sobota, 9 sierpnia 2014

pierwsze podejscie do macowego paint pota ;)

 Podchodzila sroka jak pies do jeza ;)) ... tak by mozna w sumie w jednym zdanie opisac moje proby zapoznania sie z paint potami z MAC. Kupilam je (bo w sumie mam dwa) juz dosc dawno temu, po czym schowalam w szufladzie i czasami jak mi oko na nich zawisalo, to zastanawialam sie dlaczego nie zaczne w koncu uzywac. Wczoraj stwierdzilam, ze dosc tego czajenia i siegnelam po pierwszy z nich.


 Chyba nikomu nie trzeba tego produktu tak naprawde przedstawiac. Czasami mialam wrazenie, ze jestes jedyna osoba, ktora ich jeszcze nie uzywala. To znaczy kiedys mialam a wlasciwie chyba jeszcze mam z jakiejs limitki ale to w sumie tylko blink blink zatopione w przezroczystej bazie, wiec na pewno nie nadawalo sie do uzywania jako cien bazowy. A taki wlasnie mialam zamiar, zeby uzywac te kremowe cienie jako baze. W ten sposob uzywa go zreszta wiekszosc osob.


 Wybralam sobie jeden z bardziej bezpiecznych kolorow czyli Soft Ochre.


 Bezdrobinkowy, dosc porzadnie kryjacy bezowy zoltek idealnie wyrownuje kolor powieki i niweluje drobne zaczerwienienia. To chyba jest jeden z najbardziej uniwersalnych kolorow, dostepnych w regularnej sprzedazy.


 Jedyne co zauwazylam, ze trzeba z nim dosc szybko pracowac i dobrze jak powieka jest odpowiednio nawilzona.


Uzylam go wczoraj w makijazu, razem z cieniami MAC i jestem bardzo zadowolona. Nawet jezeli nie podbija specjalnie koloru, to najwiekszym plusem jest trwalosc. Trzymal sie caly dzien na powiece w niewzruszonej formie, co jest aktualnie swietnym rezultatem, dopadla mnie wscieklizna jajnikow a wtedy nic mi sie nie trzyma na twarzy tak jak powinno. Paint pot sobie z tym poradzil. Dlatego wydaje mi sie, ze sie polubimy... zobaczymy jak bedzie w przypadku innych cieni, czy tez bedzie z nimi dobrze wspolpracowal.


50 komentarzy:

  1. Soft ochre i bare study to moje jedyne paint poty. Mi zdecydownie bardziej podpasował ten drugi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bede musiala sie przyjrzec temu drogiemu :)

      Usuń
  2. Może w czwartek uda mi się go pomacać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi sie marzy Rubenesque (?), ale po recenzji Iwetto sama nie wiem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A cos z nim nie tak ?? Bede musiala poczytac :)

      Usuń
  4. Jak lubisz fiolety na oku to fajnie sie pod nie sprawdza Painterly, który nie jest tak tępy i suchy jak Soft Ochre - i jest bardziej wybaczający braki w nawilżeniu ;)
    zazdroszczę Ci, że możesz go używać jako bazy, u mnie PP się sprawdzają we własnej oryginalnej roli czyli cienia w kremie, muszę pod nie dawać bazę, standardowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie probowalam nakladac na baze... moje powieki sa na tyle tluste, ze boje sie, ze poplynie ;) ... pod zadne inne kremowe cienie nie moge uzywac bazy :]
      Painterly tez mam :)) ale jeszcze nie uzywalam

      Usuń
  5. Po raz enty ja sie ciesze jak glupia, ze u mnie na wsi nie ma MACa. A ze nie lubie kupowac kolorowki przez internet, to nie bankrutuje. Baza pod cienie to moja pieta achillesowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie ja niestety kocham zakupy online... u mnie na wsi nie ma kompletnie nic hehe... ;))

      Usuń
  6. Mam Soft Ochre na liście. Póki co uzywam Groundwork i jestem zadowolona, aczkolwiek dość szybko mi wysycha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie slyszalam, ze one ogolnie maja tendencje do wysychania :]

      Usuń
  7. mam Painterly już chyba od dwóch lat :) lubię jako bazę pod cienie, w sumie tylko tak go używam i sprawuję się idealnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze mojego wygrzebac z szufladki i sprobowac... tyle osob go chwali, ze spuchne z ciekawosci hehe

      Usuń
  8. Kiedyś nabędę, na razie mam dobre bazy do zużycia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dobijam moja z NARS i tak sie rozgladalam za czyms nowym... i tak mi sie przypomnialo, ze mam PP w szufladzie ;)

      Usuń
  9. Mam ten i Utterly Becoming i o ile obiektywnie patrząc są dość drogie, to mimo wszystko moim zdaniem warto mieć jakiegoś nudziaka z tej paczki - fajnie leży na oku, nie zawodzi (choć kilka dziewczyn twierdzi, że im spływa z oczu). Fajny trwały produkt!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a do tego na ile wystarczają! :D

      Usuń
    2. Ciekawa jestem czy komus udalo sie zuzyc, zanim wysechl :P

      Usuń
  10. Jak był na nie szał, to się nie skusiłam, ale teraz mnie troszkę ciągnie do tych paint potów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupilam, bo bylam ciekawa czy sobie u mnie poradza :)

      Usuń
  11. Mam jednego painta i planuje zakup tego odcienia właśnie:) będzie idealny do takiego szybkiego makijażu kiedy nie ma czasu na zabawę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie z czasem nabede kolejne ;)

      Usuń
  12. Fajny kolor, będzie fajnie wyrównywał powiekę. Też chcę. Może kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zajac... na szczescie sa w stalej sprzedazy :)

      Usuń
  13. też mam dwa Paintpoty Macowe i również się polubiliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam go ponad rok i zużycie niewielkie, mimo że go molestuję non stop i do tego mi nic a nic nie zasycha :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie tego sie obawiam troche... ze szybko wyschnie :]

      Usuń
  15. Nie mam paintpotów , ale mam jeden paint 'bare canavas' i uwielbiam .Love krowe ogromne !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Az musialam sprawdzic co to... bo w zyciu nie widzialam :P ... mowisz, ze takie dobre... hmmm...

      Usuń
  16. Bardzo lubię Paint Pociki! Też siedzą u mnie na powiece cały dzień! Najulubieńszym był kiedyś Painterly, ale się zgubił :( Muszę go chyba znów zakupić!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wychodzi na to, ze Painterly jest najbardziej lubiany... musze rozpakowac mojego :D

      Usuń
    2. To chyba najbardziej lubiany i najpopularniejszy przez to odcień ze wszystkich :)

      Usuń
  17. U mnie kilka dni temu swoją premierę miał Bare Study i jestem bardzo zadowolona :-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo lubię Paint Poty, tak jak napisałaś równie bardzo cenię je za trwałość. Mój ulubiony kolor jest trochę bling bling ;) ale ma unikalny kolor szarawego brązu - Morning Frost, niestety to limitowanka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szarawy braz brzmi cudnie ale jak to byla limitka, to nawet nie bede szukac... bo bedzie tylko zgrzytanie zebami ;)

      Usuń
  19. Mnie Paint Pot wystarczył na rok stosowania, używałam codzienne, super wydajny produkt, polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurcze :)) to faktycznie szalenie wydajny :D

      Usuń
  20. ja kupiłam jakiś czas temu (dość niedawno) również w kolor Soft Ochre i jestem mega zadowolona, używam zarówno na sobie jak i na klientkach i trwałość jest super, na pewno dokupię też inne kolory do kufra i żałuję tylko że odkryłam go tak późno ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja pewnie z czasem tez dokupie, choc chwilowo uzywam Maybelline bo tez sie u mnie dobrze sprawuja :)

      Usuń
  21. Nigdy nie miałam do czynienia z kolorówką Mac.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam pare produktow ale nie wszystkie lubie... tak jak to jest z kaza inna firma :)

      Usuń
  22. Mam jedynie Painterly i nie wyobrażam sobie makijażu bez niego. Ten odcień jest chłodniejszy niż soft ochre. Sama mam ochotę na inne kolory.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Painterly tez mam ale jeszcze go nie otworzylam :)

      Usuń
  23. Ja mam Painterly i Constructivist, świetnie sprawdzają się jako baza i nie wykluczam zakupu innych kolorów m.in właśnie Soft Ochre ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak na razie tez jestem zadowolona i zakup jakiejkolwiek innej bazy moge sobie darowac, PP swietnie sobie radza :)

      Usuń