czwartek, 5 stycznia 2012

z pamietnika testera... Illamasqua Intense Lipgloss Indulge

Probke tego blyszczyka dostalam w paczuszcze od Swirruska i musze przyznac, ze bardzo mnie on zainteresowal, pomimo tego dosc ekhmm... rzucajacego sie w oczy koloru :)



Tu mozecie poczytac co na jego temat sadzi Swirrusek.

Blyszczyk o nazwie Indulge przypomina mi troche lip laquer, bo jest to zdecydowanie wiecej jak tylko blyszczyk. Jest bardzo mocno napigmentowany i zdecydowanie bardziej gesty jak lip glossy. Na szczescie nie jest klejuchem i mimo wstepnej obawy, bardzo mi sie podoba efekt na ustach. Nakladalam go palcem bo tak mi bylo najwygodniej a pozatym nie posiadam pedzelka do ust (na razie hehe...).



Kolor choc widzialam go u Swirruska na blogu, lekko mnie przestraszyl. Przed oczami stanela mi zaba Monika w wersji frywolnej. I nie potrafilam sobie siebie w nim wyobrazic. Efekt jednak mnie bardzo pozytywnie zaskoczyl. I o dziwo spodobal. Pewnie tez dlatego, ze blyszczyk jest bezdrobinkowy i daje talfe ale tez w ogole mnie ta neonowka na ustach nie razila a wrecz przeciwnie, prezentowala sie calkiem zachecajaco. Blyszczyk jest trwaly i nie robi ustom kuku. Mi tez ten zapach cos przypomina... taki torche landrynkowo - chemiczny ale mimo wszystko nie przeszkadzajacy a wrecz przeciwnie, na pewno wielu osobom sie podoba.



Blyszczyk bardzo mi narobil ochoty na inne i pewnie kiedys sie skusze. Teraz przynajmniej wiem, ze moge je zaliczyc do kategorii, tych co lubie :) ... calkowicie w ciemno pewnie bym sie bala kupic, teraz moje obawy zostaly rozwiane.

21 komentarzy:

  1. piękny kolor na ustach, a w opakowaniu taka żarówa , że przeszłabym na 100% obok niego przerażona i nigdy bym go nie wzięła do ręki. a tu takie miłe zaskoczenie. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. pięknie wygląda na Twoich ustach :)Dobrze, ze obawy rozwiane :) ja tez mam ochote na blyszczyk bardziej zgaszony oraz na kremowy roz Dixie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. :D żaba Monika ..umieram ... :D
    Błyszczyk zupełnie nie dla mnie ,ale bardzo ładnie na ustach wygląda ,serio !

    Ostatnio stykam się z takimi dziwadełkami . W Sylwestra koleżanka obdarowała mnie czymś co nazywa sie Rouge High -Tech water -based liptint z Bourjois .Mega cudak ;)
    Niewinna lekko zabarwiona woda nałozona na usta zamienia się mocny pigment bez połysku .Jesli trafi sie w swój kolor świetnie na pewno podbija kolor ust bez efektu błyszczyka czy pomadki .Mój jest niestety jakąs wariacją na temat orange czy łososia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie prezentuje się na ustach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Na ustach ładnie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo ładnie wygląda na ustach, lubię takie kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pokaż go kiedyś w makijażu ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podoba mi sie na Twoich ustach :] Na moich wlasnych juz tak srednio ;)))

    OdpowiedzUsuń
  9. pieeeeeeeeekny kolor i bardzo ladnie sie na Tobie prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W opakowaniu wygląda niemal neonowo, ale na ustach kolor wygląda o wiele bardziej "noszalnie" i pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. ślicznie wygląda na ustach.. traci tę jaskrawość na landrynkowatość :D

    OdpowiedzUsuń
  12. W pojemniczku wygląda przerażająco, ale na ustach świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. mlodaa19,
    dokladnie :)

    Swirrusku,
    mi sie on juz u Ciebie podobal ale jak zobaczylam live to lekko zwatpilam... z tym, ze na ustach wyglada naprawde ladnie :)

    Mami,
    ja jak go kupie to na pewno w mniej neonowym kolorze :D

    Katalina,
    na szczescie :D bo jakby byl taki zarowiasty na ustach :P

    krzykla,
    to nie moje pazurki, tylko Swirruska :D

    OdpowiedzUsuń