piątek, 29 marca 2013

takie tam rozne... i pare nowosci :)

W zwiazku z tym, ze mialam wczoraj wolne... do tego pogoda byla w miare znosna, wyciagnelam slubnego do Regensburga. U mnie na szczescie sniegu nie ma, czasami cos tam poproszy ale to dosc szybko znika. Z tym, ze jest dosc zimno i ogolnie dosc szaro... pogoda nie moze sie zdecydowac czego wlasciwie chce, co konczy sie u mnie przewaznie upierdliwymi bolami glowy. A ze spacer w sumie dobrze robi, nawet wtedy gdy w glowie mam techno party od dwoch dni... mimo wszystko postanowilam wykorzystac ten wolny dzien.


 Jak juz bylam w Regensburgu to przekosic wpadlismy do ulubionego wlocha. 
Tym razem nie wzielam pizzy ale za to byly inne pysznosci.


Koniecznie chcialam znalezc tez Cupcakery, czyli knajpke prowadzona przez dwoch braci... 
i jak sama nazwa wskazuje, glowna atrakcja sa recznie robione cupcakes :)


Musze przyznac, ze sa to male... i oczywiscie pyszne (kaloryczne) dziela sztuki.


 Przy okazji chcialam odwiedzic kolejny z moich ulubionych sklepow z pierdolami do domu... ale w tym akurat, sa tez ubrania i rozne smakolyki kulinarne. Z tym, ze oczywiscie dla mnie najwazniejsza jest czesc z deko. Strauss ma oczywiscie tez swoj sklep online, z o wiele wiekszym wyborem jak to co znajdziemy w sklepie. Taka cecha szczegolna jest, ze czesto tu mozna drobiazgi w stylu vintage dostac.


Tym razem zauroczyla klatka za ca. 13,00€


I oczywiscie musialam ja przygarnac, ku rozpaczy slubnego ;)


Juz dawno cos takiego po mnie lazilo. Zapakowalam w nia swieczki i stoi na komodzie w sypialni. Bardzo wygodnie mozemy wlozyc do tej klatki to co chcemy, bo otwiera sie cala gora... wiec nie ma problemu tez z wiekszymi przedmiotami.


Na koniec pare nowosci kosmetcznych.


Co prawda przestalam kupowac produkty Kerastase ale ten szampon do dlugich i cienkich wlosow mnie wyjatkowo zaciekawil. Zobaczymy co to za cudak. Kolejna dwufazowka HR... tak na zapas, bo ta co uzywam coraz bardziej zbliza sie do konca. No i nie moglam sobie odmowic i przygarnelam nowy blyszczyk Dior ale musze przyznac, ze troche sie rozczarowalam, bo niestety wiekszosc zawiera drobinki. Tym razem nie wzielam rozu, za to jasna brzoskwinke... tak dla odmiany :)


Przyszedl tez moj peelingujacy enzymatyczny zel myjacy IOPE.


I tak jak juz pisalam, po zakoneczniu pierwszego opakowania... wiosna zrobie powtorke z rozrywki. Kolejny miesiac z Matricium Biodermy, slubny juz zaciera lapki... z czego wnioskuje, ze znowu bede musiala sie z nim podzielic. Dla mieszkajacych na terenie Niemiec. Najwiekszy wybor produktow Bioderma jest tutaj. Tam tez zamowilam moje ampulki i dostalam je dosc szybko i z bezplatna wysylka, wiec jestem zadowolona.

***

I to byloby na tyle. Kolejne 3 dni beda pracowite, wiec pomijajac pogode to trudno powiedziec zebym ogolnie jakos te swieta czula.  Przewaznie przelatuja w takim tempie, ze znim sie ogladne to jest juz po. Optymistyczny jest fakt, ze przyszly tydzien mam wolny... od wtorku ha!

:)

42 komentarze:

  1. Babeczki to małe arcydzieła! Aż żal zjeść :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego im porobilam zdjecia... jak zjem, to bede sie jopic na fotki ;)

      Usuń
  2. Swietny ten sklepik! Pobuszowalabym sobie :) ale i tak najbardziej pozadam teraz tych babeczek! Zes mi narobilam ochoty :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. cho... to sie z Toba podziele :)) bedziemy razem puchly ;)))

      Usuń
    2. wiesz, że bym przyszła, gdybym tylko mogła..
      tymczasem jednak pocztą podeślij? :D

      Usuń
    3. Znajac delikatnosc poczty, to juz sobie wyobrazam w jakim stanie by doszly ;)))

      Usuń
  3. Pycha włoskie jedzonko, klatka prezentuje się świetnie, kocham cupcake :D

    OdpowiedzUsuń
  4. babeczki wygladaja przepysznie:) ja tez swiat nie czuje, u mnie rowniez Wielkanoc pracujaca;/

    OdpowiedzUsuń
  5. cały dzień na ścisłym poście w korelacji ze zdjęciem babeczek wywołał u mnie ślinotok:(((((
    natomiast za oknem mam zamieć śnieżną i klimaty jak z opowieści wigilijnej!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potrafie sobie wyobrazic, takie widoki na pusty zoladek to istne tortury :)))

      Usuń
  6. ooo taka klatka przydałaby się i mnie! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie wymyśliłaś z tą klatką! Bardzo fajnie to wygląda. Uwielbia te Twoje podróżnicze posty :-) Pozdrawiam wiosennie z zasypanych śniegiem Kielc :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. O ja,jedzenie fe no me nal ne:) też jestem ciekawa tego szamponu kerastase..czy nie będzie obciążał..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie powiniem, zreszta mi zaden szampon kerastase nie obciazal :)

      Usuń
  10. Czekam na pokazanie z bliska Diorkowego blyszczyka.Ja w Swieta tez niestety pracuje :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też Świat nie czuję:/ A z Diorka nie lepiej krystalicznych wybrać?:) Ja wybrałam najjaśniejsyz na wypróbowanie i taki krystaliczny i całkiem fajnie wygladały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie probowalam i jakos niebardzo :(

      Usuń
    2. rozumiec:P Ale lakierki Cie nie korciły?:)

      Usuń
    3. nöööö... jestem twarda i wierna essiakom ;))

      Usuń
  12. Klatka wygląda pięknie! Zazdroszczę urlopu...

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam dwie klatki, świetny element dekoracyjny:) Biegnę przeglądać stronkę tego sklepu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi sie bardzo pobobaja klatki jako dekoracja :))

      Usuń
  14. babeczki... :( muszę sobie dzień grzechu w tygodniu zrobić i wybrać się na muffinki :D

    OdpowiedzUsuń
  15. te babeczki sa CUDOWNE aż chce si,ę jesc:D)

    OdpowiedzUsuń
  16. babeczki aż żal by było mi zjeść takie ładniutkie,a klatka boska uwielbiam takie cudeńka dekoracyjne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda bylo ale zjadlam, pyszneeeee byly :)))

      Usuń
  17. Bardzo podoba mi się to, jak 'urządziłaś' tą klatkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wszystko przepysznie i przepięknie wygląda :P

    OdpowiedzUsuń
  19. Klatke wykorzystałaś genialnie!
    Zegar jest cudny :)

    I mnie zachwyciła Bioderma . Na tyle ze do tych ampułek od Ciebie i Atqi ,dokupiłam jeszcze 10 .
    Myslę ,ze spokojnie w lecie po urlopie isłoneczku kupię kurację ponowanie ,bo jak dla mnie warto !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak... zegar to byl bardzo dobry nabytek :)))

      Matricium uwielbiam :D

      Usuń
  20. Babeczki wyglądają cudnie! Uwielbiam takie sama robić:)

    OdpowiedzUsuń
  21. ACH ŚWIETNE ZAKUPY A TE BABECZKI ...:) PYCHA:)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ta klatka wygląda uroczo:) Nic dziwnego, ze trafiła na Twoją komodę:) Ja z kolei mam klatkę, ale chciałabym, aby ponownie zagościło w niej jakieś ćwierkające stworzenie:) Od tygodnia namiętnie odwiedzam sklepy zoologiczne. Dzisiaj zaciągnęłam tam narzeczonego, żeby zobaczył, ile radości wnoszą te maleńkie istoty;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat nie lubie ptakow w klatach, no chyba ze maja pareset metrow kw.
      i mi na nerwy dziala takie swiergolonie ;)) ale wiadomo... kazdy lubi co innego :))

      Usuń
  23. Klatka na świeczuszki wygląda bosko!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja jestem absolutna fanka Kerastase - od kilku lat nic innego nie uzywam i efekty sa naprawde dobre. Ja farbuje, susze i mecze swoje wlosy potwornie ale dzieki odzywkom Kerastase bardzo dobrze sie trzymaja :). Ciekawe jak sie Tobie spodoba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uzywalam Kerastase przez dobre 8 lat i jest to moja jedna z ulubionych firm, glownie dlatego, ze moja skora glowy ja akceptuje :)) ale potem zaczeli zmieniac, wycofali moje ulubience... i zaczelam szukac co innego ale pewnie sentyment mi pozostanie i co jakis czas na cos sie skusze :)

      Usuń
  25. Klatka ze świeczkami wygląda tak pięknie :-)!!

    OdpowiedzUsuń