środa, 4 stycznia 2012

Biotherm Biosource Eau Auto Moussante

Jakis czas temu Biotherm wprowadzil plyn micelarny, o ktorym zreszta pisalam tutaj. I pewnie kiedys sie skusze i kupie, zeby sobie przetestowac. Razem z plynem pojawia sie pianka do mycia twarzy, ktora tez mnie dosc mocno zainteresowala. Poniewaz aktualnie skonczyla mi sie miniaturka pianki z mojego zestawu Estee Lauder, to musialam kupic cos nowego a na EL sie nie zdecydowalam, bo mimo swietnego oczyszczania naprawde denerwowalo mnie wypalanie mi oczu, za kazdym razem jak produkt trafil w okolice oka. Za to ostatnio bedac w drogerii zauwazylam, ze Biotherm na miniaturke pianki i tak zakupilam za niecale 10€ mala 50 ml buteleczke. Normalne pelnowymiarowe opakowanie ma 150 ml i kosztuje 19,95 €.



Biotherm Biosource Eau Auto Moussante

Wg producenta: Ekskluzywna formuła na bazie wody komórkowej czystego planktonu termalnego zawiera 36 witamin i minerałów. Usuwa makijaż i zanieczyszczenia oraz wspomaga procesy regeneracji skóry. Po oczyszczenia cera nabiera promiennego blasku, jest nawilżona i ma zapewnione uczucie komfortu. Na zakończenie oczyszczania opłucz twarz wodą.

Bez parabenów i mydla.




Moje wrazenia: Jak sama nazwa wskazuje to produkt w formie pianki. Opakowanie jest zakonczone dziobkiem, bardzo takie lubie i na calkowite umycie twarzy wystarczy jednorazowe i lekkie nacisniecie pompki. Do zmycia makijazu przyciskam ja do konca i to jest ta ilosc widoczna na zdjeciu. Calkowicie to wystarcza, wiec moge stwierdzic, ze pianka jest wydajna. Troche zaskoczylo mnie, ze ta pianka to micel ale skoro tak twierdza. W kazdym razie jest niesamowicie delikatna, niepodrazniajaca i cudnie pachnie. Moje slepia sa wdzieczne, za zmiane produktu do oczyszczania. Wiadomo mocny makijaz i tak zmywam olejkiem Shiseido ale przewaznie siegam po pianke. A ta do tego bardzo polubilam i wiem, ze jak mi sie to opakowanie skonczy, to kupie pelnowymiarowe. Jest to jak na razie najlepsza pianka ze stajni Biotherm a uzywalam juz kilka i ogolnie zawsze sobie cenilam. Uzywam jej od okolo tygodnia i nie moge jej kompletnie nic zarzucic.

10 komentarzy:

  1. zachęciłaś!! zmieniam pielegnację od stycznia i cos takiego sie przyda ! Zapisuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Swirrusku,
    bardzo fajna jest a przy tym delikatna ale i tak moim faworytem ostatnio jest ta japonska gabka, bo ona w sumie prawie nic nie robi a efekty sa niesamowite hehe...

    i uzywam wlasnie ta pianke z tamta gabka :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja używam pianki Iwostin, jednak wolę żel:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Magda60005,
    najwazniesze to znalezc cos co nam odpowiada a to czasami wcale nie takie latwe :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jedyną piankową wersję do mycia miałam z Biodermy Hydrabio . Powiedziałabym , ze bardziej była jak bita smietana ze sprayu ,ale bardzo sie polubiłyśmy .Mega wydajna

    OdpowiedzUsuń
  6. ja nadal szukam. mam kilka produktów, którymi się posługuję, ale chciałabym zmniejszyć ilość i znaleźć coś wielofunkcyjnego. tzn mogę mieć kilka kosmetyków do demakijażu, ale szukam takich dobrze współpracujących i sensownie współpracujących.
    dzisiaj dumałam przed ścianą biotherm, ale pianka mi umknęła.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dziw się, że płyn micelarny daje piankę. Każdy roztwór micelarny pieni się z definicji. W końcu zawiera surfaktanty. Swoją drogą ciekawi mnie skład tego roztworu. Zakładam, że jest tam jakaś betaina, może hydrolizat protein.
    Pozdrawiam,
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  8. Mami,
    ja juz roznych pianek Biotherm uzywalam i wszystkie lubilam :) ale wiadomo jak mnie ciagle pcha w strone czegos nowego, to trudno powiedziec, zebym dluzej czemus byla wierna ;P

    strī-linga,
    ja w sumie mam niewiele :) tzn. jak dla mnie to wystarczajaca ilosc ale tez bym chciala zeby wszystko wspolgralo. Choc mam produkty do zadan specjalnych i do codziennego uzytku. W sumie bedzie to ta pianka, olejek Shiseido, micel (Vichy i AA Eco) i Innisfree dwufazowka do oka.

    BWD,
    nie nie... ja sie nie tyle zdziwilam, ze on sie pieni... tylko, ze w ogole ta pianka jest micelem, bo mi sie wydawalo, ze to po prostu bardzo delikatna pianka plus osobno Biotherm micel jako typowy micel :D ... u mnie na stronie nie znalazlam opisu, ze pianka ta jest micelem... dlatego sie lekko zamotalam ;)

    Skladu z opakowania niestety nie spisze, bo wydrukowany jest mini bialymi literkami, co na przezroczystej butelce z plynem w srodku jest praktycznie nie do przeczytania :]

    OdpowiedzUsuń
  9. Wygląda całkiem interesująco :) Podoba mi się ta pianka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Lyna_sama,
    ja z kazdym uzyciem, coraz bardziej ja lubie :)

    OdpowiedzUsuń