niedziela, 6 stycznia 2013

niekosmetycznie... weekendowe polowanie ;)

Korzystajac z wolnego weekendu... tym bardziej, ze mialam pracowac... wybralismy sie w sobote do Regensburga. Glownie na obiad. Mi sie nie chcialo gotowac a pozatym miecho chodzilo po mnie juz od jakiegos czasu. Ja ogolnie nie musze miec miesa ale przychodza takie chwile gdy mam ochote na porzadnego steka. 

Machnelam sobie oko i wyruszylam na polowanie ;)


 Sam Kullman's Diner to najlepsze wydanie amerykanskiej kuchni. Tym bardziej, ze polaczone z niemiecka perfekcja i zamilowaniem do szczegolow. Ogolnie palce lizac :)

Obowiazkowo brzoskwiniowa mrozona herbata... to jedna z lepszych butelkowych. Niestety nie do dostania w zwyklych sklepach, nie mam pojecia dlaczego. 


I oczywiscie argentynski stek... z boczusiem, cebulka i pieczarkami. 
Obowiazkowo medium. Do tego frytki i salata.

 
Ta najmniej przyjemna czesc imprezy ale co sie dziwic, 
w koncu to bylo w sumie 500 g miesa plus zielenina :]


Jak juz bylam w Regensburgu, to zaliczylam centrum handlowe.  
Tu tez odstawilam male polowanko. 

Bardzo mnie ucieszylo, ze dekoracja swiateczna nie zostala sprzatnieta, chcialam wam to pokazac... jak dla mnie to jedno z lepiej udekorowanych CH. Co roku zreszta staja na wysokosci zadania :)


 Nie obylo sie bez wizyty w Depot :) ... akurat sa na etapie zmiany asortymentu. Zimowy jest na wyprzedazy a powoli pojawiaja sie wiosenne akcenty.


 Nowa limitowanka z p2 ale na szczescie nic ciekawego nie znalazlam.


 Jak widze... co DM to inna wyprzedaz. U mnie zeli do mycia a w tym lakierow z p2.


 Nowa farba Garnier, ktora na poczatku wywolala we mnie szalone zainteresowanie. Reklamuje sie jako farba bez amoniaku z sila koloru dzieki olejom. 60% oleju. Zlapalam i zaglebialam sie w sklad... i tu spotkal mnie wielki zawod. Bo to oleje mineralne/parafina. Pfff... podziekowalam.


W Kauflandzie znalazlam krowki w plynie 17% dla duzych dziewczynek :)


W sumie niewiele wpadlo w moje lapki ale ogolnie lupy udane. Dwa produkty LRP... tonic Effaclar i zel micelarny do mycia twarzy Rosaliac. Wode termalna dostalam gratis. Kupilam tez cos z Benefit... na pierwszy rzut poszedl znany chyba wszystkim bronzer Hoola, z ktorym ja sie dopiero zapoznaje ale o tym innym razem.


Skusilam sie tez na zestaw The Best at Everything w wersji Light. Kiedys sie juz na niego czailam ale oczywiscie byl tylko medium i dark. Teraz udalo mi sie dorwac ten co chcialam :)


I tak mimo paskudnej pogody, szalejacej wscieklizny jajnikow wrocilam do domu z pelnym brzuszkiem i torba... jak najbardziej zadowolona.

:)


97 komentarzy:

  1. Krówki w płynie! Muszą być boskie :D znam jedynie kukułki w płynie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Krówki? Muszą być pyszne:)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo lubię te Twoje podróże okraszone zdjęciami...zawsze chętnie czytam/przeglądam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Krowki w płynie-to musi być super:-) reszta zakupow też niczego sobie;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Krowki w plynie <3!
    Ja obecnie chrzanie moje kilogramy i zajadam sie czekolada krowkowa!

    OdpowiedzUsuń
  6. och, tych krówek to zazdroszczę ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. super wyprawa
    świetne zakupy, Hoola za mną chodzi i jęczy 'kup mnie, kup mnie' a ja cały czas jestem niezdecydowana..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam miniaturke, bo z takiego macania w sklepie to tez pewnie bym nie kupila ;)

      Usuń
  8. Krowki procentowe!!! Cos w Sam raz dla urbanka omnomomom

    OdpowiedzUsuń
  9. Krówki w płynie mnie zaintrygowały;) Ciekawy napój;))
    Ja z kolei steku bym nie zjadła, ale mięso bardzo lubię. Mam nadzieję, że z Hooli będziesz zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez mam taka nadzieje... a stekus byl pyszny ;)

      Usuń
  10. Ale mi zrobiłaś smaka tym mięskiem...

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam wielką ochotę na Hoolę (ostatnio w ogóle zaopatrzyłam się w kilka produktów Benefit, moja miłość do nich odżyła)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do konturowania faktycznie zdaje sie byc idealny :)

      Usuń
  12. Uwielbiam te posty :)
    lakiery p2 w koszykach wyglądają jak cukierki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo lubię te Twoje niekosmetyczne (na pewno?) notki zdjęciowe :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Stek nie kusi mnie absolutnie, ale kosmetyki p2... :D
    U nas też teraz wszędzie pełno wyprzedaży.. Jaka szkoda, że kaska odłożona na wyjazd na narty, bo bym poszalała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jakbym miala wybrac miedzy stekiem a p2... to pewnie wybralabym steka ;D

      Usuń
  15. widzę, że nie tylko mnie zainteresowała krówka w płynie ;)))
    pewnie z takiej ilości lakierów coś bym wybrała...

    OdpowiedzUsuń
  16. Stek, krówki w płynie... Moje kubki smakowe szaleją na samą myśl!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moje tez... chetnie zrobilabym stekowa powtorke z rozrywki ;D

      Usuń
  17. Ten zestaw z Benefit wygląda bardzo ciekawie. Muszę sprawdzić czy u nas też są. Aż wstyd się przyznać ale hoola nie używałam , ostatnio męczę thebalm bahama mama

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie mi tez sie spodobal... lubie takie zestawy, bo mozna porzadnie potestowac rozne kosmetyki :)

      Usuń
  18. Uwielbiam Snapple;) Mój R kocha steki medium rare też, ze krew po talerzu pływa. ja taka odważna nie jestem;) Z chęcią bym się zapuściła w te koszyki z lakierami;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie... dla mnie musi byc porzadne medium, zbyt krwiste odpadaja ;)

      Usuń
  19. Podoba mi się sposób wystawienia tych lakierów, nic tylko sięgać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktos to dobrze wymyslil ;) ... w sumie co roku tak wystawiaja :D

      Usuń
  20. Tej krówki ... plesa pleas daj skosztować !:D
    Przypomniałas mi , że kończy mi się Duo z E :*

    A ten wystrój faktycznie bajkowy ! super !
    Stek tez niczego sobie , choć dla mnie w środku surowizna :D
    Ajjjj ..tylko rachunek ,ale jak piszesz w końcu to stek z hamerykańskiej krowy przygotowany w niemieckiej restauracji . Czego się spodziewać ? ;)

    Miłej niedzieli i mam nadzieję , że dziś nie piłuje tak wredny małpiszon !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krowek nie kupilam... za to kolejna flache Baileys :D ... slubny sobie kupil kawowy :] ... profanacja ;)

      hargentynskie miesko tyle niestety kosztuje ;) dlatego odpada jako codzienny element zywienia hehe...

      sie znieczulilam, wiec da sie przezyc ;)

      Usuń
    2. Ano tak ! To argentyńskie steki :D
      A u mnie tez taka jest niedaleczko restauracja , która serwuje .. musimy kiedyś z emem się wybrać i wykosztować ;)

      Nie ma jak dobre znieczulenie . A czym się znieczulasz ? Co na Ciebie dobre działa .Ja funkcjonuję tylko po Ibum Forte i to nie po jednej dawce :/

      A M profanator na całego :P

      Usuń
  21. Wiesz może czy wyprzedaże będą jeszcze pod koniec stycznia?

    OdpowiedzUsuń
  22. super wyprawa:) Ja nie wytrzymałabym bez mięska mniam:)
    Tez nabyłam cosik z Benefitu choc generalnie jakoś do tej marki się zraziłam:)Ale co tam.
    BTW ja też chcę taka krówkę to likierek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak to carmelowo - smietankowy likier :) ... kiedys bede musiala sprobowac, ciekawa jestem czy smakuje jak ich krowki :)

      czemu sie do Benefit zrazilas ??

      Usuń
  23. Ozdoby rzeczywiscie bardzo piekne,lakiery wygladaja jak sterta cukierków ;P a Z Hoola na pewno bedziesz zadowolona ;]]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam nadzieje... wstepne testy z miniaturka wypadly bardzo pomyslnie :)

      Usuń
  24. krówki w płynie <3 jak widzę % to mi się oczka mocno świecą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dosc, ze krowka to jeszcze w milym towarzystwie ;) ... moze w Kauflandach w pl tez bedzie :) ... u mnie ta firma robi glownie krowki cukierki, ktore tez wlasnie mozna kupic w Kauflandzie.

      Usuń
  25. Ja też właśnie mam straszną ochotę na Benefit, najbardziej chyba jednak na róż, który używam codziennie.. Ale dopóki jeden z moich 4 róży się nie skończy, nie ma opcji :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do przetestowania mam jeszcze miniaturke Bella Bamba :) ... ale na pelnowymiarowy roz sie raczej nie skusze, mam juz swoje ulubione :D

      Usuń
  26. Z P2 muszę kiedyś dopaść te kredki duochromowe do oczu, które pokazywałaś na blogu. Poza tym nie wiedziałam, że ta firma też ma limitki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ma ma... jak kazda inna firma tak i p2 ma dosc czesto limitki :) ... a chromowe kredki polecam, sa boskie :D

      Usuń
  27. Wścieklizna jajników heh dobre ;)) krówka w płynie mmm ;)) nie mam brązera hooli ale mam jego mineralny odpowiednik i bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasciwie to bardziej wscieklizna macicy ale jajniki brzmia mniej drastycznie ;)

      Usuń
  28. % krówki muszą być extra :D
    Myślę, że z Hooli będziesz zadowolona, bo ona świetnie wygląda na beżowo-żółtawych cerach i efekt nią można bardzo ładnie stopniować, bo wygodnie się rozciera - i mówię to ja, gdzie nie mam arsenału pędzli, tylko do bronzera akurat stary wysłużony pędzel z Avonu, ale jego kształt najbardziej mi pasuje do bronzera.
    Widziałam też ten zestaw, ale się na niego nie skusiłam, bo próbki podkładu (pamiętam swój szał po postach Urban...) bardzo mnie zawiodły. Mam skórę suchą, a świeciłam się strasznie, na dodatek mnie zapchał. A szkoda, bo idea tego produktu bardzo do mnie przemawiała. Może Tobie się sprawdzi :) za to korektor Boing czy jakoś tak, dobrze wspominam mimo, że jest tłustawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja jestem mieszaniec wiec moze bedzie dobrze :) ... dlugo nad nim dumalam ale wlasnie obwialam sie kupic pelnowymiarowe opakowanie, teraz bede mogla potestowac.

      Hoole juz troszke polubilam, bo uzywalam ostatnio mojej miniaturki... stad tez zakup normalnej wielkosci hehe...

      Usuń
    2. no to wszystko jasne, jakoś mi to umknęło :)
      może się sprawdzi, w końcu czytałam też sporo pozytywnych recenzji, więc pewnie jestem małym wyjątkiem ;)

      Usuń
  29. ooojjjjaaaa.. krówki :D kcem :D
    super wyprawa.. ja się rozłożyłam i mogę sobie tylko pomarzyć, bo mąż mi z łóżka nawet nie każe wychodzić :( chlip

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooooo... lez w lozku i sie kuruj :* ... maz ma racje !!! hehe... alkoholowe krowki chyba by Ci teraz za bardzo nie pomogly ;) ... ja ich jeszcze nie probowalam, przytargalam za to do domu kolejne dwie flachy Baileys'a :D

      Usuń
    2. no leżę, ale ile można :/ odleżyn się nabawię :P
      Baileys'a lubię.. czasem sobie w pracy machnę :D hihi

      Usuń
    3. kulaj sie z boku na bok to sie nie odlezysz ;)

      Usuń
    4. ahahaha :P ktoś by mnie musiał przekuliwać :D

      Usuń
  30. jak widze steski,to od razu mam na nie ochote,a u mnie dzis bedzie kurczak:D:D wyglada przepysznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie dzis pewnie tez bedzie drob :) ... steki to jedyne czerwone mieso, ktore moglabym jesc moze nie codziennie ale bardzo czesto :P szczegolnie jak mi go ktos medium przyrzadzi i pod nos podstawi :D

      Usuń
  31. Pewnie się powtórzę ale uwielbiam te Twoje wyprawy...
    Z Benefita tez jeszcze nigdy nic nie miałam. Kusi mnie i róż i bronzer i baza do twarzy, więc może kiedyś ;)

    Świetne zakupy, ciekaw jestem tego żelu do mycia. Ostatnio szukam czegoś innego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja do tej pory tez Benefita omijajlam... dopoki nie kupilam tego mini zestawu, ktory sobie teraz testuje i mimo mnie zaskoczyl. Wiadomo nie wszystko bedzie mi ie podobac ale stwierdzilam, ze warto sie przyjrzec firmie i dlatego kupilam teraz ten kolejny zestaw. I Hoola, ktorego mini mam i mnie zauroczyl :D

      Zelu LRP tez jestem ciekawa ale musze moj zel ze Skin79 skonczyc :P ... on jest do wrazliwej skory ze skonnosciami do podraznien i co najlepsze ma byc rownie delikatny dla oczu i nie trzeba zmywac woda... mozna ale nie trzeba, wtedy uzywa sie go na waciku do demakijazu :)

      Usuń
  32. Miałam kupić Hoola przy okazji zniżki w Sephorze,ale mam jeszcze brązer z Clinique więc się powstrzymałam;) czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hoola nie zajac... ja nie teraz to zawsze mozna pozniej ;) ... ja go polubilam :)

      Usuń
  33. Ja Hoole mam i uwielbiam :D Choć mam ją krótko.
    A płynne krówki - mniam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mini tez mam krotko a juz polubilam :)

      Usuń
  34. Uważaj na porefessional.Skóra wygląda och i ach ale tylko przez 2 godziny-potem ,przynajmniej moja,wygląda jak wysmarowana smalcem.na szczęście nie zapycha.za to brązer jest super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... tez tak mam, bo miniaturke mialam juz z poprzedniego zestawu... to tez nie jest produkt dla mnie, owszem wygladza i ulatwia rozprowadzanie podkladu, z tym ze tez szybko sie blyszcze :] ... to ja juz wole moj Skinfood Fresh Apple Smooth Pore Cream i do tego jest tanszy :)

      Usuń
    2. O to muszę go spróbować,póki co używam estee lauder ,co prawda nie jest to typowy primer ,ale na mnie działa,o ile używam go zgodnie z tym, dziwnym dla mnie, poleceniem aby używać go pod krem.Myślę ,że w naszym wieku(pochlebiłam sobie jesteś trochę ode mnie młodsza;-)),nie sprawdzają się wszelkie matujące cudaki.Twoje zdjęcie z zakupów cudne

      Usuń
  35. też prawie nabrałam się na farbę Garniera, a reklama taka piękna ach:/ mam próbkę tego podkładu Hello Benefit i nawet mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta farba to jakas pomylka :/ ... ale pewnie wiele osob sie na ta reklame zlapie...

      Usuń
  36. zakupy udane :D nie piję alkoholu, ale takie krówki to co innego! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w sumie tez nie pije ale baileys'a lubie i tak sobie pomyslalam, ze krowki te moga byc smaczne :D

      Usuń
  37. Krówki w płynie brałabym w dużej ilości ;)
    Wyprzedaże w PL w tym roku uważam za bardzo ciekawe. Upolowałam kilka kosmetycznych rzeczy w atrakcyjnych cenach i puchówkę ESPRIT za przyzwoite pieniądze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, ze czasami mam wrazenie, ze wyprzedaze w pl sa o wiele lepsze jak te u mnie. Bo o ile ciuchy i tym podobne rzeczy sa poobnizane, to w przypadku kosmetykow mozna zapomniec :/ ... wyprzedaze w dougim to juz w ogole tragedia, jakies resztki rzucone na jakis stolik obnizone o pare euro ehhh...

      Usuń
  38. Krówki w płynie :) Narobiłaś mi smaka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. krowka w alkoholu ;) ... faktycznie mozna sobie narobic ochoty hehe...

      Usuń
  39. Hoola kolorystycznie nie pasował mi do twarzy, u mnie staneło na dallas.

    Bardzo lubię te posty ze zdjęciami ze sklepów :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Krówki w płynie to coś dla mnie *.*
    Ten zestawik z Benefitu bardzo fajny, ale najbardziej urzekł mnie widok tej dekoracji w CH, pięknie to wygląda:)))

    OdpowiedzUsuń
  41. fajny wypad, u nas swieto, wszystko na glucho pozamykane, dobrze, ze wczoraj z kilkoma blogerkami oblecialysmy zlote tarasy az do padniecia na nos:)

    OdpowiedzUsuń
  42. Mmmm płynne krówki palce lizać...

    OdpowiedzUsuń
  43. Krooooowka! I to w plynie!
    Mniaaaam!

    OdpowiedzUsuń
  44. Z bronzera będziesz na pewno zadowolona, dla Twojej karnacji wydaje się być bardzo dobry, używam podobnych odcieni podkładów co Ty i ten bronzer mi bardzo odpowiada. Mam ochotę zakupić w nowym roku meteoryty z Guerlain. Czy mogłabyś polecić jakieś, mam okrojony budżet i mogę pozwolić sobie tylko na jedne, czy mogłabyś polecić coś najbardziej uniwersalnego na co dzień, co sama zostawiłabyś dla siebie gdybyś mogła mieć je tylko jedne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ktores ze standardowej oferty ale ktore to juz musialabys sama zdecydowac, bo skoro mi wszystkie pasuja to Tobie pewnie tez :) ... ale ja jakbym miala ktores z moich wybrac, to pewnie zostawilabym sobie pastel white 04, po prostu je uwielbiam i najczesciej po nie siegam :)

      Usuń
  45. Wspaniałe steki, aż nabrałam ochoty żeby się wybrać z mężem na takie smakołyki.
    Bardzo lubię bronzer Hoola,super się nim modeluje, mam wrażenie że mnie odmładza i wygląda bardzo naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
  46. mmmmm ... krowka w plynie i to z procentami ... cos dla mnie...
    ale teraz post na procenty bo po swietach i sylwestrze watroba do dzisiaj mnie boli.. hi hi ...

    OdpowiedzUsuń
  47. Ja nie mam takich napadów na mięso, za to przed okresem zdarza się, że dopada mnie potrzeba skonsumowania kilograma pierogów ruskich:D I wtedy idę do sklepu po swoje ulubione gotowce i spędzam miłe popołudnie przy stole:D

    Chętnie wybrałabym się do tego DMu, bo ostatnio odezwała się we mnie lakieromaniaczka:) Każde wejście do drogerii kończy się przytarganiem do domu nowej buteleczki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierogi ruskie to moglabym codziennie albo na przemian ze stekiem ;)

      o tak... lakieromaniaczki mialyby w czym wybierac w dm-ie :D

      Usuń
    2. Ostatnio dopadła mnie faza na pierogi ruskie i codziennie muszę zjeść chociaż porcję;)

      Usuń
  48. Krówki w płynie ;) Uwielbiam ;D

    OdpowiedzUsuń
  49. Hoola mnie kusi już jakiś czas :)

    OdpowiedzUsuń
  50. ojej na ta krowke to slinotoku dostalam :D
    pora wieczorna u mnie i patrzac na steki do tego poczulam glod ...
    chyba nie zasne bez przegryzienia czegos przed snem :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... ja tez tak mam, ze jak sie napatrze na cos smakowitego, to mam zdwojona ochote cos przegryzc ;)

      Usuń
  51. a ja powinnam zakupić kultowego Narsa, zbieram się juz długo, może w tym roku..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie na szczescie ten kultowy nars kompletnie nie rusza :D

      Usuń
  52. uwielbiam sednio wysmazone steki.. mniam!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  53. A ja myślałam, po pobieżnym przejrzeniu zdjęć, że te lakiery p2 do właśnie krówki jakieś :D Szkoda że mnie w tym DMie nie ma, wynosiłabym asortyment torbami ;)

    OdpowiedzUsuń