie w fioletowych odcieniach.
    No i po dzisiejszym zakupie rozświetlacza Essence z LE wiem, że chyba bym wolała zwykły w pudrze. Cóż mój z Estee Lauder się przeterminował, nowy Essence mi nie odpowiada :( Może u Ciebie jest jakiś niepotrzebny?

    No to sobie popisałam, znając moje szczęście to i tak pewnie na próżno.
    Pozdrawiam gorąco !!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale fajny pomysł ;)) Ja bym chciała w takiej tytce znaleźć bazę pod makijaż, bo jakoś nigdy nie mam okazji, żeby sobie kupić, rozświetlacz, bo również zawsze są ważniejsze wydatki, jakiś cielisty, albo jasny cień Essence, bo gdy wybieram się do sklepu zawsze wychodzę z jakimś fioletem albo zielenią ;)) a potem cielaczków brak ;))A prawda jest taka, że kocham testować produkty i niczym bym nie pogardziła ;)))

    Marigold :)) marigold0001@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  6. O kurcze, taka paka to marzenie każdej z nas, a już szczególnie moje! Czego potrzebuję? nowości! Ubolewam nad brakiem dostępu do kosmetyków p2 i alverde, a także innych DMowskich perełkowych firm jak Balea. Mam kilka produktów, które zakupiłam w czasie wycieczki do Drezna, ale jakby nie patrzeć akurat zaczynają mi się kończyć - np. rewelacyjny korektor z alverde, puder z Essence z marynarskiej limitki. Te szczątkowe mazidełka rozbudzły we mnie niesamowitą ciekawość. Z przyjemnością potestowałabym cienie do powiek, lakiery do paznokci - w szczególności kosmetyki niedostępne w Polsce. Oj, już ja bym z nich użytek zrobiła! :)) Kochała, głaskała i smarowała nimi buzię ;-)
    PS taka paczuszka chyba polepszyłaby mój kiepski przedsesyjny nastrój :P

    OdpowiedzUsuń
  7. O, ja chętnie bym przygarnęła taką paczę :) Chętnie bym przetestowała nowe rozświetlacze, brązery, róże: tu wciąż szukam "ideału", cienie w stonowanej kolorystyce i to, czego nie udało mi się złapać z LE w Polsce :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie bym przygarnęła jakiś kosmetyk, zwłaszcza moim must have są cienie Kiko, które często widzę na Twoim blogu:) Chociaż pewnie ich nie ma w tytce. Jeżeli chodzi o essence i Catrice to uwielbiam limitki :) Niestety jak wychodzą na nasz rynek nie zawsze mam fundusze, aby skusić się na coś i po prostu przepada...

    OdpowiedzUsuń
  9. Taka paczka bylaby swietnym prezentem na rozpoczecie nowego roku:)Chcialabym znalezc pudry rozswietlajace i brazujace. I wszystko z Essence, Catrice i Kobo..mieszkam w Szwecji i tu dostep do niektorych marek jest baaardzo ograniczony../marpa

    OdpowiedzUsuń
  10. Czego mi brakuje? Jestem nienasyconą kosmetoholiczką, więc zawsze mi "czegoś" brakuje- nawet jak twierdzę, że kosmetyk danego typu kompletnie nie jest mi potrzebny to i tak po jakimś czasie zaczynam do niego wzdychać.
    Marzy mi się bronzer- mama ukradła kosmetyk, którego używałam wcześniej i udawała, że to nie ona.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z zazdrością momentami patrzę na kolejne wpisy na blogach o testowanych produktach.Głównie dlatego, że przebywam ostatnio na emigracji w Turcji gdzie a) kosmetyki są bardzo drogie
    b) rynek kosmetyków tutaj jest mocno okrojony, żeby nie powiedzieć ubogi.
    Chciałabym wrócić za ten miesiąc do Polski i mieć ileś produktów do przetestowania i poużywania, bo tutaj przez ostatnie 5 miesięcy używałam wciąż 2 paletek ze sleeka, podkładu revlon colorstay, wciąż tego samego różu z meybelline, zero bronzera, zero rozświetlacza, a kreski robiłam nakładając cienie na mokro. Nie mam zatem żadnych konkretnych oczekiwań do tego co bym chciała testować. Po prostu wszystko by mnie ucieszyło. Każdy nowy cień i jakiś inny kolor niż te z original i monacco ze sleeka. Kremowe, sypkie, pigmenty, kredki, rozświetlacze, bronzery, pudry. Wszystko będzie super. Mój kolega z Niemiec który już do nich wracał dał mi szampon alverde do wrażliwej skóry głowy. Nawet to mi frajdę sprawiło! Kosmetykami tej marki się interesują od dawna więc testowanie ich sprawiłoby mi szczególną radość. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bronzer/róż/rozświetlacz. A najlepiej cały komplet:) Bardzo chciałbym teraz nauczyć się konturowania twarzy, bo moje próby z przeszłości były delikatnie mówiąc słabe, a ostatnio usłyszałam od znajomej, że cytując: "moje policzki są do tego (konturowania) idealne i powinnam spróbować" (cokolwiek by to miało znaczyć:D). Tak więc skromnie ustawiam się w ogonku chętnych i nieśmiało podnoszę łapkę w prośbie o sroczą tytke:).

    OdpowiedzUsuń
  13. Z checia przetestowalabym kosmetyki p2 , ktore nie sa mi dostepne, a bardzo mnie zaciekawily. Wogole uwazam ,ze w DE za stosunkowo niewielka kase mozna duzo fajnych rzeczy przetestowac. Szkoda, ze to wszystko niedostepne dla mnie. Makijaz to moja pasja i taka paczuszka sprawilaby mi przeogromna radosc.

    OdpowiedzUsuń
  14. jestem wielką fanką i maniaczką firm Essence i Catrice, staram się być na bieżąco i śledzę wszystkie nowości i limitowanki. Niestety, wiele z nich nie dociera do Polski albo były zanim ja zainteresowałam się tymi firmami. p2 również śledzę ale jak wiadomo, my nie mamy szans na testowanie produktów tej firmy. gdyby taka srocza tytka trafiła w moje ręcę, bardzo, ale to baaardzo byś mnie uszczęśliwiła i poprawiła mój start w Nowy Rok który nie jest łatwy :)))

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  16. powyższy komentarz od użytkowanika 'Kasia' proszę anulować, ponieważ to byłam ja tylko że z innego, nie tego konta :D

    Ojoj w tej tytce chciałabym znaleźć róż essence cute as hell. Jest boski, a mnie ta limitka ominęła :( Moim kosmetycznym must have sa oczywiście cienie sleek. mam trzy paletki i nie zamierzam na tym poprzestać :D A czego mi brakuje? SROCZEJ TYTKI :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja bym z chęcią dorwała jakiś fajny tusz i eyeliner, dopiero niedawno zaczęłam malować oczy, więc jestem bardzo ciekawa wszystkich tego typu produktów. Przydałby mi się też dobrze kryjący korektor, i jakiś ładny kolorek lakieru do paznokci, zbliża mi się impreza- stutestówka, a w tym roku stwierdziłam, że wybiorę kolor sukienki odpowiadający do jakiegoś fajnego lakieru.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Hej Maus, ja w sumie niczego konkretnego nie chciałabym zobaczyć w Sroczej Tytce, ja po prostu uwielbiam niespodzianki ;) A już sam Twój wstęp jest kuszący, bo wymieniasz firmy, które w Polsce są niedostępne ;) więc nie będę wymieniać żadnych konkretnych kosmetyków.
    Mi tam i tak najbardziej podoba się pudełeczko, taki wesoły napis ;]

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja dopiero się uczę ;) więc moja "kolekcja" kosmetyków nie jest duża.Jak na razie przetestowałam jeden podkład, muszę w najbliższej przyszłości kupić puder i korektor. Konturowanie twarzy jeszcze nie próbowałam, pewnie dlatego, że nie miałam czym ;). Kolekcja błyszczyków, malutka sztuk dwie. Jedyne co próbowałam w większej ilości to tusze do rzęs, jednak lubię testować nowe. Cienie, kredki ich ilość jest bardzo uboga. Nie miałam jeszcze żadnego eyelinera. Postaram się to nadrobić wszystkie zaległości kosmetyczne. Ja w sroczej tytce z chęcią znalazłabym cokolwiek ;) wszystko sprawiłoby mi ogromną radość.

    OdpowiedzUsuń
  20. Brakuje mi prawdopodobnie właśnie sroczej tytki :D
    Uwielbiam produkty z limitowanek essence, nie miałam okazji przetestować żadnego produktu z catrice z LE. Widziałam na blogach piękny rozświetlacz z LE Urban Baroque, poza tym - rozświetlacz z essence ze "zmierzchowej" kolekcji, kultowy róż cute as hell.
    Uwielbiam też cienie do powiek, zakupiłam ostatnio swój pierwszy z catrice i zakochałam się w ich konsystencji.
    Do alwerde i p2 nie mam dostępu, ale widziałam u Inez te produkty, mam na myśli zwłaszcza cienie z alwerde, które podobno są mineralne.
    Faktycznie, studencka kieszeń nie jest zbyt wypełniona, ale odkładając zawsze można sobie coś ciekawego zakupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. w tytce chciałabym znaleźć rozświetlacz(tego nigdy za wiele) i eyelinery, których używam codziennie w różnych kolorach :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chociaż to pierwszy mój komentarz na sroczym blogu, to co notkę ślinię się do monitora, szczególnie gdy mowa o kolorówce. Jadąc dalej po wydzielinach, to zbiera mi się na płacz, jak widzę wszystkie cudowności z p2, alverde, do których nie mam dostępu, a baardzo bym chciała :)Taka na przykład Mademoiselle to absolutna przepięknościówka, wszystko co mam z Catrice służy mi wiernie, ale nadal wzdycham do limitowanek :D Taka srocza tytka z całym dobrodziejstwem inwentarza miała by u mnie bardzo bezpiecznie, przytulnie, żaden drobiazg nie czułby się pominięty, bo bardzo lubię się zajmować takimi cudownościami. Muszmiecie? Znając moje podobieństwo do Twojego gustu, cała tytka przyniosłaby mi sam zachwyt, więc wszystko :D

    Cicik

    OdpowiedzUsuń
  23. Świetny pomysł :D
    W takiej paczuszce chciałabym znaleźć przede wszystkim jakiś ciekawy róż i bronzer - szukam moich ideałów, a firmy typu Alverde i p2 są mi kompletnie obce. Ucieszyłabym się również z rozświetlacza, np. takiego z LE Essence/Catrice - nigdy nie mogę się na nie załapać i ogromnie z tego powodu ubolewam...
    Z chęcią widziałabym w tytce także różne cienie - nie tylko te z gamy tak przydatnych beżów i brązów, ale też te bardziej kolorowe, żywe - zmotywowało by mnie to do malowania się na co dzień inaczej i nie tak 'nudno'.
    Cóż, generalnie nie pogardziłabym żadnym obcym mi kosmetykiem - tyle cudeniek do testowania i tworzenia nowych makijaży było by dla mnie niesamowitą frajdą :))

    ps jako lakieromaniaczka muszę jeszcze wspomnieć o takich magicznych, małych, kolorowych buteleczkach - z nimi też chętnie bym się bliżej zapoznała ;D

    Pozdrawiam :>

    OdpowiedzUsuń
  24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jako fanka Essence i nieuleczalna kosmetykoholiczka, wprost nie mogę się nie zgłosić.. :D

    Niestety na większość limitek Essence nie udaje mi się ostatnio załapać (nadal nie mogę odżałować lakierów z serii wampirzej i My Sparkling Acrobat z Circus Circus),więc to byłaby cudowna dla mnie okazja do zapoznania się z kosmetykami, których dostać się już praktycznie nie da..
    A co chciałabym znaleźć w tytce?
    Zdecydowanie najbardziej kuszą mnie lakiery (m.in. te wymienione wcześniej) bo mam ostatnio na ich punkcie fioła.. Uczę się zdobienia pazurków więc byłoby miło gdyby nowe kolorki zasiliły mój arsenał dając więcej możliwości w tym temacie :) Co poza tym? Oczywiście cienie.. Mój drugi konik.. I druga dziedzina w której staram się doskonalić..

    Eh co prowadzenie bloga robi z człowiekiem.. Jeszcze do niedawna obgryzałam paznokcie a powieki traktowałam co najwyżej jednym delikatnym cieniem, nakładanym gąbkowym aplikatorem.. A teraz? Szał, wieczne szukanie inspiracji, doskonalenie się i stale nowe kosmetyczne marzenia..
    Może jedno spełni się za sprawą tajemniczej "tytki"...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Chętnie zobaczyłabym co kryje srocza paczuszka.
    Z przyjemnością przygarnęłabym wszelkie róże i bronzery na świecie, te srocze także :)

    Niedawno odkryłam moc różu na twarzy zatem ciągle testuję jakieś i szukam swojego ideału:) Może w sroczej tytce bym go znalazła:D Poza tym limitowanki zawsze są must have :D

    OdpowiedzUsuń
  27. hmmm... najchętniej chyba jakiś rozświetlacz lub bronzer, choć mój zasób kosmetyków jest niewielki to nie narzekam trzeba wykorzystywać to co się ma :)choć fakt faktem bronzera różu i rozświetlacza ani jednego staram radzić sobie cieniami :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Tytka? Hahaha jak ja to rzadko słyszę ostatnio... a jestem z wielkopolski XD

    Ja bym chętnie przygarnęła sroczą tytkę. Bo raz że tytka (XD określenie tak bliskie memu sercu) a dwa... catrice <3 My Poznaniacy jesteśmy/byliśmy do niedawna bardzo pokrzywdzeni przez los, bo na całe 2 natury w mieście w żadnej nie było Catrice... te wszystkie cudne limitki, ba! nawet stałe produkty mogłam podziwiać tylko w necie. Teraz owszem w jednej naturze wstawili szafę jednak jak się można domyślić fanatyków limitek Catrice jest wiele :( co więcej sama szafa często jest pustawa :D
    Alverde i p2 to jeszcze inna bajka. Dawno zabiłam w sobie marzenia o kolorówce z tych firm :P bo były zbyt bolesne.

    Moim kosmetycznym must havem są wszelkie produkty do ust i róże do policzków. Ostatnio mam niemałą obsesję XD a czego mi brakuje?
    hmm jak prawdziwa kobieta powiem że wszystkiego :P bo wiadomo, że kosmetyków nigdy za wiele! (a zwłaszcza wszelkich mazideł ustowych i róży... i lakierów... i cieni... ojej)

    OdpowiedzUsuń
  29. Siadam przed lustrem, uśmiecham się szczerze, a para chochlików do makijażu się bierze.
    Kremik nałożą małymi łapkami,
    a korektorem przykryją niespodzianki,zdarzające się czasami.
    - Uff... - sapie chochlik dźwigając pędzel
    i równą warstwę pudru nakłada wszędzie.
    - Trzeba by jeszcze rumieńce poprawić -
    mówi chochlik dwa i zaczyna się różem bawić.
    - Aaa! -wrzeszczy chochlik pierwszy- brak nam eyeliner'a
    - Bez niego ani rusz, co my zrobimy teraz?
    - Jak zagęścimy rzęsy, podkreślimy oczy
    i sprawimy, że Zusska z radości podskoczy?
    - Pomocy nam trzeba, zdobyć go musimy
    bo bez niego makijażu dobrze nie zrobimy
    - Może sroczka kochana zlituje się łaskawie
    i swoją tytkę prezentów da nam w darze?
    - Tak ładnie prosimy, szczerze błagamy,
    a w zamian za prezent buzi w czółko damy
    i chociaż często na blog zaglądamy,
    to bardzo rzadko się udzielamy,
    te zaniehania szybko naprawimy
    i każdy pościk komentem opatrzymy.
    - Miejmy nadzieję, że hojna sroczka
    skusi się na nasze ładne oczka
    da nam torebeczkę, a w niej eyelinerek
    którym uzupełnimy kosmetyczny kuferek.
    - Może oprócz niego inne cuda zgarniemy,
    a wtedy kosmetyczne testy rozpoczniemy.
    Poznamy, co tanie, a bardzo skuteczne,
    co droższe i posiadania konieczne.
    - Nas wybierz, nas - krzyczały zaciekle i głośno
    i ja, Zusska o tytkę proszę bardzo mocno,
    o dobrym eyelinerze marzę dniem i nocą,
    i może Ty w zdobyciu niego przyjdziesz z pomocą.

    OdpowiedzUsuń
  30. Super pomysł ! Zasługuje na brawa ! klap klap klap !!!
    Torebka mnie rozwaliła !!

    OdpowiedzUsuń
  31. Ła! Bardzo fajny pomysł :) Tak się zastanawiam czy czegoś mi brakuje i w zasadzie to chyba nie :P Ale jeśli jakimś cudem padłoby na mnie to z miła chęcią przytuliłabym do piersi coś takiego, czego normalnie nie mogę dostać w tutejszych sklepach. Produkt niedostępny na polskim rynku.
    A tak na marginesie aż musiałam się upewnić czy dobrze kojarzę czym jest tytka xD

    OdpowiedzUsuń
  32. Hmm..
    Ja bym najbardziej chciała w takiej tytce znaleźć "ustowe" rzeczy. Nigdy nie umiem sobie kupić szminki bo w sklepie boję się tych wymacanych testerów ;D Z kolei w ciemno też nie bardzo chcę kupować i efekt jest taki że mam 3 albo 4 szminki i żadna do mnie nie pasuje.
    Poza tym chętnie potestowałabym rozświetlacze i bronzery bo w zasadzie dopiero niedawno odkryłam że takie kosmetyki istnieją i mogą zrobić cuda na buźce ;D
    Ogólnie tytka bardzo by się przydała bo wciąż szukam ideałów w niemal każdej kategorii ;D
    No i na essencowe i catrice'owe rzeczy zawsze jestem chętna. Mimo że mieszkam w dużym mieście mam do natury kilkanaście kilometrów i jakoś zawsze jak tam dotrę to już tego co chcę nie ma.

    OdpowiedzUsuń
  33. Must have - cienie, bronzer, czarna kreska na oku i tusz. Prawdę mówiąc, nie miałam okazji pomacać kosmetyków P2, a kolo Alverde stąpałam nerwowo nie raz i raz lądowały w moim koszyku, potem wracały na miejsce, porem znowu do koszyka potem znowu na miejsce. Lubie testować nowe firmy. Z Catrice i Essence jest u nas różnie - ja mam do nich dostęp średni - muszę pokonać od 15 do 30 km do najbliższej drogerii z asortymentem tych firm. Wiadomo też, że limitki u nas są o jakieś pól roku do tyłu ;) I ogólnie mam zdecydowanie syndrom sroczy, więc przygarnę wszystko :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Moje must have musi zawierać dobry korektor i puder. Mam straszne wypieki i tylko dobry korektor może uratować mój perfekcyjny makijaż :) Za to chciałabym wypróbować eyeliner w żelu - najzwyczajniej boję się go używać bo obawiam się, ze zrobię sobie krzywdę :)), lakiery do paznokci - uwielbiam kombinować ze wzorkami i kolorami, które dla innych kobiet są albo za kolorowe, albo za niezwyczajne itp, odżywki do paznokci - próbuję ratować z gorszym czy lepszym skutkiem :), paletki cieni kolorowych - kombinuję, cieniuję, dobieram dużo pstrokatych (ale oczywiście nie codziennie) cieni, więc nowymi kolorami absolutnie nie pogardzę :), no i moje ostatnie marzenie: czerwony eyeliner!! - tak mi się spodobał, że kombinuję na wszelkie sposoby, by go znaleźć coś w cenie przyziemnej (to znaczy na 18-letnią kieszeń :))

    OdpowiedzUsuń
  35. hej,
    w moim must have całego makijażu musi znaleźć się róż do policzków, tusz do rzęs i cień do powiek. Tusz do rzęs ulubiony już mam, ale mam ogromny problem właśnie z różem. Mam jeden i używam, bo właśnie taki mam, ale nie wiem czy na pewno mi pasuje. może lepszy byłby bardziej różowy a może w cieplejszej tonacji? dlatego chętnie w tytce znalazłabym 2 róże do przetestowania co mi pasuje - w drogerii stoję przy półkach i oglądam, ale zawsze odchodzę z pustymi rękoma... Poza tym cień, a może kilka cieni. Chętnie pasujących do zielonych oczu - są kameleonami, raz są jasne, raz ciemne, czasem pobłyskuje w nich szarość. Od cieni nie wymagam wiele, chociaż moim must have jest cień, który nałożony solo dodaje uroku spojrzeniu, bo to nie sztuka wycieniować makijaż na oku 3-5 odcieniami, ale stworzyć jeden, dający piękny efekt na powiece.
    Będę bardzo wdzięczna, gdyby udało mi się wylosować sroczą tytkę i gdyby się udało - obiecuję przysłać zdjęcia i się pochwalić (bloga, póki co, nie prowadzę) :)
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  36. A ja w końcu nauczyłam się robić ładne kreski na oczku i jestem zakochana we wszelkich eyelinerach :D Na razie mam tylko czarne i jeden zielony,szukam wciąż odcienia, który pięknie podkreśli moje orzechowe tęczówki :) W Twojej Tytce na pewno jest takie cudeńko, ja to wiem ;P

    OdpowiedzUsuń
  37. W tytce najchętniej znalazłabym różne odcienie różu do policzków - wciąż próbuję oswoić ten kosmetyk, wciąż szukam odpowiedniego koloru... chciałabym opanować perfekcyjnie te sztukę!

    Nie pogardziłabym też cieniami do powiek - w tej chwili używam standardowych, neutralnych kolorów - i tak, są piękne, ale mam wielką ochotę na eksperymenty! A - jeszcze teraz - jeszcze obawiam się zaszaleć z paletami cieni pełnymi kolorów.

    Rozświetlacze! Moja chłodna karnacja aż się prosi o jej podkreślenie i nadania jej charakteru królowej śniegu! Tytka pełna rozświetlaczy byłaby tytką idealną!

    OdpowiedzUsuń
  38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  39. Nie mam wątpliwości, że chciałabym tam znaleźć szminkę,. Moja kolekcja szminek jest baardzo uboga, ale to dlatego, że kolory okazały sie na moich ustach nie takie jak powinny, dlatego boję się kupować kolejne... A gdyby jakaś była w środku to mogłabym przetestować coś nowego :)
    Poza tym kosmetyki typu alverde czy p2 nie są u nas dostępne dlatego tym bardziej coś z tej działki przyjęłabym pod swoją opiekę :P
    Mój kosmetyczny must have- od kilku tygodni: mineralny podkład (Lily Lolo, Lumiere), po prostu rewelacja, wtapia się w skórę, wyrównuje koloryt a jest niezauważalny.

    OdpowiedzUsuń
  40. Nie będę pisać poematów opiewających mój okrutny los, który nie pozwolił na przetestowanie niemieckich kosmetyków, bo chyba nie o to chodzi :)
    Bardzo chętnie zapoznałabym się z wszelkiego rodzaju cieniami, ale także szminkami czy bronzerami i różami... Tak naprawdę ze wszystkim, taki już los kosmetoholiczki ;)Nie mówiąc już o lakierach do paznokci... Chętnie przyjmę wszystko, bo sama nie mam za wiele :)

    Co do moich must have, to jest to podkład, puder, tusz do rzęs i róż. Nie trzeba wiele, by z niewyspanego potworka zrobić pięknie wyglądającą niewiastę. Do tego świetnie będzie pasował rozświetlacz na kości policzkowe, łuki brwiowe i łuk kupidyna. I właśnie rozświetlacza idealnego szukam :)

    OdpowiedzUsuń
  41. Jako studentce z ograniczonymi funduszami brakuje mi dobrego rozświetlacza, podkładu i tuszu do rzęs ;) mając ograniczone fundusze nie pogardzę niczym, a że dodatkowo - tak jak Ty - mam chłodny typ urody...:) Paczuszka osłodziłaby na pewno ciężkie życie adepta medycyny (coś o tym wiesz będąc pielęgniarką B-))

    OdpowiedzUsuń
  42. Hahahaha, Sroczko, to ze mną trafiłaś, mam swoją listę potrzebnych rzeczy, których sztuk zero jest w mym posiadaniu. :D Całe szczęście, że tylko kolorówkę wymienić. :D

    Lecim zatem po kolei:
    - potrzebuję podkładu/bb cream'u - bo nie mam żadnego. :D Moja facjata nie nadaje się do pokazywania bez niczego, bo pryszczata, porowata, bliznowata i ogólnie nieciekawa. :D
    - korektora ;P - to też zabawne, bo sporo do maskowania mam, a nie mam czym maskować
    - bazę pod podkład - coś do wyrównania tych moich kraterów by się przydało
    - korektor rozświetlający pod oczy - co by udawać, żem taka promienna i wypoczęta po 5 godzinach snu i siedzeniu 24 na dobę z dzieckiem ;)
    - brązer - by wymodelować twarz i maskować optycznie mój drugi potrójny podbródek, którego nabawiłam się po ciąży haha
    - rozświetlacz do twarzy sypki najlepiej - by nadać twarzy te coś, no i wymodelować ją troszkę
    - róż do policzków (mam jeden) - ale potrzebuję jeszcze różowego różu, a mam bardziej pomarańczowy
    - eyelinerów stu pożądam (mam tylko jeden czarny i ciut denerwujący) - umieram do czerwonego linera, dalej to już fiolety, morskości i wszystkie inne kolory, brąz też by się w końcu przydał
    - kredkę rozświetlającą pod łuk brwiowy
    - jakiś zestaw do malowania brwi - to koniecznie muszę mieć, bo blade brwi, niewidoczne i wyglądam, jakbym wcale ich nie miała - brr straszne ;P
    - sztuczne rzęsy i klej Duo - po prostu ryczę, bo nigdy nie miałam, nie mam i pragnę ;P
    - kredka na linię wodną - coś między bielą a cielistym kolorkiem, no i inne kolorki w sumie też :D
    - baza pod cienie do powiek - nie trzeba chyba motywować
    - szminki - cierpię na ich brak, mam stare rupiecie, a jak to tak bez szminek, pożądam, kocham wszelakie kolory, całe palety mi się marzą
    - kredki do ust w różnych kolorach
    - puder do twarzy transparentny
    - brokat do oczu na powieki ofc - no ślinię się normalnie na te cuda, pragnę dozgonnie
    - kredki do oczu - wszelakich barw, ale też żelowe linery takie w pudełeczkach, coby do nich pędzla wsadzać
    - bazę pod szminkę - fanaberia :D
    - utrwalacz makijażu w spreyu <3
    - brokatowe, holo, matowe, jelly lakiery do paznokci w kolorach wszelkiej maści, ale głównie jasnych, och jak pożądam, bo czym tu malować pazury, muszę mieć też jakiś pastelowy róż :D
    - stempelki na paznokcie :D

    Więcej rzeczy chwilowo nie pamiętam, a nie chce mi się szukać mojego notesu z listą. Akcesoria do makijażu których nie posiadam nie będę wymieniać, bo nie wiem kto to wszystko przeczyta. Pielęgnacja jest trzy razy dłuższa. :D
    Jeśli chodzi o must have, którego nie mam, to podkład i tusz (minimalizm), a najlepiej: podkład, tusz, puder, korektor i róż.

    Co bym w sroczej tytce chciała ujrzeć? Niespodziewajkę! :D Wszystko co kosmetyczne pożądam, cudze linie papilarne mnie nie zrażą. Ostatnio kocham limitowanki, wiec oszaleję, jak je tam ujrzę. :D

    OdpowiedzUsuń
  43. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  44. ale kuszenie, bo u nas brak p2, alverde [eko-love]. dostepu do catrice akurat tez nie mam.
    tytka niespodzianka jest cudnym pomysłem, bo samakupuje konkretne produkty, użyteczne, a tu bedzie troszke bardziej "rozrzutnie/luksusowo".
    lubie testowac, a nowe rzeczy zawsze ciesza i sa okazja do eksperymentów.
    mój must have - cienie, kocham minerlane za kolory i błysk,mam pełno próbek w woreczkach strunowych:) a normalnych posiadam tylko 1 paletke ze sleeka, wiec trafia w dobre rece.
    Zas nie posiadam rózu, nie wiem jaki kolor jest mój, uzywam rozswietlacza. w sumie do szczescia tez by wystarczyl mi zelowy eyeliner, bo tyle dobrego o nich czytałam, a nie mam zadnego.
    obiecuje rzeczy mi nie pasujace puscic dalej w swiat,takie "podaj dalej" na rozdaniu.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  45. No tak ....,ale już dalszej częsci posta niet :D

    Nie mam żadnej listy ,ale bez ogródek napiszę , że co jak co ,ale mazidełka ,które kiedyś pokazałaś z Alverde mnie dosłownie swoim wyglądem rozkochały i jako , ze nie mam szansy tutaj aby je w swoje łapki dopaść to tę jedyną szansę wykorzystuje :D

    OdpowiedzUsuń
  46. Moja cera od pewnego czasu się buntuje i reaguje silnymi alergiami na kolorówkę :( Mimo spuchniętej, zaczerwienionej cery uparcie szukam swoich makijażowych ideałów, jednak lista Kosmetycznych Cudów świeci pustkami (w przeciwieństwie do nieszczęsnego Czarnego Spisu Produktów Robiących z Twarzy Jesień Średniowiecza). Bardzo chętnie przygarnęłabym p2 i Alverde- z tymi markami nie miałam dotąd styczności i być może to ich róże/bronzery/rozświetlacze/cienie okazałyby się nieuczulającymi ideałami...

    OdpowiedzUsuń
  47. ostatnio uwielbiam testować cienie
    a już coś z p2 to był by obłęd bo o ile do catrice i essence mam dostęp na allegro o tyle kosmetyków p2 jest tam tylko 10 lakierów
    o alverde też tylko słyszę wiec to dla mnie wielka zachwalana niewiadoma
    liczę na jakiś rozświetlacz i róż bo najlepszy mi się skończył (4 ml posietint które przysłała mi dobra duszyczka z uk)
    no i wiadomo że sroka nie kupuje pierwszych lepszych
    tylko naprawdę godne uwagi skarby

    OdpowiedzUsuń
  48. Chyba zgapię od Ciebie tego pomysła... :P A do rozdania się oczywiście NIE melduję ;))

    OdpowiedzUsuń
  49. Essence absolutnie wielbią, niestety jak po pracy rzucę się do drogeri z limitek zwykle nic nie ma więc chętnie znajdę tam cokolwiek z tej firmy - rozświetlacze, róże, szminki.

    A czemu "tytka" powinna trafić do mnie? Bo w moich rodzinnych stronach mówiło się tak na wszelkie torebki, dawno tego nie słyszałam i wywołałaś wielki uśmiech na mojej twarzy (i lekko mokre oczy;)).

    OdpowiedzUsuń
  50. Nie będę tworzyć długiej listy, gdyż taki przypływ kosmetyków w domu, w którym jest 6 bab (ja, moje 4 siostry i mama)byłby więcej jak świątecznym prezentem (bo kosmetyki znikają tutaj z prędkością światła). Miło by było, gdyby w magicznej Sroczej "tutce" (pierwszy raz słyszę to wyrażenie) znalazła się pomadka/ błyszczyk w kolorze Nude. Taki prezent byłby super nagrodą za zdaną (i niestety zbliżającą się wielkimi korkami) obronę inżynierki^^

    OdpowiedzUsuń
  51. ło matko ..... Sroczko ale Ci we wpisy obrodziło i ile wielbicielek się ujawniło - świetny pomysł ..... a tytka to taka poznanska - he he he BRAWO ;-))

    OdpowiedzUsuń
  52. Na co dzień nie obejde się bez dobrego tuszu do rzęs. Cgoćby mnie kroili i cięli, rzęsy muszą byc pomalowane - tak juz mam :)
    Jeśli chodzi o "tutkę" chętnie znalazłabym w niej paletkę cieni. Dlaczego? Z reguły kupuję pojedyncze cienie, przez co moja szafka z kosmetykami zagracona jest różnością kolorów, faktur i różnych marek cieni. W paletce w jednym miejscu miałabym kilka cieni, które fajnie by się z sobą komponowały.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  53. Jako, ze limitowanki w PL sa raczej slabo dostepne to chetnie sie zglaszam :) moj must have to blyszczyki i pomadki, ostatnio takze roze - moglabym miec ich tysiac :) pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  54. pomimo tego, że mam sporo kosmetyków, to chciałabym dostać tą tutkę, bo mazidełek nigdy dosyć! Nie potrafię wybrać jednego must have'a - lubię wszystkie kosmetyki oprócz podkładów. A torba nie dość, że zawiera edycje limitowane, to na dodatek marki, których w Polsce nie uświadczę - płonę z pożądania! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  55. Moja kolekcja kosmetyków jest raczej skromna i od długiego czasu marzy mi się idealny bronzer matowy, uwielbiam cienie w kolorach fioletów, szarości, turkusu :) Co by nie znalazło się w 'sroczej tytce' na pewno sprawiłoby mi ogromną frajdę. Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  56. TYTKA laski :D:D TYTKA!
    Czytajcie na litość dokładnie !
    :)))

    OdpowiedzUsuń
  57. Ło ho ho! Sroczko, daj tytkę! ;) Cierpię na brak granatowego eyelinera. Zdecydowanie, tak. :]

    OdpowiedzUsuń
  58. Oj, ja przygarnęłabym wszystko :) Kocham kosmetyki i uwielbiam się nimi opiekować. Lubię je wyjmować, oglądać, zmieniać organizację, nawet poleruję szmatką. Serio :D W każdym razie każdy kosmetyk ma u mnie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  59. Tak sobie myślę że w całej mojej kochanej kolekcji jeszcze mi brakuje takiego idealnego rozświetlacza, różu w takim brzoskwiniowo różowym kolorze i tej jedynej pięknej różowej szmineczki ;D Ooo tak :))

    OdpowiedzUsuń
  60. witaj :)
    chyba każda z nas ma już w swoim kuferku ukochane produkty, których używa co dzień i bez których życie straciłoby sens ;) ale nie każda ma piękne limitowane paletki z Catrice lub Essence, bo w Polsce o nie naprawdę trudno ... u mnie również ich brak, a miejsce na jedną z nich czeka od dawna,
    pozdrawiam Cię serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  61. Kochana Sroczko,
    Po pierwsze to chciałam Ci podziękować za to, że jesteś taka wspaniała i dzielisz się z nami swoimi sroczymi łupami :)

    A wracając do pytania, to ja pragnełabym znaleźć w takiej torbie cienie, dlatego iż mam tylko dwa, beżowy i brązowy. Cienie nigdy nie były moim makijażowym niezbędnikiem, więc zawsze jak wybieram się na zakupy, to kończy się na tuszu czy podkładzie, które są moim must have, a obiecuję sobie że wrócę po cienie jak tylko dostanę stypendium.. :)
    Oglądajac Twoje makijaże oraz kilku innych bloggerek, ochota na posiadanie nowych cieni wzrasta tysiąckrotnie.
    Nie obraziłabym się również na jakiś róż czy tusz do rzęs :)


    Pozdrawiam Cię serdecznie,
    Magdalena


    madziesa@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  62. Jak przeczytałam, że oddasz Sroczą tutkę w dobre ręce od razu przypomniały mi się słowa piosenki, którą śpiewa Rudi Schubert (myślę, że znasz;) i pomyślałam, że troszkę zmodyfikuje tekst piosenki o tutce:

    Dziś na ścianie wydrapałam
    Sroczej TYTKI inicjały
    i kotwicę już łykałam,
    bo marzenia spać nie dały.
    Obudziłam się wymięta,
    cała mokra i zmęczona,
    dzielą nas dziś kilometry,
    czuję miękkość warg spragnionych.

    I tylko mi TUTKI brak w tym miejscu,
    i tylko mi TUTKI brak, TUTKI brak...

    Może paczkę dziś dostanę
    zawiązaną Sroczą ręką,
    całą noc gorzko płakałam,
    wszystko we mnie zmiękło, pękło.
    W paczce były cienie, róże,
    podkład,różne rozświetlacze,
    a na kartce napisane
    słowa trzy - "Niech Ci służą"!

    ;)

    OdpowiedzUsuń
  63. Mami,
    hehe...

    Urbi,
    alez prosze bardzo :)

    Nulka,
    nic nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
  64. Popróbowałabym Kiko....
    w ogóle nie dostępne w Polsce, a Twoje recenzje i opisy bardzo kuszą...
    Pozdrawiam Pompolinka84

    OdpowiedzUsuń
  65. Moimi obecnymi "białymi krukami" kosmetycznymi są rozświetlacz i bronzer. Jestem blada, jak trup i do tego z różowymi podtonami, więc bronzer musi być matowy i bezdrobinkowy a do tego beżowo-brązowy (a nie pomarańczowy)i dosyć jasy. Od dobrych trzech miesięcy szukam odpowiedniego i nic. Nawet przestałam grzebać w bronzerach (bo były za ciemne) i zaczęłam w pudrach do twarzy, ale te są znowu zbyt pomarańczowe. A chciałabym się w końcu nauczyć konturowania twarzy (bo jest szeroka i by jej się to przydało). Jednak lepiej mieć szeroką twarz niż szeroką twarz z pmarańczowymi plamami po bokach. Drugą rzeczą niemożliwą do dostania jest odpowiedni rozświetlacz. Polowałam na coś z Essence (na Crystaliced poluje nadal - dzisiejsza wyprawa skończyła się fiaskiem a do tego inna essencowaniaczka podrapała mi nos;/ ), ale Circus mi nie podpasował (nie przepadam za tym odcieniem złota, a do tego nie pasuje do mojej cery), a wszystkie rozświetlacze z kolekcji wampirycznej były macane, a nie lubię malować się czymś, co ktoś już wypróbował. Poza tym nie pogardziłabym cieniami z Catrice. Od dłuższego czasu mam zamiar je wypróbować, ale jakoś ostatnimi czasy kasy brak (tak, jestem "biednym studentem", a właściwie "biedną studentką"). Alvedre chętnie wypróbuję, bo u nas wypróbowałam już wszystko z Alterry i cierpię na niedosyt ekologicznej kolorówki. Jezeli chodzi o P2 to też wybrzydzać nie będę z racji niedostępności firmy w Polsce ale powiedz że masz tam coś z limitki Home Sweet Home? Proooszę;). W zeszłym roku zmolestowałam damską część mojej rodziny z Niemiec, żeby mi kupiły cienie i do tego puder z tej LE oraz wypiekane cienie w odcieniach . I kupiły, wysłały, ale paczka zaginęła w akcji. Pieniądze odzyskałyśmy ale kosmetyków niestety nie:(.

    Jeżeli chodzi o jakieś inne braki w mojej kosmetyczce to miło byłoby mieć jakiś korektor - zarówno na niedoskonałości jak i rozswietlający, bo na razie nie trafiłam na nic idealnego. I ostatnia rzecz, a mianowicie lakiery do paznokcci. W porównaniu z niektórymi blogerkami mam ich malutko, baaardzo malutko, a są moją miłscią;). Może w twojej tytce jakieś się znajdą?

    OdpowiedzUsuń
  66. Mi bardzo przydałyby się cienie, którymi dopiero uczę się manewrować, rozświetlacz dobry dla bladego lica oraz bronzer, ponieważ zawiadłam się ostatnio do Sun Club z Essence, gdyż robił mi nieestetyczne plamy...Wróciłam więc do kuleczek brązujących z Avonu, choć mają już swoje "lata". Cały czas brak mi również pędzli z prawdziwego zdarzenia, i to może też być przyczyna złego aplikowania bronzera...Ale jak na razie muszę zaciskać pasa bo czasy mamy takie, że ludziom po studiach cholernie cięzko jest znaleźć pracę. Przydałyby mi się też nowe odcienie pomadek czy błyszczyków oraz kosmetyki pielegnacyjne, zwłaszcza jeśli chodzi o nawilzanie cery bo podczas kuracji Effaclarem K mam problem z dostatecznym nawilżeniem skóry twarzy. To tyle, albo aż tyle:) pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  67. Ostanio mam fioła na punkcie róży do policzków i tak sobie kombinuję, że w Twojej sroczej torebce jakieś fajniutkie napewno są:D A moje "must have" to tusz z essence różowy i cień z bourjois (11 miss spirit):)

    OdpowiedzUsuń
  68. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  69. Kochana Sroczko ;)
    Chciałam zacząć od tego, że jeśli chodzi o Twoje rozdania to mam strasznego pecha. Ostatnio, kiedy limitka z Essence była do wzięcia, z jakiegoś powodu nie mogłam wysłać do Ciebie mejla... Ale do rzeczy: jako, że jestem trochę młoda (14 lat) i nie mam własnych pieniędzy, chciałabym bardzo dostać od Ciebie produkty niemieckie, do których nie mam dostępu. Niestety, kiedy wychodzą jakieś LE z Essence lub Catrice, to albo nie mamy już pieniędzy, albo jest bardzo przebrana. Poza tym, bardzo miło by było zobaczyć swój nick na Twoim blogu w 15 urodziny :) (mam 15.01. ;P)
    Jeszcze raz baaaardzo proszę :)

    OdpowiedzUsuń
  70. Trafiłaś w dziesiątkę, bo takie rozdanie jest po prostu cudowne :) Jesteś najcudowniejszą i jedyną Sroczką na świecie!

    Jestem ucząca się jeszcze dziewczyną, nie zarabiającą, łasą na wszelkiego rodzaju kosmetyki.
    Uwielbiam limitowanki Essence, których jak już wiesz nie mogę zbytnio nabyć. Szczególnie spodobała mi się "natevenaturista" (o ile dobrze napisałam) ze względu na lakiery, które i tak specjalnie nie przypadły Ci do gustu (prawda?).
    Chciałabym dostać cokolwiek, nawet jedną rzecz, nieważne jakiej firmy, ale najlepiej Essene :)

    W przypływie weny wymyśliłam dla Ciebie wierszyk o tytce!

    Sroko, kiedy patrzę na twe oko
    to serce moje topnieje niby z wosku
    a ślepia skaczą po blogu, Sroko!

    Patrzę i patrzę, serce zamiera,
    kiedy twa BB kremów nadchodzi era!
    Chętnie odejdę od komputera,
    byle dorwać Beauty Blendera!

    Sroko, łaskawa bądź,
    kochamy Ciebie, więc nami rządź,
    racz nas połączyć choć jednym twym mazidłem,
    a my będziemy latać wokół Ciebie z kadzidłem!

    Przecudowna Sroko, co tytkę chcesz ofiarować,
    nie każ mi udziału w pędzie po nią żałować!
    Zlituj się nade mną, a zachwyty moje oczy twe w brylanty przemienią-
    Ja, Hikki, będę Cię wielbić wiosną, altem i jesienią ...

    OdpowiedzUsuń
  71. Obserwuję jako anula, bo czasami kilka dziewczyn ma ten sam nick co ja ;)
    Jestem nastolatką, ale moi rodzice się zgadzają.

    Więc jak już pisałam jestem nastolatką, wiec nie mam wielu funduszy na nowe kosmetyki. Mieszkam na wsi. Przez to nie jeżdżę często do miasta. W Naturze nie ma szafy Catrice, a szafa essence jest dość uboga. Do LE nie ma u nas dużego dostępu. Moim "must have" są:
    -ładne naturalne szminki,
    - kolorowe kredki do oczu,
    - pudry rozświetlające,
    - naturalne cienie, bo u nas nie można się mocno malować,
    - jakiś dobry korektor,
    -odżywki do paznokci, bo są w tragicznym stanie
    -dobry tusz do rzęs
    -delikatne, ale też mocniejsze lakier do paznokci
    -mocniejszy róż do policzków
    I to chyba tyle, ale zapewne o czymś zapomniałam. :)

    + wymyśliłam krótki wierszyk :
    Patrzę sobie do kuferka,
    nagle mówię: "O cholerka!".
    Patrzę, patrzę, a tam pustki,
    łzy wylewam do mej chustki.
    Muszę zwrócić się do Sroczki:
    -Weź uratuj moje oczki,
    zakoloruj na niebiesko
    oraz podkreśl czarną kreską!
    Rzęsy na czarno wytuszuj,
    na policzki nałóż różu.
    Delikatna szminka jeszcze
    i dziękuję, więcej nie chcę!


    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  72. srocza tytka, haha :)

    ja szukam rozświetlacza idealnego. & takie coś właśnie chciałabym znaleźć, tym bardziej, że urodziny już w piątek :P a poza tym róże. & czerwona szminka, wciąż poszukiwania jedyna:P

    Nie no, ale tak poważnie. Teraz będzie wzruszająca historia z życia wzięta. a w tej historii jakieś pięć innych historii, bo mam wybitny talent do rozwlekania się. proszę wziąć popcorn & rozsiąść się wygodnie.

    cierpię na chorobę zwaną przegapianizm. to znaczy, wiem, że limitki istnieją, wiem, kiedy mniej więcej wychodzą, bo obracam się w tej blogowej sferze dość intensywnie. & niby wszystko wiem, rozumiem, nawet ustawiam sobie czasem przypomnienia, po czym zachodzę do czeluści piekielnych (via Natura) & co zastaję? ano, jakieś resztki lakierów do paznokci, sfatygowany tester, a wszystkie te największe skarby - czyli róże, rozświetlacze poszły w pizdu już dawno :P

    ile to razy starałam się zjednać sobie piekielne ekspedientki z Natury, o mamo. generalnie mam do centrum handlowego jakieś sto metrów, co nie znaczy, że chce mi się tam biegać co 10 minut & narażać się na porcje zdziwionych spojrzeń. a jak już wyłożą nowy stand, to babska wokoło się rzucają & kupują po 100 sztuk, bo dla koleżanki, mamy, taty, psa & aligatora, a jak znajomym się nie spodoba, to się na allegro opchnie za trzykrotność ceny, non? THAT'S STEALING, BITCHES! rozumiem, Polak ZAWSZE będzie szukał okazji do zarobku & kombinować będzie na sposoby wszelakie, co by tu zrobić, aby zarobić, ale się nie narobić, ale no...

    & ostatni niuans (obiecuję!). true story, sis! sytuacja zaistniała niedawno, w ramach limitki Vampire's Love.

    Czwartek, wpadam do drogerii, na wejściu trzy sępy z kategorii 'wczymmogępanipomócidlaczegoniemogę'. Kieruję się w strony szafy Essence. No i jest limitka Vampire's Love. Oczywiście rozświetlacza, po który przyszłam, brak.
    Podchodzi kolejna sępica z zamiarem dokładniejszego upewnienia się, czy potrzebuję pomocy.
    Zapytałam jej, czy rozświetlacze jeszcze będą, odpowiada, że tak, że jutro (tj. piątek) wykładają resztę. Pytam, czy odłoży mi jeden. 'Ależ oczywiście!', po czym biegnie po kartkę, zapisuje moje nazwisko & mówi, że mam zadzwonić w niedzielę.

    Niedziela zatem. No to dzwonię. Dzień dobry, z tej strony Amanda X, z grubsza tłumaczę, na czym sprawa polega & pytam, czy towar dla mnie jest. 'Jaki towar?!', wielkie zdziwienie w słuchawce. Czuję się, jakbym pomyliła numery & zadzwoniła do swojego dilera, ale spokojnie, nie może być. Opisuję sytuację jeszcze raz, dokładniej. 'Wie pani co, ja to nie wiem, o co chodzi, ale zapytam przełożoną'. Dobrze zatem, kładzie gdzieś słuchawkę & moim uszom taki oto dialog się ukazuje...

    - Ela, jakaś baba dzwoni, pyta o coś
    - o co?
    - no o te pudry z ESENSE czy coś
    - jakie kurwa pudry?
    - no te brokatowe, czy coś
    - daj jej Marzenę
    - MARZENA, CHODŹ BO JAKAŚ BABA DZWONI

    Marzena okazała się nieco bardziej kumata & po mojej uwadze, że babą to koleżanka może nazywać Wiesię z warzywniaka, przeprosiła, po czym stwierdziła, że oni takich cudów nigdy w Naturze nie mieli. Pytam, czy mnie ktoś, delikatnie rzecz ujmując, w ch&ja robi, bo parę dni wcześniej ich ekspedientka wyraźnie informuje mnie, że wykładają towar & odkładają dla mnie jedną sztukę, a dzisiaj twierdzą, że nie wiedzą, o co chodzi.

    Pani Marzena przeprosiła za niedogodności & kazała przyjść...w poniedziałek. Przyszła, rzecz jasna. 'Pani Amando, niezmiernie mi przykro...' -zabrzmiała, jakby zaraz miała mi powiedzieć, że mam raka - 'ale tych puderków, tego no, to już nie ma'




    wybacz ten monolog & brak składni, ale od 48 godzin jestem na nogach &nie bardzo ogarniam, co się wokół mnie dzieje :D miałam napisać wiersz, ale same jakieś brzydaczne słowa wkradały mi się w rymy, więc ubrałam to w szaty prozy ;) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  73. Ja to bym chciała wszystko.:D Najbardziej mnie ciekawi Essence i lakiery do paznokci, kocham!
    Ogólnie to nie mam szans dostania limitek, bo drogerii blisko nas nie ma, najbliższy Rossman jest w innym mieście, ale tak "cudownie" zaopatrzony że jest tam szafa wibo, miss sporty i chyba astor. Nie ma co, ciekawe wyposażenie. Przydał by mi się też jakiś puder, bo kupiłam ostatnio z Eveline i wygląda jak choinka, tzn sam brokat tam jest, masakra jakaś!:) Tuszem do rzęs też bym nie pogardziła, bo kończy mi się. Nie chce tu jakoś wymieniać produktów które chcę, ponieważ wszystko mi się przyda. Myśle że taka tytka wywołałaby uśmiech na mojej twarzy. :D

    OdpowiedzUsuń
  74. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  75. idealnie pasuję do opisu przyszłej posiadaczki tytki: nadal się uczę(sztuki makijażu też) , fundusze mam małe, wszystkich kosmetyków które mogę ewentualnie dostać ;> też pewnie w Polsce nie znajdę, poza tym jak już wcześniej napisałam, dopiero zaczynam się malować i jakieś małe paletki by my sie bardzo przydały. oprócz tego lakiery..ubóstwiam je, w najróżniejszych wariantach, chętnie ponoszę coś nowego, poza tym sądzę, że rzeczy które kupiłaś bardzo by mi przypasowały, też nie lubię krzykliwych kolorów na sobie więc bardzo bym te kosmetyki pokochała ;) nie jestem dobrą poetką czy też prozatorką, więc nawet się tu nie siliłam z moimi "krzywymi rymami" :D

    poza tym nigdy nie słyszałam o czymś takim jak "tytka"... mogłabym sprawdzić to na własnej skórze ;)

    OdpowiedzUsuń
  76. diggerowa,
    poziom pan w Naturze, po prostu mnie powalil :]

    Justyna,
    tytka to po slasku i jak widac po wielkopolsku torebka, taka wlasnie mala papierowa w tym przypadku :)

    wierszyki tez wcale nie sa potrzebne, ja wlasciwie chcialam poznac potrzeby dziewczyn i zobaczyc, ktorej moja tytka sie najbardziej przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  77. Ja nie potrzebuje nic z kolorowki, to sama mam nadmiar, ale "wzruszajaca historia z zycia" Diggerowej mnie rozwalila kompletnie. Paskudne babska z Natury, niech tym brokatem z pudru porosna :)

    OdpowiedzUsuń
  78. Opowieść diggerowej mnie powaliła ;)))

    OdpowiedzUsuń
  79. dzięki za wsparcie, dziewczęta, może załóżmy jakąś grupę wsparcia, wypowiemy im wojnę & skończą się The Dark Ages ...


    ja naprawdę choruję na te maleństwa z LE, ale co zrobisz, panie, że raz, do mojej mieściny wszystko dociera z opóźnieniem, a dwa, te babsztyle nawet kompetentne być nie potrafią :c

    OdpowiedzUsuń
  80. Ja chętnie przetestowałabym kosmetyki do których sama nie mam dostępu :) Na przykład jakiś kolorowy kosmetyk firmy Kiko o której pierwszy raz usłyszałam u ciebie na blogu :)Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  81. czego mi brakuje?
    zdecydowanie odwagi
    wszelakiej

    z skąd taki wniosek?
    ile razy ogladam sroke z mocnym postanowieniem-'ja tez, ja tez!!' tyle razy po przekroczeniu progu lazienki moja odwaga rozmywa sie gdzies pomiedzy rozswietlaczem benefita a kredka do brwi
    i gorzko ironicznie powtarzam w duchu sama do siebie-to żeś poszalala kochana..

    to samo tyczy sie zakupow-ide do drogerii po 'cos' a jak zwykle konczy sie na 'nie, nie - ja tak tylko ogladam'

    marzy mi sie feria barw, szalenstwo i konsekwencja
    ale
    ale wczorajsze 'listy do m.' pieknie zwizalizowaly moje: 'nie mam pracy (nie mam), nie mam mieszkania (do konca miesiaca musze zmienic mieszkanie), nie mam sie do kogo przytulic (zenaj m.!)
    tylko czemu wychodzac z kina nikt nie trafil we mnie sniezka (to nic ze lało jak z cebra) 'tylko' sama z siebie zlamalam sobie kostke w 2 miejscach
    hmmm
    tak - nie mam pracy, nie mam mieszkania, nie mam chlopaka
    mam noge w gipsie, prawie puste pudelko ptasiego mleczka i zero pomyslow na plan B

    odwagi mi potrzeba
    impulsu
    od teraz od juz!
    sroko dodaj odwagi zajacowi!

    OdpowiedzUsuń
  82. ja, ja bym chciała "sroczą tytkę"! :)
    co bym chciała w takiej znaleźć? wszystko, co mogę nałożyć na moją bladą twarz! moim must-have jest bb Elemong, pierwszy bb i od razu szczęśliwie trafiony, jednak zużywam już drugą, wielką, nudną tubę i chciałabym coś nowego na facjatę naciapać. cierpię też na deficyt lakierów do paznokci, ponieważ nie było jeszcze takiego, który użyłabym więcej niż 3 razy, ciągle jestem łasa na nowe.
    nie mam specjalnie dużo kosmetyków, bo jakiś czas temu postanowiłam kupować je świadomie i z rozmysłem (mam 19 lat i powiedziałam stop przypadkowej chemii) i pozbyłam się zalegających nieużywanych głupot, i chociaż wyszło to na dobre mojej cerze, moja potrzeba posiadania :D nie jest zaspokojona.
    brakuje mi głównie czasu, chociaż chętnie zaopatrzyłabym się w drugą twarz, żeby mieć większą powierzchnię to malowania :D
    a moją ostatnią pasją są perfumy w pięknych flakonach, do których śmieją się moje oczy.

    OdpowiedzUsuń
  83. Nie prowadzę kosmetycznego bloga ale, mam nadzieję, że nie wyklucza mnie to z tego 'konkursu' o Sroczą Tytkę :)
    Piszę więc z mojego starego konta na blogspocie.

    Nie wątpię, że paczuszka jest po brzegi wypełniona wszelakimi Sroczymi Mazidełkami.
    Z cieni i kredek zrobię wielki użytek: tę ciemniejszą część - czernie, granaty, brązy etc, oddam mojej mamie. Wszystkie beże, cielaki i delikatne róże zostawię sobie, z racji tego, że uczę się i nie wypada żebym wyglądała jak 'stara malutka'.
    Z wielką chęcią przetestowałabym bazy pod cienie i kosmetyki do konturowania twarzy bo nigdy nie miałam z nimi styczności. Na ustach też mi zależy więc nie obraziłabym się za ładną szmieczkę lub błyszczyk, może jakiś nudziak?

    Nie mam wielkich funduszy na kosmetyki, a domyślam się, że tytka jest warta ochoochooo i jeszcze więcej. Dopiero wkręcam się w ten kolorowy świat i tytka dała by mi wiele możliwości do ćwiczeń w pratkyce a nie tylko teorii.
    Zacieram więc rączki na niespodziankową-bombę-kosmetykową, która być może trafi do mnie i mamy.
    Pozdrawiam, Magdalena,
    ssplash@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  84. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  85. Cześć sroczko !
    Jakiś czas temu wpadłam na twój blog i od tej pory często tu zaglądam. Bardzo podobają mi się Twoje recenzje- niestety jako Krakowska studentka nie mogę sobie pozwolić na większość z nich.
    Tak sobie myślę, że ta srocza tytka ta musi być najfajniejsza rzecz jaką mogłabym sobie wymarzyć na nowy rok !!! Tyle kosmetyków do wypróbowania ! :):):) Aż buźka się śmieje :)kocham makijaż i myślę, że nie istnieje taki kosmetyk który mógłby się tam znaleźć a ja bym go nie wykorzystała :D Moim marzeniem byłoby tam zobaczyć biała kredkę np. której nie mogę nigdzie dostać :) jakiś porządny róż też byłby spełnieniem marzeń :) ciągle poszukuje jakiegoś godnego podkładu DOBRA JAKOŚĆ i DOBRA CENA. Może własnie sroczka ma coś takiego ? :)
    jeśli chodzi o kosmetyczne "must have" to na pewno tusz maybelline false lash effect, to coś bez czego nie mogłabym żyć! i serdecznie Ci go polecam.
    Nigdy jeszcze nic nie wygrałam, to tez nawet nie myślałam o zostawieniu komentarza, ale coś mnie tknęło i pomyślałam "przecież nic nie tracę ! a może nóż widelec?"
    Mam nadzieję, że paczuszka trafi w dobre ręce i szczerze wierze, że może i mi się wreszcie poszczęści ? :) Ej, a w ogóle to zauważyłam, że konkursy wszelakie wygrywają dziewczyny co wierszem piszą, że ja tego nie potrafię napisze słowa mojego taty: "cześć i czołem, kluski z rosołem :) " Mój e-mail: kafodro15@wp.pl Buziak :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie konkurs i rymowac nie trzeba, bo nie trzeba mnie tym razem przekonywac i byc kreatywnym :)

      Usuń
  86. Ja bardzo bym chciała przygarnąć coś z limitowanek, które niestety jakoś mnie omijają i jak już trafię do Natury to powietrze sobie mogę pomacać. Poza tym jakiś róż i rozświetlacz (mam aż jeden :)) też bardzo chętnie bym sobie popróbowała. Róż + rozświetlacz to ostatnio taki mój must have, nie mogę się nadziwić, że kiedyś bez tych kosmetyków się obywałam. I jeszcze z miłą chęcią przetestowałabym coś z kolorówki Alverde. Nie znam co prawda niemieckiego, ale przejrzałam ich stronę i oczy mi się świecą jak Edziowi na widok Belli.

    ana1661@op.pl
    Aj, w ogóle to najchętniej wszystko bym wypróbowała co tylko dostępne jest na rynku. Kosztowne jest życie kobiety ;D

    OdpowiedzUsuń
  87. Moim kosmetykowym "must have" jest zdecydowanie tusz do rzęs! Nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek makijażu wieczorowego, jak i również zwykłego wyjścia na co dzień bez tego kosmetyku. Niestety, ciągle poszukuję takiego by naturalnie podkreślił moje długie rzęsy, a ciągle natrafiam na takie które pozostawiają nieestetyczne grudki i "strączki". Od razu widać, że moje rzęsy są czymś "tuningowane" a ja bym wolała by efekt był bardziej subtelny ;).
    Dlatego bardzo bym chciała by w sroczej tytce był jakiś tusz do rzęs :). Oprócz tego bardzo ucieszyłyby mnie cienie do powiek ale w bardzo jaskrawych barwach. Rzadko zdarzają mi się makijażowe szaleństwa oraz budżet mam skromny (licealistka, więc) przeznaczam wydatki na bardziej potrzebne kosmetyki. :)


    ps. Czy opublikujesz to co wysłałaś do zwycięzcy (oczywiście po tym jak otrzyma paczuszkę - niespodzianka musi być :D), by zaspokoić ciekawość innych :>?

    OdpowiedzUsuń
  88. Ojej to i ja spróbuję.
    Przede wszystkim chciałabym przetestować kosmetyki firm których w Polsce nie ma, albo takie które ciężko dostać, no i te wszystkie limitowanki z Essence i Catrice, gdzie często nie docierają do drogerii Natura a jak już dotrą to trzeba lecieć szybko, bo póżniej wszystko wykupione :P moje must have to lakiery do paznokci wszelakie i korektory pod oczy.
    Chętnie potestowałabym jakieś pomadki albo błyszczyki, bo mam ich mało.
    Pozdrawiam!
    Kung Fu Candy

    OdpowiedzUsuń
  89. Oczewiście wielkim marzeniem pozostają wszystkie LE a największym Urban Baroque - szminka №2 oraz rozswietlacz.
    W tej chwili poszukuję idealnej chłodnej czerwieni, dobrego korektora pod oczy i matującego pudru.
    Zastanawiam się nad idealnymi cieniami dla szarych oczu i bardzo mnie denerwuje, że producenci wymyślili paletki chyba dla wszystkich kolorów oprócz szarego.
    Chcę z czasem wypróbować cienie w kremie, ale na razie zbieram na korektor z bobbi brown i nic nie kupuję, także taka tytka stałaby wielkim pocieszeniem za wytrzymałość w zbieraniu pieniążków na bobbi brown.

    OdpowiedzUsuń
  90. och, jak bym chciała bardzo lakiery z limitowanych edycji Essence, bo zawsze mają fajne kolory i świetną jakość (podobno zawsze, bo do tej pory miałam tylko jeden, z wymianki ;) ) Niestety nie mam dostępu do Natury, a kiedy raz na sto lat wpadnę do rodziców to zazwyczaj akurat nic z limitowanek już nie ma ;)

    OdpowiedzUsuń
  91. U U tez sie zglaszam:D
    ja bym bardzo chcial przetestowac mazidla z kolorowki niedostepnej w PL lub takiej, ktora jest ciezko dolapac np. p2, kiko, physicians formula, alverde, catrice czy niektore limitki essence, ktore do PL nie dotarly lub dotarly, ale jedynie do wybranych miast (niestety moje do takich czesto nie nalezy:[)
    Z alverde bardzo podobaj mi sie szczegolnie pojedyncze cienie, nie tylko ze wzgledu na sliczne opkowania, ale i ze wzgledu na niezla pigmentcje, a ze ostatnio zciskam pasa bo chcemu z Tztem wyjechac razem na takie pierwsze, wspolne, prawdziwe wakacje i nacieszyc sie tym wszystkim co mamy i co juz za nami (nie wiem czy widzialas, na watku o naszych blogach na wizazu oglosilam szczesliwa nowine, ze oficjalnie od ponad tygodnia mozna mowic, ze Tzt jest juz zdrowy i guza nie ma:)!)
    takze chce poszukac czegos co nie bedzie obciazeniem dla mojego portfela bo moze wtedy jak sie okaza super to moze jakos uda mi sie zdobyc te cuda online i nie bede musiala wydac wszystkich swoich $;)
    Z essence mnie szczegolnie ciekawia: paletka limited edition, limitka Le NATvenTURista i 50's girls reloaded, bo niestety do PL te cuda nie zawitaly:(

    OdpowiedzUsuń
  92. Była sobie sroka mała ktora do kuferka kosmetyki chowała
    raz sie wsyztsko wysypalo i do tytki polecialo
    Trafi sie jedna taka dziewczyna
    ktora bedzie niezmiernie szczeliwa
    gdy otrzyma od sroki
    paczke wypchana po boki
    Wszyscy jej beda zazdroscic
    takich sroczych slicznosci
    Jestem pewna ze paczka jest wspaniala
    i radisci by mi wiele dala

    Kochana Sroko
    Polskie drogerie sa szalenie ograniczone jesli chodzi o rozne firmy ilimiotwanki.Jako uczennice domyslasz sie ze nie stac mnie na wiele rzeczy lub poprostu nie moge ich dostac.Oczywiscie jak kazda z nas mam swoje makijzowe must have.Oczywiscie to transparentny puder,bezowy lakier i inne neutralne rzeczy ktore poprostu podkreslaja urode ;) Jednak ile mozna używać tych samych kolorów?zycie polega na próbowaniu i na poznawaniu nowych rzeczy.W swiecie kosmetyków jest tak samo testowanie ich oglądanie,poznawanie faktury ,pigmentacji jest najlepsza zabawa na świecie.Ten pierwszy raz kiedy podnosimy wieczko,bierzemy w rękę pędzelek i myślimy -Jak wyjdzie? -Czy faktycznie na powiecie będzie miał taki piękny kolor jak w opakowaniu? - Ile wytrzyma bez poprawek? Malowanie jest jak sztuka,tworzenie obrazu.Dlatego chciałabym przetestowac kosmetyki ze sroczej torebki.Marzy mi sie turkusowy cien i sprawdzenie tego jak wyglada na moim brazowym oku.Chciala bym sprawdzic nowe kolory i faktury.Najbardziej zalezy mi na cieniach poniewaz to z nimi najbardziej chciala bym sie oswoic nauczyc uzywac i wykorzystywac ich mozliwosci.Bardzo bym chciala rowniez jakis lakier w odwazniejszym kolorze.Niedawno rowniez zaczelam oswajac sie z rysowaniem kresek na powiekach wiec eyelinerami wszelakiej masci i faktury nie pogardze.Rowniez rozne limitowanki essence mnie omijaja gdyby znalazlo sie chociaz jakie jedno male pudeleczko lakieru lub cienie byla by niezmiernie szczeliwa.No i na koniec opisze moze najwieksze marzenie Szafa z firmy p2 sni mi sie po nocacha w szczegolnosci cos co zapewne sie w sroczej paczce nie znajduje.Puder z LE "Home Sweet Home".zakochalam sie w nim ale jest niestety dla mnie nie do dostania.Mimo tego cokolwiek z szafy p2 co mogla bym wyprobowac daloby mi wiele radosci.
    Dziekuje Ci za przeczytanie mojego wpisu
    Moj mail to:pakunia@gmail.com
    Szalenie mocno sciskam i pozdrawiam Sroke

    OdpowiedzUsuń
  93. Cieszę się, że tym razem nie trzeba rymować, bo jedyne rymy jakie mi przychodzą do głowy to "nawet nie czuje jak mu się rymuje" :D No więc tak. Co bym chciała znaleźć w Sroczej tytce? Z LE Essence: Lakier 04 chirp, chirp za piękny połyskujący na różowo kolor (w swojej marnej kolekcji nie mam nawet żadnego zwykłego szaraczka :( Taki los uczennicy liceum :(), z ostatniej LE Essence ciekawi mnie też rozświetlacz, bo wiele dobrego słyszałam o nim na blogach. Brakuje mi rozświetlacza bez drobinkowego,czaję się też oczywiście na stempelki essence, bo chciałabym wypróbować takiej formy ozdabiania paznokci, nie mam ręki do malowania wzorków. Nigdzie też nie mogę dostać słynnej kuleczki essence, a w swoich zbiorach mam jak na razie tylko 4 pędzle, języczek do cieni, do różu, do pudru i do eyelinera. Z le essence vampire love z chęcią bym wypróbowała róż do policzków w żelu, oraz taki fioletowy lakier z tej LE, nazwy nie pamiętam. Również ucieszyła bym się z Essence fix & matte translucent loose powder. Podoba mi się też lakier 52 Out of my mind. Z cartice podoba mi się cień 410 C'mon Chameleon! oraz lakier Be Indiglow i nr 490 Iron Mermaiden. Z Alvedre podoba mi się cała LE Mademoiselle.A z racji tego, że szukam idealnego korektora wypróbowałaby też jakiś z tych firm. Z p2 kusi róż 010 fresh apricot kolory są prześliczne :) Zachwycona też jestem cieniami wypiekanymi 060 Moonlight glam.
    Czego mi brakuje? Hmmm wszystkiego! Mój kuferek jest troszkę pusty. Patrząc na kuferki kosmetyczne innych bloggerek jestem tak zazdrosna :O Ale czego najbardziej mi brakuje? Dobrego korektora, pomadki/błyszczyka w brzoskwiniowym kolorze, lakierów we wszelkich kolorach bo ja mam prawie same czerwone, pędzelków bo mam tylko 4. A moja wishlista znajduje się tutaj http://kawaii-doll-kawaii-doll.blogspot.com/p/wishlista.html.

    OdpowiedzUsuń
  94. To i ja jestem chętna, takie cudeńka :)
    Oczywiście, że mi nie przeszkadza, że są swatchowane. Cieszę się, że chcesz się dzielić swoimi zbiorami. Dla czytelników to naprawdę wiele znaczy :) Moje must have to np. limitowanki Essence lub Catrice. Nie są to produkty drogie, tylko gdy ja już idę do sklepu zastaję puste półki :<< Mój czas jest ostatnio (niestety) tak mocno ograniczony, że nawet nie mam kiedy spokojnie pochodzić po sklepach. Ciekawią mnie też twoje produkty z Kiko, a że są niedostępne w Polsce nie mam ich gdzie szukać :( Mam też wiele innych marek, które jakoś nie mogę zdobyć, lub funduszy brak. Moje zbiory kosmetyczne są na razie bardzo skromne, ale powoli zaczynam się wdrażać :) U mnie chyba największe braki stwierdzam w lakierach do paznokci (mam obecnie chyba tylko z 5 sztuk) za to fioła mam na punkcie cieni i mascar. Ja bym się ucieszyła ze wszystkiego, i opisałabym dokładnie każdy produkt na blogu :P No to chyba tyle, chciałam Cię jeszcze zaprosić na mojego nowego bloga http://kabeblog.blox.pl wiem, że nigdy nie będę jak Wy - profesjonalne bloggerki, ale miło by było gdybyś wpadła czasem :) Jesteś w linkach bocznych.

    Pozdrawiam,
    Klaudia :)

    OdpowiedzUsuń
  95. Takie "tytki" (tylko wypełnione słodyczami, a nie kosmetykami :P) z tego, co wiem, daje się pierwszaczkom, a ja jestem w tym roku podwójnym pierwszakiem, bo nie tylko jestem na pierwszym roku studiów, ale też w pierwszej klasie szkoły muzycznej :D Więc o takim małym przekupstwie za przyszłą ciężką pracę i dobre oceny marzę, więc mogłabym pisać poematy o zawartości :D A skoro są tam produkty z limitowanek... Na pewno chciałabym znaleźć te produkty, których nie miałam szansy dostać w moim mieście, jak szminki z TE Essence 50' Girl Reloaded, błyszczyki z TE Circus Circus, piękne linery z TE Natventurista czy cienie w formie "kredy" z TE Urban Messages.
    Moim absolutnym must-have makijażowym jest na chwilę obecną (nie będę oryginalna) rozświetlacz z Essence z limitowanki Crystalliced :) Nie mogłabym też żyć bez BB creamu Elemeng i korektora Maybelline Age Rewind, bo w końcu jakoś trzeba przygotować buźkę na odrobinę mrozu, który daje rozświetlacz z Crystlliced.
    A czego mi brakuje? Naprawdę kolorowych kosmetyków :) Cieni, kredek, różów. W szalonych kolorach. Bo nie tylko mojej twarzy, ale też i mojemu życiu przydałoby się troszkę kolorków, zamiast wszechobecnych burości, a jakoś tak łatwiej o uśmiech z rana, kiedy można obudzić się z myślą, że zaraz czeka Cię chwila malarstwa ekspresjonistycznego... ach, rozmarzyłam się :D

    Pozdrowienia z prawdziwie zimowej Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  96. Wiecej zgloszen nie przyjmuje :) ... teraz musze jeszcze chwile podumac :)

    OdpowiedzUsuń