sobota, 4 maja 2013

pandorkowo... z serduszkiem ;)

Wczoraj na dobranoc zostalam zaskoczona, slubny wrocil z pracy 
i wreczyl mi czarne pudeleczko ze znanym mi bardzo dobrze symbolem.


 W srodku byl charms z kolekcji limitowanej, uroczy misiak ze zlotym serduszkiem... nie tak latwo cos o tym misiu znalezc w niecie ale w koncu mi sie udalo... "Teddy Bear Charm 791166 celebrates a unique and precious love" :)


 Tak sie prezentuje z reszta towarzystwa :)


Takie niespodzianki lubie najbardziej. Bez okazji, bez przymusu... 
ot tak... potrafia wiecej powiedziec niz niektore slowa.

:)

54 komentarze:

  1. To znaczy kochający facet...

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowny! się ślubny spisał na medal :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetnie się komponuje z resztą :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Misiek jets cudowny, tez dostałam od męża:) Uwielbiam go - jeszcze dokupie sobie emaliowanego♥

    OdpowiedzUsuń
  5. Masz rację, że takie gesty mówią najwięcej. A sam miś jest uroczy

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękna niespodzianka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jest śliczny ten miś,marzy mi się:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny jest. Też nad nim dumam i chyba jednak się skuszę w końcu :) a tak z ciekawości: to czarne pudełeczko to takie specjalne do misia w Niemczech, czy takie do wszystkiego macie?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tez sie nad tym zastanawialam, bo ogolnie do tej pory dostawalam biale ale gdzies widzialam tego miska jakis czas temu na wystawie i tez siedzial w czarnym, wiec moze ta LE dostala inne pudelko :)

      Usuń
    2. Pewnie tak, chociaż nie ukrywam: czarne pudełko podoba mi się chyba bardziej niż białe;)

      Usuń
  9. śliczny miś ;)))

    mnie coś pandorkowe szaleństwo nie pochłonęło... i całe szczęście ;)))

    OdpowiedzUsuń
  10. prosz Ślubnego uścisnąć ode mnie :-D
    bardzo bardzo się cieszę Twoją radością, to takie cudowne, kiedy ukochany mężczyzna robi takie niespodzianki :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny miś, a jeszcze bardziej pochwały należą się ślubnemu :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny! ale myślę że bardziej liczy się tu sam gest męża :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudny misiek, gest męża też zasługuje na pochwałę.

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowny! Zazdroszczę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ach <3 Choruję na Pandorkę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekny mis :) pozazdrościć Męża :D

    OdpowiedzUsuń
  17. śliczny miś.
    Ja ostatnio dostałam 100zł na wymarzony fioletowy charms, korzystając ze zniżki w salonie -10% przy płatności gotówką zapłaciłam za niego 140zł z haczykiem.
    Żałuję że nie wzięłam jeszcze bratków

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja nie teraz, to moze trafi sie kolejna okazja :))

      Usuń
  18. Ale mi sie podoba:-)fajne takie niespodzianki są:-)

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesujący blog, fajnie się go czyta.
    Ciekawa jestem, gdzie dokładnie mieszkasz, bo ja również jestem z Bawarii :-) a dokładnie mieszkam na granicy niemiecko-austriackiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieszkam w okolicy Regensburga :)

      Usuń
    2. A to napewno ładnie tam u ciebie :-)

      Usuń
    3. U Ciebie ladniej :))) ... Uwielbiam Alpy i z checia bym sie tym przeprowadzila :))

      Usuń
    4. Zawsze możesz się wybrać na wycieczkę w okolice Alp, to niecałe 200 km od Regensburga. Można przy okazji zwiedzić Salzburg :-)

      Usuń
    5. W Salzburgu bylam juz pare razy i okolice znam dosc dobrze :D ... zawsze chetnie tam jade :D

      Usuń
    6. O to fajnie że znasz Salzburg :-)

      Usuń
  20. o "justynka sbg " mieszkasz w gorach ... rewelacja ...
    mi marzy sie przeprowadzka do Rosenheim - upatrzylam sobie to miasteczko i moze kiedys marzenia sie ziszcza...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Ank, Rosenheim jest niezwykle uroczym miasteczkiem, byłam tam kilka razy, bo to ok. 70 km ode mnie. Życzę ci spełnienia tego marzenia :-)

      Usuń
    2. no ja teraz mieszkam w Monachium i mam nadzieje ze szybko sie spelni to moje marzenie ....

      Usuń
    3. Ojej, ja to bym się chętnie przeprowadziła do Monachium, bo uwielbiam duże miasta. Salzbirg jest OK, ale Müncjen kest boskie :-)

      Usuń
    4. Sorki za moje literówki ;-)

      Usuń
  21. Piękny. Specjalnie go z US sprowadzałam w taki słodkim serduszkowym pudełeczku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o kurcze... az ze stanow, chyba, ze dla pudeleczka sciagalas ;D

      Usuń
  22. a Sroczko nic nie napisalam o twoim cudownym prezencie od meza ... jest przesliczny i az swojemu pokazalam twojego posta ze mozna tak bez okazji zone obdarowac .. ha ha .. moze sie kiedys doczekam....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. moj tez nie mial tego w naturze ale szybko pojal o co chodzi ;)))

      Usuń
  23. Misiek i solo i z resztą kompanii wygląda świetnie:) pozazdrościć męża i niedźwiadka

    OdpowiedzUsuń
  24. Taki ślubny to skarb! Misiek jest cudny :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Sliczny! Tez uwielbiam takie niespodzianki! Zreszta, kto tego nie lubi?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystko zalezy od tego jaka to niespodzianka ;))

      Usuń