poniedziałek, 25 października 2010

w poszukiwaniu idealnej truskawki

Juz od jakiegos czasu z uporem maniaka poszukuje kosmetykow do pielegnacji ciala o zapachu truskawki :) ... nie wiem co mnie naszlo, chyba ta pogarszajaca sie pogoda za oknem... w kazdym razie zachcialo mi sie tego cudownego letniego zapachu. I jak sie okazalo znalezienie truskawki wcale nie jest takie latwe. Wiele produktow,ktore testowalam mialy strasznie sztuczny zapach, ktory nie mialy nic wspolnego z truskawka a bardziej z klejem do papieru, ktory pamietam z zajec plastyki w podstawowce :]

Do produktow The Body Shop podchodzilam tez juz pare razy ale jakos nie moglam sie przekonac a do tego zniechecil mnie tez jeden z produktow... zapach ktory wlasciwie lubie... w wydaniu TBS zalatywal wyzej wymienionym klejem. A poniewaz uparlam sie na ta truskawke to postanowilam jeszcze raz sprobowac ;) ... i oba produkty mile mnie zaskoczyly. Choc zel pod prysznic moglby miec troche bardziej intensywny zapach. Za to maselko do ciala jest swietne... pachnie na truskawki ze smietana, dobrze sie rozprowadza i wchlania (nie pozostawia klejacej warstwy). Zapach fajny ale nie za intensywny i dobrze... ale czuc go na tyle, ze A. (do ktorego zapachy srednio docieraja) ostatnio chodzil i pociagal nosem... w koncu spytal co tak apetycznie pachnie :)



Jakby nie bylo jest to najlepsza truskawka jaka do tej pory znalazlam i pewnie przy niej jakis czas pozostane... i moze dam tez szanse innym produktom tej firmy.

2 komentarze:

  1. To prawda, pachnie wspaniale. I masło super nawilża i wygładza skórę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest jedna z nielicznych truskawek, ktore lubie :)

      Usuń