poniedziałek, 18 lutego 2013

Le Gloss Revelateur De Liv... ciekawy blyszczyk o przydlugiej nazwie ;)

 Ja wiem, ze twarza tej kolekcji nie byla Liv ale nie moglam sobie darowac. Jakby nie bylo blyszczyk nazywa sie LIVely Pink 34. I i chyba juz zawsze Givenchy bedzie sie z nia kojarzylo... pomijajac fotoszopa i efekty uboczne chirurgii plastycznej... dla mnie Liv to piekna kobieta bez wzgledu z makijazem czy bez :P


  Le Gloss Revelateur De Liv byl czescia zeszlorocznej jesiennej kolekcji. I podobal mi sie od samego poczatku... ja lubie blyszczyki bez koloru, ktore wydobywaja naturalny kolor ust. Tlumaczylam sobie, ze go nie potrzebuje... omijajam w sklepach az w koncu poleglam.


 Opakowanie zawiera 6 ml i jest proste ale eleganckie z fantazyjnym
 i  wsciekle rozowym pedzelkiem do nakladania myzidla.


 Blyszyczk sie nie klei, ma delikatny i bardzo przyjemny kwiatowy zapach. Zaraz po nalozeniu daje lekki polysk ale taki bardzo naturalny. Pozniej jak zniknie, wydobyty kolor dalej utrzymuje sie na ustach, dzieki czemu moje nie sa po chwili znowu takie blade. Wiadomo jest to prawie niemozliwe, zeby ten efekt uchwycic na zdjeciu ale w naturze mnie jak najbardziej przekonal i od jakiegos czasu jest to moje ulubione mazidlo do ust :)


Do tego mam wrazenie, ze pielegnuje bo usta sa bardzo mile w dotyku i delikatne. Nie wiem czy powieksza ale moje usta sa calkiem spore, wiec dodatkowego powiekszenia tez nie oczekiwalam.

Jedyny minus to dostepnosc... jak to bywa w przypadku limitek ehhh...

65 komentarzy:

  1. Komentarz nie chce mi wejść ;(
    Delikatnie widać go widać. Dobrze że się nie bo takie klejenie bywa irytujące jak się chodzi w rozpuszczonych włosach ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszedl ;) ... tez przed chwila mialam problemy :]

      ja ogolnie omijam klejuchy... nie cierpie takie blyszczykow i takich w ogole nie kupuje ;)

      Usuń
    2. Ja rzadko kupuje błyszczyki, wolę pomadki, ale jak już kupię to klejący ;/ Z testerów w drogeriach nie korzystam ;P

      Usuń
    3. ja wole blyszczyki :D :D

      Usuń
  2. Świetny pędzelek :) Podoba mi się efekt na ustach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki bardzo naturalny ale jest :)) idealny na lato :D

      Usuń
  3. Dzyndzelek do nakładania jest extra!!!
    btw Sroczko jakie Ty masz piękne usta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje... blyszczyk je dodatkowo uwydatnia :)

      Usuń
  4. gapie sie na ten pedzelek i zastanawiam sie, co sie dzieje z tym rozowym blyszczykiem, ze go nie widac :P Liv niestety 'przekombinowala' troche z poprawkami, ale nadal ma w sobie to cos pieknego a ulotnego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blyszczyk jest bez koloru... pyndzelek jest rozowy :D ... sa zdjecia na ktorych wyglada fajnie ale jak jeszcze wrzuca je w fotoszopa to jest przesada O.o

      Usuń
  5. Liv na tym zdjęciu ma oczy bardzo podobne do Twoich :))

    Mam małe pytanko o tusz do rzęs. Kiedyś pisałaś, że Twoje niektóre tusze muszą dojrzewać - ja tak jak Ty lubię, gdy tusz jest gęsty, a mam teraz jednego mokrego delikwenta i muszę go trochę podsuszyć, żeby nadawał się do użytku :)
    I teraz: jak przeprowadzasz proces dojrzewania? :D Otwierasz tusz i zostawiasz go tak na kilka(naście) dni?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czasami na dluzej, wszystko zalezy od tuszu... trumienka Guerlain dojrzewala chyba 3 miesiace :D ... jak mi dostatecznie podeschnie i zaczne uzywac... to potem dojrzewa sam z siebie :D

      Usuń
    2. Dzięki :* Jeszcze dziś go otworzę i zobaczymy, co z tego będzie ;)

      Usuń
  6. Bardzo naturalny efekt:-) też nie lubię klejuchow:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki efekt lubie najbardziej :))

      Usuń
  7. Miałam go kupic, ale zrezygnowałam :) A z Liv się zgadzam, uwielbiam ją:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja pare razy podchodzilam ale w koncu nie moglam sobie darowac, ja lubie takie mazidla :D

      Usuń
  8. Dobrze, że nie klei- także jestem na to przewrażliwiona :) A no i świetny jest ten pędzelek ;p na prawdę przykuwa uwagę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie cierpie klejuchow :/ ... tak sie zastanawialam czy bedzie wygodny bo jest dosc dlugi ale jest super :D

      Usuń
  9. A wygodny ten pędzelek, taki cieniutki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo wygodny :)) az sie zdziwilam :D

      Usuń
  10. oj a ja o nim zupełnie zapomniałam, miałam przecież się mu przyjrzeć i wyleciało z głowy;)

    OdpowiedzUsuń
  11. o pacz, a ja go jeszcze nigdy nie widziałam :o nawet na zdjeciach promo :o przynajmniej sobie nie przypominam (a jak wiemy mam zaawansowana skleroze, wiec wszystko mozliwe ;)

    tak czy siak - wyglada przeslicznie! zarowno w opakowaniu, jak i na ustach. niesamowicie mi sie podoba ten efekt, usta - tak jak piszesz - wygladaja na bardzo zadbane, odzywione, pulchniutkie. calowalabym!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oooo... ale w sumie sie nie dziwie, bo on taki niepozorny i przy tych wszystkich innych cudach zniknal ;))

      tez bym calowala ale siebie to troche trdno ;)) ... ale blyszczyk sam w sobie jest cudny :D ... moze jest jeszcze do dostania :)

      Usuń
  12. Liv to dla mnie antyreklama, koniec, kropka :P nie przypominaj mi nawet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja i tak mam do niej sentyment :)))

      Usuń
  13. no patrz ,a ja bym się zarzekala , ze on musi być różowy , taki masz ładny własny pigment :D
    Liv ... wczoraj "leciał " Hulk i akurat Ona tam ;) ... piekna i tyle.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wlasnie zaleta tego blyszczdla... wyciaga pigment :)

      u mnie lecialy hobbity :D ... jako elf byla boska Ö.Ö

      Usuń
    2. o tak !!! Elficka elfica :D

      Usuń
  14. Też go lubię :)
    Na Heathrow jest ich z 10 w szufladce ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko nie wszystkim Heathrow po drodze ;))

      Usuń
  15. Nie przepada, za bezbarwnymi błyszczykami

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jak kto woli :)) ja za to lubie :D

      Usuń
  16. Fajne opakowanie - przezroczyste z różową niespodzianką :D Ładny efekt daje, taki subtelny i delikatny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki inny jest a do tego cudnie wyglada na ustach :D

      Usuń
  17. Ja po latach kupowania wszystkiego co czarne i szare, przeżywam na starość jakąś niezdrową fascynację różem;) aż ślinka mi pociekła na widok tego obłędnie różowego pędzelka, jest tak cudnie infantylny...
    A Liv najbardziej podobała mi się w "ukrytych pragnieniach".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie :D tak sie zastanawialam jakie slowo okresliloby ten pedzelek najlepiej... infantylny pasuje w 100% :D :D

      Usuń
  18. Liv Tyler w filmie "stealing beauty" byla cudowana, jakos ostatnio zniknela z ekranu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z jednej strony szkoda ale z drugiej to jej zycie :)

      Usuń
  19. A ja Liv kocham za rolę Arveny we Władcy Pierścieni :)
    Błyszczyk jest piękny,lubię błyszczyki bez koloru. Ile taka przyjemność kosztuje?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie pamietam, bo kupilam go juz jakis czas temu :)

      Usuń
  20. Całkiem zgrabny ten błyszczyk, ciekawy pomysł z aplikatorem w żywym kolorze, na pewno zwraca uwagę. Co do Liv - podzielam Twoją opinię,piękna. Ona ma w sobie coś szlachetnego:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie taki inny jest ale cudnie sie prezentuje :)

      Usuń
  21. ślicznie wygląda! kocham takie kolorki, choć w sumie koloru to to nie ma ;) ale dla mnie im delikatniej tym lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie tez lubie... niby nic a tak przyjemny w noszeniu :D

      Usuń
  22. Ślicznie wygląda, a ten jaskrawy kolor pędzelka jest jak powiew świeżości do minimalistycznego opakowania :) Na usteczkach cudnie wygląda ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby nie ten rozowy pedzelke, to w ogole nie zwrocilabym uwagi na ten blyszczyk :)

      Usuń
  23. Świetnie prezentuje się na Twoich ustach:) Ja stawiam na bardziej kryjące kosmetyki, ponieważ mam parę przebarwień na górnej wardze, które staram się zamaskować;) Poza tym w ciemniejszych kolorach wyglądam wyraźniej;) Ale Tobie takie połyskujące, jasnoróżowe usta pasują:) Lubię kosmetyki, które roztaczają wokół siebie kwiatową woń:) Podobnie jak Ty mam słabość do Liv. Uważam ją za jedną z piękniejszych aktorek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja wlasnie w ciemniejszych kolorach wygladam conajmniej dziwnie O.o ... za to uwielbiam wszystko co jasne... nudkowe i rozowe :D

      Usuń
  24. bardzo lubie pedzelki w blyszczykach :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sliczny i ponadczasowy kolor:P Niezależnie od wszystkiego mozna uzyc i samodzielnie i na pomadkę:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Wydaje mi się, że efekt jest widoczny :) Podoba mi się to cacko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to super :D bo na zywo ten efekt widac jeszcze lepiej... a wlasciwie to widac tylko moje usta, ktore maja o wiele ladniejszy kolor :D

      Usuń
  27. Nie wiedziałam, że istnieje. I teraz co? Przez Ciebie odkryłam nowe chciejstwo. Jesteś złem wcielonym. :)
    A poważnie - wygląda świetnie i chyba rzeczywiście się za nim rozejrzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hie hie :D

      jest swietny... tym bardziej dla osob, ktore preferuja minimalistyczny makijaz :D

      Usuń
    2. To dla mnie. Na razie używam bezbarwnego Lip Fusion (został mi jeszcze jeden nieużywany w zapasie) i też bezbarwnego O Plump Smashbox. Z obu jestem zadowolona. Z drugiego chyba bardziej. :)

      Usuń
  28. Nie klei się, ma ładny zapach a mnie dodatkowo podoba się to opakowanie :) Ten pędzelek tak ładnie się w nim prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozna by powiedziec, ze to ideal... tylko szkoda, ze limitowany :]

      Usuń
  29. ooo jaki cudak <3
    super , moglabym go miec ...prezentuje sie super a do tego Ty mendo niedobra jak zawsze kusisz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie kusze, ja sie dziele informacjami o roznych ciekawych produktach hehehehe... ktore gdyby nie ja, to zaginelyby w mrokach dziejow ;))))

      Usuń