piątek, 22 października 2010

pare slow o kremach BB

Poniewaz te kremy wywoluja ostatnio niesamowite zainteresowanie,
skrobne i ja pare slow na temat tego cuda ;)

Ogolnie BB (Blemish Balm) wymyslony w Niemczech, stosowany przez chirugow plastycznych po operacjach... trafil kiedys do Azji gdzie zostal dostosowany do potrzeb azjatek i stal sie wielkim hitem. Zawiera witaminy i substancje odzywiajace skore... przy czym swietnie (jak zaden podklad) stapia sie ze skora i niektore firmy maja calkiem dobre krycie plus dodatkowo calkiem dobre zabezpiecznie UV podane na kazdym produkcie (Azjatki sa przeczulone na tym punkicie)

Jednak nie nalezy zapominac, ze produkowane sa przez rozne firmy kosmetyczne... czesto zawieraja silikony albo inne skladniki, ktore moga wywolac podraznienia... dlatego wazne jest zeby przetestowac i wybrac odpowiedni produkt dla siebie. I zeby nie bylo rozczarowac nalezy potraktowac ten krem jako niesamowicie dobry... albo i najlepszy podklad jaki istnieje na rynku ale nie oczekiwac niesamowitej poprawy stanu skory... bo na to tez trzeba czasu i systematycznego uzywania :)

Wiekoszsc z tych kremow ma wybielac i zapobiegac powstawaniu przebarwien, uspokajac podrazniona skore z zaczerwieniami, likwidowac pryszcze... i maskowac wszystkie inne niedoskonalosci cery.

Najbardziej popularne firmy to Skin79, Missha, Skinfood, Hanskin, Elemong, BRTC, Lioele, Dr.Jart ... kupic je mozna najproszec na ebayu, wielu sprzedawcow na darmowa wysylke... z tym, ze trzeba uwazac i najlepiej kupowac produkty z Korei... chinskie jak wiele innych rzeczy moga okazac sie podroba... najczesciej podrabiana marka jest Skin79.
W zwiazku z tym, ze kremy te sa coraz bardziej popularne nie tylko w Azji ale takze w Europie i USA... coraz wiecej firm wypuszcza swoje BB kremy... ale nie ma sie co ludzic... w wielu przypadkach oprocz nazwy nie maja one nic wspolnego z azjatyckimi kremami :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz