niedziela, 16 czerwca 2013

essiakowy szarak z mieta ;)


 Ostatnio jakos nie mam zamilowania do malowania paznokci. Choc pewnie wiaze sie to z przewaga dni pracujacych i pojedynczymi dniami wolnymi... i jakos w tym wszystkim nie znalazlo sie zbyt wiele chwil na zabawe z paznokciami.


 Ale jak malowalam pazurki to przewaznie siegalam po lakier Essie z LE Madison Ave-Hue a dokladnie po uroczego mietowego szaraka "maximilianstrasse her". Kolor taki typowy moj i bardzo mi sie podoba to jak sie prezentuje na paznokciach :)


Jak zwykle dwie warstwy. Lakier naklada sie przyjemnie i bezproblemowo, jest kremowy... nie za rzadki i nie za gesty. Ciagle jestem zadowolona z Seche Vite i polysku jaki daje. Co do trwalosci to jak zwykle nie moge sie wypowiedziec, bo u mnie lakiery niezbyt dlugo pozostaja na pazokciach i nie ma to nic wspolnego z ich jakoscia a moja praca. 


:) 


27 komentarzy:

  1. Uwielbiam Essiaki, a szaraki to już wogóle rewelacja ;-)
    Fajny ten odcień, bo taki nie do końca zdefiniowany :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieźle wygląda, co prawda nie mój kolor! Ja ostatnio zauroczyłam się niebieskim Essiakiem Lapiz Of Luxory :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas się czaję na sławne Essiaki:)Pozdrawiam z Berlina!Obserwuję i zapraszam: http://enitdj.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  4. ten jest bardzo fajny, kolor inny taki bardziej niespotykany ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. kolor boski, choć ja ostatnio bardziej w róż idę :-)
    mamy odwrotnie z tym malowaniem, u mnie się zdarza dzień bez lakieru raz na 2 tygodnie ostatnio :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny kolor:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  7. wielbię szarą miętę .Na moich łapach dobrze leży ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolor co prawda nie z mojej bajki, ale wielu wielbicielkom podobnej tonacji z całą pewnością przypadłby do gustu, bo wygląda sympatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kolor jest świetny :) ostatnio kupiłam sobie tradycyjny szary lakier Essie, ale takim z dodatkiem mięty też bym nie pogardziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio miałam go kupic,fajny jest:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ciekawy odcien!!, ja wczoraj wlasnie malowalam paznokcie zgnila zielenia z essie ze zgnilym zielonym akcentem z p2 :PPP #zgniloscidealna :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Interesujący i charakterystyczny kolorek!

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam ten kolorek, ale jeszcze go nie nosiłam. Na razie doprowadzam pazury do stanu używalności :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ładny, ciekawy kolor. Mam wiele lakierów ale takiego koloru nie mam:)!

    OdpowiedzUsuń
  15. kurcze, sama nie wiem.. bo niby ładniutki, niby u Ciebie wygląda interesująco.. ale u siebie go jakoś nie widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ładny, bardzo mi się podoba, myślę ze z opalenizną to w ogóle czad :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Podoba mi się:) Pewnie nie porzebuję, ale dawno mnie kolor nie zaskoczył

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolor po prostu fantastyczny...nigdy lakierów tej marki nie używałam..ale kuszą..szkoda, ze cena dość wysoka!

    OdpowiedzUsuń
  19. na paznokciach wygląda świetnie, nie jest szarakiem, to stonowany ładny kolorek :)

    OdpowiedzUsuń
  20. ładny kolorek, na zdjęciach wygląda troszkę jak niebieski.
    Uwielbiam Essiaki :D właśnie wczoraj wpadły w moje ręce 4 nowe kolorki :D

    OdpowiedzUsuń
  21. uwielbiam takie odcienie na paznokciach, ten kolor widziałam już na innych blogach i trochę inaczej wyglądał, ciekawe, jaki jest na żywo. w każdym razie coraz bardziej zakochuję się w Essie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Fajny ten kolor, ale faktycznie, na innych blogach wygladal inaczej. Chodzilam kolo niego ostatnio, bo u nas jest juz na wyprzedazy (za pol ceny), podobnie jak cala starsza kolekcja. U Ciebie wyglada bardzo zachecajaco.

    OdpowiedzUsuń
  23. Całkiem ciekawa kombinacja...

    OdpowiedzUsuń
  24. dzisiaj udało mi się go dorwać w hebe za 15 zł, od razu się rzuciłam bo wypatrzyłam go właśnie tutaj u Ciebie i wiedziałam że to kolorystyczny ideał :))

    OdpowiedzUsuń