poniedziałek, 27 sierpnia 2012

i po szalonym weekendzie :)


Jak juz wiekszosc z was wie, miniony weekend bylam w Warszawie. I strasznie zaluje, ze tak malo czasu mialam, bo niestety nie udalo mi sie spotkac z nikim, oprocz Marti i Pauliny, ktore tez byly na pandorkowym spotkaniu, z czego sie szalenie ciesze i bardzo zaluje, ze obie nie mieszkacie blizej. Kochane wariatki :****

Dwa dni minely nie wiadomo kiedy. Latanie po sklepach, w piatek spotkanie... sobota spedzona ze slubnym, bo tez mi sie cos nalezalo :P ... jakby nie bylo to wlasnie w wawie spotkalismy sie po raz pierwszy (prawie 9 lat temu), wiec mamy sentyment do tego miasta.


O Pandorze i tych wszystkich smakolykach, nie tylko babeczkach... bedzie w osobnym poscie. W kazdym razie bardzo sie ciesze, ze wzielam udzial... naprawde bylo warto, bo naprawde rzadko kiedy ma sie nieograniczony dostep do tych skarbow i mozna przebierac, przymierzec i ogladac bez sepiego oka na plecach ;D

***

Tak... pare rzeczy nabylam droga kupna. Z tym, ze wybor mnie przytloczyl i zeby nie dostac amoku, to sie ograniczylam do krotkiej wizyty w SP. Zlapalam pare rzeczy z Ziaji i Tolpy plus moj ukochany produkt z Joanny. Krem do stop Neutrogeny byl niejako zakupem z przymusu, bo zapomnialam zabrac ten co uzywam.


 Ekhmmm... i maly nalot (a wlasciwie trzy) na Inglota tez byl :P


 O Empik tez zahaczylam... musialam nadrobic braki w moim ksiegozbiorze Chmielewskiej. Tych trzech pozycji jeszcze nie znam i najbardziej ciesze sie na "Byczki", z moim ulubionym inspektorem dunskiej policji :)


 A w domu czekaly na mnie dwie paczuszki. Jedna z Khadi z szamponem do wlosow do skory wrazliwej i maseczki do skor normalnej i tlustej. Druga z dougiego z helenkowymi zakupami. Nowym tuszem Lash Queen Mascara Celebration (Alissku szczoteczka nie jest silikonowa, choc na taka wygladala) ale jak bedzie taka jak mi sie wydaje, to juz ja kocham :P ... do tego dwufazowy plyn do demakijazu, krem dostalam gratis. Z tylu chowa sie podklad ale on nie dla mnie tylko dla Urbi, wiec sie nie bede zaglebiac w temat ;)

Na razie jestem zakrecona jak swinski ogon ale powoli sie prostuje i wracam do rzeczywistosci, wiec jak ogarne koty, siebie i bloga, to wpisy znowu beda sie pokazywac regularnie.

Buziam :*

 

90 komentarzy:

  1. Fajnie,że już jesteś:)zazdroszczę wizyty w stolycy:)))pokazuj szybko te Ingloty Kochana!:)w Pndorze też pewnie jakiś koralik kupiłaś co?:)czekam z niecierpliwością na nowe posty:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nic nie kupilam w Pandorze :D ... po tym co dostalam/wygralam poczulam sie w pelni usatysfakcjonowana i chwilowo zaspokojona w tym temacie ;D

      Inglotki pokaze... ale gapa policzylam i wychodzi mi, ze mam jeden wklad z malo pfff... tzn. jeden mam podwojny... taki juz mam ehhh...

      Usuń
    2. O no to tym bardziej super,że niespodziewanki były:))) cieni nigdy dość he he:D

      Usuń
    3. tez tak mysle :P ale jak sobie pomysle, ze mam teraz swatche tego wyszystkiego robic O_O

      Usuń
  2. Witamy po wojażach :)
    super , ze pobyt aaaki udany .W końcu wychylił się też cel wizyty :P i już wiem dlaczego nie Kraków hahahha ...
    No to teraz niech sie ogonek przeprostuje i do roboty ! ,ale nie tej ...tylko do testowania i opowiadania nam o swoich przemysleniach :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o przemyslen mam sporo hehe... kazdy pobyt w pl jest jedyny w swoim rodzaju, pod wzgleden wrazen wszelakich :D

      Usuń
  3. Muszę obejrzec tą nową Helenę, chodzi o tusz:) Tołpa, Inglot i Ziaja, to must have:-) Czekam na posta z kolorami Inglota i recenzją tuszu! :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne zakupy zrobiłaś w PL :)
    Czekam na posta o spotkaniu, bardzo mnie ciekawi, bo uwielbiam Pandorę :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnkie,ze wrocilas :)
    Ile Inglotkow :DD

    OdpowiedzUsuń
  6. Uuuaa! Sroczko ile Inglotów! Czekam zarówno na ich prezentację, jak i na prezentację z pandorkowego spotkania! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chcę zobaczyć Inglotowy łup <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i szampony Khadi mnie interesują, bo nie wiem, czy kupować ten z różą :)

      Usuń
    2. zobaczysz :) ... tego z roza nie znam, na razie uzywalam ten z Amla i uwielbiam :D ... dlatego sie skusilam na kolejny :)

      Usuń
  8. ulala... widzę, że odbył się mały napad na Inglota ;) ciekawa jestem co kryje się w tych opakowaniach :]

    OdpowiedzUsuń
  9. juz na fb pisałam jak bardzo zazdroszcze pandorowego spotkania :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie jest silikonowa? Cóż, nie szkodzi :D testuj i tak chętnie o niej poczytam :D witaj z powroteeeem :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie nie... ale szczota boska, taka jak lubie :D

      Usuń
    2. Mruuuu... jestem taka zainteresowana :D ostatnio polubiłam się z normalnymi szczoteczkami :)

      Usuń
  11. Aaaaaaaa co to za maskara helenowa, czemu ja jak zwykle nic nie wiem?! tzn wiem, bo pisalas w mailu, ale myslalam, ze cos Ci sie pokrecilo lol ;)))

    ehhhh, zazdroszcze marti i pauli, ze mogly Cie spotkac osobiscie :P ;))) A tak na serio - ciesze sie, ze sie dobrze bawilas :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem czemu nie wiesz :P ale wkrotce cos o nim napisze... i podklad mam dla Ciebie Trabko :D

      Usuń
    2. no wiem i juz nozkami przebieram :D To jedyny podklad w moim zyciu do ktorego wracam po raz trzeci. Do tej pory zuzylam cale dwie butle, wyskrobalam do dna... niesamowite, ciekawe czy i tym razem bede go tak kochac :***

      A tak w ogole to kiedy przylecisz do mnie???? chlip smark :/

      Usuń
    3. Urbis... jak wygram w lotka i zalatwie w kocnu sprawe z obywatelstwem, cobym nie musiala sobie glowy wiza zawracac ;D

      Usuń
  12. O kurcze ale łupy!!! zazdroszczę wszystkich!
    buźka

    OdpowiedzUsuń
  13. tak chcemy zobaczyc co sie tak kryje w inglotowych pudełeczach :) koniecznie
    ja tez tesknie za polska literatura i jak tylko moge to cos zwoże :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja akurat ksiazki kupuje po niemiecku :) ale Chmielewska to obowiazkowo po polsku :D

      Usuń
    2. Lubisz czytać w obcym języku? Ja się jakoś przekonać nie mogę...

      Usuń
    3. lubie... jest mi to w sumie obojetne ale i tak glownie czytam po niemiecku w ramach szkolenia jezyka :D

      Usuń
    4. Taa... Ja w sumie też powinnam, skoro mieszkam na obcej ziemi... Ale ni w ząb mi nie idzie :)

      Usuń
  14. Super że wypad się udał :) Znając życie gdybym zawitała do Wawy pewnie w pierwszej kolejności poleciałabym do salonu MACa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja preszlam kolo MAC'a ale w sumie mam u siebie i to taniej, wiec akurat MAC i wysoka polka ogolnie mnie nie interesowala :) ... pomacalam tylko RBR i Armaniego w ramach zapoznania sie z odcieniami :P

      Usuń
  15. Odpowiedzi
    1. to byla dla mnie podstawa ;D ... bo kto wie kiedy znowu sie tam znajde...

      Usuń
    2. Sroczko ja zawsze mogę służyć pomocą i zakupić Tobie coś w Inglocie-no problem:-)

      Usuń
    3. Lenka dziekuje :* ... ten jeden wklad to gdzies przy okazji sobie zalatwie :) ... i tak pewnie przerobie moje paletki, wiec i ta wielka zaplenie ;)

      Usuń
    4. W razie co dawaj znaka:-)

      Usuń
    5. Sroczko, jak ja dobrze Cię rozumiem :]

      Usuń
  16. Haha, najbardziej zazdroszczę zakupu Chmielewskiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D ... do tej najnowszej dostalam jeszcze sluchowisko na CD ... ja sobie wybralam "Boczne Drogi", nawet fajna obsada "czyta" :D

      Usuń
  17. Piekne lupy Sroczunio Ty moja :) pokazuj wszystko po kolei, a najszybiej Helenke, bo mnie podjarala :) hyhy
    PS: Ciebie rowniez bylo milo poznac! Wreszcie! :) mam nadzieje, ze to powtorzymy i znow sie pokulamy po wyrku :D hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Helenke pokaze, choc dopiero co otworzylam pytonka :P


      PS: ja twardo urabiam slubnego na ten wrzesniowy wypad do uk, na razie sie zapiera zadnimi ale jeszcze mam troche czasu... moze bedziesz miala chwilke, no i blizej jak do pl :P ... ale tam tez kiedys musimy sie ponownie spotkac i zrobic porzadny nalot na sklepy (w plaskich butkach):D

      Usuń
    2. No to zapoznaj Pytonka z jego siostrzyczka :) porownanie bardzo wskazane, bo Pytonka wlasnie uwielbiam :D
      PS: zatrzepocz / zamachaj rozumem.. Na pewno sie uda :) ahahahaha
      Tak, tak, na zakupy, to tylko w plaskich.. W szpilach to tylko po wyrku sie kulac mozna :D ha

      Usuń
    3. ale z kopytkami do gory, zeby sobie krzywdy nie zrobic ;) ... i na porzadnym lozku :D

      bede trzepotac wszystkim co mam, najwyzej skonczy sie to trzesieniem ziemi, podstwa zeby sie udalo ;D

      Usuń
    4. hehe wariatki:*** Ja łożka naprawiac Wam już nie będę:P

      Usuń
    5. No fakt, taka szpila w oko to by, dostac nie chiala :P
      Ahahahaha nie bedzie tak zle.. Mysle, ze masz dobre sztuczki opracowane na meza swego i szybko sie uda :D

      Paula, lozko to ja naprawilam.. Ty tylko trzymalas szczebelki :P

      Usuń
    6. Marti jak trzepotanie nie pomoze to zawsze moge sprobowac opcje ze "wzrokiem karmiacej suczki" ;D

      Paula widzisz... teraz to, ze tylko szczebelki trzymalas ;D ... w moim hotelu to lozko by wiecej wytrzymalo... raczej nie szlo go zarwac a testowalam :P

      Usuń
    7. No bo sie posikam, a ze siedze na lotnisku, to nie wypada :P hahahaha jaki to wzrok ej? :D

      To nastepnym razem spie z Toba :D hyhy

      Usuń
    8. a co toalety zamkniete :D ... i co Ty znowu na lotnisku robisz ?? ... latawico :D

      no jak to jaki... cos miedzy bezgraniczna miloscia a zadza mordu ;D ... takie skrzyzowanie kota ze shreka i jack the ripper :D


      ok... a Paule wcisnieny w srodek :D

      Usuń
    9. Jak tak dalej pojdzie, to nie aze do nich dobiec :D ahaha
      A no do domu wracam ej.. Ci dam latawice :P
      Haha, kota znam.. Ale ten jack the ripper, to kto to to? :)

      Usuń
    10. aze = zdaze (glupi iPad :P)

      Usuń
    11. kuba rozpruwacz ;) ... tak mi sie nawinal, w ramach dopasowawania seryjnego mordercy do zobrazowania "wzroku karmiacej suczki" ;D

      Usuń
    12. Ty to masz wyobraźnię :P

      Usuń
    13. Jak pojdzie w ruch Jack the Ripper to ja myslę,że mąż natychmiast ustąpi hehe.
      No widzisz Sroczko, teraz to ja do szczebelków byłam tylko hehe:P A ja sie tak poscieciłam zajmując miejscówkę w tym połamanym miejscu hehe:P

      Nastepnym razem trzeba skorzystać u Ciebie z hotelu, bo ja miałam mieć miejsce w małeńskim łożu hehe bądz na wycieraczce:P

      Usuń
    14. bądź na balkonie :P hyhy
      ewentualnie ja basenem nie pogardzę.. a przystojnym ratownikiem na horyzoncie :D

      Usuń
    15. no tak balkon:P Ale ja mam lęk wysokości hehe i bym sie czuła jak Ace Ventura:P

      Usuń
    16. na jaki balkon... widzialyscie gdzies tam na tych wysokosciach balkony :P

      Marti na horyzoncie masz palac kultury ;D

      Paula wycieraczki nie bylo ale parapety sa szerokie :D

      Usuń
  18. Sroczko, musisz wpadać do nas częściej :) a Helenki też jestem ciekawa bo moja Extravaganza już dogorywa :(

    OdpowiedzUsuń
  19. Czekam z niecierpliwością jak ten tusz wygląda :D
    Ty kusicielko! :P Teraz ja mam ochotę na zakupy w Inglocie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zakupy w Inglocie to sama przyjemnosc :D

      Usuń
    2. A jaka frajda z rozpakowywaniem pudełeczek i wsadzaniem cieni na miejsce... Bajka. Boże Narodzenie w lecie ;)

      Usuń
  20. czekam na wiecej bo rozbudzials moja ciekawosc:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bedzie wiecej :) ... jak bede miala troche czasu ;)

      Usuń
  21. No widzę, że siałaś spustoszenie w Inglocie :P Uwielbiam ten olejek z Joanny... Ten zapach :D Ostatnio u mnie w Empiku pojawiła się kolejna część Trudi Canavan Królowa Zdrajców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie zauwazylam, ze mam braki w przypadku ksiazek Trudi ale te i tak kupuje u mnie po niemiecku, wiec luzik ;D

      Usuń
  22. Ty lepiej do PL jeszcze wpadaj:))) Tam zaraz UK,musimy nadrobić pewne rzeczy:))A Marti dojedzie:P

    OdpowiedzUsuń
  23. Najważniejsze, że weekend udany :D Spotkanie Pandory musiało być genialne, też chętnie pomacałabym te wspaniałości na spokojnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wlasnie bylo swietne, ze mialysmy odpowiednia ilosc czasu zeby sobie to wszystko poogladac, nawet jak emocje nas rozrywaly, to nikt nam na plecach nie wisial jak to bywa w sklepach ;)

      Usuń
  24. Nie chce myslec co ja nakupuje jak sama przylece (kiedys......) :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi tez sie tak wydawalo a potem stalam przed polka i nie wiedzialam co wybrac... a ja nie bylam ograniczona waga bagazu :P ... i w sumie moglam szalec ale jak juz czlowiek ochlonie to szalenstwo miesci sie w normie ;D

      Usuń
  25. Trochę mnie tu nie było, ale niestety praca i no cóż brak czasu i dostępu do internetu robi swoje... Ale teraz mam upragniony urlop i z jednej strony szkoda że tym czasie jak Twój wypad do Warszawy:(
    Fantastycznie że udał Ci się taki wypad:)) Może i krótki ale czasami i takie są najfajniejsze oraz je lepiej się pamięta:))
    Pochwale się moim zakupem trochę podyktowanym Twoją recenzją, a mianowicie korektora pod oczy Skin79. I powiem że ten ebay nie jest to jakiś straszny potwór:)) I jedna rzecz jaka mnie razi to te ceny na allegro... powalające... I to w sumie mnie skusiło na ebayowe zakupy bo wizja wydania na ten korektor takiej kwoty gdzie mogła bym mieć dwa a nawet trzy takie korektory... Oprócz tego kupiłam inne i portfel trochę wyje, ale w ostatnim rozrachunku i tak morda się cieszy z zaoszczędzonej kasiory:) Niekiedy naprawdę nie wiele potrzeba kobiecie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ebay jest calkiem w porzadku, jak sie go oswoi ;)

      Usuń
  26. Ciekawa jestem tych Inglotków :)

    OdpowiedzUsuń
  27. No to Ci powiem, że nie tylko Ty masz sentyment do Warszawy... :) I to w dodatku z tego samego powodu. Ach, te wspomnienia... Aż mi się miło na sercu zrobiło :)

    Fajnie, że wypad Ci się udał, no i widzę, że pogoda chyba też.

    Jestem bardzo ciekawa, jakie kolory wybrałaś. W sumie dobry pomysł na post, zupełnie zapomniałam o swojej paletce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko się nie ociągaj z pokazaniem ;)

      Usuń
    2. kolory wybralam przerozne... na poczatku to byly typowo nudziakowe zakupy ale za drugim razem poszlam na calosc ;)

      Usuń
  28. zazdroszcze Wam tego spotkania!!!! może i mi kiedyś uda się z Wami poznać :) pokazuj szybko łupy wszytskie i te onglotowskie zwłaszcza ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko w swoim czasie ;D ... ja spotkalam sie tylko z Marti i Paula, na wiecej nie wystarczylo mi czasu...

      Usuń
  29. o! Chmielewska :]
    żeś się obłowiła że ho ho :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jasne, ze Chmielewska :D ... zawsze jak jestem w pl to sprawdzam czy czegos nie przegapilam ;)

      Usuń
  30. tupię z niecierpliwości i czekam! brakowało Cię przez ten weekend! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. ostatnio chcialam spytac jak czesto bywasz w Polsce a widze ze wizyta szykowala sie lada chwila :) szkoda ze tak krotko.
    czekam az pokazesz co kupilam w Inglocie, a bedzie tego niemalo ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bywam ogolnie bardzo rzadko, ciagle mi nie pod drodze ;D

      Usuń
  32. Krwawej zemsty jeszcze nie przeczytałam, Byczki były jak najbardziej ok ;) tym bardziej że działy się w Dani, dzięki czemu Alicja się pojawiła :P. Natomiast Gwałt w ogóle mi się nie podobał... Owszem napisane w stylu Chmielewskiej, ale fabularnie w ogóle mi nie podeszło :/.
    PS. Masz może po polecenia jakiś dobry peeling do ciała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a ja sie troche na byczkach zawiodlam :( ... przy wszystko czerwone wypada blado, owszem posmialam sie ale jej stare ksiazki sa o niebo lepsze, przy tamtych to po prostu ryczalam i kulalam sie ze smiechu... np. bezczenne dialogi Joanny z cieciem w kazamatach w "Calym zdaniu nieboszczyka" ... tym nowym pozycjom czegos brakuje... min. tej lekkosci i plynnej akcji... ale i tak kocham Chmielewska jako autorke :D

      w przypadku peelingow do ciala to za bardzo nie pomoge, bo na swoj ulubiony jeszcze nie trafilam ;)

      Usuń