Seiten

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clarins. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Clarins. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2013

look... miedzy niebem a oceanem ;)





Chwilowo postanowilam pozostac w wiosenno letnich klimatach... co oznacza troche bardziej kolorowe makijaze. Jak juz ta wiosna nie moze sie zdecydowac, to przynajmniej mozna ja intensywnie przywolywac. A poniewaz mialam troche wolnego, to moglam sie pobawic.



Ten look co prawda jest bardziej letni ale wcale sie nie zdziwie, jak lato pojawi sie niespodziewanie, makijaz bedzie jak znalazl.


:)

 Uzylam chyba wiekszosci niebieskich cieni jakie posiadam, zaczelam od tego jasnego blekitu na calej ruchomej powiece a potem dodawalam coraz ciemniejsze odcienie. Z niebieskim jest tak, ze czesto fajnie wyglada w opakowaniu albo na swatchach ale niestety na oku przy rozcieraniu troche niknie. Na koniec zeby bylo bardziej morsko dodalam troche morskiej zieleni.


Tak sie prezentuje efekt moich niebieskich eksperymentow. Jak widac korzystalam z cieni Inglot, Urban Decay i Kiko. Wszystkie te cienie pokazywalam juz na blogu.


Zrobilam lekka kreske czarnym matowym cieniem UD na lini rzes, 
na lini wodnej mam tym razem p2 fantastic chrome kajal 020 wild amethyst.


 Bonusik ;)


Pozatym uzylam
  • Armani High Precision Retouch Concealer 3.5
  • Illamasqua Powder Fundation PF210
  • Clarins Mosaique Summer Bronzing Compact
  • Dior Lip Polish 002
  • Artdeco Eye Brow Pencil 4
  • Benefit BADgal lash
  • Clinique Bottom Lash Mascara

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

look... tak jakby wiosenny ;)


Zeby nie bylo ciagle w fioletach, to tym razem siegnelam po moja kolorowa paletke. Ogolnie to pomysl mialam troche inny ale jak to u mnie bywa efekt koncowy zupelnie odbiega od zamierzonego. Myslalam, zeby cos zrobic z tym zoltym cieniem ale niestety o ile na swatchu wyglada fajnie, tak roztarty na powiece praktycznie znika, zostawiajac zolty cien, ktory nie wyglada zbyt zdrowo... i ten cien jest tez powiedzmy jako baza na ruchomej powiece a na niego poszly dwa inne inglotowe cienie i odrobina Kiko (ostatni cien na swatchu).

I tak oto wyszlo cos w rodzaju wiosennego makijazu w sroczym wydaniu ;) 


 Malowalam na bazie lemon drop z TF. Jak na razie brardzo sie z nia lubie i odpukac, nie wyglada na to, zeby mi miala zrobic kuku jak standardowa wersja.

Na lini wodnej cielakowa kredka Isadora Inliner Kajal 56 blonde.


Bonusik ;)


A pozatym:
  • Skin79 The Oriental BB Line Cover
  • Illamasqua Powder Fundation PF210
  • Mac Flower Fantasy
  • Clarins Mosaique Bronzing Compact
  • Artdeco Eye Brow Pencil nr 4
  •  na ustach Kiko 501 Light Rose
  • YSL Singulier

czwartek, 21 czerwca 2012

bronzer Clarins... nie taki potwor straszny jak go maluja ;)

Na ten bronzer czailam sie jak szczerbaty na suchary. Odkad go zobaczylam na zdjeciach reklamowych w zeszlym roku, to bardzo chcialam go miec. I jak to przewaznie bywa, w ogole sie u mnie nie pojawil. Troche sobie pomarudzilam pod nosem i kiedys w koncu dalam za wygrana.

Az pokazala go na swoim blogu Urbi, poczytac o jej wrazeniach mozecie tutaj. Jak widac kompletnie jej nie podszedl i gdybym nie widziala, to w zyciu bym nie pomyslala, ze to ten sam produkt. Utlenia sie na Urbi z predkoscia swiatla i to pieknie ceglascie. Wcale sie nie dziwie, ze nie byla zadowolona. Ale mi zapikalo cos w srodku, ze skoro jej nie pasuje, to mi wlasciwie powinien :)

I tak oto zagoscil w moim kuferku.


 Clarins Mosaique Summer Bronzing Compact


 Co tu duzo pisalc. Cudna mozaika, roznokolorowa. W opakowaniu mamy 20g wiec tez z niego calkiem spory spodek. Lekko sie nabiera na pedzel i bardzo latwo go nalozyc bez robienia plam.


 Jak widac na mnie kolory wyglada zupelnie inaczej. Nie jest to moze typowy, czysty braz ale w zadnym wypadku nie robi ze mnie umpa lumpa.


 Do mojego aktualnego zoltego wygladu pasuje idealnie.


Uzylam go juz parokrotnie :) ... nikt na moj widok nie uciekal, po jakims czasie tez nic zlego sie nie dzieje i tak jak go naloze, tak tez wyglada pozniej. Pomijajac, ze sie z Clarinsem ogolnie nie lubie, to w tym przypadku wspolpraca uklada sie przyjemnie. Jak dla mnie swietny produkt i bardzo sie ciesze, ze go mam... Urbis :* 


czwartek, 24 maja 2012

przeglad sklepowy i takie tam pierdoly :)

 Poranek mialam dzis bardzo intensywny, z lekkimi wstrzasami bo obudzil mnie 20 tonowy leopard, ktory pomykal ulica bez gum na gasienicach a poniewaz do tego jechal w stadzie... to myslalam, ze mam trzesienie ziemi. Tak dla przypomnienia powiem tylko, ze mam pod okiem amikowy poligon i jak chlopcom sie nudzi, tu udaja ze maja manewry i mam przemarsz wojsk. Potem usilowalismy przekonac jaskolke, ze niekoniecznie chcemy ja za sasiadke... w miedzaczasie zadzwonil telefon, przyjechala poczta, slubny robil biale kielbaski na sniadanie... przez chwile nie wiedzialam w ktora strone sie obrocic a trzeba sie bylo zbierac, bo chcialam do Norymbergii. W celu wiadomym i zakonczonym sukcesem.

A zeby nie bylo, bo ktos juz ostatnio tesknil, oczywiscie wciagnelam dzis rozyczke.
Tak w ogole wyglada ta dosc specyficzna lodziarnia.


Dzis mialam truskawke, wanilie, jogurt i odrobine karmelu... 


 ... a zeby nie bylo Starbucks tez zaliczylam, klime mieli zalaczona, wiec sie troche pochlodzilismy zapadnieci w wygodne fotele :)

W miedzaczasie odstawilam galopek po sklepach w ramach przegladu sezonowego. I musze przyznac, ze to lato wyglada strasznie mizernie i niemrawo. Ja nie wiem... wybredna sie zrobilam czy co... ale pomimo szczerych checi nic mi sie nie podoba. Paskudne te limitowanki do tego stopnia, ze nawet nie mialam ochoty pomacac.


 Diorowe brzydactwa, no tak szpetnych piatek to nie widzialam, no chyba ze te wiosenne, bo tez uroda nie grzeszyly. Jedyne co im sie udalo to Lip Balsamy ale jeden mam i wystarczy, przy tej cenie co ze niego chca :/


Tak jak slicznie sie te pudry/bronzery prezentowaly na zdjeciach reklamowych, to w rzczywistosci slabiutko wypadaja i pomaranczka z nich wycieka.


Chanelowa wystawka rownie smetna. Pasiaki ciemne i na skorze mi sie nie podobaja.


Clarins jak ma cienka LE to ja rzuci, nie pojme polityki tej firmy. Jedyne co mnie zainteresowalo, to te zelowe pomadki, bardzo fajnie pachna i daja kolor, bo w srodku w tym zelku jest zatopiona pomadka.


MACowa w paseczki tez mnie nie porwala. Dumalam jakis czas temu nad tym pudro/rozem ale mam takie rozne cudaki z maca i te trzeba uzywac, bo niektore macowe produkty maja to do siebie, ze z czasem twardnieja :]


I tak gdyby nie te kulki... sliczne moje malenstwa i lod... i mrozona kawa, to po prostu bym sie zalamala... i tylko gdzies tam na dnie sroczej duszy, gdzie przewaznie w kacie siedzi sobie zdrowy rozsadek... dobieglo ciche westchniecie ulgi ;)

sobota, 22 października 2011

Clarins Passion Holiday 2011

Swiateczna kolekcja Clarins Passion.



Ja nie za bardzo rozumiem dlaczego, jest to kolejna firma, ktora daje swoje kolekcje wybiorczo. Ja czekalam na letnia, ktora mi sie podobala... szczegolnie bronzer. Niestety nigdy nie bylo mi dane zobaczyc go na wlasne oczy. A szkoda bo sliczny byl.

W tej LE mamy trzy produkty:
  • Teint Palette 54€
  • Ombre Minérale 4 Couleurs 07 smokey Passion 39,50€
  • Rouge Prodige 131 Passion Rose 21€






środa, 17 sierpnia 2011

Clarins kolekcja na jesien 2011

W Douglasie jest juz dostepna jesienna kolekcja 2011 firmy Clarins. Pierwsze co mi wpadlo w oko i to juz jakis czas temu to byl puder ale nie zastanawialam sie nad nim dlugo, bo myslalam, ze bedzie tak jak w przypadku letniej LE, ktorej po prostu u mnie nie bylo. Co mnie lekko zirytowalo bo czailam sie na bronzer. W kazdym badz razie jesienna kolekcje postanowiono wypuscic na rynek i teraz moge sobie podumac... szczegolnie nad cieniami, ktore mi sie podobaja. Z tym, ze musze pomacac. Nie kupie w ciemno, bo nie wiadomo jaka maja pigmentacje.


  • Colour Definition Poudre Teint Eclat 3D, cena 35,95 €


  • Ombre Minérale 4 Couleurs dostepne w 6 odcieniach, cena 39,95 €
wszystkie zestawienia kolorow mozecie obejrzec na blogu Urbi -> klik.



  • Rouge Prodige w trzech nudkowych odcieniach, cena 20, 95 €



  • Joli Rouge w dwoch soczystych kolorach, cena 20,95 €
Oprocz tego dostepny jest jeszcze tusz pogrubiajacy w trzech kolorach Instant Definition Mascara w cenie 23,95 € oraz czarny eyeliner Instant Liner za 21,95 €

piątek, 11 lutego 2011

Clarins Summer Collection 2011

Pare letnich kolekcji 2011 mozna juz w sieci znalezc... ale musze przyznac w sumie zadna mnie specjalnie nie zainteresowala... czekam jeszcze na dwie :) ... za to wpadly mi w oko dwie rzeczy z letniej kolekcji firmy Clarins.
  • Clarins Le Mosaique Bronzing Powder

  • Clarins Crystal Lip Balm (Red, Crystal Rose i Coral)

Bardzo ale to bardzo zaintrygowal mnie ten brazer... i chetnie przyjrzalabym mu sie z bliska. Ja mam jakiegos pecha do brazerow albo one mnie po prostu nie lubia, bo jeszcze nie trafil mi sie taki co dalby "wow" efekt. A naprawde wiele juz tego przerobilam w roznych zakresach cenowych. Dlatego tez jak widac w mojej dosc sporej kolekcji nie ma praktycznie ani jednego brazera. No tak... gdzies mam Clinique dwu paskowy z Almost Powder ale to tez nie jest to... i go nie uzywam :] ... w moim kuferku znajduja sie tylko rzeczy, ktore lubie i uzywam.
Reszta ginie gdzies w mrokach dziejow ;)
Druga rzecza ktora mi sie spodobala to balsam... z tego co widze ten zelowy. Pamietam, ze w jakiejs kolekcji juz sie pokazaly... albo bylo cos w tym stylu. Ten ze zdjecia... podejrzewam, ze to ten "Crystal Rose" ... wyglada naprawde ciekawie :)

piątek, 17 grudnia 2010

Clarins Blush Douceur


Jednym z produktow firmy Clarins, ktore zrobily na mnie naprawde dobre warazenie jest wlasnie Blush Douceur. W typowym srebrno - czerwonym opakowaniu mamy 5 gram rozu. Kolor tego co mam to po prostu Rose 20. Chlodny matowy roz... ktory na policzkach wyglada bardzo naturalnie. Zalaczony skosny pedzelek bardzo dobrze sie sprawuje i idealnie rozprowadza roz, ktory ma bardzo drobna teksture i czuje sie wlasciwie jak druga skora :) . Roz ma bardzo delikatny i nienachalny zapach.

Tu nalozylam troche wiecej zeby bylo dobrze widac kolor...

... ale roztarty wyglada bardzo delikatnie :)

wtorek, 23 listopada 2010

testowania mi sie zachcialo pfff


Ostatnio dostalam probke kremu Clarins Vital Light Night, probka calkiem spora 15ml... krem anti - aging... nowosc... patenty... ochy i achy... zachwalany przez producenta. Dzieki wyciagom z roslin ma odbudowac/odswiezac skore i nadac jej blasku. Na opakowaniu jak byk napisane, ze przetestowane przez dermatologow i nie zapychajace.

I ja glupia... pomyslalam... albo i nie pomyslalam :] ... produktow Clarinsa nie znam ale ogolnie chwalone... mozna przetestowac. I to byl blad. Zapchalo mnie na cacy !!! Szlag mnie rano trafil. I moglam sobie jedynie pogratulowac smarowania paszczy bez uprzedniego zapoznania sie ze skladem. Jakby nie bylo obrazilam sie na Clarinsa... wiecej nawet nie spojrze w kierunku pielegnacji tej firmy... foch... pfff...


piątek, 19 listopada 2010

Clarins NEO Pastels Spring 2011

Blush Prodige duo’s (EUR 34,75)





Palette Yeux Neo Pastels LE (EUR 43,00)


Lisse Minute Concentré Comblant (EUR 26,00)


Joli Rouge Brillant EUR 20,75


Rouge Hydra Nude SPF 6 LE (EUR 20,75)



Osobiscie lubie pastele... i lubie roze Clarins a te mi wyjatkowo wpadly w oko :)