sobota, 12 lipca 2014

look... delikatnie w fioletach :)

Zeby nie bylo, ze w ogole nie ma makijazy. Przez ten czas kiedy mnie tu nie bylo, to wiadomo oko zdazalo mi sie  machnac a w tym przypadku byl to jeszcze powrot do cieni, ktore troche zaniedbalam. Mowa tu o Inglocie. Ostatnio siegalam po nie dosc czesto... wypadalo je odkurzyc ;)


Oprocz inglotowych cieni i rozu uzylam moj zestaw, ktory jest nie do pobicia czyli serum No.28 i podklad Immaculate firmy Hourglass. W ruch poszedl tez ukochany Diorshow Iconic Overcurl i blyszczyk MAC Cremsheen - Japanese Spring.


 Bardzo lubie polaczenie fioletow z szarosciami.


 To byl dzienny makijaz, wiec kreseczke zrobilam ciemnym cieniem i bardzo delikatna... tylko na lini rzes.


 Bonusik... strzelony kotletem, wiec kolory jakby mocniejsze ;)


Brwi to kredka Hourglass Arch i zel do brwi Anastiasia Beverly Hills, calosc wykonczylam puderem Hourglass Ambient - Ethereal Light.

46 komentarzy:

  1. Zjawiskowe oczyska :))) a swoją drogą, jednak nie polubiłam się z tym podkładem Hourglass. Będę szukać dla niego nowego domu....Za to powiem, że aparat go uwielbia czy kamera bo na zdjęciach lub nagranych filmikach/Skype moja cera wygląda jak nigdy dotąd :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam i pewnie tak pozostanie, nie wiem czy znajde cos lepszego hehe... prawda, na zdjeciach to jest po prostu bajka :D

      Usuń
  2. Od kilku dni szukam fajnych fioletów, więc chyba pora przejść się do Inglota po kilka sztuk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam... inglotowe fiolety sa naprawde swietne :))

      Usuń
  3. Jestem zakochana w kolorze twojej tęczówki :)
    Makijaż ładny ale osobiście nie przepadam za fioletami ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fiolety wlasnie bardzo ladnie podbijaja teczowke :D

      Usuń
  4. Zawsze podziwiam Twoje fioletowe makijaże bo lubię taką kolorystykę. Niby do moich zielonych oczu też pasuje fiolet ale nie każdy odcień. Szarość niestety nie dla mnie,już dawno zauważyłam,że lepiej mi w ciepłych barwach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna tez polaczyc z jakims swietlistym bezem :))

      Usuń
  5. Fiolet jest chyba najbardziej uniwersalnym kolorem jeśli chodzi o cienie do powiek. Podbija kolor każdej tęczówki. Wyglądasz jak zwykle zachwycająco. Pozdrawiam serdecznie :)
    PS.: Dobrze, że znów tutaj jesteś <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem, jestem... i jak narazie zostane :*
      Sa osoby, ktorym fiolety robia podbite oczko ;)) ... wygladaja na chore i zmeczone :]

      Usuń
  6. Ja również uwielbiam połączenie szarości z fioletami! Co do brwi marzy mi się coś od Anastazji :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam tylko zel do brwi ale to faktycznie najlepszy zel jaki mialam... jest po prostu rewelacyjny :)

      Usuń
  7. Musze nabyc troche fioletow, bo mam ich tylko kilka. Chyba dzis sie zainspiruje twoim makijazem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie pewnie z 50% to wszelkiego rodzaju fiolety i tym podobne ;)

      Usuń
  8. Prześlicznie! Kocham makijaże w fiolecie, kochają je moje tęczówki :D ha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolety sa po prostu boskie :D

      Usuń
    2. Nie mogę się nie zgodzić :D hyhy

      Usuń
  9. bardzo lubię fiolety :) Piękne oczko!

    OdpowiedzUsuń
  10. jaka Ty jesteś śliczna, Sroczi :-) piękne oka!

    OdpowiedzUsuń
  11. Oj sroczko jak fajnie Cię znowu oglądać na blogu! :) :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dimiti powiedzialam, ze wroce :*

      Usuń
    2. Wiem, wiem, ale jakos tak dziwnie bylo w tym blogowym swiatku bez sroczki i bez tego ciaglego kuszenia nowościami :D

      Usuń
  12. Wyglądasz zjawiskowo :) Piękny makijaż oka :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak Ty to robisz, że masz taką świetlistą cerę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzywam odpowiednich kosmetykow do makijazu i to takich, ktore aparat wyjatkowo lubi. Ogolnie wszystko mam rozswietlajace... podklad, puder fixujacy i wykonczeniowy. Na zywo to nie wyglada tak jak na zdjeciach ale mimo wszystko wydaje mi sie, ze daje skorze takie dosc specyficzne "rozswietlenie od srodka" ;))

      Usuń
  14. Bardzo Ci do twarzy w takich odcieniach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego duza czesc mojej kolekcji to wlasnie fiolety i rozne podobne odcienie :D

      Usuń
  15. Jak zwykle nie pozostaje mi powiedzieć nic innego, niż to, że jestem zachwycona:) Fiolety pięknie podkreślają Twoje oczęta:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego je tak lubie... fiolety nie oczeta ;)) ... chociaz te tez hehe

      Usuń
  16. bardzo ładny makijaż i w fajnej kolorystyce :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja nie lubię fioletu, ale Tobie pięknie w tym kolorze :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam ale tez nie kazdy fiolet jest ladny :) ... no i zalezy z czym go sie polaczy

      Usuń
  18. Masz rację, połączenie fioletu z szarością wygląda rewelacyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Nie mam tych cieni z Inglota, ale pobawię się podobnymi i spróbuję zagapić twój makijaż, bo jest boski :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Oooo jaaaa :) cudnie! Sroczko, a pamietasz jakie to dokladnie numery cieni? A kąciki czym rozświetliłas?
    Wyglądasz jak Anioł :-) heh

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie Ci w takim wydaniu :) Moja tęczówka również lubi się z fioletami :))

    OdpowiedzUsuń