To fakt... od jakiegos czasu na blogu pojawia sie o wiele mniej azjatyckich produktow. Wynika to z dwoch powodow. Piereszym jest fakt, ze moja skora stala sie jakis czas temu skora z fanaberiami i postawilam na kosmetyki apteczne a po drugie, znalazlam wsrod azjatyckich kosmetykow swoich ulubiencow i jezeli kupuje, to sa to wlasciwie po raz kolejny te same produkty. O wiekszosci z nich juz pisalam, wiec nie ma sensu sie powtarzac. Ale jak widac ponizej to wcale nie znaczy, ze azjatyckie kosmetyki zniknely z mojej lazienki. Nie nie... to im akurat nie grozi. Mam pare perelek do ktorych caly czas wracam. W paru przypadkach jest to juz ktores tam opakowanie :)
Najczesciej przewijaja sie te kosmetyki w postach denkowych ale postanowilam zrobic taki maly update. I pozbieralam wszystko co aktualnie posiadam. Jak juz wspomnialam wyzej, wiekszosc tych produktow ma swoje posty, wiec wystarczy poszukac albo przegladnac zakladke "azjatyckie kosmetyki".
- Skin79 The Oriental Double Perfection Eye Healer Plus pojawil sie juz w moich zeszlorocznych ulubiencach ale ogolnie ten krem jest juz ze mna dluzej i kolejny jest juz w drodze. Uwazam, ze jest to rewelacyjny, dzialajacy i lekki krem na dzien. Wyglad mojej skory pod slepiami mowi sam za siebie. Koszt to okolo 11€ i naprawde sporo kremow przetestowalam ale ten sprawdza sie u mnie najlepiej.
- Kolejny faworyt i nawet nie wiem ile butelek juz zuzylam. Liese Smooth Hair Coctail to fenomenalny produkt, ktory ulatwia rozczesywanie wlosow i sprawia, ze sa miekkie i gladkie w dotyku. Uwielbiam go za to, ze nie obciaza moich wlosow i rewelacyjnie dziala. Cena to niecale 9€, produkt jest wydajny i wystarcza na dosc dlugo mimo czestego uzywania.
- Missha Signature Wrinkle BB Cream to tez moj ulubieniec od dawna i odkad go mam, to przestalam szukac. Dlatego przestaly sie na blogu pojawiac bebiki. Po prostu nie mam juz potrzeby szukania, bo na nic lepszego nie trafie. Ten krem pasuje mi idealnie i bardzo go lubie... przy nim tez zostane :)
- TheFaceShop Natural Sun AQ Power Long Lasting Sun Cream SPF 45/PA +++ jeden z moich ulubionych filrtow, ja mam jeszcze w starym opakowaniu, teraz wyglada troche inaczej. Bardzo go lubie i czesto siegam po niego latem. Swietnie nadaje sie pod makijaz.
- Innisfree Aple Juicy Brightening Peeling Gel to enzymatyczny peeling myjacy do twarzy. Lubie tego typu produkty a azjaci maja najwiekszy wybor. Firma Innisfree ma eco kosmetyki. Ten zel nalezy do serii jablkowej.
- Skin79 A.C Clinic Skin Renewal Vita Crem to cos w rodzaju LRP Duo w azjatyckim wydaniu. Do cer problematyczych. Bardzo go sobie cenie, to jest moje drugie opakowanie. Z tej serii jest wiecej produktow ale innych nie mialam okazji uzywac.
- Missha Sugar Lip Scrub to jak sama nazwa wskazuje cukrowy peeling do ust. Bardzo lubie :)
- Skin79 Super Defence Moisturizing Gel to przede wszystkim porzadny nawilzacz. Taka bardziej maseczka albo jak to azjaci nazywaja "sleeping pack". Kosmetyk ktory potrzebuje sporo czasu na to zeby sie wchlonac ale tez zupelnie inaczej nawilza. Mi to akurat nie przeszkadza i od czasu do czasu lubie po cos takiego siegnac.
- Skin79 Repair Amino-Acid Serum to czesc zestawu New Turn Therapy Special Set, z ktorego serum w witamina C zuzylam juz jakis czas temu i pojawilo sie ono w denkowym poscie a serum z kolagenem polecialo do Urbi, ktora je szalenczo pokochala. Aminokwasy zawarte w serum wspomagaja odbudowe kolagenu i elastyny, zwiekszajac jedrnosc i elastycznosc skory.
- Liese Hair Coctail to produkt dosc zblizony do mojej kochanej mgielki, z tym, ze ten produkt odpowiedzialny jest za to, zeby utrzymac pod kontrola wlosy, ktore maja tendencje do puszenia sie... ma nadac im blasku. Lubie ale uzywam rzadziej i tu musze uwazac, zeby nie nalozyc zbyt blisko skory glowy, najlepiej sprawdza sie tak od polowy dlugosci. To tak samo jest dwufazowy produkt ale ma czesc oleista, wiec trzeba sobie potestowac ile tego na wlosy nalozyc, zeby nie przesadzic.
- Maseczki Kolagenowe Bird's Nest uzywam do tej pory. Jedyny minus tych wszystkich azjatyckich maseczek jest to, ze robione sa glownie na male, szczuple azjatyckie buzie i czesto mam wrazenie, ze tak troche nie pasuja ale jak sie ponaciaga to jest ok ;)
***
Dwa produkt czekaja w szufladzie na swoja kolej, wiec zbat wiele na ich temat nie moge powiedziec.
- Skin79 Serum rozjasniajace skore.
- IOPE enzymatyczny zel peelingujacy
***
I to byloby na tyle jezeli chodzi o aktualny stan posiadania. Calkiem mozliwe, ze z czasem cos przybedzie. Musze kupic olejek do mycia twarzy bo mi sie skonczyl i jak mi cos kiedys jeszcze w oko wpadnie i tam utknie, to pewnie tez z ciekawosci nabede ale wtedy na pewno opisze w kolejnym poscie :)























,_Korean_Best_Cosmetics_tgiwholesale04.jpg)






















