wtorek, 29 lipca 2014

La Roche Posay... delikatny peeling fizjologiczny

Gommage Surfin Physiologique pojawil sie w aktualizacji mojej pielegnacji i prawde mowiac kompletnie mi umknelo, ze w ogole go nie pokazalam do tej pory.


Wg producenta: Łagodnie oczyszcza i wygładza skórę z zachowaniem jej równowagi fizjologicznej. Zawiera cząsteczki polietylenu i rozdrobnione pudry z okrzemek. Składniki te oczyszczają skórę z zanieczyszczeń oraz delikatnie usuwają nadmiar komórek keratynowych, aby wygładzić powierzchnię skóry i pobudzić odnowę komórkową bez podrażnienia skóry. Żelowa konsystencja nawilża cząsteczki złuszczające, aby ułatwić ich działanie na skórze nie wywołując jej podrażnienia. Nie zawiera barwników, alkoholu ani parabenów. Do każdego typu skóry wrażliwej.
  

W przezroczystej tubce mamy 50 ml produktu. Peeling jest wydajny, uzywam go juz od dosc dawna i z tego co widze, to doszlam do polowy. Peeling przeznaczony jest do cer wrazliwych. To czy nasza skora nadaje sie do uzywania mechanicznych peelingow, to kazda z nas musi sama ocenic. Ja dosc dlugo unikalam zdzierakow, potrafily podraznic mi za bardzo skore a wiadomo, w przypadku twarzy to lepiej uwazac. Ten kiedys kupilam z ciekawosci i na poczatku nie uzywalam na policzki ale przy ktoryms kolejnym uzyciu mi sie zapomnialo i poszlam po calosci. Na szczescie moja skora polubila sie z tym produktem i choc dla mnie zalicza sie on do zdzierakow, to na pewno nie kazdej osobie bedzie odpowiadac, bo mimo wszystko jest on delikatny. Z tym, ze swietnie radzi sobie z usuwaniem martwego naskorka i tego wszystkiego co peeling ma usunac. Pozostawia skore oczyszczona ale bez podraznien. To w sumie jedyny peeling mechaniczny, ktory moge bez obaw uzywac i jak zdenkuje, to na pewno siegne po kolejny.


W przezroczystym zelu zatopione mamy drobinki. Staralam sie uchwycic je na zdjeciach, niestety mi to nie wyszlo hehe... ale co zrobic. Uwierzcie mi, ze tam sa.


AQUA / WATER BUTYLENE GLYCOL GLYCERIN HYDROXYETHYLPIPERAZINE ETHANE SULFONIC ACID POLYETHYLENE AMMONIUM POLYACRYLDIMETHYLTAURAMIDE / AMMONIUM POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE POLOXAMER 184 TRIETHANOLAMINE TETRASODIUM EDTA XANTHAN GUM SOLUM DIATOMEAE / DIATOMACEOUS EARTH POLYQUATERNIUM-47 CAPRYLYL GLYCOL MYRTRIMONIUM BROMIDE BENZOIC ACID PARFUM / FRAGRANCE SODIUM BENZOATE


31 komentarzy:

  1. Ja nie przepadam za takimi peelingami z małą ilością drobinek. To już wolę enzymatyczne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nigdzie nie napisalam, ze on ma malo drobinek... ewentualnie mozna by powiedziec, ze drobinki sa male :)

      Usuń
  2. Uwielbiam zdzieraki .
    2 razy w tyg to mus użycia.Moi faworyci to Abrasion z Lierac i teraz szafirowy osławiony.Kocham .Tylko ze one mocne z kordunem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi przeszła miłość do tego szafirowego bo stwierdzilam,że nie ma co tak zdzierać skóry.

      Usuń
    2. Wiesz, ja pół na pół wyciskam go razem z takim łagodnym myjakiem jak physiogel ;) I owszem zgadzam się, szatan Ci on :D Ale robi to co do niego należy . Ja nie mam jakieś wrażliwej skóry ,a wręcz odwrotnie, jest gruba w strefie T i lubi się zanieczyszczać . Dlatego takie delikatesy jakieś to w ogóle nie dla mnie :)

      Usuń
    3. Mami,
      ja kiedys lubilam ale moj ulubiony z Lancome odziedziczyl slubny, bo byl za mocny... ja musze uwazac z policzkami :]

      Usuń
  3. podobny delikatny zdzierak ma tolpa. probowalas? pierwszy raz tez uzylam tylko na policzki, ale po calosci krzywdy nie robi :) wyglada podobnie do twojego, polecam sprobowac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie probowalam, bo do Tolpy nie mam dostepu a jak juz sie zdazy, ze jestem w pl, to mam taki oczoplas, ze nie wiem za co lapac ;))

      Usuń
  4. Uwielbiam pilingi do twarzy i przeszłam różne fazy od delikatnych do mocnych zdzieraków. Odpuścilam sobie teraz mocne zdzieraki a idę w kierunku enzymatycznych,chociaż lubię czasami konkretnymi zdzierakami się pobawić ale rzadko już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja glownie uzywam enzymatyczne ale od czasu do czasu najdzie mnie na porzadne oczyszczenie i wtedy siegam po ten :) ... jak dla mnie to najlepszy zdzierak z tych delikatnych ;))

      Usuń
  5. Nie ma i nie mialam nigdy produktu tej firmy. A szkoda. jesli chodzi o peelingi to mam trudnych orzech do zgryzienia bo jeszvcze nie znalazlam swojego ulubionego.. Wychodze takze z zalozenia ze jesli sie uzywa codziennie zmywaka ,ktory dziala podobnie do lekkiego peelingu to moze to wystarczy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubie od czasu do czasu machnac sobie peeling, jednak jest roznica miedzy zmywakami a peelingami... ten mi kiedys wpadl w rece, uzylam... polubilam i tak ze mna zostal ;)

      Usuń
  6. Pomimo, że mam wrażliwą skórę, lubię peelingi mechaniczne, ale muszę je stosować z dużym wyczuciem. Tego nie miałam i raczej się nie skuszę, bo znalazłam już swojego ulubieńca :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sie ma ulubiony to trzeba sie go trzymac ;)

      Usuń
  7. A mnie bardzo zaciekawił ten peeling, bo lubię LRP:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli ten peeling jest delikatny, to będzie odpowiadał mojej wrażliwej i dość cienkiej skórze. Zapisze go sobie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprobuj sobie :) ... ja co prawda jestem groboskorna ale nie moge stosowac mocnych peelingow, bo moje policzki sa wrazliwe na mechaniczne zdzieranie :]

      Usuń
  9. Brzmi fajnie, nigdy go nie widzialam na polce z RP a moze mi umknelo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go w sklepach tez rzadko spotykam... wypatrzylam go kiedys w sklepie online :)

      Usuń
  10. Dla mnie będzie chyba za delikatny. Lubię mocne zdzieraki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calkiem mozliwe ;) ... dla osob lubiacych mocne zdzieranie moze byc za delikatny

      Usuń
  11. Ja chyba wolę konkretniejsze zdzieraki, tym bardziej od kiedy przestałam być sucharkiem (choć lubiłam je zawsze, tylko niekoniecznie mogłam używać ;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... ja w sumie nie mialabym nic przeciwko ale kiedys uzywalam, bo mialam ulubionego z Lancome... z tym, ze byl za mocny i przez dlugi czas siegalam tylko po enzymetyczne, zeby moje policzki przestaly sie stresowac ;)

      Usuń
    2. Ja z enzymatycznych używałam chyba tylko Organique. Reszta mniej lub bardziej zdzierakowe :D

      Usuń
    3. Ja mialam rozne ale zaden mnie jakos nie oczarowal... i zaluje, ze musze uwazac ze zdzierakami ale niestety potrafia mi podraznic policzki :/

      Usuń
    4. No to współczuję :( Moje policzki, choć suche, to mało wrażliwe, więc mogę sobie je troszkę pozdzierać ;)

      Usuń
  12. Ja akurat nie mam problemu z mocniejszymi peelingami przy mojej mieszanej cerze, ale ten też wygląda dosyć ciekawie :)

    Zapraszam do mnie, dopiero startuję z blogiem o tematyce zdrowego trybu życia i kosmetyków :)
    http://zdrowotnieiradosnie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sie nie ma problemu to ma sie o wiele latwiejsze zadanie :) ... wtedy wiekszosc peelingow pasuje :)

      Usuń
  13. Nie zwróciłam na niego wcześniej uwagi, choć pielęgnację od LRP lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ogolnie to nie slychac o nim za wiele ;)

      Usuń