piątek, 8 marca 2013

z pamietnika testera... Lancome Teint Visionnaire Foundation

 Pare slow wstepu dotyczace tego podkladu pojawilo sie w tym poscie. Jak tylko go zobaczylam, to wiedzialam, ze musze sie mu przyjrzec z bliska i tak sie zastanawialam jakby tu go dorwac. Szczescie sie do mnie usmiechnelo, bo jak kupowalam kompark Armaniego, to mozna bylo sobie dorzucic do zamowienia w ramach tych dwoch gratisowych douglasowych probek.


 TEINT VISIONNAIRE to dwa specjalistyczne kroki połączone w jeden podkład dla perfekcyjnego oraz naturalnego efektu makijażu:
 
Intensywnie Kryjący Korektor: kremowa i przylegająca konsystencja idealnie rozprowadza się na skórze, skutecznie korygując przebarwienia, cienie, zaczerwienienia i niedoskonałości. Korektor wzbogacony jest w witaminę CG o działaniu rozjaśniającym.

Podkład Ujednolicający: lekka i delikatna formuła podkładu zapewnia równomierne rozprowadzenie podkładu w połączeniu ze skutecznym działaniem pielęgnacyjnym. Zawarta w formule podkładu cząsteczka [LR 2412] została opracowana w wyniku 10 lat prac badawczych naszych laboratoriów. Dzień po dniu, naturalnie wyrównuje koloryt skóry oraz widocznie zmniejsza pory i zmarszczki.



To w sumie juz nie jest probka co miniaturka, bo calkiem sporo tego i wystarczy na dobry tydzien testowania. Jak na razie to uzylam go juz trzy razy i to mi w sumie wystarcza do wyrobienia sobie wstepnej opini o produkcie. Wiadomo nie wiem jak to jest z tym poprawianiem stanu skory itp. ale moge stwierdzic, czy moja skora go lubi, czy nie robi mi krzywdy i jak sie spisuje. 


 Niestety standardowo w takich probkach jest najbardziej popularny kolor, w tym przypadku jest to 03 Beige Diaphane. Ten podklad ma naprawde wiele odcieni do wyboru... i z tego co testowalam w perfimierii aktualnie pasowalby mi kolor 01... to cudny jasny chlodny bezyk. Ta 03 jest bezowa ale dosc zolta przez co odrobine za ciemna... 02 za to leci w rozowe, co mi ogolnie nie przeszkadza ale zima... latem zdecydowanie wole zoltki.

Na stronie Douglasa dostepne sa wszystkie kolory... czyli 18 roznych odcieni, szkoda tylko, ze w sklepach jest dostepnych przewaznie ca 6 standardowych, ktore sa po prostu ciemne... tych wszystkich jasniutkich sie nie zobaczy. Za bardzo tego nie rozumiem :/


 Podklad jest dosc plynny, przez co wygodnie sie go naklada zarowno pedzlem jak i jajkiem. Korektor za to jest bardzo kremowy ale tez przy tym dosc "twardy", choc moze to tak tylko z tej dziury w probce trudno go wydostac. Ogolnie przyjemny w uzyciu, nakladalam go kuleczka do korektora z Zoevy ale calkiem dobrze wklepuje sie go palcami, pod wplywem ciepla staje sie bardziej miekki i latwiej go rozprowadzic. Calkiem dobrze kryje i tez ladnie laczy sie ze skora i z podkladem. Wydaje mi sie, ze to calkiem dobrze dobrany duet.

***

 Bonusik ;)

 Podklad potraktowany krysztalkiem Chanel i rozswietlaczem MAC Snowglobe.


 Jezeli chodzi o moje wrazenia... coz moge powiedziec. Ja ogolnie lubie sie z podkladami tej firmy i ten jest jak dla mnie najlepszym jaki do tej pory wypuscili. Nie mam nic przeciwko temu, zeby go kiedys nabyc droga kupna. Jest lekki, przyjemnie sie go naklada pedzlem. Efekt mozna stopniowac, mi wystarczyla jedna warstwa plus korektor... z tym, je jedna daje ogolnie lekkie krycie. Podklad faktycznie wyglada jak druga skora. Stapia sie z nia idealnie, daje polmatowy efekt... taki po prostu naturalny. Swietnie sie u mnie trzyma, standardowo musze tylko po paru godzinach przypudrowac nos. Jakbym miala pasujacy kolor, to poprobowalabym z paroma warstwami w celu uzyskania lepszego krycia ale z podkladem, ktory sam w sobie juz byl odbrobine ciemny nie bylo co kombinowac, tym bardziej, ze musialam wyjsc do ludzi. Na szczescie krysztalek i rozswietlacz odpowiednio rozjasnily optycznie skore. Podklad nie robi mi kuku... nie zapycha i to mnie bardzo cieszy, bo jak moze pamietacie serum mi nie za bardzo podeszlo.  Podklad przeznaczony dla mieszancow i posiadaczek skory normalnej... i ja jako mieszaniec musze stwierdzic, ze pasuje idealnie. 


37 komentarzy:

  1. o czekałam na tą recenzję:] fajna ta próbka, może uda mi się taką zdobyć, bo faktycznie jest olbrzymia i można spokojnie potestować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby tak jeszcze dawali jasniejsze kolory ;)

      Usuń
  2. Niesamowicie mnie kusi, jak rzadko który podkład wysoko-półkowy. Dzięki za recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prodze bardzo :) naprawde ciekawy ale nie dla osob, ktore lubie naprawde mocne krycie :]

      Usuń
  3. Chciałam sobie potestować to cudo ale wszędzie próbki takie ciemne. Mieli tylko 06 albo 05.... Na lotnisku coś tam się pomiziałam po ręku w celu obaczenia koloru ale jakoś nie mogłam sobie dobrać żadnego... Ładnie wygląda u Ciebie a próbka ogromniasta!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie te ciemne probki sa dosc denerwujace, bo co mi po tym, ze sie pomyziam jak jest zdecydowanie za ciemny :/ chore to jakies i w ogole nie rozumiem ehhh...

      Usuń
  4. Wydaje mi się że jest dość widoczny, w sensie zauważalny na skórze. Są podkłady które idealnie się z nia stapiają, ale tu po prostu widac krycie. Choć być może to kwestia koloru.... Nie wiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. calkiem mozliwe, bo jest on po prostu dla mnie za ciemny :) dlatego ma sie wrazenie, ze go widac... no i wiadomo ja nie opisuje efektu na zdjeciu tylko realnych wrazen, wiesz jak to jest ze zdjeciami... nie zawsze w 100% oddaja rzeczywistosc ;)

      Usuń
  5. Chętnie się z nim zapoznam :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Muak muak boniusik rządziiiii,bo ślicznaś !:D

    OdpowiedzUsuń
  7. jeszcze nie miałam podkładu tej marki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mialam wszystkie, jakie do tej pory wypuscili :D

      Usuń
  8. Zawsze ubolewam nad tym, że firmy kosmetyczne w przypadky próbek stawiają na stosunkowo ciemne odcienie... Trudno przetestować podkład pod kątem oksydacji. Jednak poszczególne odcienie mogą wykazywać drobne różnice w ciągu dnia.

    Szkoda, że stacjonarnie trudno dostać najjaśniejsze odcienie. Również nie potrafię zrozumieć tej polityki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest jakies kretynstwo, bo w koncu chyba wiadomo, ze ogolnie przewazaja u nas jasne karnacje i moda na panie strzaskane na solarium minela :] ... a w perfumieriach/drogeriach ciagle to samo... tak samo w przypadku innych firm, probki maja zawsze ciemny odcien... choc mam wrazenie, ze komus sie wydaje, ze takie wlasnie najbardziej nas pasuja... bo przeciez ktos do cholery o tym decyduje :/

      Usuń
  9. Fajnie wygląda ta miniaturka, szkoda, że u nas tak nie dają;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie ogolnie tez nie ;) pierwszy raz cos takiego widze i ona tylko online byla dostepna, watpie zeby cos takiego dostalo sie do zakupow w sklepie :]

      Usuń
  10. świetnie wygląda! ja też przez chwilę miałam na niego ochotę, ale boję się, że może mnie wysuszyć albo suchoty podkreślić :/ przygarnęłam oczywiście taką samą miniaturkę ostatnio i tak czy siak przetestuję i zobaczymy :) tylko mam kolor 02 chyba, który będzie pewnie za ciemny, do tego jest wpadający w róż ponoć :/ jaśniejszych w ogóle nie dostali..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 02 jest jasniejsza ale rozowa :] ... 01 jest za to naprawde ladna i przynajmniej mozna pomacac bo jest w sklepach w przeciwienstwie do tych roznych ciekawych odcieni, ktorych nie mozna live obejrzec pffff...

      Usuń
    2. no właśnie ten róż mnie ciut odpycha ;) ale przetestuję choć formułę, a jak mi podpasuje to kolorem będę się martwić później :)

      Usuń
    3. Tobie albo bedzie pasowac 01 albo 03, bo ta dwojka to nie wiem... ja mam jeden ich podklad 02 ale mi roze nie robia krzywdy :)

      Usuń
    4. pewnie 01 :) miałam kiedyś jakiś ichni i był dobry :) 03 raczej zbyt ciemny..

      Usuń
  11. Z chęcią sprawdziłabym ten podkład na sobie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zawsze mozna sprobowac zdobyc probke :D

      Usuń
  12. takiej wielkości powinny być wszystkie próbki, żeby naprawdę można było coś przetestować ;)
    16 odcieni? no nieźle... może jak kiedyś odłożę kapkę grosza to się tym podkładem zainteresuje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. gdyby tak jeszcze wszystkie byly dostepne w sklepach stacjonarnych, tak zeby mozna bylo sie im przyjrzec :/ ... bo tak to sa tylko te standardowe a Lancome ogolnie ma dosc ciemne podklady

      Usuń
  13. Testowalam go, zaczęłam od koloru 03, ale okazał sie za ciemny mimo, mimo ze stosuje samoopalacz. Pózniej dostałam próbkę 01, i kolor tak niby jasny jest tak naprawdę fajnym bezem coś w stylu Bb Diorskin nude nr 2. Krycie naczynek ok, rozszerzonych porow tez ok , ale szybko mi cera sie po nim blyszczala, mianowicie po dwóch. Po trzech godz jego krycie slablo. Korektora nie miałam jak przetestować . Ale ogólnie wrażenia na mnie za trzecim podejściem nie zrobił.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sie wyjatkowo z podkladami Lancome lubie i ogolnie wszystkie mi sluza :)

      Usuń
  14. ja będę testowac:) Ale te probki co sa u nas a te z Niemiec to hmmm dzień do nocy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prawde mowiac taka to ja tez po raz pierwszy spotkalam :D postarali sie, tylko fajnie by bylo jakby tez byly rozne odcienie, bo z drugiej strony po co mi taka wielka probka podkladu, ktory nie do konca pasuje kolorystycznie :]

      Usuń
  15. twarz pokryta podkładem wygląda pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko kolor nie do konca ten ;)) to znaczy jak go potraktowalam pudrem i rozswietlaczem... ogolnie jak go rozjasnilam to bylo ok :) tu po raz kolejny zobaczylam jak wazny jest dobry dobor koloru ;)

      Usuń
  16. Po Twojej recenzji pierwszy raz kupilam podklad "w ciemno". Wybrałam odcień 01 i jest genialny!!!!! Milo jest upiekszac sie czymś co jeszcze ma regenerowac stan cery. Jak dla mnie bomba i do tego spf20 czego chcec wiecej..... Korektor w tym cudenku to strzał w 10! Całość na buzi wyglada bardzo naturalnie:-) jestem zachwycona. Ty wygladasz rownież ślicznie :-))))

    OdpowiedzUsuń
  17. A o jakim krysztalku Chanel wspominasz????

    OdpowiedzUsuń