sobota, 4 lutego 2012

inglotowe fiolety... moja wielka milosc...

... czyli elaborat zdjeciowy :D

Korzystajac z faktu, ze mialam dzis troche wolnego czasu... zabralam sie za cienie Inglota. Czy ja juz wam mowilam, ze po prostu uwielbiam te cienie. Sa po prostu REWELACYJNE i przy takim wyborze jaki daje wam ta firma, doprawdy nie trzeba szukac gdzie indziej. Bo prawde mowiac jakbym miala wybierac miedzy cieniami MAC i Inglot, wybralabym te drugie. Jak dla mnie sama przyjemnosc malowania, cieniowania... genialna pigmentacja i cudne kolory. Mimo, ze wiekszosc posiadanych przeze mnie cieni ma wykonczenie perlowe, to musze przyznac, ze ta perla ma klase i pieknie sie prezentuje na oku. Ale do rzeczy...



To jest moja piateczka. Pokazalam ja juz wtedy jak dostalam paczuszke, tym razem pokaze wam je z bliska. Prawde mowiac cienie dobieralam, wzorujac sie na tym co znalazlam w necie, bo tylko w ten sposob, ogladajac swatche moglam dowiedziec sie jak te kolory wygladaja. W kazdym razie bardzo mi sie podoba, to co stworzylam :)


  • 447 Pearl

  • 339 Matte

  • 445 Pearl

  • 446 Peral

  • 434 Peral

Tak sie prezentuja na skorze, w sumie ta ilosc ktora mialam na palcu.



A przy okazji machnelam sobie dzis oko ta paletka i tak sie moj dzienny makijaz prezentowal. Kreska zrobiona linerem zelowym Zoeva, tusz BeYu Unlimited Lashes. Linia wodna kredka Illamasqua Vow.






Bonusik ;)



Kontynuujac radosne piania pochwalne... to musze sie pozachwycac podkladem, o ktorym pisalam post nizej. Uwielbiam, po prostu uwielbiam ten podklad Lancome. Przede wszystkim za to, ze rewelacyjnie wyglada na zdjeciach. Czegos takiego nie udalo mi sie do tej pory zadnym podkladem osiagnac. W rzeczywistosci tez wyglada cudnie ale na zdjeciu to po prostu bajka.

:)

106 komentarzy:

  1. Piękne połączenie! Te dwa fiolety strasznie mi się podobają. Nie mam jeszcze nic z Inglota, błąd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zdecydowanie blad :D cienie sa swietne :)

      Usuń
  2. Pfffff bujaj sie z tymi inglotami :P Tutaj maja tak beznadziejne ceny, ze jestem na inglota obrazona :( swoja droga - skoro te fiolety takie piekne, juz sobie wyobrazam jak wygladaja ich brazy :mdleje:

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brazy tez mam... moge pokazac hehe... z Inglotami niestety nie pomoge, bo gdyby nie Swirrusek to tez bym nie miala ale mam... mam i sie ciesze jak dzika swinia na ostrym zakrecie :D

      Usuń
    2. brązy są piękne, Urbanowa, pięęęęęęękne! :D

      Usuń
    3. jasne... dobijaj lezaca Urbi :D

      sesesesese...

      Usuń
    4. polecam się na przyszłość :D

      Usuń
    5. mogę wspomóc inglotowo w razie czego ;)

      Usuń
    6. dziekuje ale juz mam moja inglotowa dealerke ;D

      Usuń
  3. Inlot jest super, też go wolę od MACa :) Mają fajniejsze kolory, lepsze ceny.. me gusta :) Fajnie, że Lancome Ci tak podszedł, wygląda bardzo ładnie na Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o podklad sie nie balam, podklady Lancome zawsze mi sluzyly... a TM oddalam mamie, bo kolor byl dla mnie za ciemny ale pewnie kiedys do niego wroce :)

      cienie sa boskie, szkoda ze nie moge ich live pomacac, choc podejrzewam ze to by nie skonczylo dobrze dla mojego portfela ;)

      Usuń
    2. Etam, bez przesady :) Inglot jest stosunkowo tani więc, o ile byś nie kupiła całego stanowiska, nie poszła byś z torbami :))

      Usuń
    3. Własnie sobie przypomniałam, że Inglot ma stoisko w Londynie (skleroza) plus teraz widzę, że mają sklep online w UK. Ruszam na łowy !:D

      Usuń
    4. oooo... to niesprawiedliwe :] u mnie jest jeden jedyny sklep stacjonarny, gdzies na drugim koncu Niemiec pfff...

      Usuń
  4. Rewelacyjnie dobrałaś kolory do paletki! Aż zazdroszczę, bo też przepadam za takimi kolorami. Można zapytać ile wyniósł Cię ten zakup? ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na zakupy w sumie w ciemno, to wyszlo mi to bardzo dobrze :D

      Z cenami to niestety nie pomoge, bo o ile kolory wybralam... to wszystko przyszlo od Swirruska, wiec cen nie znam.

      Usuń
  5. kolory są genialne, makijaż również! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :) fiolety i szarosci to moje ulubione kolory...

      Usuń
  6. popieram, popieram, jeszcze raz popieram. Inglot jest fantastyczny, nie tylko pod względem cieniowym. Jakbyś kiedyś czegoś potrzebowała, to wiesz...mam sto metrów do najbliższego stoiska ;-)

    btw, wkroczyłam niepewne w urodową blogosferę, więc czuj się zaproszona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na razie pozostane przy cienach ale dziekuje za oferte :) ... reszte to bym chciala kiedys pomacac i wtedy moze cos jeszcze mi w oko wpadnie :)

      Usuń
  7. Ja tam zawsze byłam wierna Inglotowi i jestem i pozostanę wierna :) Między innymi za to że jest po prostu łatwiej dostępny :) 446 - kolor idealny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla kogo dostepny dla tego dostepny... pfff :P

      Usuń
    2. wy zagrabaniczne ;) macie Maczki i inne dobrocie :)

      Usuń
    3. maczki to tez macie ;) a pozatym jak juz napisalam, wolalabym ingloty :D ... nie tylko ze wzgledu na cene...

      Usuń
  8. uwielbiam te cienie , piękne kolory rewelacyjna pigmentacja a wykończenie perłowe nie jest tandetne tylko piękne ;)
    Chyba musze pomyśleć o następnych cieniach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no wlasnie ta perla jest po prostu genialna, idealne wykonczenie :)

      o kolejnych wole w ogole nie myslec ;D

      Usuń
  9. To chyba jest właśnie tak, że cudze chwalicie swego nie znacie i rzeczywiście Inglota praktycznie nie znam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. blad ;) ... ja od dawna sie nad tymi cieniami zastanawialam ale niestety dostep mialam ograniczony a teraz jak kupuje to tez w sumie w ciemno :]

      Usuń
  10. 445 jest cudny, ach <3

    śliczny makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm mam stoisko Inglota u siebie. Chyba się przejdę.. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Zawsze kupuje okrągłe cienie, ale kwadratowe tak ładnie prezentują się w tej paletce **' Piękne kolory :-) A po tym, co napisałaś o podkładzie, to ja już muszę go mieć... :-D Ahh niech tylko mój obecny się skończy, żebym miała powód do zakupu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mi sie wlasnie jakos te kwadratowe bardziej spodobaly... moze dlatego, ze wygladaja inaczej :)

      Usuń
  13. Oj tak, ja kocham Ingloty! Ostatnio nie rozstaję się z matowym cielakiem z Inglota :) Wstrzeliłam się z nim w mój kolor cery zimą :D Miała swego czasu sporo szarości i fioletów z Inglota, ale kompletnie mi one nie pasują, więc się pozbyłam. Ale na Tobie wyglądają o prostu bosko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez kocham i moge tylko smarkac w rekawek, bo nie moge isc do sklepu i pomacac ;)

      Usuń
  14. o mamuniu, 446 i 434 <3 boskie. skusiłabym się na fiolet 446, ale jako posiadaczka sińców pod oczami obawiam się, że w połowie dnia, kiedy makijaż traci na trwałości i cienie powoli wyłażą spod korektora, ten fiolet nie podkreśliłby ich bardziej dając efekt podbitego oka... za to szary... zamieszka niedługo u mnie :) chyba tylko te dwa kolory są w stanie wydobyć piękno zielonej tęczówki ;)
    mój ulubiony cień do makijażu nude jest właśnie z Inglota - jest żółtawy, ale niewidoczny na oku, przepięknie niweluje jakieś żyłki, zasinienia etc. a drobinki, które nie są widoczne, cudownie rozświetlają oko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na pozadnej bazie wszystko siedzi na swoim miejscu ;D

      Usuń
    2. oj, chodziło mi bardziej o to, czy pod koniec dnia przebijające cienie pod powiekami nie będą wydawały się ciemniejsze przez fioletowy cień na górnej powiecie, ale chyba skuszę się tak czy siak i będę kombinować :)

      Usuń
    3. aaaaa... no tak ;) ... w takim razie czas poszukac lepszego korektora ;)

      Usuń
  15. A ja przychodzę z rymem. Sroczko, podoba mi się Twe dzisiejsze oczko. ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Super ;) Ja u siebie inglota nie mam i w tym momencie chyba ani jednego ich cienia.. ale w sumie może to i lepiej dla portfela ;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla portfela pewnie lepiej... ale dla spokoju duszy nie za bardzo ;)

      Usuń
  17. Uwielbiam cienie Inglota! Świetna paletka =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez uwielbiam... i to coraz bardziej ;)

      Usuń
    2. Nie da się ich nie kochać, ja się dzisiaj pomazałam na niebiesko cieniami Inglot <3

      Usuń
  18. te kolory w połączeniu wyglądają fantastycznie. :) zastanawiam się czy nie odgapić zakupu. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziekuje :) odgapic mozna... jak najbardziej :D

      Usuń
  19. Cienie Inglot to klasa sama w sobie :) Uwielbiam je - to moje ulubione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moja ostatnia przyoga z Inglotem to bylo jakos 15 lat temu hehe... roznica miedzy kiedys a teraz... wow... te cienie sa swietne :)

      Usuń
  20. piękne kolory, uwielbiam cienie inglot, sama kompletuje sobie teraz paletkę :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ładne kolory i świetny makijaż :D A podkład jak już pisałam - miłość fotografa :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak... zgadzam sie w 100%, podklad idealny do zdjec i zaden HD mu nie podskoczy ;)

      Usuń
  22. śliczna ta piątka, chyba muszę odpisać numerki, bo w inglocie dostaje oczopląsu i nie wiadomo co brać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przy takim wyborze mozna zglupiec z nadmiaru towaru ;)

      Usuń
  23. Oj Sroczko, przez Ciebie zaczynam się ślinić na Inglota. ;]
    Piękne zestawieni ekolorków, takie jak lubię - choć w sumie się też troszkę boję, bo nie umiem się maziać. ;P

    Twoje oczka jak zwykle cudnie podkreślone, ach te przejścia, te łaczenie barw, zazdroszczę, chcę też mieć takie. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kazde oczka mozna ladnie podkreslic, bo one same w sobie tez sa calkiem zwyczajne ;)

      Usuń
  24. Uwielbiam te cienie, Inglot króluje wśród moich kosmetyków. Najbardziej podobają mi się fiolety:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Kolory cudownie się mienią! Piękne są. Chociaż.. wydaje mi się, że na oczach odcienie inaczej wyglądają.. chyba, że nie użyłaś wszystkich kolorów.
    Ale makijaż piękny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wszystkie uzywam... wzielam tylko trzy, bez tego mocnego fioletu i matowego szarego :) ... pomijajac, ze roztarte i polaczone cienie tez troche inaczej beda wygladac na zdjeciu jak live :)

      Usuń
  26. Piękne cienie :) też mam w swojej kolekcji kilka fioletów Inglota :)
    I Faktycznie ładnie prezentuje się buźka :)

    OdpowiedzUsuń
  27. 339 i 446 koniecznie musze kupić, bo są przecudne! Makijaż jeszcze bardziej zachęca do kupna tych cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  28. bardzo ładne fiolety, spodobał mi się ten ostatni cień

    OdpowiedzUsuń
  29. Bede musiala mame na lowy do Inglota poslac :) Odkad zagladam na blogi kosmetyczne i youtube, to moja biedna mama, co chwila ma zamowienie na polskie produky hihihi.
    Tez b.lubie fiolety, a te Twoje to juz szczegolnie mi sie spodobaly.445 i 446 och i ach !!!
    Fajnie, ze mamy takie swietne polskie cienie w normalnych cenach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko szkoda, ze nie tak latwo czasami je zdobyc ;)

      Usuń
  30. 445 jest piękny - wiem bo posiadam :D.
    446 też super, może kiedyś się skuszę ;).

    OdpowiedzUsuń
  31. O matko boskie sa te kolory a szczegolnie fiolety :zakochany: kurde ja mam daleko do inglota a juz wiem ze musze zakupic nowe kolory :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daleko to ja mam... jakies pareset kilometrow ;)

      Usuń
  32. cienie nie dla mnie, ale ten podklad!!!!
    jak wroce do DE pojde do pomacac blizej, przez ciebie.!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hehe... podklad warty pomacania :D

      Usuń
  33. Koooocham fiolety, widząc tą paletkę najchętniej przygarnęłabym wszystkie! 445 i 446 są chyba najlepsze. Mam do tej pory jeden cień Inglota i mimo zachwytów blogerek, trochę się ich obawiam - mój granacik niestety nałożony na powiekę w makijażu mono (czyli sporo cienia na całą powiekę), mimo nakładania na zaufaną bazę, po kilku godzinach blednie i zbiera się w załamaniu, a nie zdarza mi się to w przypadku jakichkolwiek innych cieni :( Mam nadzieję, że po prostu miałam pecha tylko z tym 1 odcieniem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a moze nie lubi sie z ta baza ?? Probowalas na innej ?? Mnie sie na bazie TooFaced trzymaja bardzo dobrze :)

      Usuń
  34. Uwielbiam cienie Inglota, mam ich kilkadziesiąt, a moje ulubione to właśnie fiolety, brązy i szarości :) 446 jest jednym z moich najukochańszych cieni. Muszę polecić Ci kolor 420 pearl - cudowny odcień, szary wpadający we fiolet, z 446 prezentuje się rewelacyjnie, moje ulubione połączenie.
    PS. Rzeczywiście twarz z podkładem Lancome świetnie prezentuje się na zdjęciu, buźka idealnie gładka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szary z fioletem brzmi bardzo interesujaco :D musze sobie zapisac...

      wlasnie sobie ogladam Twoje swatche i juz mi cos w srodku pika :D

      Usuń
  35. 446 jest sliczny,wogole wszystkie sa piekne,a jak bym mogla to bym calego inglota wykupila ;) :D

    OdpowiedzUsuń
  36. To naprawdę dobre cienie .
    Twoje sliczne !!! i make up jak zawsze Sroczy :D

    OdpowiedzUsuń
  37. Genialną paletkę sobie stworzyłaś, pełnam podziwu. I jak zwykle smakowity makijaż!

    OdpowiedzUsuń
  38. taka zbliżona w klimacie do kompozycji Dior'a Night Butterfly, bardzo ładna i bardzo ładny efekt na oku :) Mam jedną paletkę Inglota, którą uwielbiam, składa się z nasyconych, perłowych odcieni. Natomiast nie przepadam za matami od nich. Jakby była potrzeba to oczywiście służę pomocą z dostawą Inglota :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. podobienstwo wcale nie jest przypadkowe, w koncu nocne motyle to jedna z moich ulubionych diorkowych paletek :)

      Usuń
  39. Kolory są super, malowanie super, blendowanie super, ale u mnie wszystkie poza Vertigo się zbierają w załamaniu na jakąkolwiek bazę bym ich nie nakładała :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uuu... to niefajnie, ciekawa jestem dlaczego Ci sie tak robi...

      Usuń
  40. Dla mnie Inglot jest tanią i lepszą wersją MACa (którego też lubię za wiele oryginalnych kolorów). Ale... Inglot trzyma mi się idealnie cały dzień bez bazy, natomiast MAC bez bazy tragicznie się zbija. Poza tym Inglot ma lepszą pigmentację i oczywiście cenę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja ogolnie pod wszystkie cienie uzywam bazy ale inglotowe mnie niesamowicie urzekly i sa przyjemniejsze w uzyciu jak niektore maczki :)

      Usuń
  41. Jestem pełna podziwu, jeśli chodzi o twoje makijaże i kolekcję kosmetyków (moje marzenie jest mieć taką :)

    OdpowiedzUsuń
  42. Będąc teraz w Polsce kupiłam to i owo, między innymi Kobo i Inglota (brązy i beże ), ale te fiolety nieprawdopodobnie piękne :). Chyba zacznę pisać drugiego bloga... ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brazy i beze sa na mojej liscie :D

      Usuń
  43. Jakie piękne kolorki! :D Skusiłaś mnie :P

    OdpowiedzUsuń
  44. Cienie juz widzialam więc wiem, że piękne :D ale Twoje ostatnie zdjęcie :O Magia :*** cera wygląda obłędnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lancomek mnie po prostu zaskoczyl i jak go zobaczylam na zdjeciach, to moja milosc do niego po prostu stwardniala na granit :D

      Usuń
    2. Nie ma co rarytasik :) Trzeba się wybrac do sklepu ;)

      Usuń
    3. a mi sie juz zrobila lista na kolejna paletke ale to moze za jakis czas i tym razem nie dam sie zrobic w konia ;D :*

      Usuń
    4. haha :D nie miej zadnych oporow tylko pisz jak przyjdzie Ci na cos ochota :** ojjj tam od razu w konia :D

      Usuń
    5. za jakis czas sie zglosze :P

      Usuń
  45. Ja się powoli do cieni Inglota przyzwyczajam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja sie dosc szybko przyzwyczailam ;)

      Usuń
  46. uwielbiam fiolet w każdej postaci :)

    OdpowiedzUsuń
  47. świetna kolekcja - piękne fioleciki - jeśli pozwolisz to spapuguję ;-))

    OdpowiedzUsuń
  48. przecudne kolorki! nie dziwię się, że zachwycona :) ja nigdy Inglotowych cieni nie miałam i choć często kuszą, to jednak obecna ilość MACowych w zupełności mi wystarcza :) śliczne oczko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na brak cieni tez nie narzekam ale te cienie sa boskie :D

      Usuń