Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą look. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą look. Pokaż wszystkie posty

piątek, 1 stycznia 2016

look... imprezowe fiolety :)


 W zeszlym roku jakos przegapilam i nie wstawilam sylwestrowo - imprezowego makijazu ale jakby nie bylo dalej raz w roku sprawdzam, czy nie wyszlam z wprawy i czy potrafie jeszcze machnac cos mocniejszego. I oczywiscie siegnelam po perlowe cienie, bo te po prostu kocham i na kazdym dobrze wygladaja, jak sie oczywiscie nie przesadzi ;)


 Ja lubie mocne makijaze, nawet jak od jakiegos czasu nie robi ich zbyt czesto ale ten nadaje sie zarowno na impreze jak i na wieczor, wiadomo na zdjeciach staralam sie zeby bylo go porzadnie widac, na zywo byl po prostu idealny. Wlasnie zauwazylam, ze na zdjeciu nie ma podkladu. W dalszym ciagu namietnie uzywam D&G, o ktorym pisalam jakis czas temu. Moj niekonczacy sie Cristalline Chanel i kulki Guerlain daly mi efekt idealnej cery. I niech ktos powie, ze nie widac kulkowego efektu ha! Kolejnym produktem, ktory aktualnie katuje i nie potrafie skonczyc jest roz Chanel Rose Dust, ktory mam juz wiecznosc... dlatego tez staram sie go skonczyc ale nie jst to takie proste. Paletka korektorow z Mac, blyszczydlo Lancome (tez juz wycofane ehhh) i rewelacyjny tusz wodoodporny Chanel. Jak chce mocno podkreslic rzesy, to siegam wlasnie po niego. Calosc dopelnila Illamasqua Freak... kocham te perfumy niezmiennie.


 Dobre pare minut siedzialam i zastanawialam sie jakie cienie uzyc. Poczatkowo siegnelam po UD ale moje oko zatrzymalo sie na tej paletce Inglota i wiedzialam, ze te cienie beda idealne. Uwielbiam... za jakosc, kolory, nasycenie ktore nie ginie przy rozcieraniu. Ten zestaw juz pokazywalam, numery cieni mozna znalezc w poscie... w etykietach pod "inglot" na pewno nie bedzie problemu ze znalezieniem, jezeli kogos zainteresuja. Dla przypomnienia zrobilam swatch... i jak tak na niego patrze, to nabieram ochoty na jakies inglotowe cienie ;). Uzylam ich na bazie z Zoeva, od dluzszego czasu sprawdza sie u mnie najlepiej.


Nigdy nie zrozumiem dlaczego firmy wycofuja swoje kultowe produtky. Fever Gloss byl takim kosmetykiem i zaden z nowych blyszczykow Lancome jakos mu nie dorownuje. 


 Uzylam wszystkich cieni z paletki, wspolgraja ze soba rewelacyjnie. Szkoda tylko, ze nie tak latwo zrobic im zdjecie przy sztucznym oswietleniu. Lampa pierscieniowa ciagle mi nie po drodze. Perla na zdjeciach czesto nie wychodzi tak intensywnie jak w rzeczywistosci.


 Wiadomo... mozna by zrobic kreske linerem w zelu i przykleic rzesy wtedy byloby jeszcze bardziej imprezowo. Mozna taki makijaz podrasowac jakims pylkiem, zeby bylo wiecej blink blink. Wszystko zalezy od tego co potrzebujemy.


 Bonusik... bo jakze inaczej ;)


A przy okazji, zycze Wam dobrego i zdrowego Nowego Roku :*


niedziela, 12 października 2014

look... jesienny :)

 Obiecalam, ze jak bede miala wolna chwile... to machne mocniejszy makijaz paletka Chanel - 234 Poesie. Wolne chwile to aktualnie dosc spory luksus, szczegolnie takie gdzie mam jeszcze chec sie ruszac, wiec wczoraj korzystajac z tego, ze mam akurat wolny weekend, pomalowalam sobie slepia.


 Wiekszosc produktow jest wam juz pewnie znana, bo wiele razy pojawialy sie na blogu. Nowoscia jest baza pod tusz Dior ale o niej bedzie osobny post. Co nie zmienia faktu, ze kocham ja szalenie i nie ma u mnie aktualnie makijazu bez niej.


 Makijaz prosty jak swinski ogon ;) ... na cala powieke uzylam najciemniejszego ciena, z pominieciem wewnetrznego kacika. Calosc rozcieralam tym drugim ciemnym, wzmocnilam odrobine zewnetrzny kacik. Wewnetrzny rozjasnilam cieniem, ktory znajduje sie w lewym dolnym rogu.


 Na dolna powieke poszedl najciemniejszy cien, na linie wodna cielista kredka. I to byloby ny tyle. Wiadomo nie jest to osmy cud swiata ale chodzilo mi glownie o to zeby pokazac wam jak wszestronne jest to malenstwo. Na tym zreszta polega filozofia tych paletek. To nie sa produkty dla "profesionalistek wszelkiego rodzaju" ... tylko dla przecietnej osoby i maja dac jej mozliwosc zrobienia ladnego makijazu, bez ryzyka ze zrobia sobie kolorystyczne kuku. 


 Bonusik ;)


Wybaczcie, ze zdjecia dosc ciemne ale ciagle jakos nie doszlam do tego, zeby kupic lampe pierscieniowa a nie chcialo mi sie targac moich lamp do jadalni, gdzie przewaznie robie zdjecia. 

A przy okazji... ostatnio dosc czesto pytacie mnie na insta co zrobilam z brwiami. No coz, w sumie nie robilam z nimi nic ale od jakiegos czasu uzywam na nie odzywki do rzes Xlash... jak widac im sluzy ;)

Pozatym uzylam
  • baze Hourglass No.28
  • Giorgio Armani Maestro w kolorze 5.5
  • kredki do brwi Artdeco 4
  • Clear Brow Gel Anastasia Beverly Hills
  • roz MAC Wintage Grape
  • cielista kredke IsaDora nr 56
  • Diorshow Lash Plumping Serum
  • Dior Addict It-Lash
  • Burberry Lipgloss No. 01
  • MAC Paint Pot - Soft Ochre
  • Guerlain Meteorites Aquarella


sobota, 12 lipca 2014

look... delikatnie w fioletach :)

Zeby nie bylo, ze w ogole nie ma makijazy. Przez ten czas kiedy mnie tu nie bylo, to wiadomo oko zdazalo mi sie  machnac a w tym przypadku byl to jeszcze powrot do cieni, ktore troche zaniedbalam. Mowa tu o Inglocie. Ostatnio siegalam po nie dosc czesto... wypadalo je odkurzyc ;)


Oprocz inglotowych cieni i rozu uzylam moj zestaw, ktory jest nie do pobicia czyli serum No.28 i podklad Immaculate firmy Hourglass. W ruch poszedl tez ukochany Diorshow Iconic Overcurl i blyszczyk MAC Cremsheen - Japanese Spring.


 Bardzo lubie polaczenie fioletow z szarosciami.


 To byl dzienny makijaz, wiec kreseczke zrobilam ciemnym cieniem i bardzo delikatna... tylko na lini rzes.


 Bonusik... strzelony kotletem, wiec kolory jakby mocniejsze ;)


Brwi to kredka Hourglass Arch i zel do brwi Anastiasia Beverly Hills, calosc wykonczylam puderem Hourglass Ambient - Ethereal Light.

czwartek, 20 marca 2014

look... Gabi ;)

 Nie moglam czekac i korzystajac z tego, ze mialam dzis wolne to siegnelam po najnowszy nabytek, czyli paletke Chanel ktora pokazywalam wam wczoraj.
Nakladalam cienie na sucho, wiec efekt jest bardziej delikatny. Zeby uzyskac ta metaliczna poswiate nalezy nalozyc je na mokro ale to bylby typowy makijaz na wyjscie a ja chcialam cos bardziej dziennego.

 208 Tisse Gabrielle bardzo przypadla mi do gustu. Na zdjeciach niestety troche zjadlo kolory i jak nie probowalam to nic z tego nie wychodzilo. Cienie nalozylam na baze NARS i rewelacyjnie sie na niej trzymaja. Minelo ponad 7 godzin a oko wyglada caly czas tak samo.

Cienie sa bardzo przyjemne w uzyciu, dobrze sie lacza i latwo rozcieraja. Nie traca na oku intensywnosci. Na pewno osoby, ktorym przeszkadzalo to, ze poprzednie czworki byly bardzo suche i sie sypaly, teraz beda zadowolone.


Bonusik ;)


Pozatym uzylam
  • Rouge Bunny Rouge Highlighting Liquid 010
  • Guerlain Parure Extreme 02
  • Guerlian Meteorites Bubble Blush 01
  • Chanel Christalline Powder
  • Guerlain Meteorites Teint Beige 02
  • Artdeco Brow Pencil 4
  • Benefit gimmeBrow medium
  • Burberry Effortless Mascara
  • IsaDora inliner kajal 56
  • IsaDora Twist-up gloss Stick 10


środa, 26 lutego 2014

look... maczkowy :)


W konentarzach pod wczorajszym postem padlo pytanie co mam na slepiach. Oczywiscie bylam na to przygotowana i dzis mam dla was prosty makijaz wykonany moja ulubiona macowa czworka.


Swache i nazwy cieni mozecie zobaczyc tutaj.


Bonusik ;)


A pozatym uzylam
  • Hourglass Veil mineral primer
  • Guerlain Parure Extreme 02
  • Chanel Cristalline
  • Chanel Joues Contraste 54 Rose Dust
  • Artdeco Eye Brow Pencil 4
  • Benefit gimme BROW
  • Isadora Twist-up Gloss Stick 10
  • Guerlain Meteorites Perles 04 pastel white
  • NARS eyeshadow base
  • Guerlain Clis d'enfer mascara
  • Isadora Inliner kajal 56

niedziela, 2 lutego 2014

look... poniekad wiosenny ;)

 Tak jak obiecalam dzis bedzie post z paroma nowosciami, ktore ostatnio pokazalam ale tym razem uzylam ich w makijazu. Oczywiscie sa to wstepne wrazenia, bo zebym mogla sobie wyrobic opinie, to musze je pouzywac dluzej.


Ze wszystkich produktow jestem zadowolona, choc nie powiem nietypowe konsystencje sa i dla mnie sporym wyzwaniem :)


Na poczatek cien w kremie Dior 761 Mirage. Niesamowicie przyjemny produkt ale uchwycic na zdjeciach nie bylo tak latwo. Jest to dosc jasny golebi kolor a do tego mat i moze z lampa pierscieniowa pojdzie mi lepiej ale to nic. Cien naprawde swietnie sie prezentuje na oku. Bardzo subtelnie i elegancko. Idealny cien na co dzien ;)

Nalozylam go bez zadnej bazy, bo u mnie niekoniecznie kremowe cienie na bazie dobrze sie trzymaja. Zreszta chcialam zobaczyc, jak sie bedzie zachowywal na powiece. Trwalosc bombowa... przetrwal praktycznie caly dzien bez zmian. Nakladalam go pedzlem jezyczkowym, o ile dobrze pamietam byla to Sigma. Jednak nakladanie palcami nie za bardzo mi wychodzi.


 Kolejnym produktem, ktorego oswojenie zabralo mi dluzsza chwile jest roz w kremie Guerlain Meteorites Bubble Blush 01. Nie potrafie go nalozyc pedzlem ani palcami... tzn. owszem na twarzy go mam ale jest wtedy praktycznie niewidoczny. Sprobowalam metody jednej z czytelniczek, ktora zostawila komentarz pod postem o rozu i najzwyczajniej przylozylam roz do policzka a poniewaz jakos go trzeba rozetrzec, to uzylam do tego gabeczki z RT (pomysl innej czytelniczki), ktora ma idealny ksztalt... uzylam tej plaskiej strony. I w koncu osiagnelam efekt taki jak chcialam. Moze w przypadku drugiego koloru, ktory jest troszcze bardziej intensywny bylo by latwiej. 

Do zdjecia musialam nalozyc troche wiecej, bo mi aparat kolor zjadal. Roz wbrew moim obawom trzymal sie calkiem dobrze. Nic zlego sie na twarzy nie stalo, wiec musze przyznac, ze odetchnelam z ulga. Bo nie chcialam zeby okazalo sie, ze jest to praktycznie nienadajacy sie do uzycia gadzet o niemalej cenie. Pomimo mojego sroczego zamilowania do kosmetykow, nie lubie takich, ktorych nie moge uzywac.
 O blyszczyku Chanel pisalam wczoraj, wiec nie ma sensu sie powtarzac. Uwielbiam tego cukierka, jak dla mnie jest rewelacyjny i z przyjemnoscia bede po niego siegac :)


Chanel Les Beiges Powder zostawilam sobie na koniec. Bo to jedno uzycie to zdecydowanie za malo, zebym mogla cos o nim powiedziec. Nalozylam go tylko na korektor... na sporo ilosc korektora zeby nie bylo, bo puder sam w sobie kompletnie nie kryje. Wydaje mi sie, ze ta 10 to taka najbardziej transparentna jest z tych wszystkich kolorow, ktore sa dostepne. Owszem slicznie na twarzy wyglada, daje to co lubie czyli ten satynowy rozswietlajacy mat (jakkolwiek dziwnie to brzmi, wiekszosc z was wie o co mi chodzi). Nie sciemnial ale wymaga poprawek. I pewnie bede musiala go uzywac na podklad, bo solo nie za bardzo. Nawet jak mi nie wierzycie, to mam (chwilowo) za duzo do ukrycia.

:)

środa, 1 stycznia 2014

look... zeszloroczny ;)


Powoli staje sie to juz tradycja na moim blogu, ze wrzucam moj sylwestrowy makijaz (zeszloroczny jest tu), ktory robiony jest w sumie dla samej przyjemnosci machniecia sobie cos mocniejszego na oku... bo nawet na kamapowej imprezie mozna wygladac wystrzalowo ;)

Ja ogolnie nie przepadam za szalonym imprezowaniem akurat w Sylwestra i to w sumie zawsze tak bylo. Jakos ja i ta noc nieszczegolnie sie lubimy i zeby zaoszczedzic sobie kolejnego niewypalu, swietuje go tak jak leci... czyli od jakiegos czasu spokojnie we wlasnym mieszkaniu. Co nie oznacza, ze calkowicie odpuszczam.


Od zawsze potrzebowalam muzyki przy robieniu makijazy, jakos mnie to przy okazji odpreza i lepiej mi sie maluje, wiec puszczamy co tam akurat nam w duszy gra.


Na poczatek maseczka na twarz i pod slepia. Na zrelaksowanej skorze makijaz lepiej sie trzyma. Ja sobie wczoraj przetestowalam masrczke, ktora dostalam od Marti :*


Pozniej w ruch poszla baza Rouge Bunny Rouge Original Skin Primer Genesis, korektor MAC Pro Conceal and Correct Palette (medium i light) i moj ukochany podklad Guerlain Parure Extreme.


Na ustach wyladowal Lancome Fever Gloss 308, na rzesach Guerlain Clis D'enfer Mascara a na lini wodnej kredka z p2 fantastic chrome kajal Purple Light. Brwi zrobilam MUFE Aqua Brow nr 35.


Na policzkach roz MAC Vintage Grape, ktory w opakowaniu wyglada zabojczo ale przy delikatnym nakladaniu na twarzy wyglada potem bosko. Calosc oczywiscie omiotlam moja wersja meteorkow Guerlain Pastel White 04... nic nie nadaje rownie "sniezkowatego" efektu co te kulki.


Siegnelam tez po polowki, wyszlam juz troche z wprawy i nie chcialam sobie komplikowac sprawy calymi rzesiskami. Natomiast Ardell 318 wydaly mi sie jak najbardziej na miejscu ;)


Mikijaz wykonalam paletka Urban Decay 15 Year Anniversary Palette. Uzylam cieni: Junkshow, Omen, Evidence, Vanilla... czarna kreseczke zrobilam cieniem Blackout.  

I tak oto bylam gotowa na kolejnego Sylwestra w kapciach :)


Jeszcze raz zycze Wam wszystkiego dobrego w nowym roku i uciekam spac, bo jutro czeka mnie pracowity dzien. 

Buziam :*

 

czwartek, 7 listopada 2013

Look Gri - Gri... czyli taki zwyklaczek na dzien :)

 Ostatnio pokazalam wam jedynke Chanel 101 Gri - Gri i obiecalam makijaz z jej udzialem. Wykorzystalam do niego jeszcze jeden mono cien ktory zreszta bardzo lubie i jest to Chanel 87 Taupe Grise.


Jako cienia bazowego uzylam matowego nudka Blink z palety Illamasqua Empower.
Pokazywalam ja tutaj ale tak wlasnie do mnie dotarlo, ze chyba nigdy nie wrzucalam makijazu wykonanego ta paletka... postaram sie to zmienic ;)


A pozatym uzylam
  • Guerlain Parure Extreme o2
  • Dior Rosy Glow 001
  • Chanel Cristalline
  • Guerlain Meteorites Radiant Butterfly
  • MUFE Aqua Brow 35
  • IsaDora Inliner Kajal 56 Blonde
  • IsaDora Perfect Lipliner 28 Nude Skin
  • L'oreal Indefectible lipstick - Invincible Sable 113
  • Estee Lauder Sumptuous Extreme Mascara 
  • NARS Smudge proof eyeshadow base

niedziela, 3 listopada 2013

look... sleekowo wieczorowo ;)


 Makijaz, ktory zrobilam juz pare dni temu i pokazywalam na insta ale oczywiscie nie moglo go zabraknac na blogu. Tym razem troche mocniejszy, dla mnie imprezowo-wieczorowy makijaz.


Jako bazy uzylam cienia w kredce Clinique Chubby Stick w kolorze 11 portly plum. Co prawda jeszcze tej kredki wam nie pokazywalam ale tu w sumie nie ma znaczenia jej kolor, chodzilo mi glownie o ciemna baze, ktora bylaby zblizona kolorystycznie do tego co zamierzalam wykonac. 


 A pozatym uzylam:
  • Guerlain Parure Extreme 02
  • Guerlain Meteorites Voyage Radiant Butterfly
  • Chanel Joues Contraste 54 Rose Dust
  • MUFE Aqua Brow 35
  •  Burberry Effortless Mascara No.01
  • L'oreal Indefectible lipstick - Invincible Sable 113


Moge sie tylko powtorzyc, ze uwielbiam ta paletke... rewelacyjna pigmentacja i swietna trwalosc 
a do tego cudne kolory z ktorych mozna wyczarowac wiele makijazy.