Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wlosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wlosy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 grudnia 2015

John Masters Organics deep scalp follicle treatment and volumizer...


Czy macie tez czasami cos takiego, ze wlasciwie bardzo trudno sie ustosunkowac do jakiegos kosmetyku. Ja mam tak wlasnie w przypadku tego produktu do wlosow... a wlasciwie skory glowy i wlosow. Opinie w sieci tez rozne, czesc jest zadowolona, inne osoby raczej zawiedzione. A ja tak prawde mowiac nie wiem. Mam tez cos takiego, ze jak nie widze jakiegos efektu albo cos mnie naprawde nie wciagnie... to dosc szybko zapominam o regularnym uzywaniu, wiec wychodziloby na to, ze w sumie nie mam co oczekiwac efektow... i tak mamy kosmetyczne bledne kolo a ja dalej wiem, ze nic nie wiem ;)


 John Masters Organics deep scalp follicle treatment and volumizer ... ach te nieskomplikowane i wpadajace w ucho nazwy. Trafilam na produkty tej firmy jakis czas w drogerii Müller. Zrobili tam caly "BIO/ECO" dzial i miedzy roznymi innymi wpadly mi w oko te opakowania. Mam slabosc do prostego, nieprzekombinowanego wizerunku. Akurat skonczyl mi sie spray do cienkich wlosow z Bumble&Bumble (i z tego co widze, to przestali go produkowac... zastepujac innym o koszmarnej cenie ale o tym innym razem). Ja... dziecie chemii powinnam wlasciwie wiedziec, ze cos co jest naturalne, to u mnie sie nie sprawdzi, przynajmniej nie tak jak ja bym chciala.


 Spray (nazwijmy go tak w skrocie) przeznaczony jest do fanaberyjnej skory glowy, takiej podraznionej i z problemami. Do tego przeznaczony jest tez do cienkich wlosow, czyli takich jak moje... trzy w pieciu rzedach. 

Zawarte w nim skladniki... polaczenie ziol i olejkow eterycznych maja wspomagac/stymuowac wzrost, dezynfekowac, odzywiac, wzmacniac, poprawiac ukrwienie, pogrubiac, uspokajac i zrownowazyc stan skory na glowie... ogolnie szal cial i orgia uprzezy. Nie moglam sobie odmowic. W koncu krzywdy nie powienien zrobic... i nie robi :). Sklad podalam nizej i faktycznie jest swietny, same przyjazne skladniki, oczywiscie ECO i Vegan.

Glowne skladniki:
- tymianek (antyseptyczny, pomaga stymulowac skore glowy),
- mech irlandzki (naturalnie usuwa toksyny),
- arnika (nawilza skore glowy, stymuluje porost wlosow),
- che qian zi (redukuje zapalenia),
- gotu kola (dziala przeciwzapalnie oraz przeciw podraznieniom).


W plastikowym opakowaniu z pompka mamy 125 ml, cena to okolo 30,00€. Zapach ma na szczescie delikatny i nie utrzymuje sie na wlosach. Plyn sam w sobie lekki i nie obciaza wlosow, bo nawet jezeli uzywamy na skore glowy, to tez mozna sobie zrobic kuku i zamiast podniesionej czupryny, mozna nabawic sie krowiego placka. Spray uzywamy po myciu, na wilgotne wlosy... nie splukujemy.

Sklad: Aqua (water), glycerin, sorbitol, panthenol (vitamin B), centillica asiatica (gotu kola) extract,* chondrus crispus (irish moss) extract,* plantago asiatica (chegian zi) extract,* arctium lappa (burdock root) extract,* hydrolyzed wheat protein, urticia dioica (nettle) extract,* yucca schidigera (yucca) extract,* hamamelis virginiana (witch hazel) distillate, arnica montana (arnica) extract,* anthemis nobilis (chamomile) extract,* hyaluronic acid, camellia sinensis (white tea) extract,* lavandula angustifolia (lavender) extract,* calendula officinalis (calendula) extract,* tocopherol acetate (vitamin E), carica papaya (papaya) extract, cucumis sativa (cucumber) extract,* soy protein, sodium benzoate, potassium sorbate, simmondsia chinensis (jojoba) oil,* triticum vulgare (wheat germ) oil,* thymus vulgaris (thyme) oil,* linum usitatissimum (flax seed) oil,* rosmarinus officinalus (rosemary) oil* -* Certified Organic 

***

  I tak jak napisalam wyzej. Krzywdy mi nie robi ale tez jakos nie widze zadnych efektow a moj skalp jest wyjatkowo wredny i o ile nie wymagam tego zeby jakos szalenie pogrubil ale myslalam, ze moze wzmocni. Wiadomo, ze jak firma obiecuje tyle efektow w trakcie uzywania, to jest to praktycznie niemozliwe. Moze sama jestem sobie winna, bo z systematycznoscia roznie bywa. Najlepiej jak teraz postawie sobie go w lazience na wysokosci oczu i bede uzywac. Jak skoncze to wtedy powinnam miec w koncu o nim jakies zdanie. Jedno co wiem, to ze nie siegne po inne produkty... zbyt ryzykowne. Pouzywam tego cudaka i zobaczymy. Milo by bylo gdyby faktycznie regulowal wydzielanie sebum, bo moja skora zima przetluszcza sie jeszcze szybciej. 

 

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

ALTERNA Caviar Clinical Daily Detoxifying Shampoo

 To, ze szampony Alterna zaliczaja sie aktualnie do moich ulubionych, to juz w sumie wiadomo. Kazdy kolejny jaki trafia w moje rece okazuje sie swietny i z czasem stwierdzilam, ze w moim przypadku sa one warte ceny, ktora niestety jest dosc wysoka ale cos za cos. Na szczescie sa szalenie wydajne i przy moich dlugich wlosach i myciu co drugi/trzeci dzien wystarczaja mi na wiele tygodni.


Aktualnie najczesciej siegam po szampon z serii Caviar Clinical, ktory oczyszcza i pogrubia wlosy. Dla mnie to idealne polaczenie... bez zbednego obciazenia. 

Wg producenta: Szampon przeznaczony do codziennej pielęgnacji włosów cienkich i słabych, zapewnia gruntowną pielęgnację i ochronę zarówno skóry głowy jak i włosów, na całej ich długości. Koktajl witamin i składnikow odżywczych, stymulujący skórę głowy i wspierający zdrowy wzrost włosów. Tworzy naturalną barierę ochronną przed przed podwyższeniem poziomu DHT, redukuje nadmiar sebum i zanieczyszczeń, przeciwdziałając tym samym wypadaniu włosów. Koi i nawilża podrażnioną skórę głowy.
  • Wyciąg z czerwonej koniczyny - składnik detoksykujący, głęboko oczyszcza skórę głowy i dostarcza niezbędnych witamin oraz składników odżywczych takich jak wapń, magnez, witamina C, witamina B1, niacyna, potas czy fosfor
  • Witamina B6 - zamienia węglowodany w glukozę, pomaga pobudzić funkcje komórkowe
  • Ekstrakt z korzenia pokrzywy oraz palmy sabałowej - pomaga w blokowaniu enzymu odpowiedzialnego za konwersję testosteronu do DHT
  • Tauryna i biotyna - wzmacniają włosy
  •  Proteiny sojowe i keratynowe wzmacniają naturalną strukturę włosa i pomagają zapewnić  efekty pogrubiające oraz ekstrakt z alg, który łagodzi skórę głowy i chroni przed nadmiernym wysuszeniem
 

250 ml szamponu w plastikowej butelce z typowym zamknieciem. Swietnie sie pieni i spelnia swoje zadanie... a przy tym nie podraznia w zaden sposob. Moj fanaberyjny skalp go kocha a wlosy po nim bardzo ladnie wygladaja. Czy faktycznie sa pogrubione hmmm... optycznie moze sprawiac wrazenie, ze jest ich troche wiecej i pewnie o to chodzi. Bo wlos sam w sobie grubszy nie jest... a przynajmniej golym okiem tego nie widac. 


Sklad: Water (Aqua), Cocamidopropyl Betaine, Disodium 2-Sulfolaurate, Sodium Methyl 2-Sulfolaurate, Cetrimonium Chloride, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Silicone Quaternium-8, Lauramide MEA, PEG-150 Distearate, Mentha Piperita (Peppermint) Oil, Methyl Gluceth-10, Panthenol, Glycerin, Polyimide-1, Polyquaternium-55, Hexyl Cinnamal, Silicone Quaternium-16, Amodimethicone, Sodium Benzoate, Limonene, Panthenyl Hydroxypropyl Steardimonium Chloride, Phospholipids, Undeceth-11, Linalool, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Butyloctanol, Disodium EDTA, Undeceth-5, Geraniol, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Methylchloroisothiazolinone, Algae Extract, Aminomethyl Propanol, Methylisothiazolinone, Polysilicone-15, Taurine, Acetyl Tetrapeptide-3, Dextran, Soy Amino Acids, Wasabia Japonica Root Extract, Butylene Glycol, Polyquaternium-10, Silanetriol Melaninate, Superoxide Dismutase, Trifolium Pratense (Clover) Flower Extract, Urtica Dioica (Nettle) Extract, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Biotin, Bromelain, Papain, Keratin, Hydrolyzed Keratin, Saccharomyces/Magnesium Ferment, Caviar Extract, Saccharomyces/Iron Ferment, Saccharomyces/Copper Ferment, Saccharomyces/Silicon Ferment, Saccharomyces/Zinc Ferment, Fragrance (Parfum).

piątek, 2 stycznia 2015

piorun w szczypiorek ;)

 Wiele z was zna moja walke, ktora tocze z zawzietoscia godna Don Kichota. Dla tych, ktorym temat nie jest zbyt dobrze znany postaram sie w skrocie przyblizyc. Kolo dwudziestki temat byl mi obcy i nie musialam sobie zawracac glowy ale niestety po trzydziestce sie pojawil i tak towarzyszy mi juz pare lat a im blizej czterdziestki, tym bardziej zacieta ta moja walka. Nie mam problemu z wypadaniem, trace tyle co przecietnie traci kazda z nas na dzien... a moze nawet troche mniej, bo nie obciazam ich ani fryzurami ani prostowaniem czy suszeniem. W zwiazku z fanaberyjna skora glowy i tak musze uwazac na to co uzywam do pielegnacji. Moj problem jest dosc znany kobietom w moim wieku (oczywiscie nie wszystkim ale co ktoras dotyka), z roznych powodow i czasami wcale nie tak latwo znalezc przyczyne, tych wlosow rosnie coraz mniej, co jest zdecydowanie gorsze jak wypadanie. To jest o wiele bardziej podstepne i na poczatku wcale nie rzuca sie w oczy.

Tak tez bylo u mnie... ktoregos razu stanelam w swietle padajacym z gory, spojrzalam w lustro i prawie, ze dostalam zawalu. Wtedy tez najlepiej widac cala ta katastrofe... bardzo nieprzyjemny moment. I ogolnie wiadomo jak to jest, u kogos nie zwroci sie na to uwagi ale u siebie to widzi sie conajmniej krater wulkanu. W miedzyczasie probowalam pare produktow, wszystkie wiele obiecywaly ale niestety nie do konca sie u mnie sprawdzaly. Testowalam zarowno naturalne produkty jak i te firmowe. ciagle to nie bylo to. Pod koniec pazdziernika zeszlego roku (heh...) przegladajac internet, trafilam na YT na filmik, w ktorym byla mowa o czyms co w sumie znalam ale to co zobaczylam przekonalo mnie na tyle, ze odstawilam wszystkie inne mazidla i od poczatku listopada uzywalam tylko ten produkt. Efekt widac na zdjeciu ponizej. Jak juz pisalam na insta, wygladam jak trzasnieta piorunem. 2 miesiace z takim rezultatem, tego sie w zyciu nie spodziewalam. Na ponizszym zdjeciu mam wlasciwie wlosy uczesane na gladko i spiete klamra. Tylko ten caly szczypior sterczy sobie we wszystkich kierunkach i za nic nie moge tego ujarzmic. Prawde mowiac nigdy wczesniej mnie tak nie cieszylo, ze wyglada to tak jak wyglada. A teraz ciesze sie jak glupia i gdyby nie uszy, to bym sie smiala dookola.


 Ale zeby nie przedluzac i nie piac, bo w koncu zachrypne... opisze wam o co wlasciwie chodzi. 

Calkiem banalny i naturalny produkt czyli olej rycynowy. Tak wiem... w sumie wszystkim znany ale tu nie chodzi o to co to ale skad. Jamaican Black Castor Oil to chyba najbardziej czysta forma tego olejku. Palma ta rosnie na Jamajce praktycznie wszedzie i produkcja odbywa sie tez glownie na wyspie. Roznica miedzy Jamaican Black a tymi co sa dostepne u nas polega glownie na tym, ze jest to organiczna, surowa wersja... ktora nie podlegla wielokrotnemu przetwarzaniu i dzieki temu zachowuje wiecej wlasciwosci. Jego wlasciwosci odkryli wlasnie mieszkancy Jamajki, z czasem jego popularnosc rosla w sile. Ja kiedys probowalam zaprzyjaznic sie z olejkiem kupionym w aptece ale niestety milosci z tego nie bylo. Teraz w przypadku tego jest wielka i dozgonna... drugie opakowanie juz w drodze. Bede kiedys miala fryz jak Villas.


Wiadomo jak w kazdym przypadku tak i tu mamy pare firm, ktore maja w ofercie ten olejek. Ja (na szczescie) moge bez problemow kupic go na niemieckim amazonie. Zdecydowalam sie na ten firmy Potent, dostepny jest jeszcze firmy Sunny Isle. Tu kierowalam sie glownie osobistymi preferencjami, bo na pewno obie firmy maja dobre produkty. Mi spodobala sie w tym przypadku butelka, ktora zakonczona jest nakretka z dziobkiem. Zawartosc to 118ml choc mozna tez kupic wieksza. 

Potent ma do wyboru 4 rozne produkty, ktore oprocz 100% organicznego olejku rycynowego maja dodatkowe skladniki, w zaleznosci na jaki "problem" chcemy uzywac. Na stronie, ktora wam podlinkowalam mamy tez jak mozna uzywac. Ja sie zdecydowalam na Super Potent, bo ten akurat najbardziej odpowiada moim potrzebom. 

Sklad: 100% Black Castor oil, Garlic and Onion oils, Vitamin E, Sulfur, Biotin, Niacin, Zinc, Capsicum Frutescens.


 Jak juz pisalam uzywac mozna na rozne sposoby, dla mnie byla tylko jedna opcja mozliwa. Kto mial kontakt z olejkiem rycynowym wie, ze jest to gesta, klejaca substancja o dosc intensywnym i specyficznym zapachu. Dlatego uzywanie codziennie przy dlugich wlosach jest niemozliwe. 

Ja nakladam raz w tygodniu. Z tym, ze zostawiam olejek na glowie na cala noc. Oczywiscie konieczne jest polozenie recznika na poduszce albo zalozenie innej poszewki na jaska (bo ja bez jaska nie moge). Dziobek pomaga mi dozowac olejek tam gdzie chce go miec. Po prostu robie sobie kropki na skorze a potem... i tu wkracza do akcji szczotka z wlosia dzika... zaczesuje wlosy do tylu. Przy uzyciu tego olejku wskazane jest wykonanie masazu, zapewniam nie taka prosta sprawa. Tu wlasnie szczotka sptawuje sie rewelacyjnie, dodatkowo poprawia krazenie i dzieki temu nie mamy pozniej na glowie sklejonego koltuna, ktorego nie mozna rozczesac. Jak juz sie pomasuje to wlosy spinam gumka i przechodze do grzania. Tak... cieplo tez pomaga. Ja grzeje moje czeresniowe pestki, zawijam w recznik i klade na glowie. I tak trzymam az ostygna. Rano myje wlosy i spokojnie kazdy szampon sobie z nim radzi. A moje sa ogolnie dosc delikatne, wiec nie ma problemu.


Wiadomo oprocz zewnetrznych zabiegow trzeba tez wzmacniac od srodka. Tu wg tego co komu sluzy, bo wiadomo kazda z nas ma inne braki i rozne suplementy beda sie sprawdzac. Ja chwilowo postawilam na Pantovigar. Jak widac sprawdza sie dobrze, wiec przy nim pozostane. Choc Solgar na wlosy i paznokcie tez dobrze sobie radzi. 


I tak oto przedstawia sie moja kuracja. Niby nic specjalnego... a jednak skuteczne i to jest najwazniejsze. Jak juz pisalam zaopatruje sie w oba produkty na amazonie. Cena za moje opakowanie to okolo 27,00€ ... wydajnosci zabojcza, bo w koncu przy takim stosowaniu to ile ja tam moge tego wycisnac na skore. 

Nie chcialam tu wstawiac cudzych zdjec ani filmikow ale nie jest problemem znalezienie takich w sieci, wystarczy wpisac Jamaican Black Castor Oil i mozna sie wtedy przekonac, czy jest to cos dla nas. Ja w kazdym razie ciesze sie, ze na niego trafilam i mam nadzieje, ze z czasem bedzie to jeszcze lepiej wygladac.

niedziela, 9 listopada 2014

Alterna... moja pielegnacja wlosow :)


Produkty Alterna interesowaly mnie juz od jakiegos czasu, w koncu uleglam i kupilam szampon z serii Bamboo dodajacy objetosci... pisalam o nim tutaj. I przez ten rok powiekszyla sie tez ilosc kosmetykow tej firmy w mojej szafce. Tamtego szamponu uzywam w dalszym ciagu i dalej jestem z niego zadowolona ale z czasem zaczelam siegac po inne. I tak ostatnio do mnie dotarlo, ze choc uzywam je juz dosc dlugo, to nie pojawily sie w zadnym poscie, oprocz krotkiej wzmianki jak je kupilam.


 Kosmetyki Alterna nie naleza do tanich ale tak jest w przypadku wszystkich tych "fryzjerskich", natomiast sa bardzo wydajne i wystarczaja mi na wiele miesiecy (myje wlosy tak co drugi dzien). Do tej pory uzywalam glownie serii Bamboo ale teraz coraz bardziej pcha mnie w kierunku anti - aging lini Caviar, ktora cenowo i dla mnie znajduje sie juz na granicy... gdyby nie to, ze swietnie mi sluza i moj fanaberyjny skalp je kocha. No coz... nikt nie powiedzial, ze bedzie latwo. Z wiekiem coraz wieksza uwage musze przykladac do tego czego uzywam. Niestety nie kazdy szampon sie nadaje, nie wspominajac o odzywkach albo maskach. Produkty Alterna produkowane są z certyfikowanych składników roślinnych oraz ze składników bioaktywnych pochodzenia morskiego. Posiadają certyfikat ECOCERT - Certified Plant Actives. Nie zawieraja parabenu, glutenu, ftalanów, olejów mineralnych, parafiny.


 Color Care Vibrant Shampoo UV+ to szampon z formułą chroniącą kolor to połączenie ekstraktu z ekologicznego bambusa i chroniącego strukturę włosa melona Kalahari. Ta formuła niezawierająca siarczanów ani chlorków sody delikatnie oczyszcza i odżywia włosy, nadając im jednocześnie zdrowy i błyszczący kolor. Odporna na wymywanie technologia Color Hold UV+ gwarantuje maksymalną ochronę kolorów. Zawiera naturalny ekstrakt z bambusa oraz ekstrakt z melona Kalahari.

 Szampon jest niesamowicie gesty, czasami zanim sie zabiore za mycie wlosow, to stawiam go na zakretce, konsystencja przypomina miod i wtedy przynajmniej sie nie wsciekam, ze nie moge nic wycisnac. Tym bardziej, ze doszlam juz do polowy opakowania. Bardzo lubie i siegam po niego glownie wtedy jak zafarbuje wlosy. Kolor faktycznie sie nie wyplukuje.


 Bamboo Style Deep Cleanse Shampoo sluzy mi do glebokiego oczyszczania. Odstawilam dla niego szampon Schwarzkopf, ktory bardzo lubie ale poniewaz ten radzi sobie rownie dobrze, to postanowilam pozostac przy jednej firmie. Szampon delikatnie oczyszcza włosy z nagromadzonych produktów stylizacji i zanieczyszczeń, twardej wody, chloru. Przywraca naturalny blask włosom. Nie zawiera chlorku sodu i parabenów, bezpieczny dla włosów farbowanych. 
 
Pure Organic Bamboo to czysty organiczny wyciąg z bambusa. Zwiększa siłę wewnętrzną włosów i stanowi podstawę dla ich zdrowia.

Organic Kendi Oil to źródło wielu niezbędnych nienasyconych kwasów tłuszczowych (OMEGA 3, 6 i 9). Odbudowuje włosy i utrzymuje ich naturalna warstwę lipidową, podczas gdy Tokoferol, silny przeciwutleniacz, zwalcza wolne rodniki i chroni włosy przed dalszymi zniszczeniami.

 Szampon swietnie sobie radzi, oczyszcza porzadnie ale jest przy tym delikatny. Nie placze i nie wysusza dodatkowo moich wlosow. Uzywam raz w tygodniu.


 Bamboo Luminous Shine Shampoo i  Luminous Shine Conditioner to delikatne, wolne od siarczanów i chlorku sodu produkty do pielegnacji włosów, który zawierają silnie działający, organiczny ekstrakt z bambusa oraz ekologiczny agrest indyjski o właściwościach nabłyszczająco-wzmacniających. Sprawia, że włosy stają się mocne, zdrowe i lśnią wspaniałym blaskiem. Zawarta w nich formuła Color Hold ochroni włosy przed blaknięciem koloru oraz przed promieniowaniem UVA/UVB. Produkty te zawierają organiczny ekstrakt z bambusa, agrest indyjski, ekologiczny olejek Kendi (źródło niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych OMEGA 3, OMEGA 6 i OMEGA 9 oraz przeciwutleniaczy), tokoferol (antyoksydant, chroni komórki przed utleniaczami. Bierze udział w dostarczaniu składników odżywczych do komórek. Uzupełnia naturalny poziom lipidów, wygładza włosy).

 W tym przypadku mam akurat oba produkty ale poniewaz odzywki bardzo czesto obciazaja mi wlosy, wiec postawila na taka, ktora im przynajmniej doda blasku. Oba produkty swietnie sobie radza, na zdjeciu akurat to nie za bardzo widac (w przypadku odzywki) ale oba uzywam dosc czesto. To sa dla mnie takie do czestego stosowania.


  SeaSilk Caviar Oil Gel to byl pierwszy produkt z serii Caviar, ktory kupilam. Prawde mowiac jeszcze nigdy nie mialam z czyms takim do czynienia. Jest to w sumie kosmetyk 2w1, regeneruje i stylizuje. Zel sam w sobie jest dosc gesty, przypomina bardzo gesty jedwab ale gdy go nalozymy na dlon i rozetrzemy... to nie musimy sie obawiac, ze zrobimy sobie krowi placek, ktory nam zrujnuje fryzure. Aplikacja tez nie stanowi problemu, butelka zakonczona jest pompka, ktora ulatwia nam wycisniecie odpowiedniej ilosci produktu. Glowne skladniki pielegnacyjne to wyciąg z kawioru, jedwab morski (Seasilk), wyciąg z rożeńca górskiego oraz witamina C. Zapach ma typowy dla tej serii i sa to cytrusy. Po raz pierwszy lubie cytrusy w kosmetykach ale naprawde pachnie bardzo przyjemnie. Ja nakladam przewaznie niewielka ilosc na wilgotne wlosy, trzyma je pod kontrola i pielegnuje. Mimo wszystko musze uwazac zeby nie przesadzic, przy cienkich wlosach zawsze mamy ryzyko.


 Caviar Moisture Conditioner kupilam po tym jak zuzylam saszetke, ktory znalazlam w ostatnim zamowieniu. Testowalam szampon i odzywke ale na razie skusilam sie tylko na odzywke, bo jak widac szamponow mam pod dostatkiem. To co ona robi z moimi wlosami, to jakas bajka. A przy tym nie obciaza i za to juz ja kocham. Po tym jak nalozymy ja na wlosy, to dokladnie w tym momencie z poplatanych kudelkow robia sie lejace i nie pusza sie pozniej, nie ma problemow z rozczesaniem a wlosy wygladaja tak, ze napatrzec sie nie mozna. 

Intensywnie nawilżająca odżywka przeznaczona do pielęgnacji słabych i łamliwych włosów. Zapobiega starzeniu struktury włosów. Zawiera dwa opatentowane kompleksy: Age-Controll Complex, witaminy C i cytokin oraz Seasilk, zapewniając wyjątkowe nawilżenie i pomoc w odbudowie struktury włosów.


Caviar Volume Shampoo czeka na swoja kolej i zastapi ten z Bamboo, ktory uzywalam do tej pory. Na razie nic na jego temat nie powiem, bo jeszcze nie uzywalam ale na pewno kiedys... jak zuzyje pare opakowan, to moze powroce do tego tematu. Przeciez w koncu uzywamy kosmetyki anti - aging do twarzy, to dlaczego nie do wlosow ale zeby zobaczyc czy dzialaja, to tak samo potrzeba czasu.

***

CAVIAR Anty-Aging to kompleksowa linia produktów przeznaczona do włosów zniszczonych z powodu codziennych stresów, czynników środowiskowych, czynników chemicznych i przedwczesnego starzenia się. Działając przeciwko starzeniu się na poziomie komórkowym i wypełniając włos wyciągiem z kawioru, witaminą C i cytokinami, w połączeniu z najnowszymi technologiami zapobiegającymi procesowi starzenia się, ta linia produktów pozwala zminimalizować widoczne objawy starzenia się i poprawia ogólny stan włosów dodając im witalności, blasku i elastyczności. 

 Enzymtherapy to technologia stosowana we wszystkich produktach firmy Alterna, będąca ukierunkowanym systemem enzymów zwiększających skuteczność dostarczania skórze podstawowych składników. System ten zapewnia skórze enzymy niezbędne do przekształcenia składników w strukturę, która jest łatwo przyswajalna przez włosy i mieszki włosowe, dzięki czemu włosy stają się grubsze i mocniejsze.

 Color Hold to opatentowana formuła. Gwarantuje najwyższy stopień ochrony koloru, zapobiegając blaknięciu kolorów spowodowanemu promieniowaniem UVA, UVB oraz promieniowaniu światła widzialnego w tym pochodzących również ze sztucznych źródeł światła, jak również chroni kolor przed wypłukiwaniem się.

 Age-Control Complex opatentowany kompleks zapobiegający starzeniu się włosów, działający przeciwko naturalnym, chemicznym oraz środowiskowym procesom starzenia się, dostarcza włosom najnowsze rozwiązania technologiczne spowalniające proces starzenia się poprzez przywrócenie ich nawilżenia, siły, żywotności i elastyczności. Age-Control Complex® opiera się na trzech głównych składnikach. Są to: 
  • wyciąg z kawioru - bogate źródło kwasów tłuszczowych Omega-3
  • witamina C - posiadająca udowodnione działanie antyoksydacyjne 
  • cytokiny - wspomagające mikrokrążenie.
Składniki te działają na trzech różnych poziomach, aby powstrzymać widoczne oznaki starzenia.


środa, 29 października 2014

a mialo byc tak fajnie...


Czesc z was moze pamieta, ze kiedys bardzo mocno lubilam produkty Kerastase. W sumie wiekszosc tego co firma miala w ofercie bardzo dobrze mi sluzylo i nic nie wskazywalo na to, ze mialo sie to zmienic. No coz... tym razem tez byla to akcja "odswiezania produktow", co czesto konczy sie tym, ze swietne kosmetyki traca swoje wlasciwosci i sa kompletnie do dupy. 

Cristalliste to byla nowa seria, zapowiadala sie calkiem ciekawie, wiec jak juz otarlam lzy po tym, ze musialam w sumie zrezygnowac z produktow tej firmy (bo albo zostaly wycofane albo zastapiaone koszmarkiem) ... to ta linia byla przez chwile swiatelkiem w tunelu.


Tym bardziej, ze jest ona przeznaczona dla wlosow cienkich, slabych... ma im przywrocic blask, dac lekkosc i przy tym delikatnie oczyszczac. No po prostu marzenie. Cale szczescie, ze siegnelam tylko po szampon ehhh...


Podchodzilam do niego pare razy... ciagle wmawiajac sobie, ze moze cos innego jest przyczyna tego oplakanego efektu na mojej glowie. Niestety... nie ma sie co oszukiwac, ten szampon kompletnie mi nie sluzy. A wydawaloby sie, ze to tylko szampon. On ma tylko myc. Taaa... u mnie nawet tego jakos porzadnie nie robi. Bardzo duzy smuteczek... i postanowilam, ze dam sobie spokoj. 

Po dosc dlugich poszukiwaniach znalazalm zastepce albo wlasciwie nastepce... i jestem bardzo zadowolona. Na szczescie na rynku mamy wiele firm i kiedys w koncu sie trafia na to co nam sluzy.

Dopoki ktos nawiedzony nie wpadnie na pomysl odswiezenia :P 


wtorek, 26 sierpnia 2014

Bumble and bumble serum zwiekszajace objetosc wlosow :)

Wiekoszsc z nas... posiadaczek cienkich piorek w nieduzej ilosci, marzy skrycie o tym, zeby nadac wlosom objetosci, bez skomplikowanych zabiegow typu walki... lub innych atrakcji. Ja tez sie zaliczam do tej grupy, moje wlosy ogolnie zyja wlasnym zyciem i staram sie ich zbytnie nie obciazac stylizacja, bo w koncu mnie calkowice opuszcza ;)


Wg producenta:  Serum do bardzo cienkich włosów - stosować na noc (pozostawić na włosach do rana).  Używane regularnie pogrubia i wzmacnia włosy - dzięki niemu stają się mocniejsze i bardziej wytrzymałe oraz lepiej układają się. Pomaga zwiększyć grubość każdego włosa.

Sklad: Alkohol Denat., Wsser\Aqua\Eau, Butylene Glycol, Salvia Sclarea (Salbei) Extrakt, Poria Cocos Sclerotium Extrakt, Glycyrrhiza Glabra (Süßholz) Wurzelextrakt, Serenoa Serrulata (Sägepalme) Fruchtextrakt, Humulus Lupulus (Hopfen) Extrakt, Betula Alba (Birke) Extrakt, Laminaria Saccharina Extrakt, Cholesterol, Saccharomyces Lysate Extrakt, Acetyl Glucosamine, Centella Asiatica (Hydrocotyl) Extrakt, Algenextrakt, Rosmarinus Officinalis (Rosmarin) Blattextrakt, Hefeextrakt\Faex\Extrait De Levure, PEG-40 gehärtetes Rizinusöl, Koffein, Trideceth-9, Adenosine Phosphate, PPG-28-Buteth-35, Creatine, Hydroxypropylcellulose, Ethylhexyl Salicylate, Ethylhexyl Methoxycinnamate, Eugenol, Alpha-Isomethyl Ionone, Limonen, Linalool, Duftstoff (Parfüm) .


Pompka ulatwia dozowanie, co jest tu dosc wazne, bo serum ma postac plynna i trzeba uwazac, zeby nam nie przecielko miedzy palcami. Bb pisze, zeby uzywac dwa razy dziennie, ja sotosuje raz... wieczorem zanim pojde spac. W przypadku tego serum nie trzeba uzywac suszarki, tak jak to jest ze sprayem i innymi produktami do stylizacji.


Tak sie serum prezentuje. Zapach ma calkiem przyjemny, choc w pierwszym momencie lekko zalatuje alkoholem. No coz... w koncu z jakiegos konkretnego powodu napisali na opakowaniu, ze latwopalne (drukowanymi literami). Produkt w zaden sposob nie obciaza wlosow a najlepszy efekt jest jak naloze na swiezo umyte wlosy. Efekt jest swietny. Jak wiadomo moje cienkie piorka maja tendencje to smetnego zwisania... po tym serum sa w koncu podniesione do gory. Cena nie jest moze zbyt przyjemna ale jak na razie wydajnosc jest calkiem w porzadku. Choc zderzenie tych 30,00€ z niewielka 50ml buletka potrafi troche ogluszyc ;)


Ten filmik dobrze pokazuje sposob dzialania tego produktu... koncowka mnie rozbroila ;)


A poniewaz serum mnie tak mile zaskoczylo, to postanowilam sprobowac szamponu i odzywki. Poniewaz nie sa to tanie produkty a moje wlosy (wlasciwie to skora glowy) sa dosc fanaberyjne, to ucieszyla mnie mozliwosc zakupienia miniaturek. 50ml pozwoli mi na pewno sprawdzic, czy sie z produktami polubie i czy warto kupic pelnowymiarowe.



poniedziałek, 11 sierpnia 2014

Schwarzkopf Essence Ultime... pierwsze wrazenia :)

 Jakis czas temu skusilam sie na nowosc firmy Schwarzkopf. Ogolnie omijam drogeryjne produkty do wlosow, przewaznie niestety konczy sie porazka i problemami ze skora glowy, o czym juz nie raz pisalam. Tym razem zaufalam mojej intuicji, ktora mnie popchnela w kierunku tych produktow ;)

Wiadomo firmy obiecuja cuda na kiju... w reklamach same achy i ochy ale czasami po prostu nie ma innego wyjscia jak zaryzykowac. Z firma sie lubie... z tym, ze do tej pory uzywalam glownie profesionalne kosmetyki ale poniewaz ciekawskie ze mnie stworzenie, to wzielam dwa produkty, drogie nie sa, wiec jakby sie nie sprawdzily, to wielkiego zalu tez nie bedzie. Teraz moge juz cos na ich temat powiedziec, choc wiadomo, ze na pelna recenzje to jeszcze za wczesnie.


 Essence Ultime została stworzona z myślą o kobietach, które chcą cieszyć się niezwykle silnymi i lśniącymi włosami. Uzyskanie takiego efektu jest możliwe za sprawą wysoce skutecznej formuły Ultime-4-Complex. Kompleks ten tworzą cztery składniki: esencja z perły, pantenol, wzbogacone proteiny i keratyna. Gęsta kremowa konsystencja produktów do pielęgnacji, otula każdy włos, zapewniając mu doskonałą pielęgnację.

 Działa na wszystkich poziomach struktury włosów. 
  • Na poziomie komórkowym: regeneruje włosy i przywraca im naturalną elastyczność. 
  • Na powierzchni włosów: uzupełnia zniszczenia i odbudowuje ochronny, lipidowy film, przywracając zdrowy wygląd i piękny połysk włosów.

 Produkty powstaly przy wspolpracy z Claudia Schiffer, co jak wiadomo nie daje nam gwarancji na to, ze produkty beda rewelacyjne ale zawsze jest taka mozliwosc. Claudii zawdzieczamy takze zapach produktow z tej serii. Z nutami swiezych owocow i delikatnych kwiatow, ktore dopelniaja zmyslowe aromaty bialego pizma, drzewa sandalowego i wanilii. Dosc dlugo utrzymuje sie na wlosach.


 Zdecydowalam sie na szampon wzmacniajacy. Choc tak sie jeszcze zastanawiam nad tym dodajacym objetosci i jak ten dalej bedzie sobie tak dobrze radzil, to moze faktycznie sie skusze. 

Wg producenta: Specjalna formuła linii Mineral Strength wypełnia i wzmacnia wewnętrzną strukturę włókien włosów sprawiając, że stają się odporne na uszkodzenia. Obecna w formule sól morska zawiera duże ilości mikroelementów dla odporności na uszkodzenia odpowiadającej sile minerałów. Linia składa się z szamponu i lekkiej odżywki w sprayu, która zapewnia odpowiednią pielęgnację i ułatwia rozczesywanie włosów.


 Szampon ma kremowa konsystencje, nie przelewa sie przez palce. Jak juz pisalam wyzej, mi osobiscie zapach bardzo sie podoba i uzywanie go to sama przyjemnosc. Szampon nie zrobil mi kuku. Uzylam go juz pare razy i gdyby mi szkodzil, to mialabym juz pproblemy ze skora... na szczescie nic takiego sie nie stalo. Wlosy po umyciu sa miekkie i przyjemne w dotyku a po wyschnieciu nie mam siana. Czy faktycznie jakos te moje nedzne kudelki wzmocni to wyjdzie w praniu ;)


 Odzywki z tej samej lini nie wzielam, mam inne produkty tego typu, ktore musze zuzyc. Skusilam sie za to na BB Beauty Balm 7 w 1 z lini Omega Repair. Nazwe i zbieznosc z bebikami pomijam, jak widac wszyscy chca zarobic na jej popularnosci.


 Wg producenta: Linia Omega Repair powstała z myślą o włosach zniszczonych i osłabionych. Niezwykle bogaty w składniki odżywcze olej omega odbudowuje zniszczone włosy na poziomie komórkowym i przeciwdziała rozdwajaniu się końcówek. Balsam ma dziananie odżywcze, regenerujące, upiększające, wygładzające.


 Mamy tu 100ml w buteleczce z wygodna pompka. Zapach ten sam, wiec mozna bez problemu uzywac produkty z roznych linii, bez obawy, ze orgia zapachow przyprawi nas o migrene. Balsam jest kremowy i dosc gesty. Ilosc jaka widac na zdjeciu spokojnie wystarcza na cale wlosy i oczywiscie nakladam od polowy wlosow. Glownie jak sa wilgotne, choc na suche tez mozna. Wiadomo z tego typu produktami latwo przesadzic i wtedy na pewno obciaza wlosy, szczegolnie te cienkie. To juz kazda osoba musi sobie poprobowac jaka ilosc bedzie jej odpowiadac.


U mnie sprawdza sie calkiem dobrze. Koncowki mi sie nie pusza i sa dobrze odzywione. Ostatnio siegam po ten balsam chetnie. Uzywam razem z szamponem i nie musze nawet siegac po Liese, wlosy daja sie bez problemu rozczesac. 

***

Wstepnie moge powiedziec, ze zostalam pozytywnie zaskoczona i mam ochote na dalsze testy. Wiadomo wielu osobom bedzie pasowac, innym nie bedzie... jak w przypadku kazdego innego kosmetyku. Jak bedzie nam sie dalej ukladac, to sie okaze... na pewno sie z wami podziele wrazeniami w denkowym poscie :)


czwartek, 20 lutego 2014

Biovax intensywnie regenerujaca maseczka :)

 Dzis bedzie kolejny produkt, ktory dla wiekszosci z was nie jest niczym nowym ale ja do tej pory nie mialam z nimi stycznosci. Musze przyznac, ze wybor jest niezly i wcale nie tak latwo bylo mi sie zdecydowac. Po dluzszym dumaniu kupilam dwie. Jedna zaczelam uzywac, wiec mysle, ze nalezy jej sie pare slow. Tym bardziej, ze nasze pierwsze "spotkanie" nie bylo latwe ;)


 Intensywnie Regenerująca Maseczka do włosów słabych ze skłonnością do wypadania. 

Dzięki zawartości naturalnych olejów i ekstraktów:
  • 100% sok z aloe vera intensywnie odżywia cebulki, chroniąc włosy przed nadmiernym wypadaniem. Wpływa korzystnie na rozdwojone końcówki i skutecznie zmniejsza łamliwość włosów.
  • Kompozycja olejku ze słodkich migdałów oraz miodu silnie nawilża, zmiękcza i odżywia włosy, nadając im piękny połysk.
  • 100% ekstrakt z henny ułatwia aktywnym składnikom wnikanie do wnętrza włosa i jego cebulki.

W opakowaniu mamy 250ml, dodatkowo dolaczony byc czepek wspomagajacy. Produkt jest wg producenta przyjazny alergikom. Nie zawiera SLS, SLES, parabenow i glikolu propylenowego. Maseczka ma wzmocnic wlosy, zmniejszyc wypadanie, odzywic, zregenerowac, nawilzyc, nadac polysk... czyli same cuda.


 Schody zaczely sie przy pierwszej probie otwarcia. Z boku opakowania mamy... hmmm... jedyne co mi przychodzi do glowy to dzyndzel :P (tak to jest jak sie o 12 w nocy posty pisze). Sposob otwierania na pewno jest wam znany, wiec sie nie bede rozpisywac. W kazdym razie mi sie to odlamalo zanim sie zabralam za otwieranie. Ja nie wiem czemu to musi byc zabezpieczone jak radziecka konserwa.


 Przy uzyciu pilnika do paznokci i nozyczek biurowych udalo mi sie w koncu otworzyc to urocze opakowanie. A takze pozniej doprowadzic je do stanu uzywalnosci.


 Maseczka ma dosc lekka konsystencje, w sumie typowo maseczkowa. Zapach jest nienachalny... ani mnie szczegolnie nie zainteresowal, ani nie zniechecil. Taka ilosc jak na zdjeciu wystarczyla na moje wlosy. Nie chcialam przesadzic, bo nie wiedzialam, czy mi nie obciazy wlosow.


Uzylam ja pare razy. Przewaznie siegam po takie produkty jak myje wlosy szamponem oczyszczajacym. I musze przyznac, ze zdazylam sie z nia polubic. Plus za to, ze nie obciaza mi wlosow i na pewno nie mozna im odmowic polysku. Co do wzmocnienia i innych obietnic producenta to jeszcze jest za wczesnie, tu bede mogla cos powiedziec, jak zuzyje cale opakowanie. O ile ostroznie podchodze do masek, to po ta siegam chetnie.

SKŁAD: AQUA, CETYL ALCOHOL, CETEARYL ALCOHOL (AND) CETEARETH - 20, CETRIMONIUM CHLORIDE, ALOE BARBADENSIS LEAF JUICE, AMYGDALUS DULCIS (SWEET ALMOND) OIL, ACETYLATED LANOLIN, GLYCERIN, LAWSONIA INERMIS EXTRACT, MEL (HONEY) EXTRACT, PARFUM, BENZYL ALCOHOL (AND) METHYLCHLOROISOTHIAZOLINONE (AND) METHYLISOTHIAZOLINONE, CITRIC ACID, LINALOOL, POTASSIUM SORBATE, SODIUM BENZOATE, C.I. 42090

czwartek, 13 lutego 2014

Shiseido Adenogen... wrazenia :)

To, ze od dluzszego czasu szukam czegos co porzadnie wzmocni moje kudelki nie jest niczym nowym. Ostatnio opisywalam wam odzywke do wlosow z firmy Revitalash i o ile dzialanie bylo, to jednak fatalna wydajnosc i kosmiczna cena spowodowaly, ze szukam dalej.

 Szukajac informacji w sieci trafilam na adenozyne, ktora to podobno ma byc bardzo pomocna w przy tego typu problemach. Mi nie wypadaja wlosy w duzych ilosciach, powiedzialabym, ze to akurat trzyma sie w normie. Problemem jest to, ze z wiekiem ale ile mam lat wiadomo... jest ich coraz mniej. I prawde mowiac do 30 nie mialam problemu ale z kazdym kolejnym rokiem mialam wrazenie, ze wyglada to coraz smetniej. Jakby nie bylo az takiej sklerozy nie mam i pamietam jak wygladaly moje kudelki wczesniej. Dlatego postanowilam dzialac, bo z tego co widze w pracy, bardzo wiele kobiet z wiekiem traci na gestosci wlosow, nie jest to tak ekstremalne jak u facetow ale niestety prawdziwe. I albo ma sie szope jak lew i bez wzgledu na wiek nie ma sie problemu albo przy cienkich wlosach z wiekiem jest coraz cieniej ;)

Wracajac co adenozyny doczytalam sie, ze do 2018 patent na kosmetyki z tym skladnikiem ma Shiseido. Choc mozna trafic na produkty innych firm, to jakby nie bylo wszystko zaczelo sie w laboratoriach Shiseido i stwierdzilam, ze do tej firmy mam zaufanie, wiec sprobuje. Ogolnie ciagle przwija sie, ze jest to produkt dla panow... jednak na opakowaniu ani w ulotce nic takiego nie jest napisane i produkty z adenozyna dzialaja tak samo u obu plci.

Adenozyna wystepuje naturalnie jako skladowa lancucha DNA, wzmacnia korzen wlosa i zapewnia doskonale srodowisko dla rozwoju komorek wlosa. Masujac skore glowy (przy nakladaniu preparatu) poprawiamy mikrocyrkulacje.  


Duzym plusem jest tutaj zawartosc i wydajnosc i o wiele nizsza cena (porownujac do RevitaHair). Tu mamy 150 ml produktu w cenie ca. 65,00€. Owszem to tez nie jest malo ale ten produkt jest tez o wiele bardziej wydajny.


 Ja go uzywam co drugi dzien wieczorem... jestem przy koncu trzeciego miesiaca i moze doszlam do polowy. Z tym, ze tutaj nie musze tak szalenie uwazac i spokojnie moge rozprowadzic plyn po calosci.


Z tym, ze w sumie oprocz adenozyny nie ma on specjalnie skladnikow odzywczych ale to jest mi akurat obojetne, najwazniejsze zeby dzialalo tak jak powinno. 


Aktualnie (w Japonii) pojawila sie tez wersja dla pan, ktora wlasnie oprocz adenozyny ma jeszcze jakies dodatki. Zawartosc to tez 150 ml, dlatego sobie kliknelam zeby moc porownac, ktora wersja sobie lepiej poradzi. Wiadomo z Japonii bedzie to troche szlo i pewnie utknie w celnym, wiec do tego czasu zdaze zuzyc to opakowanie co mam.


No wlasnie... bo to chyba i tak jest najbardziej interesujace, czy w ogole sobie radzi. Producent zaleca uzywac 4 do 6 miesiecy w celu uzyskania najlepszego efektu. Ja jak juz pisalam jestem pod koniec trzeciego i efekty widze. Powoli ale wiadomo, takie produkty potrzebuja czasu. Moja skora toleruje ten tonik jeszcze lepiej jak Revite i mam wiecej baby kudelkow... do tego rosna dosc szybko. Moze jeszcze lepsze efekty uzyskaloby sie stosujac dwa razy dziennie ale niestety jakbym miala tak uzywac, to musialabym codziennie myc wlosy, bo nie da sie przy dlugich nalozyc to tak, zeby nie dostalo sie tez na same wlosy. W kazdym razie ja jestem zadowolona i mam nadzieje, ze bedzie jeszcze lepiej. Stosuje regularnie co wcale nie jest takie proste, bo ja i regularne uzywanie czegokolwiek nie za bardzo mamy po drodze ;)


czwartek, 19 grudnia 2013

szampon Alterna... pierwsze wrazenia :)

 Pare miniaturek (takich bardziej do stylizacji) trafilo mi sie kiedys w boxach z dougiego ale przez dlugi czas chodzilam kolo tej firmy i nie moglam sie zdecydowac. Moze tez dlatego, ze w koncu znalazlam szampon drogeryjny, ktory mi nie robi krzywdy... mowa oczywiscie o Aussie ale tez nie moge go uzywac non stop. Musze miec cos innego, powiedzmy zamiennik taki troche bardziej naturalny, coby mi sie skora na glowie nie narowila ;) ... i odpukac musze przyznac, ze nareszcie mam spokoj i wszystko pod kontrola.


 Ten szampon ma bardzo dobre opinie na stronie dougiego. Dlatego tez postanowilam zaryzykowac i kupilam. I to byla bardzo dobra decyzja :)


 Alterna BAMBOO Abundant Volume Shampoo (250 ml) 
Delikatny szampon do codziennego użytku, zwiększający objętość włosów. Łączy walory wzmacniające czystego organicznego ekstraktu z bambusa i stymulujące właściwości bogatego w składniki odżywcze organicznego korzenia Maca. Wolny od siarczanów i chlorku sodu, delikatnie oczyszcza, nawilża i energetyzuje włosy, nadając im świeży i mocny wygląd. Posiada eko-certyfikat.

Główne składniki pielęgnacyjne:
• organiczny ekstrakt z bambusa,
• organiczny korzeń MACA,
• ekologiczny olejek Kendi (źródło niezbędnych, nienasyconych kwasów tłuszczowych OMEGA 3, OMEGA 6 i OMEGA 9 oraz przeciwutleniaczy),
• tokoferol (antyoksydant, chroni komórki przed utleniaczami. Bierze udział w dostarczaniu składników odżywczych do komórek. Uzupełnia naturalny poziom lipidów, wygładza włosy).
 
Nie zawiera: parabenu, glutenu, ftalanów, olejów mineralnych, parafiny, DEA (stabilizator - odpowiedzialny za działanie pieniące, substancja szkodliwa chemicznie dla środowiska), TEA (substancja myjąca), PABA. 
 Moje wrazenia: jak najbardziej pozytywne. Szampon jest gesty, przynajmniej nie przecieka mi miedzy palcami... co przy tej cenie jest zdecydowanie plusem. Uzylam go pare razy i wydaje mi sie, ze wydajnosc tez jest w porzadku. Nie zauwazylam szalonego ubytku i nie musze zbyt duzej ilosci zuzywac na jedno mycie. Opakowanie znane juz na pewno wielu z was (odzywki Aussie) ale tu przynajmniej po przekreceniu nakretki butelka jest zamknieta i nic sie nie moze wylac. Same opakowanie jest wygodne w uzyciu. Szampon sie pieni ale jest to tez troche inna piana, bardziej delikatna ale wystarczajaca, nie ma problemu zeby rozprowadzic go na wlosach. Zapach ma delikatny i przyjemny. Ja mam wlosy cienkie, puszace sie... szampon nadaje troche objetosci, nie obciaza i cos co mnie zdziwilo, po uzyciu nie musze stosowac odzywki. Mialam obawy, ze wlosy bedzie troche bardziej zmierzwione a tu taka przyjemna niespodzianka. Zobaczymy jak dalej ulozy sie nasza wspolpraca. W radosnym optymizmie kliknely mi sie dwa kolejne produkty tej firmy, wiec pewnie jeszcze nie raz o niej uslyszycie :)


Sklad: Water (Aqua), Cocamidopropyl Betaine, Disodium 2-Sulfolaurate, Sodium Methyl 2-Sulfolaurate, Cetrimonium Chloride, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Bambusa Vulgaris Water, Wasabia Japonica Root Extract, Bambusa Vulgaris (Bamboo) Extract, Lepidium Meyenii (Maca) Root Extract, Panthenol, Glycerin, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Hydroxypropyltrimonium Honey, Paullinia Cupana (Guarana) Seed Extract, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Hydrolyzed Vegetable Protein PG-Propyl Silanetriol, Hydrolyzed Soy Protein, Rice Amino Acids, Hydrolyzed Cottonseed Protein, Silicone Quaternium-8, Lauramide MEA, PEG-150 Distearate, Methyl Gluceth-10, Polyquaternium-55, Silicone Quaternium-16, Amodimethicone, Sodium Benzoate, PEG-120 Methyl Glucose Dioleate, Panthenyl Hydroxypropyl Steardimonium Chloride, Undeceth-11, Linalool, Butyloctanol, Disodium EDTA, Undeceth-5, Aminomethyl Propanol, Limonene, Phospholipids, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Polygonum Multiflorum Root Extract, Azelaic Acid, Calcium Pantothenate, Calphostin C, Magnesium Ascorbyl Phosphate, Magnesium Salicylate, n-Carboxyethyl Butyric Acid, Niacin, Ornithine Decarboxylase, Phosphorus, Retinyl Palmitate, Threonine, Tocopheryl Acetate, Zinc Gluconate, Polyquaternium-10, Silanetriol Melaninate, Superoxide Dismutase, Hydrolyzed Pearl, Bromelain, Papain, Fragrance (Parfum).


:)