Pare miesiecy minelo od ostatniego denkowego posta, szuflada zaczela pekac w szwach, wiec doszlam do tego, ze czas najwyzszy na nowa porcje pustych opakowan. Choc musze przyzac, ze do tego typu postow najtrudniej mi sie zabrac :P
- standardowo mam pusta butelke po micelu LRP Effaclar, wczoraj skonczylam kolejna i nastepna postawilam w szafce. Uwielbiam go i bede dalej z przyjemnoscia uzywac.
- ogorkowy tonik Ziaja... kocham zapach ogorka w kosmetykach ale niestety ten tonik jest mocno przecietny oropcz tego, ze pachnie... to w ktoryms momencie przestal pachniec a zaczal smierdziec skiszona woda po ogorkach. Podziekowalam mu i poszedl w kanal. Nie bede za nim plakac.
- Skin79 BB Cleanser to produkt, ktory bardzo lubilam. Swietnie oczyszczal i zmywal wszystko co bylo do zmycia. Wydajny i przyjemny dla skory.
- dwufazowka Helenki R. ... tez nie wiem ktora, bo uzywam namietnie alczkolwiek zdradzilam z Chanelem ale o tym bedzie kiedy indziej
- Kiehl's Midnight Recovery Concentrate bardzo lubie i moja skora tez. Gdyby nie to, ze dostalam go kiedys w BoB to pewnie nigdy bym sie o niego nie potknela. Wydajny szalenie i zdecydowanie robi skorze dobrze. Ja go uzywalam solo bez zadnych dodatkowych kremow... zreszta pisalam juz o nim, wiec jak cos to mozna poczytac.
- Baviphat Strawberry Toxifying Mask i Peach All in One Peeling Gel dwa azjatyckie produkty w uroczych opakowaniach. O ile bardzo lubilam maseczke pomidorowa maseczke TM, tak te dwie nie zrobily na mnie niestety szczegolnego wrazenia. Owszem uzywalam, krzywdy mi nie robily ale tylka nie urwalo i nie oplaca sie sciagac z Azji, mozna znalezc cos innego.
- Alverde Haut und Badeöl Vanille Chai to swietny olejek, ktory uzywam do kapieli. Ogolnie wszystkie olejki dodaje do kapieli, bo tam mi zdecydowanie lepiej sluza.
- Joanna zel pod prysznic miniaturka, dosc dobrze wam znane... zel jak zel... myje ;)
- ukochana sol do kapieli Kneipp z arnika, ulga dla moich zmeczonych kosci i miesni
- Yves Rocher zel pod prysznic o zapachu kawy. Tak... zel kupuje dla tego zapachu, jest po prostu boski
- Tolpa body pro - kreator jedrnej skory to produkt z ktorym musialam sie oswoic. Lubie to jak wygladza skore, czy powoduje ze staje sie bardziej jedrna hmmm... wiadomo nie za bardzo, moze jak sie polaczy to ze sportem to bedzie dzialac wspomagajaco ale sam z siebie cudow nie zdziala. Mimo wszystko przyjemnie sie go uzywalo a przyzwyczaic musialam sie do zapachu. Bardzo ale to bardzo specyficzny i na poczatku mi przeszkadzal, tym bardziej ze sie na mojej skorze jeszcze jakis czas utrzymywal. Pozniej jakos tak sam z siebie przestal mi przeszkadzac, wiec polubilam go jeszcze bardziej.
- The Body Shop maselko i peeling do ciala z limitowanej swiatecznej edycji Cranberry. Mam jeszcze zel pod prysznic i pewnie kiedys go zmecze. Moj problem z produktami TBS polega na tym, ze o ile te zapachy w opakowaniach czasami do mnie przemawiaja, tak potem bardzoe szybko przestaja mi sie podobac. Ogolnie wiekszosc ich mazidel po prostu mi smierdzi. I czesto widzac zachwyty nad jakims produktem wacham go w sklepie i odstawiam na polke. Kompletnie mi nie podchodza i tak jest z 90% kosmetykow, wiec po prostu sobie darowalam co pewnie tez widac, bo TBS coraz rzadziej pojawia sie na blogu.
- Coconut Island miniaturka zelu pod prysznic/planu do kapieli... boski kokos co tu duzo mowic ;)
- Lee Stafford suchy szampon dla ciemnowlosych... moj ukochany od dawna, to juz tez kolejne opakowanie. Jak dla mnie jest to najlepszy suchy szampon
- dwa szampony Phyto... Phytoprogenium (do wlosow normalnych) i Phytorhum (do wlosow delikatnych). Ja lubie szampony tej firmy, oczywiscie nie wszystkie ale po prostu sluza mojej fanaberyjnej skorze na glowie i na pewno bede do nich wracac, bo sa wydajne i cene maja u mnie w porzadku, wiec jak mi skora zaczyna sie narowic, to wtedy do nich wracam.
- Schwarzkopf Seah z serii profesionalnej, to szampon gleboko oczyszczajacy. Jest dobry ale ja zdecydowanie wole DC Bonacure o ktorym juz pisalam. Sa delikatne dla skory i wlosow a przy tym dobrze oczyszczaja.
- Dabur Vatika maseczka Virgin Olive miala byc taka dobra... same ochy i achy... no coz mi niestety nie podeszla. Glownie dlatego, ze nie widzialam jakis efektow, ktore by mnie sklonily do polubienia sie z tym produktem. Uzywalam glownie po szamponie oczyszczajacym, bo wiadomo maseczka jest wtedy wskazana ale pod koniec to juz naprawde walczylam ze sobia zeby ja uzywac i ciesze sie, ze sie skonczyla
- Essence krem do rak z zimowej limitowanki, przyjemnie pachnie ale dla mnie za slaby
- MAC plyn do mycia pedzli, moze to nie jest tak do konca pielegnacja (moja) ale jak dla mnie najlepszy produkt do szybkiego czyszczenia pedzli i kolejna butelka jest juz w uzyciu
- zmywacz do paznokci z Astora uzywam juz dobre 5 lat i jest to dla mnie najlepszy i przede wszystkim nieniszczacy mi paznokci pomimo zawartosci acetonu, bo wersja bez jest slabsza i za nia nie przepadam
- ukochana pianka/zel do golenia Gillette Avocado Twist
- rownie ulubiona pasta do zebow Crest, chociaz ta akurat dla mnie byla za mocna i zdecydowanie wole standardowa. Nic tak dobrze nie czysci mi siekaczy, likwidujac przy tym kamien i osad. Nawet jezeli musze ja sciagac z usa to dalej bede kupowac. Te olbrzymie tuby wystarczaja tez na dosc dlugo a uzywamy wspolnie ze slubnym.
- Scholl krem do stop, ktory musi byc w mojej szafce nocnej, ja po prostu bez tego kremu nie moge ;) ... tak samo jak mam manie kremowania rak, tak na noc smaruje stopy.
- Dior Skinflash Primer to baza, z ktora dosc dlugo nie potrafilam sie zaprzyjaznic ale jak w koncu nam sie udalo to pokochalam szalenczo i lepszej po prostu nie ma :P ... kolejna jest juz w sroczym kuferku
- Guerlain Noir G czyli wklad do trumienki... na razie mam inny tusz od G, ktory czeka na swoja kolej ale do tego pewnie kiedys w wroce i to nie tylko dla tego boskiego zapachu brzoskwin. Po prostu jak dojrzal to swietnie wygladal na moich rzesach, noszenie go to czysta przyjemnosc. Jedyne co moglabym mu zarzucic to to nie do konca funkcjonujace opakowanie, plastik od wkladu jest za miekki i ze tak powiem gwint mu sie wyrabia przy zakrecaniu i potem sie rusza w trumience :D
***
I do nastepnego denka :*








