Podchodzila sroka jak pies do jeza ;)) ... tak by mozna w sumie w jednym zdanie opisac moje proby zapoznania sie z paint potami z MAC. Kupilam je (bo w sumie mam dwa) juz dosc dawno temu, po czym schowalam w szufladzie i czasami jak mi oko na nich zawisalo, to zastanawialam sie dlaczego nie zaczne w koncu uzywac. Wczoraj stwierdzilam, ze dosc tego czajenia i siegnelam po pierwszy z nich.
Chyba nikomu nie trzeba tego produktu tak naprawde przedstawiac. Czasami mialam wrazenie, ze jestes jedyna osoba, ktora ich jeszcze nie uzywala. To znaczy kiedys mialam a wlasciwie chyba jeszcze mam z jakiejs limitki ale to w sumie tylko blink blink zatopione w przezroczystej bazie, wiec na pewno nie nadawalo sie do uzywania jako cien bazowy. A taki wlasnie mialam zamiar, zeby uzywac te kremowe cienie jako baze. W ten sposob uzywa go zreszta wiekszosc osob.
Wybralam sobie jeden z bardziej bezpiecznych kolorow czyli Soft Ochre.
Bezdrobinkowy, dosc porzadnie kryjacy bezowy zoltek idealnie wyrownuje kolor powieki i niweluje drobne zaczerwienienia. To chyba jest jeden z najbardziej uniwersalnych kolorow, dostepnych w regularnej sprzedazy.
Jedyne co zauwazylam, ze trzeba z nim dosc szybko pracowac i dobrze jak powieka jest odpowiednio nawilzona.
Uzylam go wczoraj w makijazu, razem z cieniami MAC i jestem bardzo zadowolona. Nawet jezeli nie podbija specjalnie koloru, to najwiekszym plusem jest trwalosc. Trzymal sie caly dzien na powiece w niewzruszonej formie, co jest aktualnie swietnym rezultatem, dopadla mnie wscieklizna jajnikow a wtedy nic mi sie nie trzyma na twarzy tak jak powinno. Paint pot sobie z tym poradzil. Dlatego wydaje mi sie, ze sie polubimy... zobaczymy jak bedzie w przypadku innych cieni, czy tez bedzie z nimi dobrze wspolpracowal.
Soft ochre i bare study to moje jedyne paint poty. Mi zdecydownie bardziej podpasował ten drugi
OdpowiedzUsuńBede musiala sie przyjrzec temu drogiemu :)
UsuńKiedyś go pewnie kupię ;)
OdpowiedzUsuńWydaje mi sie, ze warto :))
UsuńMoże w czwartek uda mi się go pomacać :)
OdpowiedzUsuńJa kupowalam w ciemno ;)
UsuńMi sie marzy Rubenesque (?), ale po recenzji Iwetto sama nie wiem...
OdpowiedzUsuńA cos z nim nie tak ?? Bede musiala poczytac :)
UsuńJak lubisz fiolety na oku to fajnie sie pod nie sprawdza Painterly, który nie jest tak tępy i suchy jak Soft Ochre - i jest bardziej wybaczający braki w nawilżeniu ;)
OdpowiedzUsuńzazdroszczę Ci, że możesz go używać jako bazy, u mnie PP się sprawdzają we własnej oryginalnej roli czyli cienia w kremie, muszę pod nie dawać bazę, standardowo.
Nie probowalam nakladac na baze... moje powieki sa na tyle tluste, ze boje sie, ze poplynie ;) ... pod zadne inne kremowe cienie nie moge uzywac bazy :]
UsuńPainterly tez mam :)) ale jeszcze nie uzywalam
Po raz enty ja sie ciesze jak glupia, ze u mnie na wsi nie ma MACa. A ze nie lubie kupowac kolorowki przez internet, to nie bankrutuje. Baza pod cienie to moja pieta achillesowa.
OdpowiedzUsuńNo wlasnie ja niestety kocham zakupy online... u mnie na wsi nie ma kompletnie nic hehe... ;))
UsuńMam Soft Ochre na liście. Póki co uzywam Groundwork i jestem zadowolona, aczkolwiek dość szybko mi wysycha.
OdpowiedzUsuńWlasnie slyszalam, ze one ogolnie maja tendencje do wysychania :]
Usuńmam Painterly już chyba od dwóch lat :) lubię jako bazę pod cienie, w sumie tylko tak go używam i sprawuję się idealnie :)
OdpowiedzUsuńMusze mojego wygrzebac z szufladki i sprobowac... tyle osob go chwali, ze spuchne z ciekawosci hehe
UsuńKiedyś nabędę, na razie mam dobre bazy do zużycia :)
OdpowiedzUsuńJa dobijam moja z NARS i tak sie rozgladalam za czyms nowym... i tak mi sie przypomnialo, ze mam PP w szufladzie ;)
UsuńMam ten i Utterly Becoming i o ile obiektywnie patrząc są dość drogie, to mimo wszystko moim zdaniem warto mieć jakiegoś nudziaka z tej paczki - fajnie leży na oku, nie zawodzi (choć kilka dziewczyn twierdzi, że im spływa z oczu). Fajny trwały produkt!
OdpowiedzUsuńa do tego na ile wystarczają! :D
UsuńCiekawa jestem czy komus udalo sie zuzyc, zanim wysechl :P
UsuńJak był na nie szał, to się nie skusiłam, ale teraz mnie troszkę ciągnie do tych paint potów ;)
OdpowiedzUsuńJa kupilam, bo bylam ciekawa czy sobie u mnie poradza :)
UsuńMam jednego painta i planuje zakup tego odcienia właśnie:) będzie idealny do takiego szybkiego makijażu kiedy nie ma czasu na zabawę ;)
OdpowiedzUsuńJa pewnie z czasem nabede kolejne ;)
UsuńFajny kolor, będzie fajnie wyrównywał powiekę. Też chcę. Może kiedyś :)
OdpowiedzUsuńNie zajac... na szczescie sa w stalej sprzedazy :)
Usuńteż mam dwa Paintpoty Macowe i również się polubiliśmy :)
OdpowiedzUsuń:))
UsuńMam go ponad rok i zużycie niewielkie, mimo że go molestuję non stop i do tego mi nic a nic nie zasycha :)
OdpowiedzUsuńWlasnie tego sie obawiam troche... ze szybko wyschnie :]
UsuńNie mam paintpotów , ale mam jeden paint 'bare canavas' i uwielbiam .Love krowe ogromne !
OdpowiedzUsuńAz musialam sprawdzic co to... bo w zyciu nie widzialam :P ... mowisz, ze takie dobre... hmmm...
UsuńBardzo lubię Paint Pociki! Też siedzą u mnie na powiece cały dzień! Najulubieńszym był kiedyś Painterly, ale się zgubił :( Muszę go chyba znów zakupić!
OdpowiedzUsuńWychodzi na to, ze Painterly jest najbardziej lubiany... musze rozpakowac mojego :D
UsuńTo chyba najbardziej lubiany i najpopularniejszy przez to odcień ze wszystkich :)
UsuńU mnie kilka dni temu swoją premierę miał Bare Study i jestem bardzo zadowolona :-)
OdpowiedzUsuńi oby nam tak zostalo :D
UsuńBardzo lubię Paint Poty, tak jak napisałaś równie bardzo cenię je za trwałość. Mój ulubiony kolor jest trochę bling bling ;) ale ma unikalny kolor szarawego brązu - Morning Frost, niestety to limitowanka.
OdpowiedzUsuńSzarawy braz brzmi cudnie ale jak to byla limitka, to nawet nie bede szukac... bo bedzie tylko zgrzytanie zebami ;)
UsuńMnie Paint Pot wystarczył na rok stosowania, używałam codzienne, super wydajny produkt, polecam.
OdpowiedzUsuńO kurcze :)) to faktycznie szalenie wydajny :D
Usuńja kupiłam jakiś czas temu (dość niedawno) również w kolor Soft Ochre i jestem mega zadowolona, używam zarówno na sobie jak i na klientkach i trwałość jest super, na pewno dokupię też inne kolory do kufra i żałuję tylko że odkryłam go tak późno ;)
OdpowiedzUsuńJa pewnie z czasem tez dokupie, choc chwilowo uzywam Maybelline bo tez sie u mnie dobrze sprawuja :)
UsuńNigdy nie miałam do czynienia z kolorówką Mac.
OdpowiedzUsuńJa mam pare produktow ale nie wszystkie lubie... tak jak to jest z kaza inna firma :)
UsuńMam jedynie Painterly i nie wyobrażam sobie makijażu bez niego. Ten odcień jest chłodniejszy niż soft ochre. Sama mam ochotę na inne kolory.
OdpowiedzUsuńPainterly tez mam ale jeszcze go nie otworzylam :)
UsuńJa mam Painterly i Constructivist, świetnie sprawdzają się jako baza i nie wykluczam zakupu innych kolorów m.in właśnie Soft Ochre ;)
OdpowiedzUsuńJa jak na razie tez jestem zadowolona i zakup jakiejkolwiek innej bazy moge sobie darowac, PP swietnie sobie radza :)
Usuń