sobota, 23 października 2010

neverending story

Ktora z nas nie zna tej nieustajacej walki, ktorej celem jest osiagniecie zadowalajacej dlugosci firanek... i jak ten Don Kichot... uzbrojone w szczoteczke z odzywka z zacieciem kroliczka duracell jestesmy gotowe zrobic wszystko zeby w koncu zatrzepotac rzesami jak z reklamy ;)

Probowalam juz wiele "cudow" ... lacznie ze slynnym olejkiem rycynowym po ktorym puchly mi oczy i wygladalam tragicznie... kupilam tez reklamowana odzywke Mavala... hmmm... nie dosc, ze efektow nie bylo u mnie zadnych... to odzywka jest rzadka a aplikacja ta mala szczoteczka niewygodna... odzywka poleciala w swiat :] ...

Aktualnie uzywam trzech produktow na zmiane :) ... ktory mi akurat w reke wpadnie... staram sie robic to systematycznie bo z tym u mnie czasami kiepsko.
I tak od gory patrzac...

1. Loreal Serum Re - Activant Cils ma reaktywowac "spiace" rzesy, wzmocnic je, odbudowac i zmniejszyc ich wypadanie. Moim zdaniem nie jest zla... nie podraznia, rzesa nie wypadaja... pozostawia na rzesach taka powloczke i moze faktycznie pomaga.
2. BeYu - Lash Energizer ma wspomagac i przyspieszac porost rzes, ma postac przezroczystego zelu do stosowania na noc
3. Clinique Lash building primer... ktory jest wlasciwie odzywcza baza ale po przetestowanie w zadnym wypadku nie nadaje sie pod tusz a stosowana na noc swietnie odzywia rzesy i gdy rano naloze tusz to o wiele lepiej sie prezentuje

Clinique i BeYu maja standardowe szczoteczki jak kazdy tusz... natomiast nigdy tak do konca nie zrozumialam idei tego aplikatora z Loreala... z czasem nauczylam sie go obslugiwac... oka sobie nie wydlubuje... choc wydaje mi sie, ze zwykla szczoteczka byly by bardziej praktyczna :)

6 komentarzy:

  1. Czyli tylko L'oreal cokolwiek daje? A generalnie to pic na wodę fotomontaż,czy widać rezultat po którejś z odżywek?

    OdpowiedzUsuń
  2. poniewaz uzywam ich na zmiane... trudno powiedziec zeby tylko jedna z nich dzialala ale odkad uzywam systematycznie... moje rzesy wygladaja lepiej, nie wypadaja i nie robia mi sie przeswity... w sumie kazda jest na co innego... i na swoj sposob odzywiaja rzesy... ale czy to nie jest tak jak z wlosami... zeby byly zdrowe to nie wystarcza tylko odzywki... trzeba je wspomagac od srodka... w kazdym razie bede je uzywac dalej chocby dlatego, ze aktualnie jestem zadowolona z tego jak moje rzesy wygladaja :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to chyba się skuszę na jedną z nich :) dziękuję za odpowiedź :) pewnie tak, jakieś witaminki trzeba brać żeby wszystko było zdrowe,ale ja mam w sumie ładne rzęsy więc aż tak dużo im nie trzeba :)

    OdpowiedzUsuń
  4. czy odżywka BeYu wymaga porządnego zmycia rano? tj. czy powstaje coś na kształt 'tubek' z niej na rzęsach i przed aplikacją poranną tuszu trzeba się jej dokładnie pozbyć?:>

    OdpowiedzUsuń
  5. Pilar,
    mozesz sobie wyprobowac ta z Artdeco albo BeYu... cena nie jest wysoka a przynajmniej bedzie dbala o rzesy... jak masz ladnie to tylko o nie dbac :))

    Agnieszko,
    zmyc ja mozna calkiem latwo... rano w sumie nie ma po niej sladu... bo ta z Loreal faktycznie zostawia takie cos na rzesach i trzeba dokadnie... przy BeYu nie musze uwazac, nie okleja rzes...

    OdpowiedzUsuń
  6. dziekuje ;) w takim razie zapoluje na BeYu ;)

    OdpowiedzUsuń