sobota, 22 czerwca 2013

Chanel Stylo Eyeshadow w akcji... plus pare innych atrakcji ;)

 Ostatnio troszke sie obijam... nie powiem lenistwo i upaly :P ... ale to nie znaczy, ze nic sie nie dzieje na sroczym podworku. Terstuje pare roznych rzeczy i na pewno w miedzy czasie pojawia sie wrazenia z uzywania. A dzis mialam natchnienie i wlasnie wykorzystujac pare nowosci, zrobilam na szybko czarne slepie... bo w koncu obiecalam, ze taki makijaz tez sie pojawi.


 Moge sie tylko powtorzyc, ze uwielbiam te kredki i chetnie dokupilabym inne kolory jakby wyprodukowali. Na przyklad miedziany albo cudna butelkowa zielen. No coz... pomarzyc zawsze mozna a przy okazji przedstawiam kolor 57 Black Stream. Boskie jest to chlodzace uczucie jakie mamy nakladajac ta kredke na powieke. Kolor jest sam w sobie dosc intensywny, jak widac zreszta na swatchu i mozna intensywnosc stopniowac nakladajac kolejna warstwe. Trwalosc zabojcza. Kredka sama w sobie tez ma drobinki ale nie sa one specjalnie widoczne. To znaczy, ze nie mamy wrazenia, ze to czarny brokat a faktycznie czarny cien z odrobina blink blink.

 Z tym, ze dla mnie sama kredka mimo wszystko wygladala tak jakby jej czegos brakowalo. Makijaz sam w sobie jest mocny, wiec jak juz to niech ma kopa ;) ... dlatego siegnelam po kochane piatunie 029 Moonlight. Na dolna powieke uzylam troszke cienia, ktory znajduje sie w lewym gornym rogu.


Przy takim oku to nie ma litosci, wlasnie rzesy zgina chocby juz calkiem w porzadku byly i trzeba siegnac po firanki... jak szalec to szalec. Ja przytestowalam samoprzylepne rzesy Eylure nr 116. Co o tym wynalazku sadze napisze wam pozniej.


 Tak prezentuje sie caloksztalt.


Podoba mi sie ta intensywnosc :)


I pare slow na temat rzesisk. Delikatnie mowiac uwazam, ze do dupy z takim wynalazkiem. Owszem wydaje sie kuszace, nie trzeba sie meczyc z klejem i czekac az wyschnie... plus te wszystkie inne trudnosci jakie ma czesc z nas zakladajac sztuczne rzesy. Tu jest to moze proste, bo odklejamy z opakowania i przyklejamy na linie rzes. ALE... bo oczywiscie jest duze ale. Trzeba to zrobic bardzo precyzyjnie, bo jak sie je raz poprawi, to juz sie tak dobrze potem nie chca trzymac. Do tego na tym makijazu bardzo szybko zaczal mi odchodzic wewnetrzny kacik, pozatym czulam te mimo wszystko delikatne rzesy na oku. Ten pasek kleju jest dosc gruby i obkleil sie dokladnie cieniem, co pewnie zmniejszylo tez jego przyczepnosc. Do tego trudno go "polaczyc" z naszymi rzesami, bo klei sie do mojego sprzetu. Jak widac na zdjeciach ponizej, po zdjeciu rzes... sciagnelam tez klej i w opakowaniu mamy jeszcze jedna porcje. Z tym, ze ja sobie darowalam. Rzesy same w sobie sa fajnie i calkiem dobrze mozna uzyc je w tradycyjny sposob, przyklejajac na klej, ktory tam nam dobrze sluzy. Ogolnie nie ryzykowalabym od razu zakladania na jakies wyjscie, bo mozna sie nieprzyjemnie zdziwic. Lepiej przetestowac w domu i wtedy stwierdzic czy to cos dla nas. Ja w kazdym badz razie pozostane przy tradycyjnym klejeniu, bo wtedy wiem, ze rzesy trzymaja sie porzadnie.


 Bonusik ;)


Benefitowe produkty, ktore uzylam w makijazu doczekaja sie osobnego posta lub dwoch... 
wiec tu na razie nic na ich temat nie bedzie. Na ustach feverek z Lancome 383.

Zapomnialo mi sie :P ... na policzkach oczywiscie Dior Rosy Glow i calosc omiotlam prasowanymi motylami Guerlain. Brewki kredka Chanel 30.
 

42 komentarze:

  1. woow, wygladasz BOSKO. Cudowny makijaz, lovam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* ... a do tego taki banalnie prosty :D

      Usuń
  2. Śliczny makijaż, naprawdę! Zazdroszczę, bo ja nie mam ręki ani czasu ani chęci do takiego makijażu..

    OdpowiedzUsuń
  3. Sroczko, jakaś Ty piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  4. No, no :D ale pięknie wyglądasz :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie wyglądasz w mocnym makijażu oczu:) Przy tego typu rozwiązaniach warto sięgnąć po sztuczne rzęsy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez rzes to zdecydowanie czegos brakuje :)

      Usuń
  6. Coś ostatnio zaczęłam chorować na Chanel i jak dłużej będę czytać Twojego bloga to chyba mój portfel Cię znienawidzi :P Bardzo podoba mi się Twoja propozycja, nic wymyślnego czy trudnego, a bardzo precyzyjnie i efektownie! Co do sztucznych rzęs to chyba jestem jedyną osobą na ziemi, która ich nienawidzi :P pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez za rzesami nie przepadam ale nie mam takich naturalnych zebym mogla w mocnym makijazu ze sztucznych zrezygnowac :) ... najbardziej lubie polowki, bo sa delikatne :)

      Usuń
  7. Śliczne masz oczyska!!! Oj żebym ja była na tyle odważna na taki makijaż :-P

    OdpowiedzUsuń
  8. sroko Ty kocico Ty :D Bardzo Ci pasuje takie mocno oko, wyglądasz tak drapieżnie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja bardzo lubie takie oko :) az zaluje, ze 10 lat temu nie mialam takiego zamilowania do malowania, wtedy wszystko sie lepiej trzymalo ;D

      Usuń
  9. Jak ja chcialabym miec takie powieki!
    Bardzo lubie ten odcien, jest przepiekny i super trwały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie idealne to te powieki tez nie sa ;))

      Usuń
  10. Piękne ujęciae Chanelos:) Oczka cud miód. Ja mam bardzo dobre doswiadczenia z Eyelurkami, i to na wielkie wyjscie - wielki plus ale faktycznie odklejone nieco dla poprawki później moga sprawiać psikusa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uzywasz tych samoprzylepnych ??? Mnie one jakos nie przekonaly :]

      Usuń
  11. Swietna jest ta kredka!
    Mam ten sam podklad Benefit ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wow, bombowy makijaż!!! Bardzo sexy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie będę oryginalna: perfekcja! Taka butelkowa zieleń faktycznie mogłaby być kusząca.
    A Rosy Glow mi coraz bardziej chodzi po głowie, wygląda świeżo i delikatnie:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny makijaż, piękne oczy ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. rzęsy robią wrażenie, jak firanki. Masz piękne oczy i cierń też jest super :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Fiu fiu ale oczko! :))) cudnie :) w sam raz na wieczór :) te rzęsy bardzo fajne, ale znając mnie to nie umiałabym ich przykleić :D

    OdpowiedzUsuń
  17. mmmrrrraaaałłłłł.. Kochaniutka moja wyglądasz przepięknie! *.* aż mi narobiłaś chęci na tego czranuszka :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martus ja uwielbiam te kredki a do tego sa bardzo przyjemne w uzyciu :))

      Usuń
    2. to chyba przygarnę next week na lotnisku :D a masz tę różową? bo ona też taka uniwersalna się wydaje i coś mi chodzi po głowie od kilku dni znowu :D

      pe.es: lecę do Polski przez Londyn, więc jak coś, to wiesz ;)

      Usuń
    3. Znowu bedziesz w pl latawcu :))) ... kiedy i na ile ??

      Rozowej nie mam ale chetnie bym przygarnela :D ... bo teraz to ja je bardzo mocno kocham ;D

      Usuń
  18. Niestety nie jestem mistrzynia smoky i Twoim makijazem jestem oczarowana :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Ślicznie to wygląda, gdybym umiała chociaż trochę tak malować jak ty.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale spojrzenie !! piękne , głębokie te niebieskie tęczówy ! wampirzyca ! :D

    OdpowiedzUsuń
  21. cudowny makijaz! bardzo wieczorowy :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ałć.. bosko ostro, seksownie!
    Pięknie, czysto wykonane. A światło księzyca wygląda pięknie na Twoich oczach !

    OdpowiedzUsuń
  23. Nigdy nie miałam takiego ciemnego makijażu,jakoś nie mam odwagi;-)ale bardzo mi się podoba:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze mozna w domowym zaciszu cos takiego machnac ;))

      Usuń
  24. Dziekuje dziewczyny :* ... naprawde goraco polecam te kredeczki :D

    OdpowiedzUsuń