wtorek, 26 lipca 2011

Essence Translucent Loose Powder...

... czyli sypaniec z LE “50’s girls reloaded”.



Opakowanie jest wielkosci 5,5 cm jak dla mnie mogloby byc wieksze i bardziej plaskie... bo tak to wyglada jak dzielo faceta ;)



Bo doprawdy nie rozumiem do czego ma sluzyc zalaczony puszek. Jest cieniutki i niewiele wiekszy od 2 €. Doprawdy przypudrowac mozna nim koncowke nosa ale tak na codzien to jest zupelnie nieprzydatny.



Podoba mi sie to, ze puder zabezpieczony jest zamknieciem wiec mozna go nosic w torebce albo zabrac ze soba na urlop. W opakowaniu mamy 8,5 g pudru.



Puder jest bardzo drobno zmielony i przezroczysty. Mnie nie bieli ale nie wiem jak bedzie w przypadku ciemnych cer. Widac go w monencie gdy nakladamy, co jest praktyczne bo widac gdzie sie nalozylo ale po chwili stapia sie ze skora i w ogole go nie widac.



Po nalozeniu na skore, staje sie ona gladka i matowa. Czyli to czego oczekuje od pudru fiksujacego. Musze przyznac, ze ten produkt mnie bardzo pozytywnie zaskoczyl i moglby spokojnie wejsc do stalej sprzedazy.



Najlepiej naklada sie go pedzlem. Ja uzywam syntetycznej kulki z Sephory.



Ma idealna wielkosc i dobrze nabiera sie na niego puder.



Jak bedzie sie puder sprawowal przy dluzszym uzywaniu i jak bedzie z trwaloscia w cieplejsze dni na pewno opisze... na razie na to za wczesnie. Jednak moge ten puder spokojnie polecic, otrzymujemy calkiem dobry produkt za niewielka cene.

24 komentarze:

  1. Ciekawy produkt, a w ogóle ile pudru znajduje się w opakowaniu?
    Chociaż powiem ci, ze ja odzwyczaiłam się od pudrowania;) Nawet mój ulubiony finisher Lumiere leży od jakiś trzech miesięcy nie ruszony.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak bardzo żałuję, że nie ma tej limitki w Polsce. ;_;

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo żałuję, że nie jest dostępny w Polsce - już miałam nadzieję na tańszy i codzienny odpowiednik MUFE...

    OdpowiedzUsuń
  4. Hmmmn nie wiem co o tym produkcie myśleć mam

    OdpowiedzUsuń
  5. hm, ciekawe jak się składowo przdstawia...

    pewnie Essence jak zwykle nie zamieściło takiej informacji na opakowaniu :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Tumblingcurls,
    wiedzialam ze czegos zapomnialam ;) juz sie poprawila w poscie a i tu Ci napisze... w opakowaniu jest 8,5 g pudru :)

    .mimsuru,
    no wlasnie nie wiem dlaczego jej nie ma... szkoda, bo jest jedna z bardziej udanych

    Agusiak747,
    nie pamietam ile dokladnie kosztowal ale cos miedzy 3 - 4 €

    Dominika,
    :)

    Smoky evening eyes,
    w ogole ma tej limitki nie byc w pl ??

    Kobiecewariacje,
    dlaczego nie wiesz :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Z tego co słyszałam to niestety nie... ;/

    p.s. zostałaś otagowana - http://smokyeveningeyes.blogspot.com/2011/07/wstepie-bardzo-dziekuje-simplyawoman-z.html

    pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Smoky evening eyes,
    uuuuu... taka fajna LE

    dziekuje za otagowanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. przed chwila u innej blogerki komentowalam "ze opakowanie ma ladne ale nie kupie bo mam wiele innych" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech żeby on jeszcze u mnie w mieście był... w piątek przeszukam wszystkie Natury =]

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja bym chciała te szminki... :( ta jaśniejsza :) Śliczne ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Puszek ma słuzyć temu, żeby kosmetyk sie nie wysypał w czasie podróżowania w torebce, wiele pudeleczek z mineralnymi kosmetykami takie ma :)


    Pozdrawiam i zazdroszczę że masz tą limitkę,
    Is :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Twoja recenzja bardzo pochlebna, a na kilku blogach spotkałam się wręcz z odwrotną. :< Mam mieszane uczucia.

    OdpowiedzUsuń
  14. Chodzi za mną ten puder, ale niestety nigdzie nie mogę go dorwać :(

    OdpowiedzUsuń
  15. myślałam o zakupie tego pudru ale ostatecznie nie zdecydowałam się, bo nie podali dziady składu na opakowaniu i nie wiem czy ma np. talk, którego nie w lubię kosmetykach

    OdpowiedzUsuń
  16. Smieti,
    dla mnie kosztowal grosze, wiec nie moglam sobie odmowic ;)

    Natasza,
    bede trzymac kciuki :)

    Lady_flower123,
    te szminki sa na szczescie zupelnie nie w moich kolorach :D

    Isilindil,
    puszek nie zabezpieczna pudru, to robi jak widac na zdjeciach plastikowe zamkniecie, o ktorym zreszta pisalam w poscie :]

    Sonnaille,
    to zalezy kto czego od produktu oczekuje i jaka ma cere. Ogolnie zachwalany Dermablend Vichy dla mnie byl katastrofa :)

    KiziaMizia,
    z tego co pisza dziewczyny to tej LE nie ma w pl

    Na Krawędzi,
    ehhh... te sklady ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. niestety moją skórę łatwo zapchać i wysuszyc:o

    OdpowiedzUsuń
  18. ja się pudruję teraz, ale pewnie mnie wybieli bo dość ciemnawa jestem ;D

    OdpowiedzUsuń
  19. Na Krawędzi ,
    to faktycznie bez skladu zawsze pozostaje ryzyko

    Sylvia,
    tego to nie wiem :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dlaczego go u nas nie ma...;/ A taką mi chęć narobiłaś na niego, tylko też nie rozumiem tego puszku ;p

    OdpowiedzUsuń
  21. _Alessandra,
    nie ma LE ale ten puder pojawi sie jesienia w standardowym asortymencie i bedzie mozna bez problemu kupic, tylko opakowanie bedzie troszke inne i mam nadzieje, ze bardziej wygodne :)

    OdpowiedzUsuń
  22. A ja dzis zakupiłam alterantywę, czyli sypki puder matujący z Inglota kosztaował 26 zł wygląda podobnie, słoiczek podobnej wielkości, również z malutką gabeczką , przetestujemy i zobaczymy, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń