Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stylizacja. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 września 2012

troche inna prostownica do wlosow :)

Poniewaz nie lubie katownia moich wlosow prostownica a teraz gdy dopadla nas jesien i zima sie zbliza wielkimi krokami i tak czesciej bede zmuszona siegac po suszarke... to od jakiegos czasu szukalam innego sposobu na jako takie poskromienie moich wlosow, ktore ogolnie zyja wlasnym zyciem i pusza sie lub skrecaja lekko wg wlasnego uznania i moje zdanie jest im calkowicie obojetne. Przestalam z tym walczyc juz jakis czas temu, wiadomo jak sie czegos nie da zwalczyc to trzeba pokochac i zaakceptowalam, ze nigdy nie bede miala pieknych, postych i lejacych sie wlosow... do prawdziwych lokow tez mi brakuje, wiec pozostane przy moim radosnym nieladzie, bo naprawde czlowiek w zyciu ma wieksze problemy jak niezdyscyplinowane wlosy ;) 


I tak trafilam na cos... co mnie bardzo zainteresowalo. Jest to szczotka, ktora dziala podobnie jak prostownica, wykrorzystujac cieplo suszaki przy suszeniu wlosow. Wiadomo, ze jej skutecznosc zalezy od wlosa ale ja przy moim trzech wlosach w pieciu rzedach jestem z niej jak najbardziej zadowolona. Kupilam ja na amazon.de za jakies 14,00€


Szczotka dobrze lezy w rece i jest wygodna w uzyciu.


W sumie jest calkiem podobna do prostownicy i na szczescie... bo to byly na poczatku moje obawy, wcale nie ciagnie ani nie placze wlosow. Oczywiscie uzywam spray ochronny przed goracym powietrzem ale bez niego wlosy nie sa bardziej obciazone jak przy zwyklym suszeniu. Kepki wloskow szczotki sa w dobrych odstepach i to zapobiega szarpaniu.


Wlosy jak najbardziej mozna przed uzyciem rozczesac, to zminimalizuje ryzyko, ze sie zaplaczemy. I tak jak przy zwyklym modelowaniu szczotka, spinam sobie wlosy klamerka na czubku... oddzielam pasma, wkladam w szczotke i przystawiam szuszarke do tych szparek... przesuwajac szczotke powoli na dol. 


Po uzyciu oczyszczam z kudelkow i spinam gumka, ktora byla spieta szczotka jak ja kupilam. 


Jest ona rownie praktyczna w przypadku wyjazdow, czasami i tak trzeba brac suszarke albo mamy dostep do takowej ale nie za bardzo jest miejsce zeby pakowac prostownice. Ta szczotka zmiesci sie bez problemu, wcisnac ja mozna do kazdej torby/walizki... jak dla mnie to bardzo praktyczny wynalazek :)


sobota, 4 sierpnia 2012

L'Oreal Professionnel Super Dust

 Juz chyba samo to opakowanie... intensywnie czerwone, ostrzega przed tym, ze w srodku mamy bubelka. I to calkiem konkretnego... niestety. 

Wg producenta: Już są istni bohaterowie super stylu! L`Oreal Professionnel wprowadził na rynek swoją drużynę Super Style Heroes - produkty do stylizacji włosów z linii do stylizacji tecni.art. Są to trzy produkty, dzięki którym stylizacja włosów staje się niecodzienna. A oto oni…


W pierwszym momencie jak zobaczylam to opakowanie, to w ogole nie pomyslalam, ze to produkt z profesionalnej serii. Teraz dopiero zrozumialam, ze taka byla wizja artysty ;) ... nie wiedzialam, bo w ogole nie tego typu produty nie przekonuja i prawde mowiac nie wierzylam, ze w tym przypadku moze byc inaczej. Co innego suchy szapon, jak trafi sie na taki co nam sluzy i poradzi sobie o wiele lepiej jak proszek. 


 W opakowaniu jest 7g pudru, ktory ma nadawac objetowsc wlosom 
a przy okazji "odswiezac" i "matowic".


 Na rece w pierwszym momencie puder ten wyglada calkiem niegroznie ;)


Nalozony na moje cienkie i poldlugie wlosy bardzo szybko udalo mu sie wywolac katastrofe, do tego stopnia, ze wlosy nadawaly sie tylko do natychmiastowego mycia. To po prostu jakies nieporozumienie... wlosy byly oklapniete, posklejane, tepe, matowe i wygladaly jak zrujnowane dlugimi i intensywnymi zabiegami niszczacymi wlosy. Puder nie zniknal calkowicie, zostawil u mnie biale slady, ktorych nie dalo sie usunac, bo kazdy ruch reka we wlosach dawal jeszcze bardziej tragiczny efekt. Kiedys zastanawialam sie chwile nad innym produktem tego typu ale intuicja mi podpowiedziala, ze to nie bedzie nic dla mnie i jak widac miala racje. I moze znajda sie osoby, ktorym tego typu produkt bedzie odpowiadal... ja sie do nich zdecydowanie nie zaliczam. 



poniedziałek, 27 czerwca 2011

Tigi Bed Head Manipulator... moje wrazenia

Pare slow wstepu dotyczace pelnowymiarowki z czerwcowego Box of Beauty napisalam tutaj. I jak juz wiadomo jest to produkt do stylizacji wlosow, wg producenta do kazdej dlugosci. Sama z siebie pewnie bym nigdy po cos takiego nie siegnela, bo w sumie nie znajduje duzo zastosowan przy dlugich wlosach ale przy krotkich, moglby sie faktycznie sprawdzic. Jakbym miala wybrac to naprawde wolalabym produkt z poprzedniego miesiaca do kitek (klik), bo bardzo go polubilam i swietnie sobie radzi z koncowkami, bez efektu smetnego zwisania.



Ale wracajac do Manipulatora. W opakowaniu mamy 57 ml a sam produkt jest dosc wydajny wiec pewnie na dlugo wystarczy. Cos co mi sie niesamowicie spodobalo to zapach. Co prawda znowu kokos ale ten pachnie latem i drinkiem z palemka... albo olejkami do opalania w solarium, bo kiedys tez taki mialam, w czasach korzystania ze sztucznego slonca. W kazdym razie opakowanie ma w srodku dodatkowe zabezpieczenie plastikiem.



Ale produkt sam w sobie przypominajacy gesta paste i tak raczej nie powinien miec tendencji do wyciekania.



Taka ilosc wystarcza, zeby ujarzmic moje koncowki. Produkt faktycznie nie obciaza mi wlosow i nie skleja, ja uzylam na wilgotne wlosy ale mozna tez na suche. Glownie w celu nadania objetosci i struktury. Dodatkowo daje moim wlosom lekki polysk. Lubie w nim jeszcze to, ze po nalozeniu na wlosy staje sie niewyczuwalny.



Bo prawde mowiac w pierwszym momencie mialam watpliwosci, szczegolnie ze jak widac na zdjeciu krem ten sam w sobie jest dosc "gumowy" ale po tym jak sie go rozsmaruje na dloniach i przy tym torche rozgrzeje, to bardzo wygodnie mozna go nalozyc nawet na dlugie wlosy.



Watpie czy bym go kupila ale nie dlatego, ze jest to zly produkt, tylko ze dla mnie nie jest czyms bez czego nie moge sie objesc, mam wiele innych produktow, ktore daja podobny efekt.

środa, 8 czerwca 2011

HERCUT The Ponytail Styling Balm

Jesto to jeden z produktow, ktory byl w moim majowym Box of Beauty. W koncu postanowilam go przetestowac. Firma Hercut wprowadzila cos nowego do pielegnacji i stylizacji wlosow. I tu nie kierujemy sie typem wlosow a tym jaka mamy fryzure i czego wlasciwie w pielegnacji szukamy, bo kazda fryzura i dlugosc wymaga wg firmy innych produktow. Brzmi to ciekawie, bo w sumie moje wlosy szybciej sie przetluszczaja u nasady bo sa dlugie (pomijajac ciagle poprawianie) ale przez to tez potrzebuja produktow, ktore nie powoduja dodatkowego obciazenia i daja objetosc. A do tego tez z racji dlugosci szybciej jak posiadaczki krotkich wlosow nabawiam sie podsuszonych koncowek... wiec moze faktycznie cos w tym jest.

W kazdym razie produkt, ktory znalazlam w boxie przeznaczony jest to stylizacji kitki -> The Ponytail Styling Balm. Co mnie dosc zainteresowalo, gdyz mam tendencje do puszenia sie wlosow i jest to przewaznie jakies 10 - 20 cm. Czyli to co wisi jak mam kitke ;)



Moje opakowanie zawiera 30 ml ale w oryginale jest to 150 ml za ca. 17,95 € co z drugiej strony tez nie jest niska cena, za produkt do stylizacji.



Wygodne opakowanie pozwala wycisnac odpowiednia ilosc produktu. Mozna go uzywac na mokre wlosy ale takze na suche w celu ujarzmienia fruwajacych koncowek.



Moje wrazenia: Balsam ma kremowa konsystencje (nie skleja wlosow) i bardzo przyjemnie pachnie. Daje sie rownomiernie rozprowadzic po wlosach, oczywiscie z odpowiednim odstepem od skory glowy, bo wtedy moze obciazyc ale w koncu on do kitki, wiec wiadomo. Ja nalozylam go na mokre wlosy. Producent pisze na opakowaniu, ze trzeba nalozyc, spiac w kitke i gotowe. No tak szybko to tez sie nie da, z prostego powodu, ze jak zepne nokre wlosy w kitke, to mi do nastepnego dnia nie wyschna... nawet w przypadku mich cienkich kudelkow. Ogolnie dosc sceptycznie podeszlam do tego produktu ale musze przyznac calkiem dobrze sobie radzi i faktycznie trzyma kitke pod kontrola. Podoba mi sie tez, ze jak zepne wlosy gumka (w cos w roadzaju koczka) to po rozpuszczeniu wlosow mam fajny naturalny skret i zero puszenia sie. Choc wydaje mi sie, ze sporo tez zalezy od samego wlosa, osoby o ciezkich i grubych wlosach beda bardziej zadowolone, bo ogolnie cienkie piorka trudniej poskromic a jeszcze do tego takie ze sklonnoscia do podkrecania. Troche mi on przypomina moje azjatyckie zelki do modelowania wlosow bez uzycia ciepla, idea w sumie podobna...

Jakby nie bylo balsam mnie zaciekawil i chetnie przyjrzalabym sie z bliska innym produktom tej firmy, bo nie jest to jedyny produkt do dlugich wlosow. W ofercie maja tez szampony, odzywki i stylizacje a takze podobny balsam do wlosow z tendencja do krecenia.

czwartek, 27 stycznia 2011

Liese - III Nuance Make

Przyszedl w koncu trzeci z moich zelkow :) ... jakis czas zastanawialam sie czy kupic ale poniewaz moja milosc do nich nie przemija to w koncu... sie kliknelo :P ...

Liese - III Nuance Make ma przede wszystkim w dawac naszej fryzurze objetosc... i tak jak w przypadku pozostalych zelkow, jest to produkt do stylizacji nie wymagajacy ciepla. Za co wlasciwie najbardziej je cenie... bo nie obciazaja wlosow, nie sklejaja... a daja moim cienkim i dlugim kudelkom tego czego potrzebuja, czyli wyglada jakbym miala tego troche wiecej na glowie. Zawartosc to 75 ml ... opakowanie z pompka. Wszystkie sa dosc wydajne bo uzywam dosc czesto a ubywa niewiele.
Cena to okolo 7 -8 euro ... zakupione oczywiscie na ebayu.

Oba pozostale posiadanie przeze mnie opisywalam juz tu (I) ... i tu (II) ...
jakby ktos chcial poczytac i zobaczyc efekty :)

wtorek, 9 listopada 2010

Tigi, S - factor smoothing lusterizer


Tigi krem do stylizacji to jeden z moich ulubionych produktow tej firmy :) ... przede wszystkim nie obciaza moich cienkich wlosow... chroni przed wilgocia i wysoka temperatura. Jest bardzo wydajny i wiadomo trzeba uwazac zeby nie przesadzic. Wygladza wlosy, sprawia, ze sa mieciutkie i nie pozwala im sie puszyc (szczegolnie koncowkom). Ma bardzo przyjemny zapach.

I cos za co jeszcze go lubie to to, ze nadaje wlosom polysk... srebrzysty... dzieki milionom niewyczuwalnych drobinek co widac na zdjeciu z lampa... i ten blask pozostaje na wlosach, trzeba tylko pamietac o dokladym umyciu rak... w przeciwnym razie wszystko co dotkniemy bedzie sie swiecic :)

poniedziałek, 8 listopada 2010

ghd MIDNIGHT COLLECTION Holiday 2010



ghd wypuscil nowa prostownice Gold Classic Styler... dla tych co lubia ladne rzeczy ;) ... wg producenta mozna nia nie tylko prostowac wlosy ale zrobic takze loki i fale. Prostownica jest lekka i latwa w uzyciu (po 30 min niuzywania wylacza sie automatycznie) . Nie szarpie wlosow... nablyszcza.
Na swieta tego roku dostepna w zestawie widocznym na zdjeciu.
Cena ca. 210 ojro

sobota, 30 października 2010

Liese - I Tidy straight


Tym razem drugi z produktow do sytylizacji wlosow firmy Liese :)

I musze przyznac, ze ten jest moim faworytem. Przede wszystkim dlatego, ze wlosy po nim sa mieciutkie... blyszczace i perfekcyjnie radzi sobie (jak widac na zdjeciu) z moimi puszacymi sie koncowkami. Nie obciaza ich i robi delikatna fale, tak ze wlosy wygladaja bardzo naturalnie. Efekt spokojnie trzyma przez caly dzien a i po nocy wyglada o wiele lepiej. Produkt nie jest klejacy przy nakladaniu... i ma bardzo delikatny zapach. I wiem, ze ten na 100% kupie ponowanie... i korci mnie zeby kupic dwa pozostale z tej serii... na testowanie ;)

niedziela, 24 października 2010

Liese - II swing wave

obiecana recenzja azjatyckiego produktu do stylizacji wlosow...

Na poczatek... produkt nie jest zly :D ... choc pewnie bede musiala jeszcze pocwiczyc ;) ... moze moj blad, ze mialam jeszcze lekko wilgotne wlosy... i na poczatku troche mi sie kleilo a wlasciwie platalo... tzn. mialam lekkie problemy z porzadnym rozprowadzeniem.

Tak sie zastanawialm jak on sobie radzi z grubymi i sztywnymi wlosami azjatek... gdzie akurat dal sobie rade z moimi cienkimi i miekkimi wlosami... ale efekt mi sie podoba... przede wszystkim jak juz sie odplatalam z wlasnych wlosow (ktore w zyciu nie sa takie dziko czarne jak na zdjeciu hmmm... ale nie o kolor tu chodzi heh...) pougniatalam wg instrukcji... przeczesalam i jeszcze raz z mala iloscia produktu pogniotlam, to prawde mowiac sie zdziwilam, bo juz mialam obawy, ze nic z tego nie wyjdzie.

z lewej: bez produktu ----------- z prawej: po uzyciu

Chwile po uzyciu wlosy sie pofalowaly... zrobily sie bardziej blyszczace i nie byly sztywne ani posklejane... i co jeszcze mi sie podoba w tym produkcie to to, ze na drugi dzien nie mialam szopowatych koncowek tylko ladne skrecone... to mnie przekonalo do tego, ze musze jeszcze pocwiczyc aplikacje hehe... ale tak to calkiem przyjemny produkt do szybkiej stylizacji na zimno, ktory daja ladny i trwaly efekt... a do tego jest niedrogi... jedynym minusem jest dostepnosc... mozna go tylko na ebayu kupic...
ale co to tam dla sroki ;) ...

czwartek, 21 października 2010

Liese Designing Jelly

Pare lub parenascie dni temu wpadlo mi w oko cos takiego :) ... produkty do stylizacji wlosow Kao Liese. I na tyle mnie zainteresowalo, ze postanowilam nabyc droga kupna... oczywiscie na ebayu bo tego typu kosmetyki sa w europie raczej nieosiagalne. Przy zakupach z Azji czesto podobaja mi sie ceny ;) ... po przeliczeniu wychodzi pare ojro za sztuke i jezeli produkty te bede spelniac to co obiecuja to bede bardzo szczesliwa. Z racji tego, ze jestem posiadaczka dlugich, cienkich wlosow... ktore maja zwyczaj puszyc sie na koncowkach co doprowadza mnie do szalu bo wiele produktow po prostu je obciaza i efekt jest odwrotny od zamierzonego :]

Designig Jelly wystepuje w czterech odmianach jak widac na zdjeciu... w celu uzyskania roznych efektow, bez uzycia szuszarki i szczotki... czyli cos dla mnie bo za suszake lapie w ostatecznosci.

Kupilam dwa zelki...
No. I (Tidy straight) ktory ma sobie poradzic z moimi nieswornymi koncowkami i nadac im blask
No. II (swing wave) ktory ma moj cienki i z natury skonne do falowania wlosy zamienic w sliczne, blyszczace fale, ktore nie wygladaja jak obraz nedzy i rozpaczy

o wrazeniach z uzywania na pewno napisze :D

zdjecia zrodlo: www.web.kao.com