poniedziałek, 14 stycznia 2013

Missha Suger Lip Scrub... moje wrazenia :)




Ja do tej pory nie uzywalam zadnych peelingow do ust. Od czasu do czasu pomasowalam sobie elektryczna szczoteczka po tym jak umylam siekacze ale pozatym jakos mi bylo nie po drodze z tego typu produktami. 
 


 Ostatnio jak kupowalam pare misshowych rzeczy, to wpadl mi w oko ten peeling. Ja lubie cukrowe cudaki, wiec go przygarnelam... kosztowal pare euro. I nawet jezeli cos takiego mozna sobie samej skrecic, to ja jestem wygodna i wole gotowe :P


W sloiczku mamy 9g produktu. Peeling zawiera: 40% cukru plus oliwe z oliwek, olej z orzeszków macadamia, olej arganowy, olej z awokado, masło z mango i masło shea. Opakowanie jest zabezpieczone przykryciem ale peeling sam w sobie jest tak gesty, ze w sumie nie ma potrzeby.


Przyjemnie pachnie... bardzo lekko i chyba na cukier. Delikatnie sciera i pozostawia usta miekkie i gladkie, czyli takie jak oczekuje po takim produkcie. Nie ma co pisac elaboratow, dzialanie tego typu produktow jest wszystkim znane, ja jestem zadowolona z zakupu i mysle, ze jak mi sie skonczy, to bede do niego wracac.


:)

62 komentarze:

  1. Nie wiedziałam, że Missha ma takie produkty:) Ja suche usta (mam takie rzadko) traktuję lekko ściereczką z microfibry, tą samą, którą myję twarz, również działa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy suchych ustach to faktycznie lepiej uwazac, bo pewnie mozna sobie zrobic kuku...

      Usuń
  2. zawsze usta masowałam miękką szczoteczką lub drobinkami cukru a tutaj popatrz, gotowiec do użycia :)
    nie wiedziałam również że Missha ma w swojej ofercie takie cudeńka

    OdpowiedzUsuń
  3. oo nie wiedziałam, że Missha ma scrub
    ja mam z Lush'a o zapachu gumy balonowej, fajny gadżet ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. a ja zazwyczaj robię peeling do ust sama, cukier + miód + oliwa = usta miękkie i bez skórek, ale taki gotowiec pewnie warto mieć na awaryjne sytuacje gdy nie ma czasu na zabawy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie ja jestem leniwiec i wole gotowy produkt, ktory mam pod reka ;)

      Usuń
  6. Fajny gadżet ja jak do tej pory masuję wargi drugą stroną szczoteczki do zębów:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja czekam na przesylke z tym cudakiem bo oczywiscie go zamowilam po twoim poscie zapowiadajacym (zreszta pedzelek na pory z Missha tez) ....
    tez nigdy nie mialam tego typu prokuktow i juz nie moge sie doczekac jak go uzyje ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawa jestem jakie beda Twoje wrazenia :)

      Usuń
  8. peelingi do ust sa mi obce,narazie wystarcza i ta sama metoda czyli elektryczna szczoteczka do zebow ;P

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jakos nie mam potrzeby uzywania peelingu do ust, ale przyznaje ze to zapewne mily gadzet! :) jak peelinguje twarz to przejezdzam tez po ustach, wystarczy.

    OdpowiedzUsuń
  10. mmm...wygląda bardzo smakowicie :) ja również od czasu do czasu stosuję patent ze szczoteczką do zębów i później mocno nawilżam usta. Następnego dnia są bardzo miękkie i gładkie. ;)

    iampassingthrough.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam masło shea we wszelkiego rodzaju produktach, ma super właściwości! :) na mnie najlepiej działa szczoteczka do zębów, a po takim masażu nakładam miód i usta "jak nowe" :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakoś nie zmieniam zdania, że tego typu produkty są mi zbędne w pielęgnacji, ale cieszę się, że Ty jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sobie wzielam z ciekawosci, bo do tej pory tez sobie radzilam bez... a czy kupie ponownie to nie wiem :)

      Usuń
  13. śliczne ma opakowanie, trzeba przyznać, że Missha dba o szczegóły, taki mały słoiczek a taki ładny;D

    OdpowiedzUsuń
  14. Czasem peelinguję usta "domowymi sposobami", ale nigdy nie miałam gotowego kosmetyku tego rodzaju.

    OdpowiedzUsuń
  15. Fajny gadżet :) I bardzo ładne opakowanie. Ja miałam tylko jeden tego typu kosmetyk. Z Lush'a o smaku gumy balonowej. Tylko jakoś zawsze zapominam użyć... Muszę go postawić w jakieś widoczne miejsce.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja moj na wszelki wypadek tez mam na widoku ;)

      Usuń
  16. Fajne to! Wygląda przeuroczo ^___^

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam takie kosmetyki, ja poluję na sztyft złuszczający e.l.f :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Na upartego można by było zrobić sobie taki scrub w domu:)

    OdpowiedzUsuń
  19. mam świra na punkcie peelingów, ale do ust jeszcze nie miałam...

    OdpowiedzUsuń
  20. Brzmi kusząco! Ja właśnie zamówiłam sobie lip scrub z Tony Moly. Też jestem ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo... napisz koniecznie jak sie sprawuje :)

      Usuń
  21. Nie wiedzialam ze masz recenzje kosmetykow Missha! :D Tez uzywam wielu ich produktow, chetnie przeczytam Twoje inne wpisy o nich! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, ze mam i to troszke sie tego juz zebralo ;)

      Usuń
  22. Mam peeling do ust z Pat&Rub,mój pierwszy ijuż sobie nie wyobrażam pielęgnacji ust bez niego:)

    OdpowiedzUsuń
  23. czekam na mój pierwszy peeling do ust z Lush, kochana Krzykla jest w Ladku i mi kupila:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo lubię peelingi do ust . Tego Twojego nie znałam wcześniej, może jeszcze uda mi się go wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  25. ale cudak :) fajnie, że ma gęstą konsystencję, bo nic nie spada, tak jak w peelingach do ust Lusha ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to fakt... jest bardzo przyjemny w uzyciu :)

      Usuń
  26. Ja używam domowych scrubów :P Albo po prostu korzystam ze szczoteczki do zębów ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. Fajny produkt, ja zaryzykowała bym zakup tez jestem wygodna :) Zapraszam do mnie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  28. skład fajny
    konsystencja ok
    więc może, kiedyś, kto wie ;)
    zimą chyba tego typu kosmetyki są bardziej przydatne niż latem
    takie przynajmniej moje odczucie
    pzdr
    Jus

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie zajac... zawsze mozna sie skusic jak najdzie ochota ;)

      Usuń
  29. Zawsze zapominam o regularnym używaniu peelingów do ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w ogole przewaznie zapominam o tym co sie powinno systematycznie uzywac ;)

      Usuń
  30. Ja jeszcze nigdy nie używałam peelingu do ust, ale ostatnio stało się to na tyle popularne, że pewnie w końcu ulegnę modzie. Pat&Rub ma w swojej ofercie kawowy peeling do ust, ale on nie budzi mojego zainteresowania, ponieważ nie znoszę kawy. Ten prezentowany przez Ciebie prezentuje się atrakcyjnie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kawa potrafi pieknie pachniec... ale fakt nie kazda a jak jeszcze sie nie lubi, to lepiej poszukac takiego pasujacego :)

      Usuń
  31. mozna to szybko i łatwo ukręcić samemu w domowym zaciszku, olej, masełko kokosowe, cukier brązowy, cynamon :P (dopuszczalne wariacje)

    OdpowiedzUsuń
  32. kurcze przyznam sie,ze nie peelinguje ust i nigdy tego nie robilam a powinno sie zadbac i o nie ...w koncu to one drugie poza oczyma moga kusic ...omijam kuszace partie dalsze :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja siegnelam po niego z ciekawosci, bo w sumie moje usta sa w takim stanie, ze nie potrzebowalam nigdy peelingow... ale ogolnie fajny bajer :D

      Usuń
  33. ... jakoś nie kuszą mnie takie peelingi... chyba nie mam do tego głowy po prostu...

    OdpowiedzUsuń
  34. U mnie pewnie by tylko leżało niepotrzebnie,z systematycznoscia to u mnie średnio;-)pewnie ciągle bym zapominala,że coś takiego mam;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie stoi w lazience opok jest pyndzel na pory... tak zebym oba miala na widoku hehe...

      Usuń
  35. Spróbowałabym tego cukrowego cudaka. :)

    OdpowiedzUsuń
  36. ooo fajny produkt
    Sroczko ja jeszcze z innym pytaniem,gdzie kupilas te kapsulki z biodermy matricium,chcialabym sobie zamowi a tu widze ze ciezko dostepne u nas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja je dostalam... wiec jeszcze sie u nas nie rozgladalam :)

      Usuń
  37. Lubię cukrowe peelingi, do ust jeszcze nie miałam(po prostu robiłam to zwykłym cukrem z torebki), ale kupuję takie do ciała. Lubię je dużo bardziej od tych solnych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja lubie zarowno te slone jak i slodkie... podstawa, ze sie rozpuszcza przy masowaniu ;)

      Usuń
  38. Bardzo lubię peelingi do ust, uważam je za super wynalazek, głównie zimą. Obecnie używam peelingu Lusha o smaku popcornu, uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja za lushem nie przepadam, wiec nigdy mi ich peelingi do ust nie wpadly w oko :)

      Usuń
  39. Przyznam szczerze, że nigdy nie peelinguję ust, no chyba przy okazji twarzy, zawsze maźnę :) A pewno warto to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  40. natchnęłaś mnie składem tego produktu :) jutro zrobię swój

    OdpowiedzUsuń