piątek, 25 lipca 2014

Chanel UV Essentiel... idealny filtr pod makijaz

 Latem... na urlopie... bardzo czesto siegam po filtry Vichy lub Shiseido ale skora wymaga ochrony takze wiosna i jesienia, nie wspominajac o zime. Choc prawde mowiac coraz rzadziej mamy takie prawdziwe zimy ze sniegiem i sloncem. Tak samo czesto musimy w piekna sloneczna pogode machnac sobie twarz i niestety na malo ktorym produkcie makijaz sie trzyma tak jak powinien. Od paru miesiecy uzywam filtr z Chanel i teraz moge spokojnie powiedziec, ze jest to w sumie moj ideal.


 UV Essentiel Daily Care UV Multi-Protection Anti-Pollution ma chronić skórę od zewnątrz i od wewnątrz dzięki specjalnej kombinacji filtrów przeciwsłonecznych oraz formule przeciw zanieczyszczeniom i wolnym rodnikom. Zwalcza szkodliwe skutki codziennych stresów, skóra natomiast pozostaje piękna i sprężysta bez względu na sytuację. Ponadto zapobiegają uszkodzeniom DNA i komórek macierzystych skóry. Emulsje są niezwykle lekkie, beztłuszczowe i gładko rozprowadzają się na skórze, pozostawiając warstewkę ochronną i niezauważalne, matowe wykończenie. Cera pozostaje jasna, świeża. Do wyboru mamy emulsje z SPF 20, 30 i 50.


 Zdecydowalam sie na SPF 50, bo jak juz sie chronic to porzadnie a jak wiadomo moja zmora sa przebarwienia i takie sloneczne pojawiaja sie u mnie bardzo szybko.


 Dlugo sie wahalam, bo oczywiscie dostanie probki tego produktu jest rzecza niewykonalna a kupienie w ciemno zawsze wiaze sie z ryzykiem. Nie pozostalo mi nic innego jak przy kazdym pobycie myziac sie filtrem i czekac co mi intuicja podpowie. Opakowanie zawiera 30ml a cena jest calkiem konkretna okolo 50€.


 W koncu uleglam i teraz wiem, ze jak mi sie skonczy to kupie kolejne opakowanie. Po prostu uwielbiam za zapach, za dzialanie... za przyjemnosc uzywania.


Emulsja jest bardzo delikatna i ma przyjemny zapach. Jest bardzo wydajna, choc musze przyznac, ze jak pierwszy raz zobaczylam ta buteleczke, to pomyslalam sobie, jakie to jest malenstwo. Potem sobie wytlumaczylam, ze nie o wielkosc flaszki chodzi... w koncu 30ml maja podklady i wystarczaja na dosc dlugo. Opakowaniem nalezy wstrzasnac przed uzyciem, w srodku sa kuleczki, tak zeby wszystko sie porzadnie wymieszalo.


Jak widac na zdjeciu po rozsmarowaniu skora wyglada jasniej, z tym, ze ja tu mialam za duzo produktu jak na tak niewielka powierzchnie i zdjecie bylo robione z fleszem (bo tak to jest jak mnie o tej porze najdzie na pisanie postow do ktorych nie mam zdjec). Filtr nie bieli ale pozostawia twarz rozswietlona... wyglada wtedy na swieza i wypoczeta. Bardzo mi sie podoba ten efekt i czesto szukam go w bazach pod makijaz. Po chwili gdy produkt wchlonie to nie jest to taki plaski mat ale nie ma tez blysku. Swietnie wspolpracuje z moimi podkladami, jeszcze sie nie zdazylo zebym z jakims miala problemy.


38 komentarzy:

  1. Fajnie jest mieć taki filtr. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekałam na tą recenzję. Co prawda kupiłam już coś innego, ale z czasem pewnie sie w ten filtr zaopatrze☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamietasz jak sie czailam :P ... ale dobrze, ze go w koncu kupilam :)) ... tak w ogole to kupilam jeszcze SPF 50 Biotherm... tez ma byc taki pod makijaz wg tego co pisza, ciekawa jestem jak sobie bedzie radzil ale musze na niego poczekac, bo jak zamowilam, to sie okazalo, ze go nie maja i przyjdzie dopiero w sierpniu pfff...

      Usuń
  3. W tym roku używam filtra Eisenberg, ale ma krótką datę i na przyszły rok na pewno muszę znaleźć coś innego. Już wiem co to będzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go bardzo lubie :)) ... wiem, ze jak go uzyje, to makijaz bedzie sie trzymal na swoim miejscu ;)

      Usuń
    2. Chcę go więc i pragnę! Będę śnić teraz o nim :D

      Usuń
    3. hue hue ;)) ... to teraz przy okazji jeszcze go powachaj :P

      Usuń
    4. O matko, nie wiem czy przeżyję aż taką dawkę doznań :D hihi

      Usuń
  4. Koło tego Chanelowego filtra kręciłam się już jakiś czas ale zawsze wybierałam coś innego, obecnie mam 50 z Eisenberg i 45 z Clinique obydwa dobrze się spisują , myślę ,że w przyszłości skuszę się w końcu na ten :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprobowac mozesz :)) ... ja jestem ciekawa tego z Biotherm, czy tez bedzie sie dobrze sprawowal :)

      Usuń
  5. Kurcze, samo to idealne, minimalistyczne, piękne opakowanie
    powoduje u mnie przyspieszenie akcji serca. :)
    Ale dla mnie takie cudo jest póki co poza zasięgiem. ;)
    Zadowalam się Antheliosem (żel-krem suchy w dotyku)
    Ale czymże to jest przy Chanel... Sama ta nazwa jakoś przyciąga. :)
    Pozdrawiam serdecznie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najwazniejsze to znalezc kosmetyki, ktore nam odpowiadaja :))

      Usuń
  6. Zazdroszczę znalezienia ideału:)
    Mnie zastanawia tylko jedna sprawa: zalecana ilość stosowania filtrów chyba ok. 2 ml na twarz a jego pojemność i innych tego typu filtrów. Pewnie nikt nie wylicza tych mililitrów, a w sumie powinno się jak ma być zachowana ta wysoka ochrona. Tylko,że wtedy kosmetyk będzie na kilkanaście użyć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i bywa ,ze twarz zatapetowana wtedy jak ściana :/
      Myslę jednak, że ma to chyba większe znaczenie przy takim bardzo mocnym słonku, wakacyjnym .

      Usuń
    2. Ja nie wiem jak dluza twarz bym musiala miec, zeby 2 ml sobie nalozyc ;))) ... to trzeba byloby wklepywac warstwami hehe...

      Usuń
    3. Żeby mieć ochronę deklarowaną SPF50, to właśnie trzeba warstwami, chyba trochę mniej jednak niż 2ml, pół łyżeczki od herbaty jest wymagane, nie wiem ile to jest...bo jak nakłada się tyle ile zwykłego kremu, ochrona jest w granicach 8-15 SPF...

      Usuń
  7. Cena jak dla mnie ogromna, w stosunku do ilości produktu. Ja póki co trzymam się ziaji med spf 50+.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena jest jaka jest... jest bardzo wydajny, wiec mi to nie przeszkadza ;) ... najwazniejsze to znalezc cos co nam odpowiada :)

      Usuń
  8. Ciekawy, bardzo podobnie do Twojego opisu sprawuje się u mnie filtr z Kiehl's - też jest taki lekki, nieco wodnisty, bardzo ładnie się rozprowadza, nie bieli, super pod makijaż nawet na mojej mieszanej cerze...A cenowo dużo przyjaźniej, bo około 30€. I w Kiehl's bez problemu rozdają próbki w dużych ilościach, więc polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nawet widzialam gdzies porownanie obu... tzn. zdjecie widzialam :) ... ja nie szukam innego, przy tym zostane tak dlugo jak dlugo bedzie mi odpowiadal :))

      Usuń
  9. Nie moja półka cenowa, ale fajnie, że zachwyca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby nie zachwycal to byloby srednio przyjemne ;)

      Usuń
  10. Moim ulubionym filtrem od lat jest Avene Very High Protection, ktory nie tylko chroni ale także pięknie rozjaśnia i jakby odmładza twarz. Ale właśnie mi się kończy i kto wie czy nie sprawdzę, jak wypada w porównaniu z Chanel...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi niestety produkty Avene nie sluza :( ... pare razy do nich podchodzilam i robia mi kuku...

      Usuń
  11. A ja jakos nie moge za nic na swiecie przekonac sie do pielegnacji z Chanel...Mialam kem pod oczy, mialam krem na dzien i kurcze jakos nadal jestem na nie... Uwielbiam te ich minimalistyczne i eleganckie opakowania za to! Ciesze sie, ze filtr sluzy... zawsze lubie czytac recenzje skin care Chanel i czekam az mnie "wezmie" na kupienie ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dolly jezeli chodzi o pielegnacje to mam dokladnie tak samo... jedyne produkty, ktore uwielbiam to ich dwufazowka do demakijazu oka i wlasnie ten filtr, choc chodzilam kolo niego bardzo dlugo i mialam obawy czy to bedzie to co ja chce. Na szczescie sie udalo ale wlasnie cala reszta... kupilabym dla tych prostych, klasycznych opakowan ale nie za ta cene hehe ;))) ... bo tak pozatym to chyba nikt mnie nie przekona, ze sa one warte tego co sobie za nie zycza :P

      Usuń
    2. No widzisz Sroko tutaj sie takze zgadzamy. Ja mialam mozliwosc testowania roznych produktow do pielegnacji tej marki bo swego czasu bylam na ich szkoleniu w Paryzewie
      ( a jakze) no i niestety jestem nadal na nie... Nie mam zaufania i wiem ile kasy idzie na PR i marketing a ile na badania... Opakowania sa piekne no ale to jakby nie wszystko... Kocham ich lakiery za barwy i wlasnie te cudowne opakowania. Jedynym produktem podchodzacym pod skin care z Chanel, ktory uwazam za udany to samoopalacz do twarzy...ale z drugiej strony..sa na rynku podobne,a moze i lepsze za polowe ceny (mialam ten z linii Sublimage). Pozdro

      Usuń
  12. ja jestem bardzo zadowolona z filtru SPF50+ od Vichy. Mam ten do cery normalnej i suchej :)
    Nie wiem jak to się stało, ale nawet mój mąż sie z nim polubił :D i o dziwo codziennie rano używa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moj tak samo lubi :)) Jak gdzies jedziemy, to zaraz pyta czy filtr mamy :D ... ja go tez bardzo lubie i na urlopie albo ogolnie na rower albo dluzszy spacer to podstawa ale pod makijaz chcialam cos lekkiego :)

      Usuń
    2. moj to sie za Chiny Ludowe nie posmaruje zadnym kremem, a juz z filtrem tym bardziej ( uwaza ze lepiej sie chowac w ceniu ) Bozeszzz ale macie fajnie ;)

      Usuń
    3. Moj smazy sie z predkoscia swiatla a ze potem cierpi, to w koncu sie nauczyl i sie smaruje ;)

      Usuń
  13. jak dla mnie to opakowanie wyglada tanioooo.
    ale liczy sie zawartosc;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co w nim taniego... to, ze proste i biale to zaraz tanie ?? Taaa... najlepiej zlotem wysadzic i kamyczkami... bedzie na bogato :P ... a przy tym wies tanczy i spiewa :D

      Usuń
  14. Muszę go przetestować, muszę używać wysokich filtrów, a z tymi do twarzy ciężko jest mi znaleźć coś dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprobuj... moze sie polubicie :))

      Usuń
  15. Przydałby mi się taki kremik, choć wciąż mam opory przed pielęgnacją Chanel. Jedynie do zakupu dwufazy się dałam przekonać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie mam akurat jakiegos pociagu do pielegnacji Chanel... ale filtr tak samo jak dwufazowka jest swietny :D

      Usuń