sobota, 15 lutego 2014

kremowy cielaczek, czyli Dioshow Fusion Mono Matte :)


 Drugi z diorowych matow, ktory ostatnio kupilam. Idealny do 'No Make-up' wyrownuje koloryt powieki, nadajac jej swiezy wyglad. Uzywac mozna tez jako cien bazowy do nudkowych makijazy.


 Tu tak samo mamy skladany pedzelek, ktory wydaje sie na poczatku malo przydatny (ta gabeczka z cieni blink blink jest kiepska) ale jak sie uzyje, to calkiem dobrze sobie radzi.


 O konsystencji i przyjemnosci uzywania juz pisalam, wiec nie ma co sie powtarzac. Cienie trzymaja mi sie na powiece bardzo dobrze i w przypadku tego typu cieni, nie musze a wlasciwie nie moge uzywac pod nie zadnej bazy, bo wtedy makijaz mi splywa.


 Kolor to 721 Songe i jest to jak widac bez, chlodny bez ale z lekko rozowa nuta. Co akurat w przypadku powiek jest wskazane, dodaje swiezosci :)




73 komentarze:

  1. Bardzo przyjemny kolorek i fajna formuła cieni :) Ostatnio nawet macałam, ale ostatecznie się nie zdecydowałam, gdyż swoje kroki skierowałam ku salonowi MAC i tam wydałam fortunę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobrze rozumiem... w Macu mozna stracic kontrole hehe... ;))

      Usuń
    2. Zgadzam się co do Mac hehe;)

      Usuń
    3. No tak, tak ;) Chociaż ja sobie obiecałam, ze w tym miesiącu nic a nic nie kupie poza płynem do pędzli ... I co? Skończyło się na pełnej siateczce :D

      Usuń
    4. A u mnie jakos Mac nigdy jeszcze nie wygral z ulubionymi markami. Czesto, jak tam ide, wychodze z niczym :-). Jestem wiec bezpieczna ;-)

      Usuń
    5. Irena,
      Mi sie czasami cos spodoba ale potem i tak nie kupuje :P .

      Usuń
    6. To chociaż jedną markę mniej macie na swoim sumieniu w zakupowych szaleństwach :D

      Usuń
  2. Kusi mnie on strasznie,bo uwielbiam tego typu cienie. Moj Paint Pot z Mac Painterly jest w podobnym kolorze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja prawde mowiac mam dwa PP i jeszcze ich nie otworzylam :P ... mam ten co Ty i Soft Ochre :]

      Usuń
    2. Ja tez sie skusilam na Paint Pota, kolor chyba Rubensque no i uzylam dwa razy i lezy sobie. Nie umiem go dobrze rozprowadzic, a nawet na bazie kiepsko sie u mnie trzyma.

      Usuń
    3. Ja bym chyba nie wytrzymala,zzerala by mnie ciekawosc! dzielna jestes :P

      Usuń
    4. Jakos mi ciagle nie bylo po drodze ;)) a potem zapominalam... hehe...

      Usuń
    5. Jusi,
      Ja takich kremowych w ogole nie moge na bazie uzywac, tylko solo :] ... a i z rozprowadzaniem roznie bywa, w zaleznosci od firmy

      Usuń
  3. Nie powala na kolana! Wygląda jak baza pod makijaż. Mam takiego Painta z Maca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och naprawde... ja takich komentarzy chyba nigdy nie zrozumiem. Oczekujesz od cienia w kolorze cielistym zeby Cie powalil na kolana ??? Litosci :P
      albo sie taki odcienie lubi albo nie... to po prostu cielak.
      I co MAC moze takiego miec a Dior nie ?? :))

      Usuń
    2. He he he jestem za bardzo zmanierowana tym co pokazujesz, żeby docenić urok takiego biednego cielaka :-)

      Usuń
  4. Macałam go w sklepie. Ma cudowną konsystencję, lekką jak pianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ta konsystencja mnie zauroczyla :))

      Usuń
  5. Przepiękny kolor :) Jaka jest jego cena?

    OdpowiedzUsuń
  6. Desti czy Twój cień jest kremowy czy taki bardziej suchy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nielotchen... juz myslalam, ze o mnie zapomnialas ;)) :*

      Kremowy, choc one wlasciwie nie sa tak do konca kremowe a piankowe. Komiczna konsystencja ale mi sie podoba :P

      Usuń
    2. Codziennie zaczynam dzień od kawy i Twojego bloga, ale jakoś tak mało komentuję. Ja mam problem z tym cieniem, jakieś taki dziwny jest

      Usuń
    3. :*
      A co z nim nie tak ??

      Usuń
  7. Takich kolorów nigdy za wiele - przydają się zawsze, czy do do jasnych makijaży, czy tez gdy chcemy np rozetrzeć granice czegoś ciemniejszego. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokladnie :) choc ja najbardziej lubie wlasnie ot tak tylko ten cien lekko na powieke, ladnie otwiera i odswieza oko i rano nie wygladam jak zombie ;)

      Usuń
  8. Przepiękny!!! Czy dobrze tu widzę lekką lawendową nutę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tam w nim nie widze lawendy :))

      Usuń
  9. O ! i własnie takiego szukam ostatnimi czasy. Szybkiego rach ciach na codzienne wyjście z domu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez takie lubie albo wlasnie jako bazowy pod cielakowe cienie, zeby ladniej sie prezentowaly :))

      Usuń
  10. Ach, cudowny Sroczko! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Kochana widziałaś może błyszczyki z wiosennej kolekcji Dior? Jejku są piękne! A szczególnie Addict Gloss Minauderie <3 Ja sobie go zafundowałam, jest też bardzo w Twoim stylu, więc warto się mu przyjrzeć :) http://mostlysunnyblog.com/wp-content/uploads/2014/01/Dior-Minauderie-Dior-Addict-Gloss-closeup.jpg

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ladny jest... bo rozowy ;) ... ale pozostale mi sie nie podobaja :]

      Usuń
    2. Oh nie taki całkiem różowy :) taki liliaczek :) z mnóóóstwem fioletowych, różowych i delikatnie złotych drobinek.. cuuudo!

      Usuń
    3. Takie wyjatkowo ladnie prezentuja sie na ustach :))

      Usuń
  12. No ladny, ladny, na wiosne bylby dla mnie idealny :p Zerkne przy najblizszej okazji. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To limitowane cienie i prawde mowiac nie wiem czy wejda do stalej sprzedazy ale w sumie nie mialabym nic przeciwko :))

      Usuń
  13. Fajny i uniwersalny, jednak jestem zakochana w ich migoczących cieniach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych migoczacych mam jeden i tez bardzo lubie :))

      Usuń
  14. U mni na dloni byl niewidoczny. Nie wiem jak na oku ale ciezko ustalic mi przez to krycie i konsystencje, wydawala mi sie taka gumowata. Nie spodobal mi sie chociaz cielaczki ogolnie lubie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo one sa takie piankowe, bardzo wygodnie naklada sie na powieke :)

      Usuń
    2. Ja znam te cienie, mam taki bialy pylek w kremie ale te maty jakies dziwne mi sie wydaja ;)

      Usuń
  15. Fajny, taki baziaczek :) U mnie takie neutrale schodzą chyba najszybciej . Podoba mi się bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietny jest chocby po to zeby odswiezyc i otworzyc oko, jak nie chce sie nic konkretnego na oku malowac :) wyglada delikatnie ale przy tym daje super efekt

      Usuń
    2. Perfect !
      Skusiłam się ostatnio w MACu na farbkę Bare Canavas i właśnie to też cos takiego . Może być bazą i świetnie wygląda solo .
      Fajne sa takie wynalazki . Lubię to ! Ten tez bym polubiła zapewne :P

      Usuń
    3. ja mam dwa PP ktorych jeszcze w ogole nie wyprobowalam :P

      Usuń
    4. PP nie nam.Ta jest w tubce, a poty chyba w słoiczku ?
      a Ty wariatka jesteś :)))
      Ale masz rację.Tu nie sztuką wszystko pootwierać naraz i zglucieje.

      Usuń
  16. No nie... U Mężczyzny czeka na mnie nudziakowy MACowy Paint Pot Painterly, więc do posta podeszłam "już mam, tylko pooglądam" (podobny ale jednak) ale nie! Ten lekko różowy odcień jest piękny i idealnie się wpisuje w moje ostatnie makijaże, a niestety nie ma co go szukać w Painterly :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten kolor jest idealny ;)) ... podobne niby sa ale ten jest dokladnie taki jak powinien ;)

      Usuń
  17. uwielbiam go! od kiedy go mam nie używam już bazy pod cienie, w sumie kupiłam go z takim zamiarem , że właśnie zastąpi mi Paint Pot z Mac, który mi się teraz jakiś za cieżki wydaje:) świetnie się sprawdza jako baza , ale też jako "podkład" tylko do kolorowej kreski:) kocham jego piankowatą, lekką konsystencję, sunie po powiece jak ta lala :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta piankowa konsystencja jest boska, wsrod tych wszystkich kremowek na rynku, te mi sie najbardziej podobaja :))

      Usuń
  18. piękny jest! uniwersalny, będzie pasował do wszystkiego! bardzo lubię takie cielaczkowe odcienie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On sie idealnie zlewa z kolorem mojej powieki :))

      Usuń
    2. no to fajnie, bo na pewno ładnie wyrównuje koloryt i tak delikatnie upiększa :D

      Usuń
    3. chciałoby się rzec 'habben wollen' (czy jakoś tak :P) hihi

      Usuń
    4. ja juz mam :P ... Ty zawsze mozesz nadrobic ten brak ;))

      Usuń
  19. hmmm kupilam dzisia podobny cien z Maca :)))) Pozdrawiam serdecznie :))) Buziaczkiiiii

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez mam ten z maca, to w sumie juz kultowy produkt ;)

      Usuń
  20. Ladny, ale musialabym sie nauczyc uzywac tego typu produktow

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym na szczescie nie mozna sobie zrobic krzywdy ;))

      Usuń
  21. Ja mam tez takiego cielaczka z Diora, tylko ze odcien 641 Fantasie. Jest podobny, ale rozowawy :-) :-) uzywam go praktycznie codziennie :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaaa... Ten rozowy tez jest sliczny *.*

      Usuń
  22. Uważam, że warto mieć pod ręką takie bezpieczne kolory, chociażby właśnie na sytuacje, że makijaż trzeba wykonać szybko, nie ma ryzyka zrobienia sobie jakiejś widocznej szkody ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie nudkowe odcienie zawsze sie przydaja :) niby takie nic ale efekt na oku daje :P

      Usuń
  23. Świetny kolor. Bardzo lubię takie, które pasują do wszystkiego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ktore moge uzyc rano jak jestem nieprzytomna, wiedzac, ze krzywdy sobie nie zrobie ;))

      Usuń
  24. Moj cielaczek juz przylecial. juuhu! Jutro zaczne testowanie :)

    OdpowiedzUsuń