sobota, 2 marca 2013

Poudre Signée de Chanel... z bliska :)


Nie moglam oprzec sie urokowi tego cacuszka z wiosennej kolekcji 2013 ... choc prawde mowiac probowalam i zapieralam sie, ze nie potrzebuje ale jak zobaczylam na zywo to po prostu inaczej sie nie dalo :P 
 

 Poudre Signée de Chanel to 8 g rozswietlacza zamkniete w klasycznym czarnym chanelowym opakowaniu, prostota ktora wyjatkowo lubie. Tym razem zapakowany w aksamitny pokrowiec, do tego zamiast pedzelka mamy wielka cudna pacyne, bo trudno to nazwac pacynka. Ogromna i niesamowicie przydatna... nie myslalam, ze cos takiego bedzie sie dobrze sprawdzalo... a jednak :)


 Co prawda dostalam dwa dodatkowe pedzelki ale pacyna (potestowalam na roznych produktach) jest najlepsza a reszte omiatam pedzlem RT.


 Oprocz tloczenia, ktore mi sie niesamowicie podoba... urzekl mnie tez odcien... 
cudny perlowy z jasna rozowa poswiata czyli to co lubie najbardziej.

 Bardzo lubie chanelowe rozswietlacze, sa niesamowicie wydajne... ponadczasowe i zawsze sie dobrze prezentuja. Na to cacko na razie sie jeszcze pojopie... bo w uzyciu mam inne rozswietlacze w tym ulubiony Fleurs Célestes de Chanel, o ktorym pisalam jakis czas temu tutaj.

55 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. wiem wiem :D ... to w sumie Twoja wina, ze polazlam mu sie przyjrzec z bliska i oczywiscie nabylam :P

      Usuń
    2. nie musisz dziękować :D hihi
      :*

      Usuń
    3. o pfff... tak to bym pozostala w blogiej nieswiadomosci :P

      Usuń
    4. i by Ci było smutno i źle :P a tak to ile radości masz dzięki mnie :D
      :*

      Usuń
    5. taaaa... jak dzika swinia na ostrym zakrecie :D :D

      :*

      Usuń
    6. ahaha zwał jak zwał :P

      Usuń
  2. Tłoczenie wygląda jak dzieło sztuki.

    OdpowiedzUsuń
  3. piękny jest :) troszeczkę zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam takie tłoczenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez uwielbiam... chanelowe sa zawsze tak cudne, niesamowicie ciesza oko :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. dlatego na razie sie jopie a uzywam inne ;)

      Usuń
  6. no i następna szczęśliwa posiadaczka tego pudru, a ja się dzielnie trzymam ;-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz to juz i tak go nie ma w sklepach :P

      Usuń
  7. Śliczności *.* aż szkoda używać takiego cuda :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale uzywanie to tez sama przyjemnosc ;))

      Usuń
  8. W Polsce chyba go już wszędzie wykupili.. Jak już się zdecydowałam to nigdzie nie ma. Ale może to i lepiej ;)Pięknie wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie tez juz go nigdzie nie ma :) ... moj kupilam juz jakis czas temu :)

      Usuń
  9. Wspaniały ! Zdecydowanie wart grzechu ! :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Cacuszko, odcień przepiękny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bede wdychac do niego za kazdym razem jak go zobacze :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Kurcze, jak ja go swaczowałam to na mojej skórze był taki zbyt żółty i nie zbyt przypadł mi do gustu...... za to quad z cieniami.... no po prostu zakochałam się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sie wlasnie obawialam, ze bedzie za zloty... dlatego poczatkowo stwierdzilam, ze pewnie mi nie podjedzie i sie za bardzo nim nie interesowalam... dopoki nie pomacalam :D

      Usuń
  13. świetny...narazie nie mam na niego funduszy ale już sobie obiecałam że kiedyś go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to byla wersja limitowana, wiec juz raczej nie jest dostepny... ale Chanel na pewno wypusci kolejne slicznosci :))

      Usuń
  14. Samo tłoczenie jest przecudowne! Puder wygląda tak ładnie, że dla samego cacuszka warto go mieć hihi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. chanelowe pudry limitowane zawsze wygladaja niesamowicie :)

      Usuń
  15. Też się na niego czaję, jest bardzo piękny i bardzo (dla mnie) mało potrzebny. Czy ulegnę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. on juz raczej nie jest dostepny, wiec "problem" sie sam rozwiazal ;))

      Usuń
  16. Jest bardzo łądny ale na szczęście mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak zawsze dopracowany w każdym calu produkt Chanel :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Jak już zdecydowałam się go kupić , to zniknął z drogeryjnych półek.Piękny psia kość,piękny...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dlatego tez capnelam jak tylko zobaczylam, bo juz pare razy odkladalam rozne rzeczy na pozniej... i konczylo sie na tym, ze wszystko bylo wymiecione :]

      Usuń
  19. Uwielbiam rozświetlacze, które zawierają różowe tony. Uważam, że takie rozwiązanie nadaje twarzy świeżości i sprawia, że wygląda ona młodo:)

    To tłoczenie prezentuje się niezwykle uroczo, aż żel je niszczyć, ale jakoś trzeba się dobrać do tych piękności:)

    Widzę, że tym razem producent postawił na praktyczne rozwiązanie:) Zazwyczaj dołączane aplikatory można było kolekcjonować i podziwiać;) Pożytku z nich nie było;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez zdecydowanie wole takie rozowe albo perlowe... zlote sa nie dla mnie i nawet jak mi sie optycznie w opakowaniu podobaja, to raczej unikam :)

      to fakt szkoda ruszac ale uzywanie to tez sama przyjemnosc :)

      Usuń
  20. Piękny:-)chyba byłoby mi żal go używać;-)

    OdpowiedzUsuń
  21. O Matko, piękny jest :D Szkoda, że moja tłustawa cera nie do końca się jeszcze z rozświetlaczami lubi, buu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu... no tak, w przypadku tlustej cery, to raczej trudno sie polubic z rozswietlaczami i trudno znalezc taki co bedzie pasowal :)

      Usuń
  22. jest tak piękny, że żal byłoby mi go używać :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przepiękny rozświetlacz. Nic tylko napadać na bank <3

    OdpowiedzUsuń
  24. To tłoczenie jest śliczne. Aż żal używać ;-))

    OdpowiedzUsuń
  25. slicznosci :) pokaz na buzce.
    a pacyna wymiata :D ciekawe, czy umialabym jej uzywac hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na buzi to nic nie bedzie widac na zdjeciu a pozatym jak napisalam, na razie go nie uzywam bo wykanczam inne :)

      Usuń
  26. Ja też nabyłam ów rozświetlacz , ale do końca się do niego nie przekonałam. Jak dla mnie on nie jest perłowy tylko daje złote rozświetlenie. Jest bardzo dobrze zmielony, drobniusieńki i właśnie ten złoty pyłek widać na buzi. Zdecydowanie wolę Meteoryty z kolekcji wiosennej.One właśnie dają taką subtelną perłę na twarzy.

    OdpowiedzUsuń
  27. jest cudowny ale przez ten wzorek szkoda jest mi go używać :P nie lubię złotych rozświetlaczy więc ten z różową poświatą jest kolorystycznie idealny tak samo jak high beam albo baza Girl meets pearl użyta jako rozświetlacz :)

    OdpowiedzUsuń