czwartek, 4 października 2012

ulubiency wrzesnia

Dawno nie bylo u mnie takiego wpisu ale to glownie z tego powodu, ze uzywam praktycznie wszystkiego na zmiane, wiec trudno doszukac sie w tym ulubionych produktow. We wrzesniu bylo inaczej i pomijajac urlop mialam staly zestaw, po ktory siegalam bardzo czesto.


Wiekszosc z tych produktow nie jest niczym nowym i posty o nich pojawily sie juz jakis czas temu. Jak widac uzywam je dalej i w dalszym ciagu jestem bardzo zadowolona, choc mozna by powiedziec, ze zeszly miesiac sponsorowala Illamasqua, bo az trzy produkty tej firmy znalazly sie w ulubiencach.

  • o kremie z filtrem The Face Shop - Natural Sun SPF 45/PA+++, pisalam tutaj... w poscie o moich filtrach. Uwielbiam go jako baze pod makijaz, u mnie swietnie sie sprawdza w tej roli. Mysle, ze pozostanie ze mna na dluzej, bo jak na razie jest jednym z lepszych kremow tego typu na wiosne/jesien/zime. Poniewaz ten krem w dosc dobrym stopniu wyrownuje koloryt mojej skory, moge potem nalozyc lzejsze produkty.


I tu wlasnie mamy trzy produkty Illamasqua
  • korektor w kremie w kolorze CC210, pisalam o nim tutaj
  • podklad w pudrze w kolorze 210, pare slow tutaj
  • roz w kremie (LE "Naked Strangers"), tez opisany tutaj


Uwielbiam wszystkie trzy produkty. Jedyne czego nie lubie to to, ze w kremowym korektorze zostaj wszelkie farfocle, ktore nie mam pojecia skad sie biora. Korektor sam w sobie jest trwaly i dobrze kryje... jest super. Roz daje bardzo naturalny wyglad i trudno sobie zrobic nim kuku. Lubie do lekkich, naturalnych makijazy. Podklad mozna uzywac tez jako puder albo dwa w jednym i tak przewaznie uzywam. Na baze typu krem z filtrem nakladam pedzlem podklad i daje mi on bardzo fajne satynowo - matowe wykonczenie, ktore sie dosc dlugo utrzymuje. Nie wiem tylko dlaczego lekko sie kruszy z jednej storny, co widac na zdjeciu ale na szczescie nie przeszkadza w uzywaniu.

  • Bylszczyk Dior Lip Polish 004 pokazywalam juz tyle razy, ze chyba nie ma sensu ponownie sie na jego temat rozpisywac. Ja bardzo lubie te lakiery, mam trzy odcienie i uzywam na zmiane :)
  •  i na koniec pytonek... czyli dosc znany tusz Heleny Rubinstein Lash Queen Fatal Blacks. Pisalam o nim tutaj i dalej uwazam, ze jest to jeden z najlepszych tuszy jaki do tej pory uzywalam. Jest inny jak moj ukochany Singulier YSL ale i tak go bardzo polubilam i przekonalam do tuszy helenki a musze przyznac, ze dosc dlugo sie zapieralam.
***

I to byloby na tyle, dozo tego nie bylo. Ulubionych cieni nie mialam, uzywalam co mi tak akurat pasowalo a ostatnio w ogole nie chce mi sie bawic w jakies mocne malowanie oka, wiec troche moje oczy dopoczely od tych zabaw ale moze wroci mi ochota na malowanie i makijaze beda sie pojawialy czesciej. Bo w sumie mam jeszcze pare cieni, ktorych do tej pory nie wyprobowalam.

44 komentarze:

  1. Róż Illa wygląda apetycznie, jeśli będzie zniżka na Asos to chętnie takowy pochwycę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to byla limitowanka, z tego co wiem to na Asos jej juz nie ma...

      Usuń
  2. Decyzja podjęta,wszyscy polecaja pytonkowa helenke,więc nie pozostało nic tylko zakupić:-)))a że trafił się zniżkowy bon z douglasa to,aż szkoda go nie wykorzystać:-)p.s.przy opisie błyszczyka wkradł się jakiś chochlik,bo napisalas "lakiery";-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pytonka polecam :)

      nie nie... te blyszczyki nazywaja sie lip polish smoothing laquer :D ... wiec sa to poniedkad lakiery do ust... pierwsze jakie sie pojawily, bo potem kolorowe wprowadzilo wiekszosc firm :)

      Usuń
  3. Nie mogę się do pytona przekonac :-( Darzę wielką miłością Lash Queen z HR, ale pyton na jej tle wypada na moich rzęsach słabo :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie ma tuszu, co by nas wszystkie uszeczesliwil ;)

      Usuń
  4. Ja zawsze kupowałam Lash Queen zmieniłem na pytonka. Ostatnio kupiłam ponownie Lash qiueen i stwierdziłem ze pytonek jest o niebo lepszy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie pytonek byl pierwszym tuszem helenki, teraz w kolejce czeka limitwany z zawartoscia zlota :P

      Usuń
  5. Kosmetyki Illamasqua wydają się być super, najbardziej interesuje nie korektor:)w ogóle fajni ulubieńcy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja bardzo lubie ta firme, choc jest dosc specyficzna :D

      Usuń
  6. ostatnio tak głośno było o HR muszę spróbować;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Illamasqa samym wyglądem zachęca ;) Pozdrawiam i zapraszam do siebie! ;)

    www.jcmakeupdream.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Ładne kolory, ale dla mnie byłyby zbyt "zimne"...Do Twojego typu urody jednak pasują super :) Poza tym śliczne opakowania, aż chciałoby się je używać (mam słabość do kosmetyków w ładnych opakowaniach) ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. caly czas nie kręci ten filtr ... ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. sporo dobrego słyszałam o tuszach HR ale moje rzęsy mało co podkręca i jak już trafiłam na taki tusz to boję się testować. Tzn. gdyby HR był tańszy to z pewnością bym zaryzykowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi tez malo ktory podkreca ale i tak kocham tusze helenki, bo pozatym sa swietne i prawde mowiac takiego co ma podkrecac jeszcze nie testowalam :)

      Usuń
  11. róż i błyszczyk wyglądają pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ten filtr bardzo mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja go kiedys dostalam w formie probki od Urbi, pare razy uzylam i pokochalam :D

      Usuń
  13. Ta "trójca" od Illamasqua bardzo mi się spodobała:)

    OdpowiedzUsuń
  14. same przyjemniaczki :) też Pytonka kocham, jak wiesz :) i zaliczyłabym go do co najmniej ulubieńców roku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pewnie tez... choc jestem ciekawa tego nowego tuszu, na razie sie na niego jopie :P

      Usuń
  15. Wszędzie tylko ilumaska i ilumaska :D Mam pytanie. Wiesz gdzie mogę w Niemczech online kupic pędzle real technics czy jak to tam się pisze?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko na ebayu i to na brytyjskim, bo maja nizsze ceny :)

      Usuń
  16. Róż Illamasqua ma świetny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja poluję na jakąś promocję na helenkę i też muszę ją kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny kolor różu i błyszczyka- bardzo lubię właśnie takie odcienie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Razem z Urbi tak chwalicie ten filtr, a mnie po nim wypryszcza :( Szkoda, bo się nie klei tak, jak wiele filtrów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no coz... tak to niestety bywa :] choc to i tak rzadkosc, ze mi i Urbi to samo pasuje :P

      Usuń
  20. czekamy na Twe nowe makijaże :D

    OdpowiedzUsuń
  21. Odpowiedzi
    1. mi sie bardzo podoba jak te blyszczyki wygladaja na ustach, daja taka cudna, bezdrobinkowa tafle :D

      Usuń
  22. oo dziekuje ze mi przypomnialas tym wpisem ze mialam zerknac na ten filtr :)

    OdpowiedzUsuń
  23. róż ma piękny kolor! trochę Ci pospamuję, bo muszę nadrobić 2 tyg niebycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. uwielbiam Helenkę pytonową :-)

    OdpowiedzUsuń